Skocz do zawartości


Zdjęcie

obrona przed psem


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
91 odpowiedzi w tym temacie

budo_isma
  • Użytkownik
  • 1 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

obrona przed psem
Było, ale... Nasuwają mi się pewne wnioski.


Przede wszystkim nie chcę poruszać tematu metod obrony
przed psami o niewielkim stopniu zagrożenia - takimi, których
nawet najbardziej agresywny atak nie jest dla człowieka groźny.

Problemem jest obrona przed psem agresywnym i dużym lub silnym.


Zakładam, że nie możemy wspiąć się na żaden wystarczająco wysoki obiekt,
ani zamknąć się w jakimś pomieszczeniu i zaczekać na pomoc.


Sytuacja jest prosta - pies jest przed nami i atakuje z całą agresją i zajadłością.


Uderzenie lub kopnięcie w nos - najgoręcej polecana technika.

Czy trafienie z odpowiednią siłą w ruchomy cel wielkości kciuka
w sytuacji niezwykle silnego stresu jest rozwiązaniem skutecznym
i naprawdę godnym polecenia?


Gaz - także polecana technika.

Czy rozpylenie i trafienie strumieniem gazu, lub żelu w odpowiednie miejsce
jest w takiej chwili możliwe? Wydaje się, że w sytuacji tak gwałtownej - to raczej mrzonka.


Wiadomo - jeśli nic innego nie przychodzi do głowy, warto spróbować tych metod,
ale czy są skuteczniejsze środki, bardziej adekwatne w opisanej wyżej sytuacji?


Myślę, że podstawą jest przyjęcie założenia z walki z nożownikiem - rany są nieuniknione
i chodzi tylko o to, żeby były jak najmniej dla nas groźne i żeby zabić psa jak najszybciej,
żeby jak najszybciej móc zatamować swoje krwawienie i tymczasowo opatrzeć rany,
zanim znajdziemy właściwą pomoc.


Oceńcie, czy jest dobrym pomysłem...


Przede wszystkim chwycenie psa za gardło - krtań i tchawicę, zaciśnięcie na nich pięści,
żeby dusił się, a wyrywając się lub próbując nas gryźć ranił sam siebie, uzupełnione:

- serią ciosów pustą "ręką młotem" w nos, oczy i kark jeśli nie mamy żadnej broni;

- serią ciosów w nos, oczy i kark "ręką młotem" uzbrojoną w yawarę;

- serią ciosów nożem w klatkę piersiową, szczególnie okolice kręgosłupa;

- serią ciosów zakończoną na ostro yawarą w klatkę piersiową, szczególnie okolice kręgosłupa;

- wepchnięciem do mózgu przez oczodół lub ucho długopisa, ołówka, kawałka gałęzi,
lub czegokolwiek innego cienkiego i twardego, co mamy do dyspozycji;

- serią uderzeń głową psa o twarde obiekty np. kamienie, drzewa, krawężniki, słupy, mury, itp.

Jeśli jednak nie zdążyliśmy i pies już nas chwycił i nie puszcza, do powyższych celów
dochodzi dodatkowo krtań i tchawica, arterie szyjne i szyjny odcinek kręgosłupa.

Dodam, że pisząc "seria", mam na myśli uderzenia najszybsze i najsilniejsze
zadawane z maksymalną częstotliwością, kontynuowane bez względu na to, co robi pies,
aż do chwili, kiedy już się nie rusza...


Brutalne?


Atakujący pies ma tylko jeden cel i nie ma żadnych dylematów moralnych...


Pytanie tylko - czy są to metody dostatecznie szybkie, a jeśli nie, to jakie są szybsze?
  • 0

budo_sos
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 5566 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:urban territory
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed psem
W nibylandii wszystko zadziała ot tak... Jak duże bydle chce cie ujebać to lepiej wypierdź skrzydła i odlatuj a nie bajki piszesz
  • 0

budo_robertson
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 191 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed psem
Moim zdaniem bzdura. Jeśli pies Cię atakuje to lepiej jest go unieruchomic splatając nogi wokół jego tułowia i poprostu zadusic a następnie szybko sie ulotnic zanim wróci do siebie (o ile wróci) a nie wycisakc patyki przez ucho do mózgu... :roll:
  • 0

budo_hellfire
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2404 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Minas Morgul
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed psem
Czy jesteś w stanie nogami zadusić:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Jak to sobie wyopbrażasz - podcas gdy ty dusisz pies spokojnie czeka aż odpłynie? I jka chcesz go złapać, by Cie nie pogryzł?
  • 0

budo_dzey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2486 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z grzbietu wielblada
  • Zainteresowania:JJ

