Skocz do zawartości


Zdjęcie

Trening a grypa/przeziębienie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
36 odpowiedzi w tym temacie

budo_distephano
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 447 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:BJJ/MMA

Napisano Ponad rok temu

Trening a grypa/przeziębienie
Witam.

Mam pytanie dotyczące treningu podczas choroby.

Nie chciałbym przerywać swojego cyklu treningowego, ale przeziębiłem się albo jakaś grypa mi się zaczyna.
Mam katar, kicham, łeb boli, połączenie nosa z gardłem drapie itp.

Czy ze zdrowotnego punktu widzenia mogę ćwiczyć?
Trening jest intensywny i nie chcę go robić na pół gwizdka.

Czy za bardzo obciążę organizm i tak już pracujący w celu zwalczenia infekcji?
  • 0

budo_zolin
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 670 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:północny-zachód
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening a grypa/przeziębienie
Przerwa cie czeka. Malo komu wychodzi na dobre, trening podczas przeziebienia/grypy. Szczegolnie jak sie przy tym jeszcze stosuje leki. Ja bym odpuscil i po paru dniach sprawdzil dopiero. No ale to tez zalezy od organizmu, jak bardoz jestes chory itd, ja pare razy trenowalem przeziebiony i nic sie nie stalo, a raz mialem ostro. Rozlozylem sie totalnie.
  • 0

budo_feniks
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1152 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Sudety

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening a grypa/przeziębienie
To zalezy gdzie trenujesz, jesli biegasz pod golym niebem przy przeziebieniu, to odpusc sobie, bo mnie tak przewialo, ze teraz wyprostowac sie nie moge i zatoki przy okazji oberwaly....Lepiej zrobic pauze, wziac dobry antybiotyk i przeczekac.
Madry Polak po szkodzie....ja zaczalem sie leczyc domowymi sposobami typu czosnek i sam polazlem do apteki po leki, a treningow nie odpuszczalem i teraz leze i kwicze, wiec daj sobie spokoj i zrob przerwe na chociazby tydzien, chyba, ze chcesz skonczyc tak jak ja :oops:
  • 0

budo_distephano
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 447 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:BJJ/MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening a grypa/przeziębienie
Ech...
Szkoda.


No to przerwa w takim razie.

A mógłby się ktoś wypowiedzieć, kto wie, jak przebiega walka organizmu z infekcją wirusową i jakie obciążenia na organizm nałoży trening fizyczny w tym czasie?

Mógłby z tego powstać fajny artykuł.
  • 0

budo_ry-you
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 688 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:miasto cudow i zlodzieji

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening a grypa/przeziębienie
ja jak jestem przeziębiony to ćwiczę. Podczas treningu i po czuję się lepiej;p nos mi się odtyka lepiej się oddycha. Tylko, że mnie nigdy głowa nie boli.
No i ja jestem zboczony bo dla mnie dzień bez jakiegoś rodzaju aktywności fizycznej jest stracony ;p
  • 0

budo_tremere
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 266 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening a grypa/przeziębienie
Warto pomyśleć o współćwiczących których można zarazić.
  • 0

budo_ry-you
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 688 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:miasto cudow i zlodzieji

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening a grypa/przeziębienie
mysle, że autorowi chodzi o samotne ćwiczenia.
  • 0

budo_administrator
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4477 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening a grypa/przeziębienie
Jeżeli nie mam gorączki to ćwiczę, nawet powiem, że to pomaga przezwyciężyć chorobę. W tym roku miałem przeziębienie i biegałem na mrozie+siłownia, więc się da. Wbrew obawom rodziny nie dostałem zapalenia płuc, a choroba przeszła bokiem (objawy takie jak u Ciebie, bez gorączki i bólu głowy). No chyba, że czuję że nie mam siły, wtedy odpuszczam.

