Skocz do zawartości


Zdjęcie

bokser vs amator


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
126 odpowiedzi w tym temacie

budo_combat
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3360 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator

No nie wiem czy tak łatwo sprowadzić do parteru, kiedyś kulej nawalił 5 strażników , a Gołota 7 ochroniarzy, a myśle że oni mieli pojęcie jakieś o stylach chwytanych bo przechodzą kursy samobrony.


:lol: O poprawiłeś mi humor.
  • 0

budo_matik
  • Użytkownik
  • Pip
  • 21 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator

Matik!
Odnośnie tematu, zależy w jakim klubie te 6 lat ćwiczył, ale jak załóżmy w Warszawskiej albo jakiejkolwiek np. Łódzkiej (którą znam dosyc dobrze) Gwardii to nie masz szans.
Zawsze można powalczyć o honor chociażby, ale on Ciebie może zabić, słowo.

Dzieki za troske jednak taki mocny to on nie jest zeby mnie odrazu zabic.

Ja to mysle tak sa zawodnicy ktorych rozwalasz jednym strzalem i idziesz dalej,
a sa tacy z ktorymi trzeba ostro walczyc i napewno trzeba przyjąć serie ciosów i morde poświęcić ale też jestes w stanie się odgryźć to nie jest tak, że ja sie nigdy nie biłem na ulicy ja się nigdy nie bilem z bokserem, karateką czy innym zawodnikiem i trodno mi bylo ocenic czego mogę sie spodziewać.
Na chwile obecna juz mniej wiecej wiem (tez dzieki wam) i w bezposrednim starciu skory bym latwo nie oddal :twisted: tylko, ze to musial by byc naprawde jakis powazny powod bo do półki mogę to walki na ulicy unikam bo nie mam czasu i kasy na lizanie ran, za to mam dwie osoby na utrzymaniu a cos ostatnio kiepsko z kaską :( i każdy dzień w pracy jest ważny.

Dziekuje wszystkim za dobre rady w sumie całe zajscie na dobre mi wyszlo i wkoncu zaczne cos cwiczyc a myslałem nad tym juz od 10 lat tylko sie zebrac nie mogle i inne glupoty mialem w glowie. Czasami musi minąc troche czasu żeby człowiek zrozumiał czego chce i co jest dla niego dobre. A tak wogle to po przewertowaniu forum od A do Z i wizytach w różnych klubach wybrałem shidokan ze wzgledu na "uniwersalność" jak równiez podoba mi sie podejście do treningów senseia Pawła Droździaka co tez jest istotne bo sam styl to tylko teoria i zasady.
Oczywiście bez waszej pomocy i ukierunkowania dalej bym tylko myslał, że fajnie jest "coś" ćwiczyć.
  • 0

budo_duncan
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 372 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator

nie bilem z bokserem, karateką czy innym zawodnikiem i trodno mi bylo ocenic czego mogę sie spodziewać.
.

Niefortunne zestawienie słów.

Styl walki, a sport walki to dwie różne rzeczy, podobnie boks i karate, pierwsze służy do walki i uczy jej, jest destrukcyjne, ostre...a karate? Hmmm... ogólnie walki z "Wschodu",w moim odczuciu to może fajna gimnastyka, ale na ulicy...Boże broń nas. Podobnie np. kick-boxing lightcontact... :roll:

Jak już chesz na jakiś uderzany sie zapisac, to kick-boxing, boks, MT.

Nie chce nikogo urazić...ale to moje zdanie i mam do niego prawo. W zadnym wypadku, nie zabieram sportom walki "Wschodu" innych pozytywów, jak choćby: podnoszenie kultury fizycznej, kształtowanie charakteru... .

P.S
Wiem, ze MT, też jest ze Wsch. :wink:
  • 0

budo_marcus73
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 393 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator
Dobra a teraz garść porad jak walczyć z bokserem :)
Dodam, że przed reprezentantami tej dyscypliny zawsze czułem respekt 8)

1) Taktyka główna: sprowadzic boksera do parteru (zwłaszcza jeżeli jesteś cięższy)
Już Rzozio to naświetlił.

