Skocz do zawartości


Zdjęcie

przygotowanie do egzaminów


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
41 odpowiedzi w tym temacie

budo_łabędź
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2100 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Swanderful country :)

Napisano Ponad rok temu

przygotowanie do egzaminów

Podstawoa zasada nauczanie jest taka ,ze neimozna wymagac od uczniow tego czego im sie nei powiedzialo.. lub nie podalo źrodla.
Nikt w szkole prz zdrowych zmyslach nie bedzie odpytywal z materialu ktorego nie bylo. Dojo to normalna szkola.. jak instruktor bedzie wymagal jakis fantazji to straci komunikacje ze swoimi studentami..


Sprowokowany (intelektualnie) ta wypowiedzią chciałem rzucić temat przygotowania do egzaminu. Czy rzeczywiście egzaminator może i wymaga jedynie tego co było i czego nauczył :?: Jak wyglądają przygotowania do egzaminu zwłaszcza na wysokie stopnie uczniowskie i mistrzowskie :?: Czy to nie jest taka trochę kombinowanka łapanka i jakieś pseudokorepetycje na boku (takie są np moje doświadczenia) :?: Czy ci co cwicza długo moga powiedzieć ze w ramach normalnych zajęć "przerobili" wszystkie techniki i cwicza je dostatecznie czesto aby sie ich wyuczyć i wyrobić odpowiednie nawyki a nie tylko z grubsza powtórzyc :?: Gdzie przebiega granica między własnymi poszukiwaniami a jak mawia Szczepan "podawaniem wszystkiego na tacy"? Jakie są wasze doświadczenia i opinie w tej materii :idea:
  • 0

budo_kordi
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 268 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Polska

Napisano Ponad rok temu

Re: przygotowanie do egzaminów
Dla mnie to wygląda dość dziwnie.
Zastanawia mnie fakt takiego sztucznego przygotowywania się do egzaminów kilka dni przed ich terminem. Dziwne jest to, że na zwykłych treningach przez cały sezon ćwiczy się różne techniki, nie koniecznie takie, które obowiązują na egzaminie na dany stopień :-) Oczywiście zależy to od grupy jaki reprezentuje poziom i zróżnicowanie. zczególnie wydaje mi się być złe takie postępowanie, że prowadzi się jedną grupę, w której są zarówno osoby początkujące i zaawansowane i robi się ciągle ikkyo, shihonage, kote gaeshi itp z podstawych ataków. A co z przygotowaniem osób które mają zdawać na wyższe stopnie. Czasami widać jak takie osoby zamiast ćwiczyć to co wszyscy cwiczą swoje w kącie :(
Także wszystko zależy od komfortu w jakim się trenuje.
A jeśli chodzi o program danego egzaminu to spotkałem się z takimi sytuacjami, że poza minimum programowym danego stopnia wymaga się jeszcze zaprezentowania technik ze stopnia wyżej.
To jest akurat fajne rozwiązanie :-) :-) :-)
  • 0

budo_german
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 60 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Süd-West Deutschland

Napisano Ponad rok temu

Re: przygotowanie do egzaminów
Nie wiem czy sie ze mna zgodzicie ale moim zdaniem egzaminy sa czesto zwykla farsa. Ludzie zdaja dostaja coraz wyzsze stopnie i dalej umieja nie wiele. Zazwyczaj jest tak zaplacisz = zdasz. Tworzenie sztuki dla sztuki. Przygotowania do egzaminu to tez brzmi smiesznie jesli sie ostro cwiczy to jest sie przygotowanym zawsze i o kazdej poze. Moze gdyby sie przeprowadzalo egzaminy bez zaowiedzi bezplatnie ale naprawde rygorystycznie to wtedy ludzie ktorym zalezy na stopniach cwiczyli by z wiekszym zapalem. Temat oplat to rowniez inna sprawa wedlug mnie egzaminy na stopnie uczniowski powinny byc bezplatne a finansowac to mozna by bylo oplata na konto danej federacji raz do roku w okreslonej sumie. Wtedy i egzaminatorzy byli by uczciwsi
  • 0

