Skocz do zawartości


Zdjęcie

Walka z psem.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
174 odpowiedzi w tym temacie

budo_lord von banan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2917 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano Ponad rok temu

Walka z psem.
W zasadzie powinienem chyba napisać "obrona przed psem". Jak to według was wygląda z taktycznego punktu widzenia? Chyba najprościej można obronić się używając :2gunfire: . Ale nie każdy posiada, więc tę kwestię pozostawmy na boku. Ja słyszałem, że będąc bez wyjścia i bez sprzętu możemy "podać" psu lewą rękę, a gdy chwyci za nią zębami to prawą ręką wydłubujemy mu oczy. Pytanie jest następujące: czy od silnego bólu nie zamroczy nas/nie stracimy przytomności oraz czy po takiej akcji lekarze nie będą musieli amputować nam łapki... Zapomnijmy o owijaniu ręki kurtką, jak biegnie na nas wkurwiony pit bull, to raczej jej zdjąć nie zdążymy. Więc czy macie jakieś doświadczenia? Jaka według was powinna być taktyka walki w psem, ze sprzętem lub bez? Słyszałem, że w niektórych oddziałach specjalnych (m. in. GROM czy Specnaz) uczą walki z psami...
Żołnierz Specnazu nie boi się niczego z wyjątkiem psów...
  • 0

budo_fox
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1205 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdansk
  • Zainteresowania:BJJ/MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka z psem.
Poruszlismy ten temat juz ok 2 razy niech ktos znajdzie link.
Ale to co napisales to bzdura.
  • 0

budo_lord von banan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2917 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka z psem.
Jakoś w "szukaj" nie mogłem znaleźć nic o psach, więc napisałem ten post. Może Fox się wypowie na temat bzdury, jaką napisałem (a napisałem, że o tym słyszałem, sam nie praktykowałem) i przekaże kawałek swojej wiedzy...
  • 0

budo_zarazka
  • Użytkownik
  • 5 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka z psem.
nie wiem na ile to przydatne ale czytalem ze psa mozna zatrzymac mocnym kopem w mostek lub zebra.jesli to nie skutkuje to podobno trzeba podac przedramie a druga reka zadac mu jak najwiekszy bol. podobno tez jak pies trzyma przedramie mozna go zlapac za tylna noge i szybko sie krecic - traci wtedy orientacje, puszcza reke, wtedy mozna go trzasnac lbem o slup, kraweznik itp.

pisal o tym andy mcnab (SAS) ale niestety nie pamietam gdzie.
  • 0

budo_dieselp
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 463 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Siemianowice Śląskie
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka z psem.
na psy dobrze skutkuje cios prosty w nos... to czuly punkt u psow. kopanie w jaja moze natomiast tylko rozwscieczyc
  • 0

budo_fox
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1205 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdansk
  • Zainteresowania:BJJ/MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka z psem.

Jak to według was wygląda z taktycznego punktu widzenia?

To zalezy od psa . Na wiekszosc nie ma rady!!!

Ja słyszałem, że będąc bez wyjścia i bez sprzętu możemy "podać" psu lewą rękę, a gdy chwyci za nią zębami to prawą ręką wydłubujemy mu oczy.

Jak masz sytuacje bez wyjscia (np. przy sptkaniu z pit bullem ) to ci nic nie da a nawet gorzej. Trzeba chronic tetnice .
Pytanie jest następujące: czy od silnego bólu nie zamroczy nas/nie stracimy przytomności oraz czy po takiej akcji lekarze nie będą musieli amputować nam łapki...

Stracic przytomnosc owszem lecz nawet jak nie stracisz to bol bedzie taki ze nie bedziesz mogl walczyc.

Zapomnijmy o owijaniu ręki kurtką, jak biegnie na nas wkurwiony pit bull, to raczej jej zdjąć nie zdążymy.

To jest dobry pomysl na slabsze psy na pitbula jedyne co mozesz robic to spieprzac na drzewo.

