Skocz do zawartości


Zdjęcie

pobicie...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
37 odpowiedzi w tym temacie

budo_sniper
  • Użytkownik
  • Pip
  • 29 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Nisko

Napisano Ponad rok temu

pobicie...
witam wszystkich licznie zgromadzonych przed monitorami.

Mam do opisania sprawę nieprzyjemną. Mam kolege, w zasadzie go nie znam tak tylko na czesc. Wyznaje on pewne zasady typu: pokój, wolnosc, milosc tolerancja. Chodzi ubrany adkwatnie do pogladów, czyli hipis.

Zazwyczaj kończyło sie na tym ze na pewnym osiedlu w moim miescie zrywali mu pacyfki, i obrzucali go bluzgami. Ostatnio został jednak dotkliwie pobity. Idac z kolezanką wieczorem do domu, nagle dostaje pięcs w głowe, z tyłu. Potem w zasadzie to juz freestyle, jest butowany, bity. Dopiero po jakims czasie odciagaja ich dziewczyny agresorów.

Pytanie: rozmawiałem o tym z siostrą i sie zdziwiłem. Wyznała mi ona bowiem ze ów kolega "walczy słowami a nie piescia" i że nie przyszło mu do głow zeby oddac napastnikom, próbowac sie bronic. Próbowałem siostrze tłumaczyc ze tak to piękne słowa ale nie zawsze skuteczne i ze czasem trzeba siegnac po ostatecznosc. Ona jest przekonana ze obrona przed nimi(było ich około 5) jest bezsensowna, zgłoszenie tego faktu policji równiez. Nie docierały do niej słowa ze 2, 3 strzały zeby zrobic lukę w ich szeregu i uciekac to dobry sposób. Jeszcze jestem mało w bojach doswiadczony, ale wiemze są tu osoby które nieco juz przezyły. Co za tym idzie prosze o pomoc w rozwianiu wątpliwosci mojej siostry. Prosze zatem o konkretne rady z uwzglednieniem ze on sie po tym miesicie cały czas porusza, bo tam mieszka, tam ma kolegów, ale nie tylko chodzi mi o procedury na wypadek ataku, ale bardziej o to ze podejscie tego chłopka jest niejako grzechem zaniedbania, przyzwoleniem na to. NIe prowokacja bo ich nie prowokuje, ale brakiem reakcji, milczacym przyzwoleniem i tacy dopóki nie poczuja sie mniej pewnie nie przestaną tego czynić...

Z góry dziękuje, pozdrawiam i życze jak najmniej takich sytuacji.
  • 0

budo_narcyz
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1036 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:wrocław

Napisano Ponad rok temu

Re: pobicie...
zgłosić to na policje!! póki jeszcze po nim widaćże oberwał, ale już!!!

jeśli jest pięciu to uciekać od razu ( bez strzałów też sie znajdą luki ) .
no problem kiedy jest sie z dziewczyną... może starać sie unikać romantycznych spacerów w niebezpiecznej dla niego dzielnicy? niech se sama chodzi :)

no i pewnie niektóre glosy będą podpowiadać żeby zebrać ekipe, znaleźć ich i pokazać kto rządzi... uhm...
  • 0

budo_niedziel
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2844 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:ze wsi jestem
  • Zainteresowania:Taekwondo

Napisano Ponad rok temu

Re: pobicie...
Siemanko wszystikm.
Sniper mam propozycje :
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

Znalazlo by sie duzo innych :twisted: .

Do siostry snipera :
Dziewczyno sluchaj sie brata bo on wie co mowi i co jest dobre :!: :twisted:
  • 0

budo_sniper
  • Użytkownik
  • Pip
  • 29 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Nisko

Napisano Ponad rok temu

Re: pobicie...
Witam

To o policji powtarzam siostrze ale jak jej wytłumaczyc ze oni cos mogą zrobic?

pewnie 1 zasada ze jak mozesz to uciekac, aj to wiem i Ty tez, ale siostra zyje w takim swiecie, młoda jest o wogóle.

Ale uwaga uwaga powoli siostre przekonuje juz mieknie :) ale nie obraze sie jak otrzymam kolejne posty, dzieki za te które juz są.
  • 0

budo_sniper
  • Użytkownik
  • Pip
  • 29 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Nisko

Napisano Ponad rok temu

Re: pobicie...
Witam ponownie. Zrobie mały off topic

Co zrobic jak zaatakuja dostaną od was tak ze poczuja ze niewłasciwa osobe zaatakowali. Zgłaszac atak czy nie( na policje oczywiscie) czy moze zostawic to tak zeby was za przekrocznie granic obrony koniecznej czy stanu wyzsze koniecznosci nie gonili. Cz po takich doswiadczeniach goscie sie raczej odczepiaja czy szukają zemsty? jak uwazacie.

