Skocz do zawartości


Zdjęcie

Drille, zadaniowki i sparringi


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
83 odpowiedzi w tym temacie

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi


samoobrona przed czymś miała by nazwę...samoobrony przed (nazwa czegoś). Sztuka walki, niesportowa bez elementu zapewniającego obronienie się? Po co wtedy mamić złymi informacjami? Jest gimnastyka szwedzka bez elementów walki i nikt nie mówi, że są dodatkowe aspekty. Czy można się samodoskonalić lub medytować bez Aikido? Co odróżnia Aikido od tych form ekspresji ?

Nie odpowiedziales na pytanie czym dla ciebie ma byc aikido jako samoobrona? Przed nozem? przed pistoletem? przed banda kiboli?

Bo w zaleznosci od twojej definicji sposob trenowania aby to osiagnac powinien byc inny, nieprawdaz


nie opowiedziałem bo intencja Twojego pytania była widoczna i tendencyjna.

Aikido ma być samoobroną przed wszelkimi zagrożeniami i jak wiele systemów sposób trenowania może mieć wiele wspólnych elementów (obojętne czy to nóż, czy pięść, czy ...). Sposób trenowania nie musi być inny, ale zawsze musi być realny, prowadzić do czegoś.
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi

Czyli trenowanie ruchów kraula na sucho, przez 30 lat nigdy nie mając kontaktu z wodą, zaowocują wyśmienitym pływakiem ?


Sytuacja w dyskusji jest banalnie prosta. Mamy "mistrzów: którzy nigdy nie walczyli, oraz "szaraczków" którzy byli na aikido, ale spróbowali też innych dyscyplin, w których trzeba było się nieco obić, lub pootaczać.
Czyli ludzi z jedno płaszczyznowym spojrzeniem i tych z pełnym spektrum. Czyje zdanie będzie bliższe prawdy?

Jeżeli w aikido nie chodzi o walkę, ani umiejętność realnej samoobrony, to nie powinno znajdować się na tym forum. Lecz, na jakimś kulturowym, tanecznym, religijnym.


Widzisz Shouryu, ja jestem gleboko przekonany, ze cel treningu wymusza odpowiednie metody treningowe.

Np. jesli chodzi o walke mieczem japonskim, od kiedy wprowadzono zawody w kendo, metody treningowe sie zmienily tak aby dostosowac sie do wymogow regulaminu zawodow. Celem treningu stalo sie zdobywanie punktow na zawodach a nie prawdziwa umiejetnosc walki mieczem. W dodatku, poniewaz kendo nalezy do kategorii nowoczesnego Budo(podobnie jak aikido) oznacza to ze trening kendo sluzy rowniez do samodoskonalenia sie oraz rozwijania innych cech o ktorych dyskutowalismy w temacie o Budo.

Czy w takiej sytuacji racjonalne jest wymaganie od adeptow kendo aby posiadali wylacznie umiejetnosci skutecznej walki mieczem?

Czy fakt ze kendocy ktorzy robia crosstrainnig cwiczac np zachodnia szermierke tradycyjna(w sensie bract rycerskich) czy nowoczesna, iaido, tamashigiri itd i patrza na kendo z nieco innej perspektywy powoduje ze tradycyjne metody kendo sa o kant dupy potluc? Wydaje mi sie ze nie, poniewaz celem treningu kendo jest ....zdobywanie punktow na zawodach..kendo! a nie 'prawdziwa' walka na ostre miecze :)

To tylko taka niezbyt odlegla analogia, ale dobrze obrazuje jakie niezrozumienie powstalo wokol treningu aikido.
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi

nie opowiedziałem bo intencja Twojego pytania była widoczna i tendencyjna.

Aikido ma być samoobroną przed wszelkimi zagrożeniami i jak wiele systemów sposób trenowania może mieć wiele wspólnych elementów (obojętne czy to nóż, czy pięść, czy ...). Sposób trenowania nie musi być inny, ale zawsze musi być realny, prowadzić do czegoś.

Jersey, ja zawsze dyskutuje szczerze i bez podtekstow. Jestem ciekawy roznych metod treningowych to sie grzecznie pytam.

Postawiles bardzo wysokie wymagania przed treningiem aikido "wszelkie zagrozenia' to niezwykle szeroki zakres :)
Zapytaj w dziale nozownikow, czy metody ich treningowe sa takie same jak w u kolegow z bjj i jak sobie daja rade w lucznictwie?