Teraz jakie metody aby przejść do tego parteru:
2) wejście w nogi (musisz poćwiczyć, to wbrew pozorom nie jest takie proste!)
3) w momencie nawiązania kontaktu przy wymianie ciosów (w pozycji pionowej)
starasz się oplatać nogi wroga,
wykonując przy okazji podcięcia (judo: o-soto, ko-soto, o-uchi, ko-uchi :twisted: )

Teraz PRAWO MARCUSA:
- w momencie złapania kontaktu z wrogiem, czy to chwyt za nadgarstek, ubranie, but cokolwiek ... NIE MOŻESZ JUŻ GO WYPUŚCIĆ :!:

Chowasz brodę w pierś i dążysz do maksymalnego kontaktu!

najlepszą lekcją będzie dla Ciebie obejrzenie
paru walk Pride'a w wykonaniu Fedora

Lepszej lekcji nikt Ci nie udzieli :wink:
  • 0

budo_matik
  • Użytkownik
  • Pip
  • 21 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator
Dzieki marcus za dobre rady :twisted:

Ja też czuję respekt ale trzeba w siebie wierzyć a "na każdego kozaka może sie znaleźć lepszy kozak" 8) ostatnio moje ulubione powiedzenie. Ulica jest nieobliczlna i ludzie też więc jeżeli ofiara nie złamie się psychicznie jest wstanie odeprzeć atak agresora.
Tak sobie myslę, że powinno się juz w szkole podstawowej w ramach np. zajęc WF wprowadzić zajęcia samoobrony uczące odpowiednich reakcji w chwili zagrożenia chodzi mi o opanowanie paraliżującego strachu ale to chyba by swiadczyło o przyznaniu się "władz" do faktu, że wsród dzieci ,nastoladków jest duży poziom agresji a przecież lepiej udawać, że wszystko jest wporządku. Mam dziecko, które juz niedługo pojdzie do szkoły i przeraża mnie zachowanie dzieciaków już z podstawówki a później to tylko gorzej, ale tatuś już nauczy czego trzeba

:twisted: :twisted: :twisted:
  • 0

budo_severe
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 244 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator
Osobiście trenowałem boks z chłopakiem który opowiadał (znajomi potwierdzali) ze skasował conajmniej dwóch odważnych, którzy widząc jego 65 kg (ok 175 wzr) nie bardzo czuli respekt.Sami jak twierdzono mogli wazyc lekko około setki. On trenuje boks ok 5-6 lat w dosyć podrzędnym klubie, jednak poza treningiem zycia nie widzi. W kazdej z tych sytuacji :

1 On atakował pierwszy !
2 Przeciwnicy nie mieli pojęcia z kim maja do czynienia - wrecz zaczynało sie od użalania nad "karłem" !

Nie bał sie, działał z zaskoczenia i trafiał na jełopów kórzy w pierwszym odruchu próbowali wymieniać z nim ciosy co oczywiście nie mogło sie dla nich dobrze kończyc. I tak jest często. W naszej kulturze "bójki", jesli mozna o czyms takim mówic, nawet ucieraja sie powiedzenia odzwierceiedlajace to, w jaki sposób często ona wygląda. Mówi sie ze ktoś komuś nawkłądał garści, ktoś komuś nawrzucał, ktoś kogoś zbombardował czy spunktował. Ja czesto byłem swiadkiem solówek, w których po wywróceniu na ziemie obaj walczący kulturalnie podnosili sie i dalej toczyli bójke w stójce. Różnie bywa.

Powiem jedno; on po tych bójkach stwierdził, ze nie chciałby sie teraz z żadnym z tych gości spotkać na ulicy, bo jest przekonany ze zadnemu z nich, tym razem nie przyszło by do głowy sie z nim bawić w wymienianie uderzeń ... on na ich miejscu wziął by solidny, rozbieg, zasłonił głowę i wpadł jak czołg w "siebie". Na faceta który nie chce z Toba wymieniać uderzeń i przy tym jest duzo cięższy i sprawny chodź nie musi nic trenować ....nie wiem czy "bym coś poradził". Nie trafisz z kontry jednym dwoma ciosami, dochodzi do klinczu, misio wpada ci jak ostatnia padaka głową w brzuszek, lub potykasz sie i jest zonk !
  • 0

budo_kselos
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1657 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator

Styl walki, a sport walki to dwie różne rzeczy, podobnie boks i karate, pierwsze służy do walki i uczy jej, jest destrukcyjne, ostre...a karate? Hmmm... ogólnie walki z "Wschodu",w moim odczuciu to może fajna gimnastyka, ale na ulicy...Boże broń nas. Podobnie np. kick-boxing lightcontact... :roll:


Podejrzewam że wielu karateków ćwiczących kontaktowo by Cię zaskoczyło i odarło ze złudzeń... Fajna gimnastyka???? Też coś... Nie słyszałeś o przysłowiu:
Kop boksera
boksuj karatekę?