Trenuję sam, więc nie zarażam. Tremere dobrze napisał- warto pomyśleć o innych.
  • 0

budo_feniks
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1152 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Sudety

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening a grypa/przeziębienie
No tak Czesław, ale przeziębienie przeziębieniowi nie równe. Mnie po samotnym bieganiu tak przewiało, że przekształciło się to w rwę kulszową, a z tym to już nie ma żartów. Jak mam zwykły katar i kicham, to nie odpuszczam, ale jak już dochodzi ból gardła, problem z przełykaniem śliny, nadmierne pocenie, to wtedy lepiej odpuścić, bo można wyniszczyć organizm biegając w osłabieniu i nabawić się naprawdę poważnych dolegliwości. Swoją drogą odradzam wtedy gorące kąpiele, a polecam chłodny prysznic, ale nie lodowaty. Można jeszcze regenerować się sypiąc sól kuchenną do wanny i zrobić sobie taką "leżankę", pod warunkiem, że woda nie będzie wrzeć :)
Mi obecnie na bóle pleców pomaga maść sportowa Ibalgin i do tego dorzucam plastry rozgrzewające dobrej firmy i powoli ból przechodzi...jednak bieganie odpuściłem, co najwyżej szybkie spacery, żeby rozbić ten przeszywający ból lędźwiowy.
  • 0

budo_ry-you
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 688 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:miasto cudow i zlodzieji

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening a grypa/przeziębienie

rwa kulszowa od przeziębienia? nie sądzę... Prędzej zły ubiór lub kontuzja, że tak powiem mechaniczna- nie rozgrzałeś się, źle stanąłeś albo coś w tym stylu.


  • 0

budo_administrator
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4477 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening a grypa/przeziębienie
Miałem rwę kulszową od wyrywania chwastów na działce :-/ , współczuję.
Bolało przez kilka miesięcy, ale tu również pomogły treningi BJJ i nie ma śladu po chorobie.

Po prostu jak czujesz, że możesz trenować to trenuj. Feniks wiadomo jak robi się słabo od samego wejścia na schody to nie ma co biegać, bo wtedy tylko pogorszysz sprawę.
  • 0

budo_distephano
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 447 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:BJJ/MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening a grypa/przeziębienie
I nie dałem rady.
Podczas rozgrzewki prawie zemdlałem :D
  • 0

budo_feniks
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1152 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Sudety

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening a grypa/przeziębienie
Hm....zastanawiam się czy można dostać rwę kulszową również od aikidowych fiklaków :?: Źle mi wychodziły ostatnio pady i przewroty i nie raz leciałem twardo na kręgosłup...Czy tylko przewianie przy rwie kulszowej wchodzi w rachubę :?:
  • 0

budo_ry-you
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 688 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:miasto cudow i zlodzieji

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening a grypa/przeziębienie
przewianie ma najmniejszy wpływ. Najłatwiej uszkodzić się właśnie mechanicznie a rwa kulszowa jest właśnie w tedy gdy jest ucisk na odcinek lędźwiowy kręgosłupa.
  • 0

budo_jerz
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3372 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Luta Livre

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening a grypa/przeziębienie

Najczęstszą przyczyną schorzenia jest dyskopatia tej okolicy kręgosłupa, ale może być ono również spowodowane każdą inną przyczyną drażniącą nerwy na ich przebiegu, najczęściej są to lokalne stany zapalne, czasem choroby zakaźne, cukrzyca, zmiany nowotworowe.

Więc może być to coś innego jak najbardziej jeśli zaufamy wikipedii.
  • 0

budo_blt
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 939 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z młaj taja

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening a grypa/przeziębienie

I nie dałem rady.
Podczas rozgrzewki prawie zemdlałem :D

Każde choróbsko lepiej wyleżeć - dodatkowe obciążanie osłabionego organizmu ćwiczeniami fizycznymi nie jest mądrym pomysłem. No chyba, że jak wyżej było pisane - jest to katar czy lekkie przeziębienie.
  • 0

budo_smarekxy
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 112 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening a grypa/przeziębienie
Witam!