Osobiscie nie uwazam ze jest mozliwe wycwiczyc kogos zeby sie obronil przez jakimkolwiek zagrozeniem. Nawet proba reklamowania sie w ten sposob wzbudzila by we mnie...jakby to grzecznie napisac...smutek.

Co to dokladnie znaczy "realny sposob trenowania"? Cos w rodzaju "realnego aikido"? Sa ludzie co sie tak reklamuja, i myslisz ze to co robia jest bardziej "realne"? Jak widac kazdy ma swoja definicje realnosci....

Chodzi mi w tym temacie o konkretne metody treningowe a nie o ogolne, gornolotne zdania co w gruncie rzeczy nic nie znacza.

Np:
Jak konretnie ma wygladac drill w aikido? Jak konretnie ma wygladac sparring w aikido?
  • 0

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi

Postawiles bardzo wysokie wymagania przed treningiem aikido "wszelkie zagrozenia' to niezwykle szeroki zakres :)
Zapytaj w dziale nozownikow, czy metody ich treningowe sa takie same jak w u kolegow z bjj i jak sobie daja rade w lucznictwie?

-czy łucznictwo to samoobrona ?

Czy istnieje osobne ju-jitsu (to tradycyjne) od obrony przed kopnięciem i osobne od obrony przed rzutem ?

Czy jest kravmaga osobna od noża i osobna od pijaka z butelką ?

Szczepan Ty często mylisz dwa słowa i mam odczucie, że uważasz je za synonimy. Realne to nie znaczy brutalne.
  • 0

budo_shouryu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 997 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi
Bractwa rycerskie , to nie odtwórstwo szermierki historycznej.
Kendoka ćwiczący przekrojowo, może być dobry i w kendo i w realnej walce mieczem. Nie ćwiczący, w realnej walce będzie jak ryba na piasku. Ale który się do tego przyzna? Powiem więcej , ludzie ćwiczący kendo , często nie mają pojęcia, że jest takie coś jak kenjutsu. I uważają, że to co robią jest jedyną i słuszną sztuką miecza. Widzisz analogię do aikido ?

Ps. Nie żeby kenjustsu było realna walką, chodzi mi o większą przekrojowość , czyli jeszcze kilka dyscyplin trzeba do treningu dorzucić.
  • 0

budo_ishida
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 203 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Okolice Olkusza
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi

Jak konretnie ma wygladac sparring w aikido?


Może tak:

  • 0

budo_tokugawa
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 126 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi
To już nie jest aikido. No ale zawsze to jakaś opcja dla maniaków wątpliwej skuteczności. Nawed podstawowe założenia nie są realizowane. W aikido się nie szuka uchwytu jeśli jest się tori.
  • 0

budo_ishida
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 203 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Okolice Olkusza
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi
A czym się to różni od wklejonego w temacie o irimi filmiku ze sparringiem Koichi Tohei? Zresztą pisze Tomiki Aikido.
  • 0

budo_tokugawa
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 126 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi

A czym się to różni od wklejonego w temacie o irimi filmiku ze sparringiem Koichi Tohei? Zresztą pisze Tomiki Aikido.


Tym, że Tohei miał wolne ręce, przekładał je pod łokciami. Nie szukał uchwytu.
  • 0

budo_ishida
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 203 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Okolice Olkusza
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi
To może przypomnę (proszę spojrzeć na ręce mistrza w pierwszych sekundach sparringu):


  • 0

budo_tokugawa
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 126 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi
No i gdzie tam jest uchwyt?
  • 0

budo_ishida
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 203 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Okolice Olkusza
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi
Próba chwytu za kimono w okolicach łokci (bo po co miałby kłaść ręce w te okolice) i co ciekawe aikidoka inicjuje atak. To jest tak 10 lub 11 sekunda filmu. Nie wspomnę już o reszcie szarpaniny, bo chwytów tam było sporo.
  • 0

budo_juhas
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 203 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wawa/Kielce

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi
Może nie bez powodu kiedyś aikida uczyli się ludzie, którzy już mieli doświadczenie w walce i umieli się napier*alać... ;-)
  • 0

budo_tokugawa
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 126 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi

Próba chwytu za kimono w okolicach łokci (bo po co miałby kłaść ręce w te okolice) i co ciekawe aikidoka inicjuje atak. To jest tak 10 lub 11 sekunda filmu. Nie wspomnę już o reszcie szarpaniny, bo chwytów tam było sporo.


