jesteście pacany

To twoja wina Szczepan oczywiście bo walisz tymi pompatycznimi textami z karate kid a reakcją jest reakcja histerii jak na propozycje wstąpienia do sekty
to co pisze Gość to dokładnie co to samo - nauczyciel z kontrolą ego, ktory przyznaje ze ktos go przerósł. fizycznie , technicznie ale doświadczenie ma jeszcze cały czas wieksze - pedagogiczne, życiowe itd. a twoją reakcją jest to że dalej uznajesz go za nauczyciela
Jesli nauczyciel odchodzi z twoją żoną to tylko częściowo dlatego ,że jest gnojem to też - ale głównie dlatego ,ze ty jesteś pipa...
najprościej jak sie da - i pisałem to 100 razy.
masz do wyboru:
- skończyć wieczorową, zaoczną szkołę szewską w klasie z 50 osobami.
- wychowywać się w domu ze świetnym szewcem, który uczy cie codziennie przez 8 godzin.
pytanie- kto będzie lepszym szewcem. jak masz watpliwości - nie mamy o czym rozmawiać. dokładnie jak wtedy kiedy szczepan pyta:
- uczenie sie w 70 osobowej grupie prowadzonej przez shodana
- nauka z personalnym związkiem u wysokiego stopnie.
Istnienie tej dyskusji jest głupotą -bo myśląca osoba nie ma przecież wątpliwości.
powody zacietrzewienia są dwa:
- jest jak jest i nie ma wyboru - wiekszość dojo jest prowadzone przez niskie stopnie - bo wysokich tyle nie ma - a jesli są to wychowane w systemie bez kultu nauczyciela - nie mozesz wymagać czegoś czego sam nie przeżyłeś
to nie jest też do konca prawda - bo istnieje grupa nauczycieli w polsce, którzy szerząc kult uczenia się od wszystkich ściśle kontrolują swoich uczniów i zazdrośnie pilnują, zeby sami uczyli się tylko u nich. to jest tworzenie drabiny od połowy i śmieszna niekonsekwencja - ale zawsze jakaś próba - co mi udowadnia jeszcze raz że system takiej zależnosci jest po prostu naturalny.
- drugi powód dla którego się tak gotujemy - to osobiste zaangażowanie - Irimi sam ma shodan i uczy - to co ma napisać? że sie shodany nie nadają? wielu nie ma osobistego nauczyciela zwrotnego

*dla mnie testem jest to czy człowiek którego uznajesz za nauczyciela zna twoje imie

)
dlatego wszystko jest osobiste i nie za bardzo rzeczowe.
W napadzie szału:
ja zacząłem uczyć jako shodan - miałem około 50 uczniów i 23 lata. ja uważam, że nie byłem absolutnie do tego gotowym na poziomie osobistej dojrzałości i techniki. Jak pisał M. na poziomie pasji jak najbardziej - i to w kategorii asystenta można wykorzystać - ale jako kapitan statku to ja tą łajbe ze 3 razy wywróciłem
-