Ogólnie zacząłbym od rozróżnienia czegoś, co ludzie często mylą - "przeziębienia" od GRYPY.
Otóż owe przeziębienie to w większości infekcja dróg górnych oddechowych, czyli od nosa i jamy nosowej poczynając, poprzez część gardła i na krtani kończąc. Czasami przebiega z zajęciem tchawicy - wtedy jest to już inna jednostka, ale dla uproszczenia powiedzmy, że kończymy "przeziębienie" na tchawicy. Jak widzicie, jest to infekcja ograniczona do nabłonka części jednego układu - może przebiegać z katarem, kaszlem, stanami podgorączkowymi (nawet z gorączką), ogólnym rozbiciem, złym samopoczuciem. W większości (ponad 90%) jest wywołana przez wirusy (rota-, echo-, coxackie- parvowirusy, i kupę innych) i przechodzi samoistnie po kilku-najdalej kilkunastu dniach.
Grypa natomiast jest bardzo podobna, jeśli chodzi o objawy, tylko są one bardziej nasilone, mogą być dodatkowo bóle mięśni, stawów, nawet włosów, gorączka z reguły jest wyższa (do 39-40*C) i może trwać dłużej. Sama infekcja może trwać kilkanaście- kilkadziesiąt dni, jest wywołana wirusem grypy (Influenza virus - ma też wiele odmian, ale mimo medialnej nagonki jednak "zwykły" wirus jest bardziej groźny i śmiertelny, niż te wszystkie "świńskie, ptasie" grypy... i dużo częstszy). Niestety grypa przebiega z zajęciem komórek prawie całego organizmu - bóle mięśni i stawów biorą się z zajęcia komórek wirusem (nawet serce jest zajęte wirusem, to też mięsień), dlatego też temperatura jest wyższa, bo walczy cały organizm, a nie jego część czy układ.
A jakie to ma implikacje dla nas, zwykłych zjadaczy chleba?
1) Przeziębienie często przechodzi bez żadnych następstw i powikłań, chyba, że się bardzo postaramy o to, o czym później.
2) Grypa, nawet leczona, może pozostawić wiele ciężkich powikłań.
To najważniejsze różnice. A od czego to zależy?
Z grubsza: od wieku chorego, jego chorób współistniejących, odporności organizmu, stanu odżywienia i nawodnienia i od tego, jak się zachowujemy podczas infekcji.

Zakładam dla uproszczenia, że osoby czytające ten portal i moje wypociny:
1) mają więcej niż 5 i mniej niż 65-70 lat...
2) nie mają jednej/kilku ciężkich chorób jednego lub kilku narządów/układów - czyli nie są "schorowane"
3) są odpowiednio odżywione, nie mają kacheksji (BMI<18,5) lub patologicznej otyłości (BMI>=40) i nawodnione

