
Od wrzesnia zacząłem ćwiczyć w swojej domowej siłowni, najpierw wiadomo powoli mięśnie przygotowac do ostarej jazdy, mniej-więcej na początku października już zaczęłem coś konkretnie robić.
Aktualnie moje wymiary (mierzone z rana, po napięciu mięśni):
waga: 85kg,
wzrost: 184cm,
biceps: 37cm,
przedramię: 34cm,
klatka: 108cm,
pas: 90cm,
udo: 61cm,
łydka: 39cm.
Rekordy:
klatka (ławeczka prosta): 74kg x 6,
uginanie przedramion: 16kg x 5.
Więc jak widać narazie nie jest źle.
Ale mniejsza o to. Od stycznia pragne zabrać się porządnie za dietkę. Narazie nie stosowałem żadnych suplementów, żadnych odżywek i nie stosowałem jeszcze nigdy diety, a chciałbym to zacząć od stycznia.
Z tego, co się orientuję, na przyrost masy mięśniowej moje dzienne wymagania będą oscylować w wartościach:
*białko: ok. 190g
*węgle: ok. 400g
*tłuszcze: ok. 90g
Czy istnieje wogóle możliwość dojścia do wysokiego poziomu rozwoju muskulatury bez żadnych supli i odżywek? Wiem, że to tudne strasznie, trzeba przestrzegać diety, ale mimo to chcę się podjąć tego.
Zdjęcia jak porobię, umieszczę w najbliższym czasie.
Cel mam taki: do wakacji zrzucić co-nieco tłuszczu (troche tego jest) i nabrać na wadze do ok. 90kg. Czasu jest dużo, więc powinno się udać.
Od niedawna ćwiczyłem, jak by to powiedzieć

poniedziałki, czwartki: klatka i ramiona,
wtorki, piątki: nogi i tricepsy,
środy, soboty: grzbiet i bicepsy.
Z każdą grupą ćwiczyłem po 3-4 ćwiczenia, w każdym po 4-5 serii z 6-8 powtórzeniami. Obecnie przestawiłem sie na trening tych grup w systemie:
poniedziałki: klatka i ramiona,
środy: nogi i tricepsy,
piątki: grzbiet i bicepsy.
Pracuję teraz ciężej, ale i mięśnie mają więcej na regenerację. Dobry to wg was program treningowy? Co by szło zmienić, dopracować?
Wszystkim z góry dzięki za odpowiedzi i poprawki. Jak coś mi się wspomni, napisze. Pozdrawiam, Dylus.


