Skocz do zawartości


Zdjęcie

Autorytety


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
391 odpowiedzi w tym temacie

budo_kamilri
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 82 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety

potrzebny jest mistrz, ktory w pełni rozumie sztuke walki, rozumie proces uczenia i sam poszukuje wlasnych odpowiedzi, a nie tylko rzuca na treningu nazwy kolejnych technik i odlicza od 1 do 10 po jap. tylko z takim nauczycielem mozna wyjsc poza sport i rekreację, to chyba jasne. i nie ma to nic wspolnego z kultem jednostki, tylko z podstawową potrzebą uczącego się. osobiscie chociaz kocham SW, gdy nie mam u kogo praktykowac, wolę tego nie robic. trzeba szanowac głowę i ciało.

Jeśli ufać temu, to powiedział bym że obecność nauczyciela jest koniecznością tylko na pierwszym etapie. Na każdy kolejnym jest tylko najpierw bardzo dużym, a potem coraz mniejszym ułatwieniem.

Innymi słowy nauczyciele w idealistycznej wizji mają uczniów po to żeby przekazać swoje umiejętności kolejnym pokoleniom. I jeśli ci owi uczniowie mają to zadanie spełnić, czyli stać się dla kolejnych pokoleń mistrzami, to wcześniej czy później muszą ukształtować sobie własne "pełne zrozumienie sztuki walki" którym będą służyć kolejnym uczniom, co bez próby indywidualnego poszukiwania i testowania tego zrozumienia jest raczej niemożliwe. A takie poszukiwania można dalej prowadzić nawet jeśli mistrza zabraknie. Wręcz w kontekście założonego wyżej celu posiadania uczniów wręcz powinno się je dalej prowadzić, jeśli nauczyciel odszedł na zawsze.
  • 0

budo_sebol_bk
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 300 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety

A nie ślepo naśladować jednostkę, przez ile, 20, 30, 40 lat? Trzeba w końcu się usamodzielnić, zacząć działać i ćwiczyć na własną rękę, według tej swojej "własnej interpretacji".


Juhas, a zauważ, że są ludzie co się długimi latami uczą u jakichś mistrzów i nadal twierdzą, że mistrz jest niedościgniony i nie są w stanie opanować aikido na poziomie zbliżonym do swego mistrza. Coś tu jest nie tak. Albo uczniowie ciulowaci albo mistrz do dupy bo nie potrafi wiedzy przekazać ;-)

Pozdro!
  • 0

budo_prorock
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2145 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna
  • Lokalizacja:Dania

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety

Albo uczniowie ciulowaci

Wielu ludzi bawi się w sztuki walki nie dlatego że im dobrze idzie, ale dlatego że lubią się poturlać po macie, pomachać kijkami, rękami i nogami, posiłować się i powyginać cudze członki. Jak to lubią, to nie ma znaczenia czy im to wychodzi lepiej, czy gorzej. Ty to nazwiesz ciulowatością, dla mnie to rekreacja i zabawa.
  • 0

budo_akahige
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2407 postów
  • Pomógł: 1
5
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety

Ty to nazwiesz ciulowatością, dla mnie to rekreacja i zabawa.

Myślę, że Sebolowi chodzi raczej o uczniów z piątym, szóstym danem... :oops: :wink:
  • 0

budo_randall
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2751 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Dziki śmiercionośny południowy-wschód

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety
Czasem myślę że tego typu wypowiedzi to są skierowane dla bezpośrednich uczniów takiego jegomościa w celu zamydlenia oczu.

Przychodzi taki Jasio Kowalski, zaczyna się uczyc, na poczatku mu nic nie idzie, potem cośtam łyka, niby powinno mu zacząć wychodzić a tu lipa. Ćwiczy u Xińskiego, któremu przy licznych z nim kontaktach może się przyjrzeć i też widzi że mu się technika nie klei z relacjami.
I tu pojawia się owo ściemnienie, "ja ćwiczę 20 lat, ale nie umiem nic, a ten shihan Z, mój mistrzunio, toooo łooomatkoo, jak mną rzucał, jakie techniki, nie wiadomo o co chodzi, normalnie dziury w czasie, moc taka że pali bezpieczniki w samochodach na parkingu. łooo".
No i Jasio ma motywację by ćwiczyć. A że szansę kontaktu z shihanem ma nikła, a jak mu się przypadkiem uda wpaść w jego łapy na stażu jakimś, to jest tak przejęty i zestresowany że 90% skupienia idzie na zwieracze, to i trudno taką bańkę przekłuć.
  • 0

budo_zrazik.wolowy
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 248 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety

jest tak przejęty i zestresowany że 90% skupienia idzie na zwieracze


:) :) :) :) sory za ot ale tekst dnia po prostu :) :) :) :)
  • 0

budo_przemek
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1208 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety

Czasem myślę że tego typu wypowiedzi to są skierowane dla bezpośrednich uczniów takiego jegomościa w celu zamydlenia oczu.