Więc czy macie jakieś doświadczenia?

Pisze to co juz rozwazalismy i to dlugo.

P.S.
Lord nie mialem zamiaru ciebie obrazic tylko mowie ze informacje ktore uslyszales w wiekszosci to bzdura.
P.S.
Nie ma juz tego tematu poniewaz ten temat rozpoczal Boruta a jego tematy zostaly wykasowane. Czyli wiekszosc.
  • 0

budo_lord von banan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2917 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka z psem.


P.S.
Lord nie mialem zamiaru ciebie obrazic tylko mowie ze informacje ktore uslyszales w wiekszosci to bzdura.
P.S.
Nie ma juz tego tematu poniewaz ten temat rozpoczal Boruta a jego tematy zostaly wykasowane. Czyli wiekszosc.


Peace :angel: .
Które informacje to bzdura? Ja napisałem tylko o jednej, nie kumam o jakie inne ci chodziło. Jeśli te posty zostały wykasowane ze względu na obywatela Borutę, to może dobrze było by odświeżyć temat.
  • 0

budo_$ero$lav
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 545 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:od 2000 nosiciel wirusa capo

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka z psem.
najczulszy punkt psa to jego nos. Jak się zajebie mu z prostego kopa w kinola, to może nawet zdechnąć zaraz, a szkoda takiego milusiego pit bullka :) ). W jaja bym nie celował, bo to może być suczka poza tym trudno podejść psa, który Cię atakuje z boku lub z tyłu :crazyeyes: . A tak wogóle nie bijcie zwierząt, są słabsze (zazwyczaj, przynajmniej te, które spotyka się na ulicy). Pies nie atakuje bez powodu, a jak idzie jakiś byczy to można stanąć nieruchomo i poczekać aż sobie pójdzie (w określonych przypadkach). Najczęściej nawet jak biegnie pies i szczeka to na tym poprzestaje i nie atakuje. Psy wogóle za płotem tzn. na swoim tereniu ujadają i wydaje się, że zagryzą każdego, ale wypuścić takiego w nieznane i głośno krzyknąć to spie***** aż się kurzy. 8)
  • 0

budo_atabaque
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 129 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:kosmos .... ale obecnie wrocław

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka z psem.
cóż seroslaw ma racje że podczas ataku psa na nas nienależy go bić niech nas pogryzie

pozatym podczas walki z psem nie istnieje walka turowa ani pauza gdzie możemy ocenić co to za pies jaka rasa rok urodzenia stany/zaklecia itp.
bo normalnie w tym czasie pies odwiedzi nas swymi zebami w skórze ( o ile jej nie odgryzie bo jest głdony


jeśli chodzi o uzbrojenie to moim faworytem jest miatacz ognia tani i skuteczny

co do ciosów ala Hagar , King czy zangiew ( marchewa , łamania ) to cóz pomysł niezły ale musiał bym być armorKing albo sadomasochistą :)


a na poważnie popieram kopaniem w nos W OBRONIE KONIECZNEJ
  • 0

budo_salvador
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 82 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Grupo Capoeira Esporao/Praia do Forte/Bahia
  • Zainteresowania:Capoeira

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka z psem.
ja mam małego króliczka i chciałbym się dowiedzieć jakie sa metody walki z nim.Jak go wypuszczam z klatki to nie chcę z powrotem wrócić,aha zapomniałem króliczek jest szablozębny i rozwścieczony rzuca się do szyji.Kilka razy próbował mnie dziabnąć,ale na szczęście dzięki unikom udało mi się ominąć śmiertelne ciosy.Na giełdzie sprzedawca polecał mi Kałacha,ale boję się że postrzelę mojego ratlerka.Proszę o porady. :)
  • 0

budo_atabaque
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 129 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:kosmos .... ale obecnie wrocław