Tak Niedziel masz racje, brat wie co dobre :twisted:
  • 0

budo_niedziel
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2844 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:ze wsi jestem
  • Zainteresowania:Taekwondo

Napisano Ponad rok temu

Re: pobicie...

Witam
To o policji powtarzam siostrze ale jak jej wytłumaczyc ze oni cos mogą zrobic?
pewnie 1 zasada ze jak mozesz to uciekac, aj to wiem i Ty tez, ale siostra zyje w takim swiecie, młoda jest o wogóle.


Pewnie siostra slucha hiphopu i jest lajtowa ( bez obrazy dla niej ).
Siostra sama wszystko zrozumie jak jej znajomi dostana pare razy nozem na ulicy. Wtedy bardzo szybko zmienia sie swiatopoglad i przychodzi olsnienie : to nie jest 1:1 bez sprzetu ? :wink:
  • 0

budo_sniper
  • Użytkownik
  • Pip
  • 29 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Nisko

Napisano Ponad rok temu

Re: pobicie...
Dobre Dobre :) Niedziel

Niestety nie słucha hip hopu i na szczescie nie uzywa słowek typu "lajtowo"
Eh dzieki panowie za zaangazowanie, siostra zagłebia sie w lekture tematów z "ulicy" i juz ją przekonałem co do niesłusznosci jej pogladów. szem i wobec mozna ją uznac za nawróconą :twisted: ale pozostaje nadal otwarty na propozycje. Poza tym pozostaje mój off topic. A moze znajdzie sie ktos kto nam udowodni ze sie mylimy.

Dzieki jeszcze raz za zaangazowanie.
  • 0

budo_brisban
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1132 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:I znow wawa

Napisano Ponad rok temu

Re: pobicie...
Sniper jak kolesie atakujacy stana sie atakowanymi :) i do tego pobitymi jest kilka opcji a mianowicie wyscig do komsraiatu kto pierwszy zlozy doniesienie o napadzie, nikt nie pojdzie na policje i sie odczepia, albo zacznie sie chodzenie z brygadami i mszczenie sie, oczywiscie w zaleznosci tez kto zlozy doniesienie mozesz miec sprawe albo oni moga miec. A tak poza tym jak wzywasz pomoc do kogos kto zaatakowal rob to kilka ulic dalej :) tak na wszelki wypadek.
  • 0

budo_end
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 379 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gliwice

Napisano Ponad rok temu

Re: pobicie...
No cóż. Trzeba kolesiom połamać gnaty. Sąludzie któży są jak strumień gróski który cały czas się zmienia. Ale są i tacy któży są jak kamienie w tym strumieniu-zatwardziali, chropowaci,niezmienialni na krótszą metę i dość często brzydcy . Takim ludziom-kamieniom nie wystarczy wkopać raz. To trzeba robić codziennie. Trzeba ich "formować" tak jak woda ze strumienia latami formuje kamienie tak że z dużych chropowatych głazów stają się małymi, gładkimi niegroźnymi kamyczkami... :D
  • 0

budo_niedziel
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2844 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:ze wsi jestem
  • Zainteresowania:Taekwondo

Napisano Ponad rok temu

Re: pobicie...

Sniper jak kolesie atakujacy stana sie atakowanymi :) i do tego pobitymi jest kilka opcji a mianowicie wyscig do komsraiatu kto pierwszy zlozy doniesienie o napadzie, nikt nie pojdzie na policje i sie odczepia, albo zacznie sie chodzenie z brygadami i mszczenie sie, oczywiscie w zaleznosci tez kto zlozy doniesienie mozesz miec sprawe albo oni moga miec. A tak poza tym jak wzywasz pomoc do kogos kto zaatakowal rob to kilka ulic dalej :) tak na wszelki wypadek.