Rzeczywiście pierwszy zainicjował.
  • 0

budo_ishida
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 203 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Okolice Olkusza
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi
Tokugawa na jakiej podstawie twierdzisz więc, że Shodokan (Tomiki) Aikido to nie Aikido?
  • 0

budo_tokugawa
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 126 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi

Tokugawa na jakiej podstawie twierdzisz więc, że Shodokan (Tomiki) Aikido to nie Aikido?


Najważniejszy powód chyba jest tak oczywisty, że nic dziwnego, że go nie wymieniałem. Zawody. Poza Tohei nie zaatakował to nie była ofensywa.
  • 0

budo_ishida
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 203 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Okolice Olkusza
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi
Tokugawa przeczysz sam sobie to raz, dwa jesteś tak zaślepiony własną wizją aikido że nie widzisz "oczywistych oczywistości" i wreszcie trzy nie mam ochoty dalej z tobą dyskutować bo dyskusja przypomina coś takiego:

- Ziemia jest okrągła.(ja)
- Tak ziemia jest okrągła jak talerz po obwodzie, reszta jest płaska. (ty)
- Nie ziemia jest okrągła jak kula. Polećmy w kosmos żeby sprawdzić. (ja)
W kosmosie.
- Mówiłem że ziemia jest okrągła (ja)
- Nie ziemia jest płaska jak talerz zaokrąglona tylko na obwodzie (ty)

Jeżeli cię obraziłem tym postem to przepraszam, ale ja tak właśnie widzę dyskusję z tobą.
  • 0

budo_adam_gka
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 91 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi
@Szczepan
Poruszyłeś bardzo dużo kwestii w pierwszym poście, odniosę się do wybranych.

W aikido umiejetnosc walki to ewentualny produkt uboczny, prawie nikogo tak naprawde nie interesujacy.


Niekoniecznie, bardzo wiele osób które trafia do aikido to są ludzie którzy chcą nauczyć się samoobrony. ale np. odbili się od karate (treningi okazały się za ciężkie) bądź chcą nauczyć się bić tak żeby potrafić pokonać ale przy tym nie skrzywdzić (wybite zęby i t.p.).

Co ciekawe, kazda zywsza forma treningu gdzie uke choc troche kontratakuje, nawet na luzie jest juz postrzegana jako jakas forma walki.

No a jak ma być postrzegana? Ja bym wyróżnił takie etapy nauki:
1. uczenie się matrycy ruchu - partner w parze nie tylko się podkłada ale i wyrównuje niedoskonałości poprzez umiejętne "nadrabianie" (delikatne podpowiadanie ciałem)
2. uczenie się matrycy ruchu przy pasywnym uke - nie pomaga i nie przeszkadza, jest bezwładny jak klocek; jeśli czuje dźwignię to nawet jeśli nie była wystarczająca do posadzenia na macie - jeśli tylko była założona poprawnie - odpuszcza
3. doskonalenie formy - pracowanie nad starannością i zrelaksowaniem jednocześnie; na tym etapie jest ostatnia chwila żeby wykorzenić złe nawyki typu niechlujne wykonywanie, skracanie kroków, brak dobrego tai sabaki , brak wykończenia techniki, kamae
4. dalsze doskonalenie - uke zaczyna być złośliwy - szuka luk; technika musi być wykonana w sposób uniemożliwiający trafienie i przy stabilnej pozycji; nie jest to aktywne przeszkadzanie, raczej psucie jeśli jest błąd (nie za wszelką cenę, bo tak to można zepsuć każdą, zwłaszcza ze uke zna technikę przed zastosowaniem); obnażania błędów w wykonaniu
5. umiemy technikę - wykonujemy na takiej prędkości na jakiej nie dochodzi do wypaczeń

Dopiero teraz można przejść do wstępu do luźnej walki. Czyli dwóch uke "atakuje" na zmianę:
- ustalony atak i technika obrony - np. shomen-ychi irimi-nage omote/ura
- ustalony atak, technika obrony dowolna
- nieustalony atak, technika obrony nieustalona
- nieustalony atak i nieustalona technika obrony
Przy czym przy dwóch ostatnich można określić czego nie zrobimy żeby wykluczyć urazowość - np. nie rzucamy na twardo

Dalej zaczyna się problem, bo chcąc wprowadzić sparingi musimy dopuścić dowolność w poruszaniu się i ataków czyli nieograniczanie konwencją aikido atakującego. Wtedy wychodzi największa słabość aikido ćwiczonego na poziomie rekreacyjnym - brakuje tej "siły spokoju", zaczyna się nerwowe reagowanie na markowane uderzenia, nieumiejętność przejęcia inicjatywy.
I tu według mnie nie jest wina technik aikido tylko ćwiczących - brakuje zdecydowania a zwłaszcza szybkości. Tego spokoju ducha który widać u starego zawodnika, który młokosa wymachującego rękami przed nosem załatwia kilkoma uderzeniami, bez zbędnych ruchów i emocji. Tylko jak to ćwiczyć nie walcząc?
Na przykład mnie nie odpowiada konwencja ze sportów walki czyli bezustanne przemieszczanie się w podskokach, nie pasuje mi to do starych japońskich szkół. Tak jak nie pasuje mi równanie sztuk walki z formułą sportową.