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka z psem.
drogi salvadorze niestety zabijajac kroliczka narazisz sie czarodziejce z księżyca a ona to juz nie jest taki łatwy orzech do zgryzienia
wiesz mi w styl walki manga to dosc zabójcze
wpuść go do piekarnika i daj 300 stopni powinno go obezwładnić
ba nawet da sie go zjeść zwłaszcza jak ktos ma braki w węglu
  • 0

budo_choke
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 149 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka z psem.
Podobno Ralph Gracie udusil kiedys pitbulla i stad jego przydomek, wiecie cos o tym zdazeniu :?: :)
  • 0

budo_fox
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1205 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdansk
  • Zainteresowania:BJJ/MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka z psem.

ja mam małego króliczka i chciałbym się dowiedzieć jakie sa metody walki z nim.Jak go wypuszczam z klatki to nie chcę z powrotem wrócić,aha zapomniałem króliczek jest szablozębny i rozwścieczony rzuca się do szyji.Kilka razy próbował mnie dziabnąć,ale na szczęście dzięki unikom udało mi się ominąć śmiertelne ciosy.Na giełdzie sprzedawca polecał mi Kałacha,ale boję się że postrzelę mojego ratlerka.Proszę o porady. :)

Zaduzo Monty Paytona ogladales :D
  • 0

budo_fox
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1205 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdansk
  • Zainteresowania:BJJ/MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka z psem.

Podobno Ralph Gracie udusil kiedys pitbulla i stad jego przydomek, wiecie cos o tym zdazeniu :?: :)

Słyszalem o tym ale osobiscie w to nie wieze.
  • 0

budo_fox
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1205 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdansk
  • Zainteresowania:BJJ/MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka z psem.
Przytocze historie jakiegos uczestnika . W niemczech czlowiek zostal zaatakowany przez pit pulla mial szczescie ze obok wracala druzyna basbolla . Wyjieli kije i zaczeli w psa napieprzac pies puscil ale dopiero po chyba 10 min gdy juz czlowiek byl zagryziony.

Sa psy ktore za huja nie puszcza poniewaz maja szczeke ktora jak juz zacisnie to nie pusci . A co do oceny jest bardzo wazna bo jak to jest malutki szczeniak to nawet nie ma co walczyc jak ogromny tym bardziej . Doskonale wiem z ze jest na to malo czasu ale podejmowac walke "niebezpiecznymi" psami jest niewytlumaczalne i najczesciej konczy sie :evilbat:
  • 0

budo_lord von banan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2917 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka z psem.

Przytocze historie jakiegos uczestnika . W niemczech czlowiek zostal zaatakowany przez pit pulla mial szczescie ze obok wracala druzyna basbolla . Wyjieli kije i zaczeli w psa napieprzac pies puscil ale dopiero po chyba 10 min gdy juz czlowiek byl zagryziony.


Chyba trochę przegiąłeś. To chyba musieli być jacyś amatorzy po 15 lat, bo zawodnik baseballa to by sprawę zakończył jednym - dwoma uderzeniami. A co do kopnięcia w nos, to się zgadzam po całości, tylko ten cel trochę mały...
  • 0

budo_dycha
  • Użytkownik
  • Pip
  • 25 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gliwice