budo_gielu
  • Użytkownik
  • Pip
  • 34 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: przygotowanie do egzaminów
Widzialem juz kilka egzaminow w swojej karierze ;) takich na stopnie nizsze i stopnie wyzsze i w kazdym z tych przypadkow doskonale widac kto robi technike bo ja "wykul na blache" (i to akurat na egzamin mu wystarczy bo w koncu powtorzyl cos z okreslonego ataku tak jak wymagaja tego wymogi egzaminacyjne) a kto robi technike ze zrozumieniem tzn. wie dlaczego technika dziala tak a nie inaczej, dlaczego dziala w takim miejscu ciala uke a nie w innym, dlaczego dziwgnie nalezy dogiac w ten a nie w inny sposob itd. Wykuc mozna sie wszystkiego i w kazdej dziedzinie zycia tak samo i w aikido, prawdziwa sztuka jest dopiero zrozumiec to czego sie nauczylo...


Tyle moich przemyslen na temat egzaminow:)

Pozdro
Gielu.
  • 0

budo_marta-ika
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 501 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: przygotowanie do egzaminów
U mnie na treningach robi sie zarowno techniki potrzebne na egzamin jak i wszystkie pozostale. W piatki mamy tzw. treningi wolne wiec kazdy robi co chce i wtedy wlasnie cwicza ludzie czesto na egzaminy. Ja juz nauczylam sie ze nigdy nie wiadomo co sensei powie na egzaminie, nigdy nie mozna byc pewnym ataku czy techniki. I to mi odpowiada bo przynajmniej nie stwaza sytuacji ze doslownie "kuje sie" techniki z kartki... dla mnie to smieszne. Wiadomo ze zawsze mile widziane jak sie pokaze cos dodatkowo.
Oraz przylaczam sie do postu Gielu, zeczywiscie to odrazu widacz czy ktos technike "czuje".
Powodzenia wszystkim na przyszlych egzaminach.
ps.
od ktorego stopnia egzaminy sa juz wyzsze?
Marta
  • 0

budo_mahakala
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 76 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: przygotowanie do egzaminów
uważam że egzaminy to sprawdzian umiejętnosci przede wszystkim dla samego siebie, ale one są w większości wypadków bardziej fizycznym chyba niż mentalnym sprawdzianem. Ja osobiście uwazam że zdawanie egzaminów jest bardzo waznym elementem rozwoju, ale nie może być on przeprowadzany na zasadzie "fali" że przyszedł staż więc nauczyciel wszystkich rzuca na "front" żeby mieć więcej wysokich stopni w sekcji i rzeczywiście często to odbiega od faktycznego poziomu. Jest taka jedna sekcja w Warszawie w której ludzie po 2 latach mają 3 i 2 kyu. Ale o tym akurat szkoda gadać. Egzamin powinien chyba też kształcić w ludziach i rozwijać samodzielnosc i poszukiwanie wlasnej drogi w aikido, a nie zdawanie technik od - do. Uwazam ze kazdy egazmin od 4 kyu powinien być chociaż częściowo przygotowany przez adepta aby można było dostrzec jak on sam się porusza w świecie aikido, wtedy chyba najplepiej można dostrzec jego rozumowanie i podejście oraz błędy, jak również czy działa czynnik mentalny czy to poprostu czysta fizycznosc i wyuczone czynności, a uczenie się technik niczym wierszyka na pamięć jest poprostu bzdurą, ale nasze społeczeństwo jest uwarunkowane edukacją i takim etapowym zaliczaniem, trudno więc się z drugiej strony czego innego spodziewać. Sami nauczyciele w sekcjach często narzucają taki a nie inny styl nie pozostawiając przestrzeni do swobodnego pojmowania tej trudnej sztuki i studiowania jej samemu. To narazie tyle
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: przygotowanie do egzaminów
Najpierw do Germana - rozmawiamy w tym topiku o PRZYGOTOWANIACH do egzaminu, a nie o sensie przeprowadzania egzaminow, czy oplatach.