Na "czystego" boksera mozna polecić właśnie kopanie, np. w nogi - lowkicki a i wejście z frontkickiem, no i oczywiście, tak jak inni już radzili obalanie i parter... Generalnie zdeterminowany atak i dążenie do zwarcia, walka na dystans nie daje amatorowi większych szans...
  • 0

budo_rzozio
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 315 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:targowek

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator
severe dobrze napisal, nie ma sie czego uczepic

kselos - znac od razu, ze nie kleisz co i jak, bo baje piszesz, duncan napisal jak jest a ty dziwnosci dajesz, moze to tak widzisz ale jest tak, ze znam kilku co jak pochodzili pare lat na boks i mieli namiar na bolka, co karate albo jaka insza chinszczyzne cwiczyl i on ich myslal ze przekopie to bylo kazdy raz tak, ze bokser byl na niego na szybki, dal rade kopa sprzedac raz czy dwa i jak na dol to bokser ma nawyki, ze go trochu smyrknal a na gore to garda albo unik i jeszcze sie baleciarz nie raz wyjebal, a te 6 lat karate to chuj dalo, na serie od boksera to sie chlytko drugi bokser da rade odpedzic
  • 0

budo_duncan
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 372 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator
Kselos, podzielam zdanie rzozia (przynjamniej te fragemnty, które rozumiem...a rozumiem, juz coraz wiecej...praktycznie wszystko 8) ). Rzozio, pomijając trudnosci w komunikowaniu sie to naprawde dobry user na forum, ma wiedze tematyczna, a zarazem praktyczną.
Jęsli chodzi o konfrontacje z innymi sztukami/sportami walki to naprawde mam sie czym pochwalic...trafiłęm chyba w zyciu na wszytsko, na jakiegoś vice-mitsrza Polski w light kick-boxie, który po tym jak mnie dotknął (dosłownie) nogą, robił krok do tyłu i chował sie za garda, judoka, która mna wytarł chodnik, o opewnym "studencie" akido nawet pisać nie bede... takze na jednego... .
Jeden taki karateka (czy cos takiego?) był, miałem wtedy 18, o tyleż samo, cwiczył karate podajze od 5 czy 6 (odkad pamietam w kazdym razie :wink: ..cos koło tych lat), straszny kozak, popisy codzienne....a jak zaczął juz jeździć na zawody to ekstaza, a jakie miał zdolnosci krasomówcze :wink: (dziwne skłonnosci nie do wyzywania przeciwniów, lecz ich matek 8O .No cóż...)...chciał mnie na ulicy kopnać w głowe....

Czy wiesz co mu zrobiłem?

Do czasy, tego feralnego, dla niego uderzenia, bez ządnych problemów unikałem i jego ataków nogami, i tych nieartykułowanych wymachów rękami...ciosy i nozne i reczne były bardzo sygnalizowane, wolne, i przez nieporawnosc ich zadawania słabe.

Pewne sztuki walki są o dupe rozbic jesli chodzi o rzeczywistą walke...lecz nie jako sport jako taki. Choc ja swojego syna, prędzej zapisze na balet niz na karate...lubie jak Ci tańcerze tańcza, tak ładnie to wyglada, a i nie dra sie tak... :wink:
  • 0

budo_wr0bel
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 55 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Walbrzych