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka z psem.
Cześć
Na wstępie zaznaczam że sam byłem atakowany przez psa tylko raz, ale
był to średniej wielkości kundel tak że spokojnie się mogłem ręką
zasłaniać (miałem kurtkę puchową i jej nie przegryzł, tylko siniaki mi zostały). Dla tego nie mam w tej kwestii doświadczenia. Ale będąc na wsi byłem świadkiem ataku psa na listonosza. To był duży wredny pies taki pól krwi bernardyn (ale ze zwichrowaną psychiką). Jak listonosz wszedł na posesję to pies urwał się z łańcucha i rzucił na niego. To był kilku metrowy dystans więc listonosz miał trochę czasu na reakcję. Rzucił torbę i złapał psa za uszy. Był oparty o płot więc się nie przewrócił. Odpychał pysk psa do siebie i z całych sił wykręcał mu uszy. Ale myślę że uratował się tylko dzięki temu że przybiegli sąsiedzi o i odciągnęli bydlę za resztki łańcucha.
Co do odporności psów bojowych to widziałem na Animal Planet #####
dokumentalny poświęcony atakom psów na ludzi. Jednego faceta taki pies
bez powodu zaatakował. Facet go walnął łomem w łeb pies się tylko
lekko cofnął i ponowił atak. Na szczęście mężczyzna wdrapał się na dach samochodu i z tamtąd wzywał pomocy. Policjant który zjawił się na miejscu zdarzenia oddał strzał i trafił w pierś psa, który pomimo rany nie zaprzestał ataków. Nie pamiętam dokładnie, która z kolei kula zaniła psa, ale jak widać potrafił znieść bardzo wiele, a co gorsza nie przestawał być agresywny.

Pozdrawiam
  • 0

budo_dieselp
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 463 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Siemianowice Śląskie
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka z psem.

A co do kopnięcia w nos, to się zgadzam po całości, tylko ten cel trochę mały...

hmm... cel maly, ale gdy pies juz Cie trzyma to uderzyc znacznie latwiej.... poza tym dobrze celowac (np. noga) w cala tzw. "sznupe", czyli przestrzen od nosa do oczu psa... tylko w ostatecznosci, bo psu mozna tym wyzadzic bardzo duze szkody

no, ale jesli trzeba wybierac; ty albo pies to... :) wybor jest prosty
  • 0

budo_fox
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1205 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdansk
  • Zainteresowania:BJJ/MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka z psem.

Cześć
Na wstępie zaznaczam że sam byłem atakowany przez psa tylko raz, ale
był to średniej wielkości kundel tak że spokojnie się mogłem ręką
zasłaniać (miałem kurtkę puchową i jej nie przegryzł, tylko siniaki mi zostały). Dla tego nie mam w tej kwestii doświadczenia. Ale będąc na wsi byłem świadkiem ataku psa na listonosza. To był duży wredny pies taki pól krwi bernardyn (ale ze zwichrowaną psychiką). Jak listonosz wszedł na posesję to pies urwał się z łańcucha i rzucił na niego. To był kilku metrowy dystans więc listonosz miał trochę czasu na reakcję. Rzucił torbę i złapał psa za uszy. Był oparty o płot więc się nie przewrócił. Odpychał pysk psa do siebie i z całych sił wykręcał mu uszy. Ale myślę że uratował się tylko dzięki temu że przybiegli sąsiedzi o i odciągnęli bydlę za resztki łańcucha.
Co do odporności psów bojowych to widziałem na Animal Planet #####
dokumentalny poświęcony atakom psów na ludzi. Jednego faceta taki pies
bez powodu zaatakował. Facet go walnął łomem w łeb pies się tylko
lekko cofnął i ponowił atak. Na szczęście mężczyzna wdrapał się na dach samochodu i z tamtąd wzywał pomocy. Policjant który zjawił się na miejscu zdarzenia oddał strzał i trafił w pierś psa, który pomimo rany nie zaprzestał ataków. Nie pamiętam dokładnie, która z kolei kula zaniła psa, ale jak widać potrafił znieść bardzo wiele, a co gorsza nie przestawał być agresywny.

Pozdrawiam

Popieram i ta sa przyklady tego co mowilem o gory,
  • 0

budo_max
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 182 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gliwice

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka z psem.
Jezeli chodzi o ten Specnaz to czytalem ksiazke poswiecona wlasnie Specnazowi. Bylo tam napisane ze zolnierze sa zamykani z agrasywnymi psami w pomieszczeniach bez okien, maja do dyspozycji tylko saperke...

P.S.
Mysle, ze jezeli psa mocno trafi sie w nos/glowe to moze go nie zabijemy jak Oyama byki, ale przynajmniej go ogluszymy na moment...
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017