Wracajac do tematu:
taaaaaa.....to ja juz widzialem taka metodologie treningowa, ze na 1 dan i wyzej, przygotowuje sie ludzi przez 6 miesiecy - na kazdym treningu na jakim sa. Taki aplikant ma oddzielny "zestaw treningowy" jakoz i specjalnych uke, co najmniej dwoch na raz. Wszystkie techniki koncza sie rzutami. Uke maja za zadanie atakowac tak, ze drugi atakuje zanim pierwszys sie podniesie.... Pod koniec treningu tori zlazi doslownie na czworaka z maty. Reszcie dojo, przy okazji tez sie dostaje niezle w dupe, bo robia te same techniki, tylko z jednym atakujacym i w swoim tempie.

Gwarantuje wam, ze po 6 miesiacach, aplikant jedzie jak maszyna.

Na poczatku bylem absolutnie przeciwny przygotowaniom a juz szczegolnie w taki sposob. Ale teraz juz sam nie wiem. Wytwarza to bowiem w calym dojo taka specjalna atmosfere, ze wszyscy sie czuja razem. Jakby wszyscy uczestniczyli w przygotowaniach. Jakby to po czesci byl i ich egazamin. A juz jesli kilku na raz sie przygotowuje na zblizowny poziom, to zaczynaja tworzyc calkiem spojna grupe, tworzy sie przyjazn, ktora potem trwa przez wiele lat.
Juz nie mowie o tym, ze podnosi sie poziom calego dojo, bo wszyscy maja przykrecona srube, a i czasem obserwuja jak aplikanci sie mecza, wiec podpatruja techniki z wyzszego poziomu.

Jeszcze inna sprawa to to, ze takie katorznicze przygotowania stanowia jakby „nobilitacje” kandydatow w oczach ludzi z dojo. Taki ryt, jaki kiedys byl robiony w plemionach podczas np pasowania na rycerza...No i kazdy z dojo sie spodziewa, ze kiedys przyjdzi na niego kolej i ze to normalna sprawa ze bedzie musial podjac wysilek „nadzwyczajny” do osiagniecia jakiegos stopnia. Ze to sie nie dostaje od tak, po prostu.

Z drugiej strony, aikido to SW, wiec w zasadzie nalezy byc gotowy w kazdym momencie..

....no sam juz nie wiem.....
  • 0

budo_aiki
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3625 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: przygotowanie do egzaminów
Labedz

jak mawia Szczepan "podawaniem wszystkiego na tacy"?


Wysłany: Czw Gru 04, 2003 23:30
i co jeszcze? a tak jakies szukanie wiedzy w wlasnym zakresie? instktor ma wszystko podac na tacy ?
Aiki


Wiesz co napisales? Cytujesz moje ywpowiedzi a podpisujesz pod tym szczepana.. gardze wazeliniarzami..