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed psem

Przede wszystkim chwycenie psa za gardło - krtań i tchawicę, zaciśnięcie na nich pięści,żeby dusił się, a wyrywając się lub próbując nas gryźć ranił sam siebie

tak, jesli tylko zdolasz go tak zlapac i utrzymac, a sam mowisz o duzym i silnym psie (mastiff, wilk, dog, rotweiller..) - choc to na pewno lepszy pomysl niz lapanie go np za noge :lol:

serią ciosów pustą "ręką młotem" w nos, oczy i kark jeśli nie mamy żadnej broni

tak, ale ja bym sie zastanowil jeszcze nad uderzeniami w .. jadra (to nie zart)

serią ciosów nożem w klatkę piersiową, szczególnie okolice kręgosłupa

czemu kregoslup? nie prosciej zakonczyc szybko walke wbijajac mu go w ucho?

wepchnięciem do mózgu przez oczodół lub ucho długopisa, ołówka, kawałka gałęzi,lub czegokolwiek innego cienkiego i twardego, co mamy do dyspozycji;

yesss.. choc z ta galezia to bym sie tak nie zapedzal..

- serią uderzeń głową psa o twarde obiekty np. kamienie, drzewa, krawężniki, słupy, mury, itp.

a nie lepiej go rzucic na ziemie, przytrzymac i skopac (polamane zebra, uszkodzone organy wewnetrzne itd..)
  • 0

budo_coeur
  • Użytkownik
  • Pip
  • 35 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Płońsk/Wa-wa

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed psem
Wszystko co wymieniles, moze poza ranami nozem nie powstrzyma psa szkolonego do walki. Bedzie walczyl nawet z dlugopisem w oku (bo pewnie do mozgu sie nie dobijesz, a poza tym, jesli kopniecie w nos za trudne, to skad pomysl o trafieniu patykiem w oko?). A utrzymanie psa z Twojego opisu za kark? Jedyna pozycja w jakiej jestem w stanie sobie to wyobrazic to Ty na czworaka, szyja psa miedzy Twoimi udami a Twoja glowa nad jego ogonem. Chyba tylko w takiej pozycji jest mozliwe by sie nie wyszarpnal, ale nadal ma duze szanse. I raczej nie zabijesz w tej pozycji, nie mowiac o komplikacjach z doprowadzeniem do niej :wink: Ergo - jesli to nie jest zwykly przybleda, tylko pies do walki - szanse czlowieka sa naprawde nikle. A najlepsza obrona, to taka jaka jest akurat dostepna - pokrywa od smietnika (moze lepiej sie w nim schowac, jak juz jest smietnik), duzy kamien, plecak (mozna sie zastawiac i podawac do gryzienia, a jak zacznie szarpac to porzucic i zwiewac), kurtka (podobnie jak z plecakiem), uksztaltowanie terenu (np pies ma trudno atakowac w gore schodow), ogolnie trzeba wykorzystac co sie da. A tak naprawde, nie warto bac sie psow, najlepiej spraw sobie wlasnego :wink:
  • 0

budo_hellfire
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2404 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Minas Morgul
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed psem

Jedyna pozycja w jakiej jestem w stanie sobie to wyobrazic to Ty na czworaka, szyja psa miedzy Twoimi udami a Twoja glowa nad jego ogonem. Chyba tylko w takiej pozycji jest mozliwe by sie nie wyszarpnal, ale nadal ma duze szanse. I raczej nie zabijesz w tej pozycji, nie mowiac o komplikacjach z doprowadzeniem do niej :wink:

Jakoś nie widze trzymania szyi i głowy psa między udami... Będzie się szarpał i gryzł, a w tej sytuacji ma blisko do jąder oraz wnętrza ud(jak dojdzie do tętnicy to zgon). Może i da sie przytrzymać tak psa, ale IMHO duże ryzyko.
  • 0

budo_d.o.m.i.n
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 57 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed psem
Oj, Dzey nie radził bym Ci uderzać psa w jądra, wiem z doświadczenia(miałem jedną przygodę z psem) że jego to na pewno nie powstrzyma a maxymalnie rozwścieczy ;)
  • 0

budo_kempex
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 134 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznań miasto doznań:-)
  • Zainteresowania:BJJ/MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed psem
lepiej ugryź :lol:
  • 0

budo_ambull
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 782 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed psem

to na pewno nie powstrzyma a maxymalnie rozwścieczy ;)

no kolega dobrze prawi tylko, ze jak charakterny pies to wszysko co zrobisz to tylko rozwscieczysz, "olowek w oko" to chyba nikt nie liczy ze to zabije psa...... zabic go jednym dzgnieciem kosa to jest sztuka i niewiem na ile wykonywalna podczas ataku, wiem ze psa mozna zadusic niewiem jak dojsc do tego pies ma bardzo umiesniony kark i taka czaszke ze jest zajebiscie twarda, kiedys kak sie gryzly psy to od uderzenia w lep lopata (ojciec zajebalz cztery razy) lopata sie wygiela, uderzenia z gory w czaszke a pies nic gryzie sie dalej, ja sprzedalem psu serie kopniec na podbrzusze (kilkanascie zamaszystych kopow bylo duzo miejsca) pomagalem mojemu psu wiec sie staralem on to na mieko przyja.
  • 0

budo_khunag
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2091 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Polska!
  • Zainteresowania:Kyokushin