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator
hmm ..
mozebyscie sie przeszli do jakiej dobrej sekcji kk w okresie przygotowan do jakis mistrzostw ( polski, europy czy jakichstam) seniorow i powalczcie z tymi lepszymi ... powiem tyle : wolni i slabi to oni nie sa . A i dodam tez ze czesto i gesto dodawane sa treningi czystobokserskie ( karate mimo niektorych opinii ewouluje) i zawodnicy wystawiani sa do walk mt gdzie odnosza sukcesy ..
tak samo moge pojsc do slabej sekcji boksu , albo do grupy poczatkujacej - nie potrafia mocno ani szybko uderzyc -> tak samo jest w karate kontaktowym ;D .. Pewnie nei zmienilo to Waszego zdania ale coz .. musialem to powiedziec ;p
  • 0

budo_dar75
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3410 postów
  • Pomógł: 1
1
Neutralna
  • Lokalizacja:kiedyś z O, teraz z P.
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator
Kilu z przedmowców opisuje systuacje z tematu z pozycji "kapitulanckich" - amator
n i g d y nie ma szans z bokserem, jedyne wyjście to uciekać.
Matik przedstawił do rozwiązania pewien problem taktyczny, przedstawił arsenał jakim dysponuja obydwie strony. Niektórzy z wypowiadających sie tutaj zasugerowali stosowne rozwiązania. Nikt nie neguje faktu, że bokserzy są szybcy i dobrze boksują, dlatego też nie zalecaliśmy Matikowi walki na pięści, ale sprowadzenie walki do poziomu gdzie bokser nie będzie mógł wykorzystać swojej przewagi - tym poziomem jest parter. Walka w parterze, przy jednakowych umiejetnościach walczących (czy tez przy jednakowym ich braku u walczacych ) powinna zostać rozstrzygnieta na korzyść Matika dzieki przewadze masowo-siłowej. Jednakże musi to zrobić szybko, albowiem bokser najprawdopodobniej posiada ogromną przewage kondycyjną i jeżeli przetrwa pierwszy atak Matika, to w miare opadania Matika z sił szanse boksera (nawet powalonego) będą rosły.
Ogólnie zalecany dla Matika scenariusz to: szczelna garda-wjazd w przeciwnika-obalenie-młócka
Scenariusz dla boksera wersja A: trzymać dystans - punktować - jak da radę znokautować
Scenariusz dla boksera wersja B(w przypadku obalenia): spróbować wrócić do pionu
Scenariusz dla boksera wersja C(jeżeli zawiedzie scenariuszB): przykleić się do przeciwnika-poczekać az się zmęczy-a ze zmeczonym jak z manekinem, mozna zrobic wszystko
  • 0

budo_kselos
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1657 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator

(...)

A czy ja gdzieś pisałem o kopaniu w głowę na ulicy???
Lowkick kopie się w nogi, a fronkick w brzuch.... albo jaja. Czy bokser potrafi przyjąć lowkicka? Albo chronić krocze???
Poza tym cały czas mówię o trenujących karate pod formułę full-kontakt, a nie semi czy nawet light...

Rozumiem że każdy może mieć jakieś uprzedzenia - ale porównywanie Karate (czy wschodnich sztuk walki w ogóle) do baletu jest przynajmniej dziwne... i źle świadczy o autorze takich "rewelacji"!

Pozdrawiam!
  • 0

budo_combat
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3360 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator
Karate ma tyle odmian, że głowa boli. Nie należy ich oceniać bez pisania konkretnie o danym stylu. Kung-fu / sanda też do dupy? Dziwne, że wielu przedstawicieli sanda WYGRYWA z tajbokserami - bardzo dziwne (na specyficznych regułach, bez łokci - ale jednak).
  • 0

budo_duncan
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 372 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator
Kselos, chyba się nie dogadamy... .

Jasne, Combat, te style ewolułuja (gdyz sa nieudolne), robia sie bardziej...combat, ale po takim przeistoczeniu, z pierwowzorem, maja niewiele wspólnego.

A juz dodanie do jakiekolwiek walki jakieś ideologi filozoficznej, to sapecznie idei, i filozofi, i walki.


P.S
Front-kick, jest bity w brzuch? I gdzie tu problem...
  • 0

budo_lukaszki
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1032 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator

A w ogóle co to za bokser który zaczepia gości na ulicy bez powodu, takich powinno się zabijać strzałem w tył głowy.


