Skocz do zawartości


Zdjęcie

atak psa - obrona


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
74 odpowiedzi w tym temacie

budo_ambull
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 782 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: atak psa - obrona

I nasunela mi sie refleksja - jakim ch... trzeba byc panem, zeby spaprac takiemu zrownowazonemu z natury psu psychike, jak to sie dzieje w Polsce?

Pozdrawiam
K_P

sporo bullowatych jakie spodykam na wystawo-zawodach spina sie z psami jak za blisko podjedzie drugi, a psy wybiegane nie wiem co jest dziwnego w bojowcach nie dajacych sobie w kasze dmuchac, niedawno na zwyklej wystawie Tosa zmiotla Doga kolo mnie i Niufek jakiegos malucha chcial dorwac ale panna skoczyla na niego, rekami objela jakby podbrzusze, powalila i przygniotla, a wazyla mniej niz on :)

szczerze nawet nie chcialbym zeby przyslowiowy labek i pitek mialy ten sam charakter
  • 0

budo_erisnay
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 115 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: atak psa - obrona
Intuicja mi podpowiada, że trenujesz bjj. Generalnie zauważam między wami podobieństwo, tak troche jak pomiedzy bokserami, no ale moze to tylko ja :roll: :lol:

Jakbyś zrozumiał to co czytasz to wiedziałbyś, że po nóż sięgam w ostatniej chwili.
To czy piesek leci mnie powąchać czy zajebać mam głęboko w poważaniu, mamy coś takiego jak prawo na tym 'dzikim zachodzie'.
A jeśli nie widzisz potencjału 'broni improwizowanej' w dobrze zaostrzonym ołówku to znaczy, że do twój marny intelekt idzie w parze z równie marną wyobraźnią.
Marny intelekt bo albo nie rozumiesz co czytasz, albo wypowiadasz sie na tematy których nie znasz :wink:
  • 0

budo_zbyszek
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 84 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Świętochłowice

Napisano Ponad rok temu

Re: atak psa - obrona
Ty jesteś naprawdę jakiś pojebany albo wyjątkowy smarkacz z Ciebie. Kto normalny zabiera ze sobą na spacer nóż ?? 8O ?? Czytam te Twoje posty i mam wrażenie że Ty chciałbyś mieć okazję jakiegoś psa zadźgać żeby móc się poczuć jak prawdziwy twardziel i na pewno nie omieszkał byś się tym pochwalić. Potrzebujesz pomocy dobrego psychologa. Z całą pewnością za chwilę napiszesz że nie rozumiem co czytam itd ale Ty na prawdę jesteś chorym człowiekiem.
  • 0

budo_erisnay
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 115 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: atak psa - obrona
OK, jestem pojebany i w ogóle, szukam problemów skrajny socjopata, bydle, cały w tatuażach, metalowa szczęka, blizna na oku długości wisły, chodzę w skórzanych spodniach, glanach, brzydko pachnę i tylko szukam czegoś do zajebania.
A teraz powiedz mi co orzeknie sąd gdy zabije Twojego psa, który nie miał ani smyczy, ani kagańca. Nie chciał mnie powąchać ani poskakać mi po nodze, ale sam go sprowokowałem, a sytuacje widzieliśmy tylko ja i tylko Ty. Co orzeknie sąd?
Co orzeknie sąd jak jakiś typek w samochodzie przed Tobą wpadnie na pomysł żeby 'sprawdzić ile jest w stanie wycisnąć na wstecznym, gdy ktos inny stoi zaledwie metr za nim'?

Uważam, że wina za tą sytuacje spadnie na właściciela psa, tak jak na gościa który 'uderzył' w tył tego nieszczęśnika który miał nieszczęście zatrzymać sie z przodu :lol:
Mam nadzieje, że już rozumiesz o czym chcę porozmawiać :wink:
  • 0

budo_warhead
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4469 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: atak psa - obrona
Nie zdazysz tego noza wyciagnac ... wynik ponizej sekundy jest srednia dobycia noza, przez osobe cwiczaca ten wariant - jednak cwiczaca na sucho - w momencie stresu ten czas sie wydluza i to znacznie, jezeli chodzi o folderek. Walke z psem nozem ? Zapomnij - co najwyzej mozesz odstraszac go i trzymac na dystans, jezeli pies wie co trzymasz w reku. Proponuje bys jeszcze raz przemyslal swoj stosunek do ostrza ... i podal swoj wiek.