Ale BTW.. nie mozna mowic o jakies formule egazminow aikido w Pl. no bo nie ma jak.. mozna sobie po pol roku chodzenia ( jak jeden pajac z Jarosławia) na aikido zalozyc sekcje i przeprowadzac egazminy.. czemu nie.
Kiedys o tym pisalem.. stopien to wewnetrzna sprawa pomiedzy uczeniem a sensejem. A forma egzaminu nie ma znaczenia. Ale ile widzaine jest troche poruszac sie przy okazji. Spotkalem sie w zyciu z dwoma interpretacjiami jednej sytuacji..
- jeden sensej z Lublina odebral 1 dana wnoszac jedynie oplate egazminacyjna a nie wykonujac zadego formalnego egazminu . I bylo to zle widziane.
-drugi sensej gdyby odebral nominacje na 5 dana np. via poczta i bez zadnego formalnego egzaminu nie byloby sensacji i byloby to dobrze widziane.
A co do przygotowean.. zadne mecyje .. jak umiesz to zdasz.. tak samo jak na normalnych studiach.. jak egazminator wymaga wiecej niz nauczyl to jest niepowazny i trzeba zmienic sekcje..
I jeszcze jedno BnTW.. dobrze by bylo , to znaczy jest to wg,. mnie dobrze widziane gdy instruktor stosuje sie do prawa jaki sam narzuca.. to znaczy ,ze jezlei uczy jakies etykiety w dojo to ona tez go dotyczy.. jezeli uczy jakiejs techniki - to powinien takja wykonywac.. itd itp.. nie można stać ponad prawem ( jak moderatorzy vortalu) bo to demoralizuje otoczenie. Mlody czlowiek jak przyjdzie pierwszy raz na zjaecia dowie sie ,ze to wolno a to nie , a potem zobaczy jak pan i wladca olewa swoje wlasne zakazy to nie bedzie mial szacunku do prowadzacego.
To wszystko przeklada sie na egzaminy.. soliden nauczanei, solidny egzamin, sensowne wymagania. .
  • 0

budo_socjon
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 268 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: przygotowanie do egzaminów
A ja widzałem egzamin na 2dan, podczas którego (randori) zdająca tak się zasapała, że przestała w ogóle się ruszać. Atakujący musieli wobec powyższego pare razy rzucić się sami.

Wtedy pomyślałem: "Kuśwa, co ona musiałaby zrobić, żeby oblać? Odjechać karetką???"
  • 0

budo_aiki
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3625 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: przygotowanie do egzaminów
tez widzialem,. gosc za szybko zaczal.. poza tym nie umial tyle co na 2 dan.. no ale juz nie zyje.. o nieobecnych dobrze albo wcale
  • 0

budo_macias
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 932 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: przygotowanie do egzaminów
u nas bylo (moze i jest,nie wiem,dawno nie bylem) tak,ze jakis 1,5 miecha przed examinami przykladalo sie wieksza uwage do technik z danych stopni.ci,co byli wyzej cwiczyli sowje,krocej cwiczacy swoje i kazdego poprawiali prowadzacy.na examinach raczej nie bylo technik z "kapelusza".
mnie irytowalo kilka rzeczy-po pierwsze examinowal sensei,ale zajecia prowadzili glownie jego "zastepcy".i niby pokazywali jak ma byc wykonana dana technika,ale czesto okazywalo sie,ze sensei byl gdzies na stazu i wprowadzil jakies modyfikacje ( magiczne "tak sie juz nie robi".... :? )zasadniczo nikt przez to nie oblewal,ale i tak draznilo.
druga rzecza bylo przygotowywani9e specjalnie pod katem examinow.ja rozumiem,ze niekotrzy ( w tym i ja) mieli problemy z niektorymi technikami,ale na to mogl byc poswiecany 1 trening w tygodniu,a nie prawie kazdy.a ze examiny byly glownie raz na rok,to juz w ogole kupa czasu,zeby sie nauczyc....
do examinow sie zniechecilem i juz potem nie zdawalem.szczegolnie jak ceny poszly mocno w gore
  • 0

budo_mr smail
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3937 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Opole
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: przygotowanie do egzaminów
egzaminy zdaje ie wszedzie i w zasadzie wszedzie sie do nich przygotowuje na jakis krotki okres przed...

problemu jakos nie kumam

co to znaczy zawsze gotowy?
Ludzie to nie spaidermany (no moze poza Pajakiem :) )

u mnie jak zbliza sie egzamin to ludkowie sami prosza o powtorke, no i jedziemy wszystkie stopnie po kolei.