Z powyższego wynika że kolega nigdy w życiu nie zetknął się z bokserem :)


Oj zetknąłem się i to nie raz :)

co nie zmienia mojego zdania akurat o tym przypadku - dla mnie klinicznym

Matik, kup sobie maczetę
  • 0

budo_warhead
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4469 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator
Z wlasnych doswiadczen - Bylem bardzo, bardzo oszczedzany w sparingu - idac na wymiane w uderzeniach (sparing w rekawicach)ze znacznie lzejszym zawodnikiem ktory wie o co chodzi i umie sie poruszac to samobojstwo (udowodnil mi to kolega z treningow - karateka dodatkowo dlugo cwiczacy rownolegle boks akurat on 70 kg ja 102 kg). Zaden nadzwyczajny refleks i szybkosc bez skoordynowania tego pod katem MA uderzanych nie da Ci szans ( ja po dlugoletniej szermierce ) tym bardziej ze ten lzejszy zawsze bedzie szybszy praktycznie bez szans trafienia go. Jedyna szansa to klincz wtedy mozesz trafic go z jednym gora 2 ciosy ewentualnie wykorzystac mase do obalania co i tak moze zostac przekreslone przez cios - bo taki 70 kg czlowiek umie uderzac naprawde mocno o KO nietrudno wtedy.


POzdrawiam
  • 0

budo_nightwolf
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 686 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:P-sk
  • Zainteresowania:Judo

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator

Niefortunne zestawienie słów.

Styl walki, a sport walki to dwie różne rzeczy, podobnie boks i karate, pierwsze służy do walki i uczy jej, jest destrukcyjne, ostre...a karate? Hmmm... ogólnie walki z "Wschodu",w moim odczuciu to może fajna gimnastyka, ale na ulicy...Boże broń nas. Podobnie np. kick-boxing lightcontact... :roll:

Jak już chesz na jakiś uderzany sie zapisac, to kick-boxing, boks, MT.

Nie chce nikogo urazić...ale to moje zdanie i mam do niego prawo. W zadnym wypadku, nie zabieram sportom walki "Wschodu" innych pozytywów, jak choćby: podnoszenie kultury fizycznej, kształtowanie charakteru... .

P.S
Wiem, ze MT, też jest ze Wsch. :wink:


no prosze, ale sie usmialem, strasznie jestem uczulony na tego typu teksty, bo oto spotkalem nastepnego kolesia ktory o karate wie tyle, ile telewizja mi pokazala na walkach z van dammem itp itd - to nie tak kolego, przydaloby sie poznac jakis styl zanim napisze sie takie odwazne osądy, nie chce rozpoczynac kolejnych klotni ale rozbraja mnie taka postawa, myslisz ze jak jestem z karate Kyokushin to skakalbym ci kolo glowy na ulicy? widziales chociaz jeden nasz trening, wiesz co to w ogole jest? szkoda za takie stereotypowe pojecie ma wiekszosc ludzi :evil:
  • 0

budo_bialy
  • Użytkownik
  • Pip
  • 39 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator
a ja osobiscie znam sytuacje jak nasz miejscowy bokser,fakt faktem to był junior choc trenujacy około 5 lat na ulicy został znokautowany jednym ciosem ,i sytuacja była podobna do opisywanej bokser około 65kg tamten około 100kg,no ale nic ile moge sypnac sytuacjami gdzie ci lżejsi bokserzy nokautowali tych ciezsych,chłopaki nie bijcie sie idzcie na wodke,szkoda zdrowia!
  • 0

budo_severe
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 244 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator
Duncan ..faktycznie nie ma sensu nie odgrzewać kotleta:) wejdź do dzialu karate tam jest coś na ten temat, gdzieś tak na kilkadziesiat stron postów ... :)
  • 0

budo_duncan
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 372 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: bokser vs amator
Byłem raz, na turnieju, Oyama Karate*, tazke widziałem co zwolennicy, zawodnicy karate pokauzja w ulicznych walkach, choćby...ze mna.

*Co to nie jest karate?

Cp do tego turnieju...wyszedłem, w połowie, jak jakis dwóch dorosłych facetów, zaczeło, wydawac odgłosy nieartykułowane dźwięki przypominajace wycie wyjca afrykańskieg (taka małpa). W pewnej chwilii pomyślałem: "no dobra...dzownie po gliny, niech im zrobia testy na prochy, lub coś..." Do tej pory nie wiem o co chodziło 8O
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020 : 2021 : 2022 : 2023 : 2024