Przychodzi taki Jasio Kowalski, zaczyna się uczyc, na poczatku mu nic nie idzie, potem cośtam łyka, niby powinno mu zacząć wychodzić a tu lipa. Ćwiczy u Xińskiego, któremu przy licznych z nim kontaktach może się przyjrzeć i też widzi że mu się technika nie klei z relacjami.
I tu pojawia się owo ściemnienie, "ja ćwiczę 20 lat, ale nie umiem nic, a ten shihan Z, mój mistrzunio, toooo łooomatkoo, jak mną rzucał, jakie techniki, nie wiadomo o co chodzi, normalnie dziury w czasie, moc taka że pali bezpieczniki w samochodach na parkingu. łooo".
No i Jasio ma motywację by ćwiczyć. A że szansę kontaktu z shihanem ma nikła, a jak mu się przypadkiem uda wpaść w jego łapy na stażu jakimś, to jest tak przejęty i zestresowany że 90% skupienia idzie na zwieracze, to i trudno taką bańkę przekłuć.

czy to ma byc do mnie :?:
  • 0

budo_przemek
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1208 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety
Juhas-cwiczylem na stazach z kilkunastoma shihanami aikido-wiec nie mozna powiedziec ze zamknalem sie we wlasnym grajdole staralem sie byc otwarty na wszelka nauke...no i wybralem tego nauczyciela ktory odpowiadal mi najbardziej...koniec kropka...
nie ma to nic wspolnego z niesamodzielnoscia....po prostu odpowiadala mi taka praca na treningach i stazach-a nauczyc sie od sensei Tamury uczyli i instruktorzy/shihani z 6/7 danami aikido
sebol-albo mistrz ma tyle do przekazania i taki wysoki poziom aikido ze ciagle jest sie czego uczyc...tu moglbym pare anegdot przytoczyc...ale sie powstrzymam :P zreszta opisalem w jaki sposob sie zdobywalo wiedze na stazach z sensei Tamura (przynajmniej w moim wypadku po jakims czasie-bo na poczatku to wiadomo ze podchodzil sensei z wieksza tolerancja-potem z biegiem czasu wymagania i stopien trudnosci rosly) a ci co chcieliby szybko i krotko (jak kroliki..) szybko sie zniechecali....nauka podawana na talerzu jest dla ciulowatych wlasnie...
Prorock-nie wiem czy to do mnie ale jesli tak to wczesniej opisalem jak podchodze do aikido i nie do konca jako rekreacji i zabawy...
Akahige-(znowu jesli to do mnie) nie mam wysokiego stopnia w aikido..ale sensei Tamura traktowal mnie chyba bardziej niz niejeda osobe z wyzszym stopniem..i osoby z 5/6 czy 7 danem mialy sie co uczyc od sensei Tamury..zreszta ten nauczyciel byl uwazany za jeden z najwiekszych autorytetow za swego zycia i na stazach mial najwiecej cwiczacych, chociaz nie bylo to latwe aikido...
nie wiem..ale po tych moich przydlugich postach odnosze wrazenie ze ciagle ktos do mnie cos pije... :lol: :lol: :lol: :lol: :wink: chociaz chyba wszystko w miare jasno i logicznie chyba napisalem..
chyba musze odlozyc kompa na jakis czas...
pozdro
zreszta napisalem wczesniej-kazdy musi miec jakiegos nauczyciela-inaczej nie rozwija sie (a przynajmniej rozwija sie znacznie wolniej), popada w te cechy ktore sa beznadzieja w aikido (samouwielbienie, przekonanie ze umie sie niewiadomo ile, marazm...)
  • 0

budo_akahige
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2407 postów
  • Pomógł: 1
5
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety

Akahige-(znowu jesli to do mnie)...

Nie, nie do Ciebie.

nie wiem..ale po tych moich przydlugich postach odnosze wrazenie ze ciagle ktos do mnie cos pije...

Normalka, uderz w stół, a nożyce się odezwą. :-) Ale nie przejmuj się...Za bardzo... :wink:
  • 0

budo_mr smail
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3937 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Opole
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety

kazdy musi miec jakiegos nauczyciela-inaczej nie rozwija sie (a przynajmniej rozwija sie znacznie wolniej), popada w te cechy ktore sa beznadzieja w aikido (samouwielbienie, przekonanie ze umie sie niewiadomo ile, marazm...)


kto byl nauczycielem Tamura sensei ?
nie chodzi mi o to ze masz czuc sie wielkim mistrzem, ale szukaj drogi,
czasami mozn a znalesc nauczyciela w czyms zupelnie innym, co przelozy sie na aikido wlasnie...

powodzenia
  • 0

budo_voivod
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1723 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Silicon Valley

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety
Można jeszcze przypomnieć starą himalajską prawdę, że to "nie uczeń wybiera nauczyciela, to nauczyciel wybiera ucznia"...
  • 0

budo_akahige
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2407 postów
  • Pomógł: 1
5
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety

Można jeszcze przypomnieć starą himalajską prawdę...