Zreszta nie ma nigdy tak zeby zdac bezblednie...
  • 0

budo_socjon
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 268 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: przygotowanie do egzaminów

tez widzialem,. gosc za szybko zaczal.. poza tym nie umial tyle co na 2 dan.. no ale juz nie zyje.. o nieobecnych dobrze albo wcale


Nie nie chodzi o Staszka. On przynajmniej był usprawiedliwiony trybem życia:) Do dziś mam w pamięci scenę, gdy na stażu uko-ował (bodajże Yamadzie), a za pazuchy wypadła mu paczka radomskich...
BTW, widziałem stoktotnie bardziej zenujące egzaminy. Dlatego od jakiś 10 lat nie przystąpiłem do żadnego. Niestety tak to juz jest, że tylko egzaminy na stopnie uczniowskie są w jakimś stopniu miarodajne.
  • 0

budo_socjon
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 268 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: przygotowanie do egzaminów

tez widzialem,. gosc za szybko zaczal.. poza tym nie umial tyle co na 2 dan.. no ale juz nie zyje.. o nieobecnych dobrze albo wcale


Nie nie chodzi o Staszka. On przynajmniej był usprawiedliwiony trybem życia:) Do dziś mam w pamięci scenę, gdy na stażu uko-ował (bodajże Yamadzie), a za pazuchy wypadła mu paczka radomskich...
BTW, widziałem stoktotnie bardziej zenujące egzaminy. Dlatego od jakiś 10 lat nie przystąpiłem do żadnego. Niestety tak to juz jest, że tylko egzaminy na stopnie uczniowskie są w jakimś stopniu miarodajne.
  • 0

budo_aiki
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3625 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: przygotowanie do egzaminów
nie pisalem o Staszku...

Mr.Smail

co to znaczy zawsze gotowy

?

no to ,ze egzamin na 1 dan zdasz chyba jak cie obudza w srodku nocy.. i nie potrzebujesz dodatkowych korepetycji..
  • 0

budo_mr smail
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3937 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Opole
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: przygotowanie do egzaminów
ta, akurat...

a najlepiej jeszcze na kacu i na bosaka na tluczonym szkle...
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: przygotowanie do egzaminów

ta, akurat...
a najlepiej jeszcze na kacu i na bosaka na tluczonym szkle...

Widzisz drogi MrSmailu, rzecz jest taka: mozna miec trzy typowe podejscia: przygotowywanie szczytowej formy na dany moment(w sporcie beda to zawody), przygotowywanie na uzycie umiejetnosci w dowolnym momencie zycia(kiedys popularne, jak blyl wojny dosc czesto, juz nie mowie o napadac bandytow) i cwiczenie dla przyjemnosci - gdzie jakiekolwiek przygotowanie nie ma sensu.

W zaleznosci od dojrzalosci filozofii prowadzacego zajecia i podejscia cwiczacych, typy te wystepuja w aikido.
  • 0

budo_mr smail
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3937 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Opole
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: przygotowanie do egzaminów
drogi mi Szczepanie

Ty niestety tutaj reprezentujesz tzw czwarty nurt - teoretyczno - filozoficzny.

Prawda jest taka, ze jakikolwiek egzamin masz do przejscia to sie do niego przygotowujesz

i mozesz sobie dowolne filozofie i teorie na urzytek momentu podkladac

jak si enie przygotujesz to dupa balda i juz


buziaki
  • 0

budo_aiki
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3625 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: przygotowanie do egzaminów
Tomek. odrzuc te skromosc.. wierze w ciebie :-))
  • 0

budo_ankata
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 750 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano Ponad rok temu

Re: przygotowanie do egzaminów

Prawda jest taka, ze jakikolwiek egzamin masz do przejscia to sie do niego przygotowujesz

i mozesz sobie dowolne filozofie i teorie na urzytek momentu podkladac

jak si enie przygotujesz to dupa balda i juz


buziaki


trzy dni wystarczy? :wink:
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020 : 2021 : 2022