No cóż. Trzeba kolesiom połamać gnaty. Sąludzie któży są jak strumień gróski który cały czas się zmienia. Ale są i tacy któży są jak kamienie w tym strumieniu-zatwardziali, chropowaci,niezmienialni na krótszą metę i dość często brzydcy . Takim ludziom-kamieniom nie wystarczy wkopać raz. To trzeba robić codziennie. Trzeba ich "formować" tak jak woda ze strumienia latami formuje kamienie tak że z dużych chropowatych głazów stają się małymi, gładkimi niegroźnymi kamyczkami... :D


:twisted:

No wszystko ladnie pieknie gdyby nie :

Wyznaje on pewne zasady typu: pokój, wolnosc, milosc tolerancja. Chodzi ubrany adkwatnie do pogladów, czyli hipis.

Zazwyczaj kończyło sie na tym ze na pewnym osiedlu w moim miescie zrywali mu pacyfki, i obrzucali go bluzgami.

(... ) ów kolega "walczy słowami a nie piescia" i że nie przyszło mu do głow zeby oddac napastnikom, próbowac sie bronic. (... ) on sie po tym miesicie cały czas porusza, bo tam mieszka, tam ma kolegów ( ... )


Jego koledzy to tez pewnie pacyfisci. Nic w tym zlego no ale trzeba rady dawac realne.
  • 0

budo_niedziel
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2844 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:ze wsi jestem
  • Zainteresowania:Taekwondo

Napisano Ponad rok temu

Re: pobicie...
Nie w stylu zemscij sie itd. bo na to nie ma warunkow.
Nie chce myslec jak skonczy sie walka ekipa na ekipe pacyfistow z blokersami :?
Jak juz to pojedynczo ale ten temat tez byl w tym dziale walkowany. :-)
  • 0

budo_brisban
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1132 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:I znow wawa

Napisano Ponad rok temu

Re: pobicie...

Witam ponownie. Zrobie mały off topic

Co zrobic jak zaatakuja dostaną od was tak ze poczuja ze niewłasciwa osobe zaatakowali. Zgłaszac atak czy nie( na policje oczywiscie) czy moze zostawic to tak zeby was za przekrocznie granic obrony koniecznej czy stanu wyzsze koniecznosci nie gonili. Cz po takich doswiadczeniach goscie sie raczej odczepiaja czy szukają zemsty? jak uwazacie.


Niedziel moj post tyczyl sie tej odpowiedzi a pojscie na komende nie narusza zadnych pacyfistycznych zasad i jest to walka slowem. :)
  • 0

budo_niedziel
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2844 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:ze wsi jestem
  • Zainteresowania:Taekwondo

Napisano Ponad rok temu

Re: pobicie...
> Brisban : Ej no wiem :) nie zlosc sie :drinking:

Ale musialem zacytowac : " zrywali mu pacyfki " :rofl:

Przepraszam :cry:

Jak nie chce walczyc, uciekac to niech idzie na policje, albo niech chodzi z obitymi oczami jak lubi. :twisted:
  • 0

budo_jacatb
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 177 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Katowice

Napisano Ponad rok temu

Re: pobicie...
he he

No cóż. Trzeba kolesiom połamać gnaty. Sąludzie któży są jak strumień gróski który cały czas się zmienia. Ale są i tacy któży są jak kamienie w tym strumieniu-zatwardziali, chropowaci,niezmienialni na krótszą metę i dość często brzydcy . Takim ludziom-kamieniom nie wystarczy wkopać raz. To trzeba robić codziennie. Trzeba ich "formować" tak jak woda ze strumienia latami formuje kamienie tak że z dużych chropowatych głazów stają się małymi, gładkimi niegroźnymi kamyczkami...

to było ekstra :) bardzo mi sie to porównanie podobało :)
fakt faktem strumień górski formuje kamienie cały czas
na codzień delikatnie stuk puk stuk, a podczas opadów brutalnie bud bum łup łup he he :)
  • 0

budo_rotten
  • Użytkownik
  • 1 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: pobicie...
Witajcie!

Heh, widze ze sprawy szybko sie rochodza. Otoz to wlasnie ja jestem tym "pokrzywdzonym hipisem*" ktorego sprawe przytoczyliscie na forum ;).

Sniper, kompletnie nie mam pojecia kim jestes, jednak nie wiedziales o pewnej sprawie - zostalem zaatakowany od tylu, i od razu po paru mocniejszych kopach i uderzeniach padlem na ziemie. Ucieczka nie wchodzila w rachube, bo to ze ktos chce mi zrobic krzywde, zauwazylem w momencie, kiedy dostalem pierwszy cios - napastnicy wyrosli jak spod ziemi.
Zreszta, bez wzgledu czy bylbym Pacyfista, Anarchista czy kim innym czlowieczkiem, atak nic pozytywnego by nie wniosl - mam 15 lat, i jestem o wiele slabszy od ludzi ktorzy sie do mnie przyczepili. Zreszta, nawet nie bardzo widzialem wtedy ilu ich bylo, bo to wszystko stalo sie tak nagle.