Pozdrawiam

WhD
  • 0

budo_gonzo
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 434 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Kielce
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: atak psa - obrona

Intuicja mi podpowiada, że trenujesz bjj.

wystarczy przeczytać pierwszą linijkę pod avatarem

Uważam, że dobrze jest rozróżnić zagrożenie i używać odpowiednich środków.
Bo pies który chce Cię powąchać nie zasługuje na kose czy gaz. Jak ktoś pyta o godzinę to nie kopiesz go od razu w jaja, poprawiasz kolanem i dajesz dyla bo może chce Cię okraść, prawda? Tak wiec uważam, że jeśli pies zachowuje nie tak jak byś chciał zwróć uwagę właściciela (oczywiście w Twoim przypadku nie ma czasu bo musisz być szybki, zabójczy, skuteczny, właściciel jest daleko albo go nie widać albo ma Cię w du...pie).
Tak, temat brzmi: "obrona przed atakiem psa" , czytałem i nie pisze jak się skutecznie bronić bo wole czytać mądrzejszych. Po prostu mam dosyć czytania miejskich Rambo którzy każdy problem kasują, mordują i dźgają, więc zwyczajnie się ustosunkowałem do Twojego posta.

Zaletą broni improwizowanej jest to że jest...improwizowana, czyli staje się nią zupełnie przypadkowo. Jak ciągle nosisz w kieszeni zaostrzony ołówek "do obrony" to już nie jest to broń improwizowana tylko narzędzie do robienia ludziom krzywdy w brzydki sposób, to samo tani nóż który zabierasz ze sobą gdy "spodziewasz się kłopotów".
Czyli już w domu wiesz że będzie gorąco i przygotowujesz się? Może nie wychodź i tyle. Nikomu nie zrobisz krzywdy i Tobie nie zrobią, prosty rachunek, wszyscy szczęśliwi. Nosisz te rzeczy po to żeby w razie czego łatwo się było ich pozbyć bez żalu nad stratą. Tak samo robią wszelkiego typu "dresy". Ponieważ Cię nie znam, nie twierdzę, że jesteś jednym z nich ale powielasz zachowania.

pzdr gnz

ps. myślenie ma kolosalną przyszłość więc polecam je sobie i Tobie
  • 0

budo_erisnay
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 115 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: atak psa - obrona
Warhead nie mów mi czego nie dam rady zrobić ;)
Po drugie gdy piesek atakuje mam znacznie więcej czasu niż 1sek na reakcje, i jakby nie było wcale nie musze wyjść na 'flawless victory'. Bez trwałych uszkodzeń i będzie dobrze.
Po trzecie jaki kurwa folder? 8O

wystarczy przeczytać pierwszą linijkę pod avatarem

Nie musiałem czytać tej linijki... człowieka trenujacego bjj, jakos zawsze poznam po sposobie pisania i generalnie po podejsciu :lol:

Gonzo rozmawiamy tu o hipotetycznej sytuacji:
co się stanie jak zabijesz psa który Cię zaatakował? Więc stanie się tyle że nic się nie stanie :lol:
A skoro tak, to przy obronie przeciwko psu możesz zrobić absolutnie wszystko na co masz ochote pamietajac ze nie mozesz pastwić się nad psem. Ba! Ten pies nawet nie musi Cię atakować wystarczy, ze nie będzie mieć kagańca i nie bedzie na smyczy.
Wcale nie trzeba się wgłebiac w to czy pies chciał nam upierdolic noge przy szyji czy tylko chciał nas powąchać. Więc właściciele psów powinni się wykazać większym rozsądkiem niż do tej pory i zacząć trzymać psy przy nodze.