Raczej: "starą himalajską bzdurę" :evil:
  • 0

budo_randall
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2751 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Dziki śmiercionośny południowy-wschód

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety

czy to ma byc do mnie :?:


Absolutnie nie. Miało to być żartobliwie ujęte nakreślenie luźnego schematu funkcjonującego w światku.

PS. Kurwa, czy mógłbyś pisać po polsku? znaczy zdania, interpunkcja itp? Bo twoje wypowiedzi czyta się koszmarnie, normalnie gorzej od Heideggera. To ani fajne ani wybitnie odkrywcze.
  • 0

budo_przemek
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1208 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety
No dobra, poprawię się :oops: :oops:
Tak rzadko tu piszę, że odzwyczaiłem się i uprawiam własny folklor :lol:
  • 0

budo_voivod
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1723 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Silicon Valley

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety

Można jeszcze przypomnieć starą himalajską prawdę...

Raczej: "starą himalajską bzdurę" :evil:

Rozwiniesz? Bo zapewne znowu to samo widzimy inaczej... :/
  • 0

budo_sebol_bk
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 300 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety
Jakiś ty Voivod romantyczny ;-)
  • 0

budo_voivod
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1723 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Silicon Valley

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety
Rozważny i romantyczny... :twisted:
  • 0

budo_randall
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2751 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Dziki śmiercionośny południowy-wschód

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety

Można jeszcze przypomnieć starą himalajską prawdę...

Raczej: "starą himalajską bzdurę" :evil:

Rozwiniesz? Bo zapewne znowu to samo widzimy inaczej... :/

Obawiam się. że też uważam takie stwierdzenie za bzdurę, głównie dlatego że nią jest.
Kiedyś, jak żyły dinozaury, a paradygmaty myślenia były zupełnie inne, gwarantem poprawnosci i słuszności był autorytet, doświadczenie, poważanie, czyli osoba nauczyciela.
Stąd mógł on wybierać kogo będzie uczył.
Dziś jest to przeniesione na cały system abstrakcyjny danej dziedziny, instytucje, metodologię. Jeśli istnieją wybitne jednostki, które mają chętnych do nauki, to dlatego że poprzez osiągnięcia w dziedzinie zostały one docenione przez system. (wiem że brzmi to podobnie ale nie jest tożsame) To uczniowie szukają tego co im odpowiada, i przez ich uznanie i zainteresowanie może urosnąć osoba nauczyciela.

Z czysto logicznego punktu widzenia. Jak nauczyciel miałby wybrać ucznia? przecież to uczeń szuka wiedzy i wybiera jej źródła, po jego stronie leży inicjatywa do nauki. To jatak jakbyś chodził po ulicy i mógł zdecydować " O Ty się będzesz ode mnie uczył od jutra.". :lol:
  • 0

budo_voivod
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1723 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Silicon Valley

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety

Z czysto logicznego punktu widzenia. Jak nauczyciel miałby wybrać ucznia? przecież to uczeń szuka wiedzy i wybiera jej źródła, po jego stronie leży inicjatywa do nauki. To jatak jakbyś chodził po ulicy i mógł zdecydować " O Ty się będzesz ode mnie uczył od jutra.". :lol:

Randall, stajesz się przewidywalny, gdyż takiej właśnie dokładnie odpowiedzi od Ciebie czy Akahige oczekiwałem. Jest ona logiczna, spójna, rozsądna etc.

Tak jest, to my wybieramy, u kogo chcemy (że się ograniczę do aikido) ćwiczyć i jest to ten wspomniany przez Ciebie wybór. Ja nazywam go "wyborem pierwszej instancji". Ale co dzieje sie dalej...?

Czyżbyś jednak nie miał okazji zaobserwować...? Nagle okazuje się, że z całej grupy "loswej" niektóym poświęca się więcej czasu, uwagi, zdradza się więcej "tajemnic"...

Naprawdę ngdy nie mieliście okazji czegoś takiego doświadczyć...? Biedni... :(
  • 0

budo_prorock
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2145 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna
  • Lokalizacja:Dania

Napisano Ponad rok temu

Re: Autorytety

Prorock-nie wiem czy to do mnie ale jesli tak to wczesniej opisalem jak podchodze do aikido i nie do konca jako rekreacji i zabawy...)

To oczywiście nie było do ciebie.

Rzecz w tym, że człowiek zwykle potrzebuje rekreacji i zabawy. Jeśli nie potrafi tego znaleźć, to zaczyna Wszystko Traktować Serio. Ja w aikido najbardziej lubię aspekt turystyczny i towarzyski, ale aspekt rekreacyjny i zabawowy też doceniam. Daleki jestem od tego, żeby piętnować tych co nie lubią sobie pojeździć na staże i spotkać się z dawno nie widzianymi znajomymi z maty. Czego również innym życzę.
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020 : 2021 : 2022 : 2023 : 2024