Heh...I dobrze wiem, ze jesli chodzi o moje zdrowie, i zycie to nie zwracajac uwagi na prezentowane idee musze sie bronic...
Ale pomysl - ostatnio uzylem piesci przeszlo 3/4 lata temu. Tymczasem lała sie ze mnie krew, i z pewnoscia nie pokonalbym(jak sie pozniej okazalo) trzech, o wiele starszych i bardziej wyciwiczonch gosci... a przy probie obrony zebralbym jeszcze mocniej

Zgloszenie sprawy policji? Hm...Mundurowi to jeszcze wieksi faszysci niz Alek z paczka - z pewnoscia obrociliby sprawe przeciwko mnie, ze to niby ja bylem agresorem. Tymczasem po wizycie na komendzie, ganialo by mnie cale miasto :P

Prawda jest bolesna, ale nie moge nic zrobic...
I nie piszcie ze powoli staje sie bierny, i nie walcze o swoje zycie - wprost przeciwnie, jednak w tym wypadku walka nic dobrego by nie przyniosla... i sprawa moglaby potoczyc sie ejszcze gorzej...

A jesli chodzi o moje towarzystwo, to jest bardzo roznorodne - oczywiscie, mozna spotkac wsrod niego pacyfistow, ale ze tych jest niewielu... to raczej Punk/Metal.
Jednak moje idee wielkiego znaczenia w tym wydarzeniu nie mialy ;)

I mimo ze to jest tym razem malo istotne, to za hipisa nigdy sie nie uwazalem - jestem tylko pacyfista...jednak ludzie zawsze sobie cos doloza ;)

Na koniec zapomnijcie o nasylaniu na napastnikow kolegow – byloby to sprzeczne z tym w co wierze...i przemoc nigdy nic dobrego nie wnosi

Do zobaczenia!

  • 0

budo_sniper
  • Użytkownik
  • Pip
  • 29 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Nisko

Napisano Ponad rok temu

Re: pobicie...
Witaj Rotten

Czekałem az pojawisz sie na forum. Nie mam Ci za złe ze sie nie broniłes w zaszłej sytuacji. Chodziło mi o co innego.
Ani razu nie dostałem jeszcze na ulicy, a to zapewne z kilku powodów. Po pierwsze pewnie mam szczescie. Po drugie robie co moge zeby uniknac tych sytuacji. Przerabiane było to na tym forum jako "paranoje na ulicy". Polegało to mniej wiecej na tym ze na przykład ja co jakis czas rozgladam sie po ulicy(zwłaszcza wieczorem), widząc za soba grupe, mała badz duża niewazne, zchodze im z drogi, oddalam sie, to żaden wstyd. A jak juz wchodze choc czynie to rzadko w miejsca o podwyzszonym stopniu ryzyka to ostroznosc jeszcze bardziej wzrasta. Co do obrony to juz sprawa zamknieta stało sie i chodzi mi tylko co mogli by robic inni w podobnej sytuacji. Ucieczeka to naprawde dobry pomysł, adrenalina da Ci kopa takiego ze sie sam nie spodziewasz. I mam wrazenie ze przy takim podejsciu nie zaskoczyli by Cie tak łatwo ciosem w tył głowy.
Powiesz mi teraz zapewne ze mogłes sie nien spodziewac bo w grupie był człowiek któremu niedawno podawałes rękę. Ale ja juz taki jestem ze nie ufam wszystkim "kolegom" oglądam i lustruję prawie wszystkich, zwłąszcza w nocy. Bo nawet kumpel, pod wpływem powiedzmy alkoholu jest nieprzewidywalny.
Ale jak juz rzekłem, nie pisze teraz tego żeby zganic Cie jakos ze sie wtedy nie broniłes, czy ze nie uciekałes. To juz sie stało, trudno, juz pozamiatane. To wyłacznie że tak powiem rady na przuszłosc. Ja sie do nich stosuje i mi to na dobre narazie wychodzi.
Powiedz mi dlaczego nie wierzysz tak w to ze zgłoszenie sprawy policji moze pomóc. Czy uwazasz(nie sadze) ze, jesli im popuscisz to sie wystraszą i straca pewnosc siebie? Ja wierze ze nawet jesli nie dostana wyroku to i tak straca pewien grunt pod nogami. Juz nie bedzie tak pewnie juz bedą wiedzieli ze nie jest tak łatwo jak im sie wydaje.
Rozumiem mozesz czuc sie zagrozony. Wnosze zatem pytanie do uczestników forum o procedury jakie moze zaoferowac policja człowiekowi który zgłasza pobicie i w zwiazku z tym faktem czuje sie zagrozony?