Co do mojej reakcji to tak jak mówiłem nigdy nikogo nie atakuję.
Czasami zwyzywam jakiegos niedorozwoja, krzyczącego 'on pana tylko powącha'. Bo nie życze sobie być wąchanym, oficjalnie jestem uczulony i nie mogę oddychać w poblizu psów. Co do gazu w takiej sytuacji to "lepiej jednego ukarać, niż przez zbytnie miłosierdzie dopuścić do rozkładu obyczajów". A jak do tej pory spsikałem tylko jednego psa i jedną pierdolniętą właścicielkę.

Mój ołówek służy do pisania, klucze do otwierania drzwi, a koszulka okrywa mi klatę. To że jestem świadom innych zastosowań tych rzeczy nie czyni mnie bandytą. Tak jak posiadanie nóg i rąk nie czyni mnie bandytą. Posiadanie narzędzia a jego użycie to 2 różne kwestie :]

Zaletą broni improwizowanej jest to że jest...improwizowana, czyli staje się nią zupełnie przypadkowo.

zaletą broni improwizowanej jest to że jest bronią :)

'Spodziewanie się' nie można zrównać z wiedzą na jakiś temat. Wiem gdzie mieszkam i wiem kiedy mogę się spodziewać kłopotów... o! mecz popierdolonego zagłebia z gksem i na dokladke przyjedzie jeszcze ruch chorzów czy rakow i beda grali w szachy heksagonalne, czy w piłke na 3 bramki, whatever. Zjedzie się banda kretynów i będą się napierdalać na siekiery na ulicy. Sorry ale ja w tych godzinach mam zaplanowane pobiegać nie będe siedzieć w domku i oglądać m jak milość. Jestem wolnym człowiekiem i robie to co chce i kiedy chce. Żyje w państwie więc nie łamie jego praw, ale też nie pozwole w zaden sposób ograniczyć praw, które mi się należą.
  • 0

budo_kubuś puchatek
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4530 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Skadinad

Napisano Ponad rok temu

Re: atak psa - obrona
Punisher. Ja juz milkne.
K_P
  • 0

budo_ambull
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 782 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: atak psa - obrona
Ale jak psiknoles gazem psa i wlascicielke to szybciutko tchurzliwie zwiales co, jak "prawdziwy fajtcher"

Ba! Ten pies nawet nie musi Cię atakować wystarczy, ze nie będzie mieć kagańca i nie bedzie na smyczy.
Wcale nie trzeba się wgłebiac w to czy pies chciał nam upierdolic noge przy szyji czy tylko chciał nas powąchać. Więc właściciele psów powinni się wykazać większym rozsądkiem niż do tej pory i zacząć trzymać psy przy nodze.


poczytaj - [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

ja polecam tak:

najpierw dzwonimy na policje
potem tu [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
i jednoczesnie tu [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

i potem szukamy pomocy
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] - prawniczka wolontariuszka
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] - tez znajdziemy pomocnych ludzi
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] - jak i tu

Policji zawsze podajemy duza wartosc psa i mowimy gdzie dzwonilismy, to ich zmobilizuje.

A ty panie olowek uwazaj zebys nie trafil na takiego:
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] albo
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
zaczepisz go jak spokojnie podejdzie i odgryzie ci jajeczka i oloweczek :wink:
  • 0

budo_erisnay
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 115 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: atak psa - obrona
a potem dzwonie do wujka i sprawa się skończyła.
ehh możemy sie tak kłócić w nieskończoność...

Poza tym jak zagazujesz człowieka to nie ma z tego żadnych konsekwencji /znikoma szkodliwość czynu/. A co dopiero jak pojedziesz psa, generalnie wszystkie te organizacje to chyba oddziały joemonster :lol:
  • 0

budo_zbyszek
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 84 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Świętochłowice

Napisano Ponad rok temu

Re: atak psa - obrona
To Ty laske gazem potraktowałeś :?
  • 0

budo_mrx1
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 101 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Judo