Więc w większości dla Was/nas ewentualne powikłania po infekcjach zależą od tego, jak się zachowujemy podczas infekcji ;-)
Co się powinno:
- pozostać w domu, najlepiej się położyć pod kocem/kołdrą - mniejsze ryzyko "przeziębienia" infekcji, czyli że rozłożymy nasz organizm na amen - osłabiony organizm, narażony na niekorzystne czynniki zewnętrzne (chłód, wilgoć) może się całkowicie poddać infekcji - wtedy może dojść do zapalenia mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenia osierdzia/mięśnia/wsierdzia serca (ze zniszczeniem jego zastawek, uszkodzeniem nieodwracalnym mięśnia lub powikłaniami po zapaleniu osierdzia), uszkodzeniem nerek, układu ruchu (zniszczony staw/wiele stawów), uszkodzone płuca i wiele mniejszych spustoszeń - a każde z tych powikłań może każdego zdyskwalifikować z jakiejkolwiek aktywności, nie tylko sportowej, ale nawet codziennej...
- pić, pić, pić - z reguły przy stanach podgorączkowych/gorączce organizm, nawet młody, szybko się odwadnia - zaleca się przyjmować dużą ilość płynów (powiedzmy 1,5-2 l/dobę) obojętnych (nie słodkie, bez alkoholu, odpowiednio zmineralizowane) - najlepiej wodę mineralną lub bardzo słabą herbatę (mocna herbata i zwykła kawa wpływa moczopędnie i nie liczy się do bilansu płynów).
- jeść, ile mamy ochoty, ale posiłki lekkostrawne (nabłonek żołądka też jest zajęty, mogą być problemy z trawieniem cięższych potraw) - bardzo dobry chudy bulion/rosół, kanapka z chudą wędliną, (owoce, warzywa - jeśli damy radę - zawierają polifenole, które częściowo mają działanie antywirusowe), jak ktoś lubi mleko z miodem - rozgrzewa).
- stosować leki przeciwgorączkowe, np. paracetamol (Apap, Paracetamol), metamizol (Pyralgina), rzadziej kwas acetylosalicylowy (Aspiryna, Polopiryna) lub ketoprofen/ibuprofen (Ketoprom, Ibuprom, itp) - ze szczególnym uwzględnieniem dawek maksymalnych!!! Żeby potem nie narzekać na wrzody żołądka lub uszkodzoną wątrobę/nerki...
- NIE STOSOWAĆ ANTYBIOTYKÓW!!!! To NIE SĄ leki przeciwwirusowe!!! Na wirusy W OGÓLE NIE DZIAŁAJĄ! Jedynie na bakterie - faktem jest, że czasami po infekcjach grypowych/grypopodobnych/przeziębieniu dochodzi do bakteryjnego zakażenia dróg oddechowych - i wtedy antybiotyki są potrzebne. Ale do cholery - nie przy każdej infekcji wirusowej! Bo przede wszystkim antybiotyki mają supresyjne działanie na szpik kostny - i powodują spadek odporności, na której tak nam zależy.
Uwierzcie mi - przez ostatnie 10 lat mojego życia prawie co roku miałem infekcję dróg oddechowych lub grypopodobną - i tylko ze 3 razy (!!!) w tym czasie brałem antybiotyk, jeśli doszło do bakteryjnego zapalenia oskrzeli jako powikłanie po infekcji wirusowej. Więcej naprawdę nie trzeba.

Generalnie - infekcję wirusową leczy się objawowo! Czyli to, o czym pisałem wyżej. Przyczynowe leczenie (czyli leki przeciwwirusowe) stosuje się u chorych, którzy mają szereg innych chorób, dla których grypa może być śmiertelna, albo nie mają własnej dobrej odporności (dzieci <5 roku życia, osoby na immunosupresji lub z HIV/AIDS i osoby starsze z ciężkim przebiegiem grypy). Reszta, a szczególnie zdrowe konie, którzy ćwiczą SW - mogą się leczyć sami objawowo :)
Oczywiście nie należy popadać w paranoję i zachować zdrowy rozsądek - nie każdy katar/kaszel wymaga leżenia w łóżku. Powiedzmy (ja tak robię u siebie) - można łazić do pracy mając katar/lekki kaszel suchy lub z odkrztuszaniem jasnej wydzieliny (dbając o siebie). Powiedzmy, że przy katarze możemy ćwiczyć, choć na pewno nie będzie to na 100%, bo nam braknie sił. Ja ćwiczę z katarem/lekkim kaszlem, jeśli jestem na siłach.
ALE - jeśli mamy zapalenie oskrzeli (uporczywy kaszel z dużą ilością wydzieliny, szczególnie żóltawo-zielonkawej, taki "z głębi trzewi" i bolesny), gorączkę (temperatura >38*C), bóle mięśni, stawów albo ogólnie czujemy się jak gó***o słabi i nie na siłach - DAJMY SOBIE SIANA Z TRENINGIEM. I tak nic z tego nie będzie, braknie nam sił, będziemy sfrustrowani i na dodatek ryzykujemy powikłaniami na całe życie...