Ja ze swej strony życze Ci jak najlepszego finału sprawy. Masz racje za wczesnie napisałem o Tobie "hipis", ale na swoją obronę dodam że to ze jestes "hipisem" zeznała mi moja siostra(teraz juz zapewne wiesz kim jestem) Jesli Cie tym stwierdzeniem w jakis sposób uraziłem, to przepraszam, ale nie to chciałem osiagnac.

Pozdrawiam i prosze o dalsze wypowiedzi.
  • 0

budo_dżujon
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 84 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano Ponad rok temu

Re: pobicie...

Witam
To o policji powtarzam siostrze ale jak jej wytłumaczyc ze oni cos mogą zrobic?
pewnie 1 zasada ze jak mozesz to uciekac, aj to wiem i Ty tez, ale siostra zyje w takim swiecie, młoda jest o wogóle.


Pewnie siostra slucha hiphopu i jest lajtowa ( bez obrazy dla niej ).
Siostra sama wszystko zrozumie jak jej znajomi dostana pare razy nozem na ulicy. Wtedy bardzo szybko zmienia sie swiatopoglad i przychodzi olsnienie : to nie jest 1:1 bez sprzetu ? :wink:


[OT]hyh niedizel jesli myslisz ze jak ktos slucha hip hopu to ma zdanie o ulicy ze jet bezpieczna a walki sa zawsze honorowe to widac ze go nie sluchasz czasami nawet sami raperzy sa napastnikami w takich sytlacjach i sie tego nie wstydza pare przkladow "opowiedz chlopaczynom jak to wtedy bylo gdy lysy dostal bencki poslzismy go pomscic a tu nas psy nawinely - warszawski ursynow ta rzecz tu sie dzieje jesienny wieczor wiatr w oczy wieje brechy w dloniach jestem z cala ekipa idziemy obic mordy jakims typom" "...typ wzrokiem mierzy ta chwila do najleprzych nei nalezy w myslach kilka paciezy i trudno w to uwierzyc ze wyszedlem bez szwanku" "frajerow pierdole jak monitoring na stadionach wiec uwaga na lobuza lobuz moze nabic guza" "wsrod nocnej ciszy pisk opon slyszysz blyskawicznie do tylu sie odwracasz chwytasz za serce a puls dopierdala chlopcze nawalasz! patrzysz i widzis 2 cienie jeden ma cos w reku i biegna do ciebie o boze jak bardzo boisz sie jak bardzo bys chcial by to byl tylko sen sa juz tak blisko ze boisz sie odwrucic twoj mozg juz nie pracuje byle tylko uciec(...) musisz biec! lecz wiesz ze biec to za malo jest oni wciarz dogoaniaja!" w koncu to ma sporo do czynienia z ulica wiec mam nadzieje ze mi to wybaczycie :) [/OT]

sniper> ile twoja siostra a lat? bo jej podejscie tez mnie dziwi...
rotten> powinienes dobrze wiedziec ze takie rzeczy jak pacyfki sa bardzo ryzykowne (rownie dobrze mozesz przejsc przez grochow w szaliku poloni albo krzyczec w centrum krakowa "legia!") przez moje osiedle tez napewno bez szwanku bys nie przeszedl w najleprzym razie zostal byc ostro zjechany mam kumpla punk/metal byl u mnie 3 razy w tym 2 razy go okradli na moim osiedlu iteraz juz do mnie nie przychodzi... i mysle ze bezwzglednie powinienes isc na policje to bedzie zle odebrane tylko w kregach tych co cie napadli cala reszta zrozumie bylbys wytkany palcami gdybys zglosil pobicie po przegranym solo ale nie sprowkowany (przynajmniej nie bezposrednio) atak to juz pobicie i nawet na ulicy to zrozumia nawet jesli ich nie znajda to jesli sie rozejdzie ze policja ich szuka beda mieli niezly stres
  • 0

budo_kubutek
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 606 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:że znowu?