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed psem

lepiej ugryź


w jądra :)
  • 0

budo_kempex
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 134 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznań miasto doznań:-)
  • Zainteresowania:BJJ/MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed psem
wy oba było by raczej problem..... i tu pojawia sie chwila zastanowiena w które :) a pies moze nasze zamyślenie nad jego jądrami wykorzystać i juz po nas :) [/quote]
  • 0

budo_zaorish
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1418 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed psem

Cytat:
lepiej ugryź



w jądra :)

Lepiej, zeby pies nie wyprzedzil Cie w tym ruchu 8O Nie daj Boze uwiesi sie, albo zacznie szarpac jak szmaciana lalka...
  • 0

budo_sos
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 5566 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:urban territory
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed psem
albo posmakują mu i zacznie żuć :)
temat raczej do zamknięcia, choć śmiechu dużo :)
A tak do tematu(który został przewałkowany wcześniej) to do niedawna u mojej babki był rotwailer, wyrośnięty już. Jak przyjeżdżałem a on w swojej klatce odrazu wychodził i patrzył to powodował we mnie niepokój. To jest bydle z ogromnym łebskiem i jakby miał mnie zaatakować to bym poprostu przepadł.
Mój wójek pracuje w ochronie(a właściwie dwóch wójków :) ) i mówił, że mają jakiś gaz, który szybko odgania psy, większego wilczura odgonił raz dwa ale takiego rotwailera... no nie wiem
  • 0

budo_dzey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2486 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z grzbietu wielblada
  • Zainteresowania:JJ

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed psem

"olowek w oko" to chyba nikt nie liczy ze to zabije psa...... zabic go jednym dzgnieciem kosa

no wlasnie zadna roznica czy to bedzie noz czy olowek - wazne zeby byl twardy i przebil sie do mozgu.. dlatego raczej nie oko - ale ucho (wiekszy cel i z boku wiec latwiej uderzyc)
a na olowek/noz/smth w mozgu nie ma mocnych..

wiem ze psa mozna zadusic niewiem jak dojsc do tego pies ma bardzo umiesniony kark

kark karkiem - dusisz albo na tchawice (brak powietrza) albo na tetnice szyjne (odciecie doplywu krwi do mozgu) wiec to czy jest umiesniony czy nie nie ma znaczenia (tak samo jak z ludzmi) - ale rzeczywiscie pozostaje kwestia jak doprowadzic do tego stanu?

czaszke jest zajebiscie twarda ... ja sprzedalem psu serie kopniec na podbrzusze

tez mam psa i tez go nie raz musialem bronic - moze nie przed super bydlakami ale raz sie nawet wilk napatoczyl wiec cos dorzuce od siebie.. wilk zaszturmowal na mojego psa - a ja wykorzystalem ta sytuacje jego braku zainteresowania moja skromna osoba i sprzedalem shota sztacheta w glowe tego wilczura.. nie powalilo go to - ale na tyle zaskoczylo i zamroczylo ze mielismy z psem czas na ewakuacje..
a kopanie w brzuch? mi jakos sie zawsze udawalo w ten sposob konczyc walke pomiedzy psami - ale jak mowie - byly to "wieksze" psy, ale nie najwieksze i na pewno nie te najgrozniejsze.. dodatkowo chodzilem w glanach co tez zwiekszalo sile bojowa.. wiec moze dlatego sie udawalo..? tak czy siak nie zawadzi sprobowac jak juz nie masz wyjscia..
choc niby w jakis policyjnych patentach czytalem ze jak nie masz jak sie ratowac przed psem to sie kladz twarza do ziemi, rece pod siebie i oslaniajace glowe i czekasz az straci toba zainteresowanie.. pare razy ugryzie (ale plytko bo nie bedzie za bardzo za co zlapac) a jako ze sie nie bronisz to nie bedzie mial motywacji do zwiekszania poziomu agresji..
no i wazna rzecz - pies to nie czlowiek - on podczas walki jest jednak latwy do wymanewrowania (schematy atakow i zachowan..) - ale o tym to moglby sie wypowiedziec ktos kto byl pozorantem dla psow i sie w to bawil profesjonalnie :D
  • 0

budo_sos
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 5566 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:urban territory
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed psem
heh czyli judowa pozycja obronna? :)
  • 0

budo_robertson
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 191 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed psem

Czy jesteś w stanie nogami zadusić:

Nogami go unieruchamiam. Dusze rękami...
  • 0

budo_montesi
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 478 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed psem
powodzenie w unieruchomianiu psa nogami... :) hahaha
  • 0

budo_domr
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 580 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed psem
Eh, bajki bajeczki. Dobrze się to czyta przy kolacji... Widzieliście wy kiedyś atak psa "bojowego", np.pita? Nieszkolonego choćby? Jezu :roll:
  • 0

budo_kempex
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 134 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznań miasto doznań:-)
  • Zainteresowania:BJJ/MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed psem
No np PLUTO :)
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017