Jeszcze jest sprawa podniesienia umiejętności w realnej walce - co z osobami których realna walka nie interesuje? Nie da się rozwarstwić jednego treningu jak jest jeden prowadzący. Ja bym to zrobił tak że kto chce kupuje dodatkowy pakiet miesięczny i np. przed treningiem jest pół godziny bez etykiety i otoczki na aplikacje dla chętnych - kto jest zainteresowany to przychodzi. Normalny tok treningów ("serie szybkich tenkanów" ;-) ) pozostaje nienaruszony.

Odnośnie kihonu jeszcze - ćwiczenie sposobem "na dwie strony na zmianę" jest złe w moim przekonaniu. Lepiej według mnie uczyć się na jedna stronę, model "po 2 czy po 4" (prawa, lewa i zmiana w parze) nie sprzyja wypracowaniu i utrwalaniu dobrej techniki. Wogóle to mam wrażenie jakby proces nauczania aikido nie zawierał podstaw metodyki, a nawet był prowadzony w taki sposób żeby nauka trwała jak najdłużej. :|
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi

Postawiles bardzo wysokie wymagania przed treningiem aikido "wszelkie zagrozenia' to niezwykle szeroki zakres :)
Zapytaj w dziale nozownikow, czy metody ich treningowe sa takie same jak w u kolegow z bjj i jak sobie daja rade w lucznictwie?

-czy łucznictwo to samoobrona ?

Czy istnieje osobne ju-jitsu (to tradycyjne) od obrony przed kopnięciem i osobne od obrony przed rzutem ?

Czy jest kravmaga osobna od noża i osobna od pijaka z butelką ?

Szczepan Ty często mylisz dwa słowa i mam odczucie, że uważasz je za synonimy. Realne to nie znaczy brutalne.


Dajac przyklad lucznictwa vs bjj, chcialem wskazac na to ze umiejetnosci walki w parterze nie cwiczy sie uzywajac takich samych treningow jak cwiczac strzelanie z luku.
Co mialo podkreslic fakt, ze jesli cel treningu jest inny to i metody treningowe sa inne.

Co do 'realnosci' to nic nie myle, niestety :) nie mielem na mysli zadnej brutalnosci.
Po prostu to co jest 'realne' dla poczatkujacego, jest zupelnie sztuczne/iluzoryczne dla bardziej zaawansowanego, nawet jesli maja ta sama definicje tego co cwicza.

Dzieje sie tak ze wzgledu na zwiekszona umiejetnosc postrzegania i rozumienia interakcji w miare jak masz wiecej doswiadczenia treningowego.
Np dla kogos kto regularnie uczestniczy w turniejach bokserskich na poziomie swiatowym uderzenie amatora z 5 latami treningu jest smiesznawo iluzoryczne. Ale amator jest gleboko przekonany ze uderza realnie...
  • 0

budo_zanshin
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 702 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Śląsk Dolny i Górny

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi

Dzieje sie tak ze wzgledu na zwiekszona umiejetnosc postrzegania i rozumienia interakcji w miare jak masz wiecej doswiadczenia treningowego.
Np dla kogos kto regularnie uczestniczy w turniejach bokserskich na poziomie swiatowym uderzenie amatora z 5 latami treningu jest smiesznawo iluzoryczne. Ale amator jest gleboko przekonany ze uderza realnie...


Nie zgodzę się. Owszem, jest różnica na poziomie wydolności, doświadczenia, czy szybkości. Ale z perspektywy technicznej uderzenie amatora, czy zawodowca to jest to samo uderzenie (np. prawy prosty), kryteria prawidłowości są te same, cel jest ten sam.

Czy Mata Leo w wykonaniu Gracie to jakieś inne Mata Leo niż w wykonaniu amatora BJJ? Nie, technika jest ta sama. Róznica leży w poziomie samej walki - wydolności zawodników, doświadczeniu, jakości dojścia do techniki kończącej - jednak sama technika niczym się nie różni.
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017