Napisano Ponad rok temu

Re: pobicie...
Ooch Dżujon...

raperzy sa napastnikami w takich sytlacjach i sie tego nie wstydza pare przkladow "opowiedz chlopaczynom jak to wtedy bylo gdy lysy dostal bencki poslzismy go pomscic a tu nas psy nawinely - warszawski ursynow ta rzecz tu sie dzieje jesienny wieczor wiatr w oczy wieje brechy w dloniach jestem z cala ekipa idziemy obic mordy jakims typom"


Nie mówie "nie" bo różnie bywa. Sam lubie NIEKTORE hh kawałki wiec bez oburzen ze sie wieszam na HH, ale bierz poprawke na to ile jest "poezji" , pozerstwa.
Jak w ameryce gangsta-raperzy kradna w sklepie żeby sie podreklamowac-"yo i'am a gangsta man.." :)
Poza tym to nie off-topicujmy bo nas admin wymaże i bedziemy gangsta .
Kłaiaam się.
  • 0

budo_dżujon
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 84 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano Ponad rok temu

Re: pobicie...
[OT]a czy jasie oburzam? :) tak tylko uwge zwrucilem[/OT]
  • 0

budo_niedziel
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2844 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:ze wsi jestem
  • Zainteresowania:Taekwondo

Napisano Ponad rok temu

Re: pobicie...
HH ??
Slucham od albumu WYP3 ( pierwsza plyta rapowa, taka pomaranczowa, przypomina mi sie jak bylem malolatem i bylem tym zajarany, a teraz jak slucham tych rymow, to nie to co kiedys ), od poczatku.
Lajtowa/ lajtowi ? Tak z ziomalami nazywamytakich raperow z szerokimi spodniami bo dobrze chleby zbieraja sa flejami i nawijaja caly czas : "proste" "lajtowo" ( sam mialem kiedys szerokie spodnie, ale nigdy w kolanach ani nie brudne ) i sa strasznie przykozaczeni .
W krk mam paru znajomych ktorzy graja koncerty u mnie w miescie, bardzo dobrzy zawodnicy.
Nie chodzilo mi o sama muzyke bo jest jak najbardziej wpozo.
Jednak bardzo duzo w niej pozerstwa : " chwytam za markera(...)popieram hardkor". Te akcje o ktorych mowa sa wykoloryzowane, bo jak mozna sie jarac wpierdolem od policji, albo ze sie z ekipa napadlo inna, alboze sie jara duzo bo to kazdy umie i jakby byli naprawde wysoko postawieni to by sie nie afiszowali z tym co robia, bo to przypal jak sk... . A ulicy wogule nie pozna sie sluchajac hh, tzeba tam przebywac ale to offtop. Ja mowilem to o dzieciakach ktore nasluchaja sie hh i swiruja po ulicy, mysla ze to jest tak jak w rapie, sa mlodzi i jeszcze malo wiedza o ulicy. W rapowych piosenkach koles kradnacy radia jest bohaterem ulicy. A nie jest tak naprawde. To zwykly zolnierzyk, z ktorym sie nikt nie liczy i niema respektu za wyjatkiem jego kolegow tez plotek, prawda jest taka ze inni, ci od wlaman, haraczy sie z nich smieja i ich wykozystuja. Tylko dla malolatow sa bogami, ja wyroslem nie wieze we wszystko co uslysze bo mam wlasny rozum. Tu przyklad :

pobili chlopaka. Nie ma plecow wiec nie moze sie zemscic. Nie chce sie bic. Niedlugo bedzie noz, baton czy cos tam. A tu hh :
" jebanych konfidentow " ( zeby nie odchodzic od zespolu podanego ) ,
" wystawia pionka ktory cie sprzeda "
itd. jest tego w ch.... .
Kto go bedzie wyzywal od konfitur?
No dobra wiem jak jest na ulicy. Ale tego w twarz nie jada tylko za plecami, ale jak jest pacyfista to powinien miec to w d... bo z ulica nie ma nic wspolnego , cokolwiek by nie mowil / myslal. Poza tym kogos kto " pogonil " nikt nie rusza. Wiem o tym. Juz lepiej zeby mu powiedzieli "je... konfidencie" niz nawalali. No bo jak ulica jest jego domem, ze tak przestrzego jej praw to czemu oklep na niej dostaje i co go obchodzi co mowia inni, ktorzy beda jabola obalac pod monopolem za 30 lat ?
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018