Napisano Ponad rok temu

Re: atak psa - obrona
Erisnay nie wiem jak dla innych, ale dla mnie twoje opowieści wywołują tylko uśmiech na twarzy. Sam byłem zmuszony użyć siły w obronie własnej tylko 2, góra 3 razy, więc nie jestem super fajterem.
Niemniej jednak twoje opowieści, że masz zaostrzony ołówek, który wprawdzie służy ci do pisania, ale w każdej chwili możesz go wykorzystać jako zabójczą broń są z całą pewnością przesadzone. Za dużo filmów się naoglądałeś. Oczywiście - jak komuś wbijesz ołówek w oko to na pewno zaprzestanie dalszej walki, ale to jest absurdalne na ulicy, w szamotaninie. A zwłaszcza w obronie przed psem.
Pies do ciebie biegnie, ty wyciągasz jakiś tam patyczek w postaci ołówka i co? Jak go ukujesz w skórę to prawdopodobnie w 'amoku' nawet nie poczuje, a ty już będziesz miał zaciśnięte szczęki na szyi/ręce/nodze/brzuchu.
Klucze? Co nimi zrobisz? Rzucisz i zgubisz? No chyba tylko to :lol:
Koszula? Tak, pies do ciebie biegnie, a ty szybko ukręcisz lasso z koszuli i zarzucisz mu je na szyję po czym dosiądziesz go i triumfalnie przejedziesz się po okolicy.

Wybacz, ale twoje opowieści brzmią jak wyznania kinomaniaka.

Edit:
I jeszcze to poznawanie osoby uprawiającej bjj po stylu pisania. No tak, instynkt zabójcy przecież. Śmiech na sali.

Edit 2:
Jeszcze w innym temacie przeczytałem, że mierzono do ciebie z pistoletu kilka razy. Nie no to już zrozumiałem, jesteś oficerem zielonych beretów / specnazu i na misjach rozwalasz całe dywizje pancerne za pomocą ołówka. A później tylko telefon do wujka i koniec sprawy. Tutaj niestety nikogo to nie przekonuje, najwyżej bawi. Więc myślę, że jak chcesz osiągnąć pozytywne zainteresowanie swoją osobą to wykaż się w inny sposób.
  • 0

budo_pekin
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 66 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:polska

Napisano Ponad rok temu

Re: atak psa - obrona
Ludzie mam wielką prośbę piszcie ile macie lat bo z wypowiedzi niektórych wynika że 13 :?
  • 0

budo_erisnay
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 115 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: atak psa - obrona
1. mrx1 jeśli nie trenujesz bjj, to koniecznie się zapisz :]
2. atak ołówkiem na oko jest taką samą głupotą jak w przypadku walki nożem wchodzenie /próbowanie/ w żebra 1 uderzeniem. Ołówek w takim przypadku zostaje w dłoni/nadgarstku.
Trudne nie do zauważenia, jeśli jakimś cudem w ogóle uda Ci się zachować przytomność po tym co idzie po 'dystrakcji' :roll:

To jest forum, rodzaj rozrywki, bawią Cię moje posty - ok. Ciesze się, że sprawiam Ci radość.

ps: mam 3 latka i 8 miesiecy. Coś wniosło do tematu? Nie? No właśnie :)
  • 0

budo_maleg
  • Użytkownik
  • Pip
  • 18 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: atak psa - obrona
Erisnay przede wszystkim powtórze jeszcze raz masz cholerną paranoje
ja niestety żyje w dzielnicy gdzie sporo jest dresów i gdybym miał tak
nasrane pod kopułą jak ty to już dawno bym musiał zajebać ze 30 osób wyglądających tak jagby chcieli zrobić mi krzywde bo do mnie podeszli (SICK) a wracając do walki z psem pare razy mnie goniły i wiem jak wielki jest stres(który oczywiście wszystko co robisz spowalnia)
a poza tym nie myśl sobie że będzie cie trzymał za noge a ty sobie spokojnie wyciągniesz
nóz i go zajebiesz bo sam widziałem raz pit bulla lub amstafa w każdym razie rasa do walki
znam tego psa i wiem że to spokojny fajny pies ale raz widziałem z okna jak złapał (nie wiem dlaczego) gałąż i na szczękach na niej wisiał jeżeli ma taką siłe w szczękach to pomyśl co zrobi z twoją nogą a do tego dochodzi szok po ugryzieniu i zanim zaczniesz po raz enty powtarzać to samo przzemyśl to co napisałem
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018