ERGO - używajcie rozumu :cool:

UWAGA: ten post NIE JEST poradnikiem na życie, ale zbiorem jakichś tam rad dla tych, którzy mają wątpliwości. Stosowanie lub nie stosowanie się do nich to Wasz wybór i tylko Wy bierzecie za to odpowiedzialność. Nic nie zastąpi zdrowego rozsądku albo wizyty u lekarza, jeśli czujecie się naprawdę źle - tylko on może skierować Was na badania lub do szpitala w razie potrzeby.

Na koniec: Nie uważam się za alfę i omegę, piszę to, co wiem. Wszystko pisałem z głowy, może się gdzieś "walnąłem" - dlatego jeśli jakiś malkontent nie będzie kontent, widząc jakiś byk, to niech zwróci uwagę, ale bez wieszania psów na mnie :roll: - postaram się poprawić na przyszłość ;-) Część rzeczy potraktowałem "po macoszemu", ale też nie mam ochoty pisać długiej epopei i rozwijać każdy wątek osobno.

W razie pytań walcie - postaram się odpowiedzieć.

Pozdrawiam!
  • 0

budo_distephano
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 447 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:BJJ/MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening a grypa/przeziębienie
Bene smarekxy, bene.

Dzięki za mnóstwo cennych rad.
Miałbyś coś przeciwko, abym część z tego, co napisałeś wrzucił na swojego treningowego bloga?
  • 0

budo_smarekxy
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 112 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening a grypa/przeziębienie
Częstuj się do woli :peace: nie mam aspiracji do opatentowania czegoś, co każdy może sobie znaleźć w różnych książkach :) ja tylko zebrałem kilka rzeczy do kupy.
A w ogóle nachodzi mnie czasami taka refleksja - w dzisiejszych czasach ludzie gonią za pracą, pieniądzem, coraz częściej "olewając" swoje zdrowie. Jak zachorują, to biegusiem po antybiotyk (a jak lekarz nie przepisze, to do następnego, który przepisze...). Oczywiście nic to nie daje, infekcję trzeba "przechorować", ale chodząc do pracy pojawiają się czasami różne powikłania, na których leczenie wydajemy potem kupę kasy... A wystarczyło posłuchać babci, jak mówiła, żeby się położyć w łóżku i pić rosół... Wydajemy kasę i tracimy zdrowie, bo jesteśmy zbyt przemądrzali, żeby słuchać starszych ludzi, którzy w większości mają rację. :oops:
Twój blog to ten podpis pod postami? Pozwolisz, że zajrzę? :roll:
  • 0

budo_feniks
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1152 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Sudety

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening a grypa/przeziębienie
Nie zgodzę się z tym rosołkiem babci do końca, bo jednak w gorszych przypadkach antybiotyk jest konieczny. Mówię tu na swoim przypadku, leczyłem się domowymi sposobami i na dłuższą metę jednak przegrałem, więc poszedłem po receptę, wziąłem duomox i wkońcu dochodzę do siebie. Pomijając fakt, że trafiłem na internistkę, która oglądając moje migdałki stwierdziła, że muszę szybko lecieć do szpitala i je usuwać, bo grozi mi zapalenie mięśnia sercowego :nie:
Swoją drogą sympatyczna farmaceutka w aptece, oglądając pieczątkę tej lekarki na recepcie stwierdziła, że ona już nie jednego pacjenta wysyłała do piachu i nie jeden potem doła życiowego łapał wychodząc z wizyty od tej szarlatanki :)
Fakt faktem musiałem wziąć antybiotyk na receptę i w tym tygodniu nie narażam organizmu na żadne przeciążenia tylko spokojnie siedzę i niecierpliwie czekam na nowy tydzień :roll:
  • 0



Podobne tematy Zwiń

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018