Skocz do zawartości


Zdjęcie

Drille, zadaniowki i sparringi


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
83 odpowiedzi w tym temacie

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Drille, zadaniowki i sparringi

Generalnie (piszę z dyńki, więc nie proszę speców o nie czepianie się) nauka walki od strony technicznej od fazy bezkontaktowej do sprawdzianów umiejętności to są takie kroki:

1. Obejrzenie techniki i wysłuchanie wskazówek
2. Robienie techniki na luźno
3. Drille na luźno
4. Drille z oporem stopniowanym
5. Zadaniówki
6. Sparring
7. Zawody
8. Realna walka bez reguł

Gdzieś tam sztuki walki wszystkie by chciały osiągnąć miszczostwo w punkcie 8, natomiast droga inna niż 1-8 to w zasadzie nie istnieje ;)

Sparringi to taka ostateczna forma, może być ciężka do osiągnięcia w zależności od reguł i uzbrojenia, zwłaszcza bez odpowiedniego sprzętu. To jest jedna z przewag styli graplerskich nad innymi - można sparować w zasadzie wszędzie i w zasadzie bez żadnego sprzętu. Natomiast można (i trzeba) w zależności od posiadanych skilli i sprzętu umieścić gdzieś na tej skali - umówić dokąd dochodzimy. I tak jak większość sportowców realizuje punkty 1-7, tak aikidocy zamykają się niestety w 1-2. Z mieczami pewnie można w miarę bezpiecznie ogarniać zadaniówki, przy odpowiednik sprzęcie sparując, tak jak robią to koledzy średniowieczni (ale kontuzjogenność tej akurat dyscypliny jest o ile wiem absurdalna).

Także wracając do irimi nage (żeby nie było nie na temat :P ) to dalej trzeba by:
- próbować wywrócić na coraz bardziej oporującym przeciwniku (ale jeszcze nie walczącym)
- luźna walka z założeniem, że musisz zrobić irimi nage
- sparringi (yay!)
- programowanie siebie na robienie w sparringach tylko i wyłącznie irimi nage

I po paru latach, w których wykonasz 10 000 irimi nage na oporujących kolegach można już myśleć o następnych technikach! ;)

Taki mamy klimat.

kristof, ja doskonale sobie zdaje sprawe ze proponowana przez ciebie i Akahige metodologia nauczania jest znakomita, niezawodna i wielokrotnie sprawdzona w sportach walki - jesli ktos chce tylko i wylacznie nauczyc sie walczyc. I pisze to szczerze z calym szacunkiem dla sportow walki.

W aikido umiejetnosc walki to ewentualny produkt uboczny, prawie nikogo tak naprawde nie interesujacy. Co ciekawe, kazda zywsza forma treningu gdzie uke choc troche kontratakuje, nawet na luzie jest juz postrzegana jako jakas forma walki.

Dam ci przyklad - w tamtym roku na stazu z Yamada sensei mialem przyjemnosc pocwiczyc z kolega(nie pamietam ma 2-3 dan), ktory nie tylko jest dwa razy mlodszy ode mnie, jest profesjonalnym trenerem, ale i cwiczy rozne rzeczy, oprocz prowadzenia zajec z fitness itd. Znamy sie od lat, obaj umiemy cwiczyc w miare bezpiecznie. Miala byc iriminage, na poczatku atakowal mnie z szcunkiem naleznym staremu dziadowi, ale po moich kilku atakach adrenalina mu poszla w gore i juz bylo wesolo.

Na nieszczescie cwiczylismy na srodku tatami, i Yamada sensei obserwowal nas majac z nas niezly ubaw. Potem podszedl i zapytal/stwierdzil z szerokim usmiechem - lubisz walczyc! Odpowiedzialem wesolo: nie sensei, po prostu musze troche przecwiczyc mlodziez ! Kolega w tym czasie wykorzystal moja sekunde nieuwagi zeby beztrosko sprowadzic mnie do parteru...Naturalnie wszyscy w okolicy gapili sie na nas z pewnym niezrozumieniem, utwierdzajac sie w przekonaniu ze jestem czarna owca z ktora cwiczy sie niechetnie...

Jaki z tego jest moral:

1.mozna cwiczyc bardzo intensywnie, ale nie z kazdym, ryzyko konktuzji jest niewspolmiernie duze, bo wszystko jest dozwolone, nie ma zadnego fair play.

2.Po drugie, taki trening, jakze daleki od prawdziwej walki czy nawet sparringu, jest postrzegany.....hmhmh.... OK przez shihanow(bo oni za mlodu tez tak sie szarpali) ale juz jedno pokolenie nizej nie za bardzo to akceptuje.

3.Mozesz niektore rzeczy wprowadzic oddolnie, ale nienerwowo, ludzie co przychodza to sa idealisci oczytani w Dynamicznej Sferze czy innych sergiach molach, wychowani na YT gdzie widza niezwykle estetyczne szerokie ruchy i usmiechajacych sie to siebie napastnika i ofiary...

Ale przy tym wszystkim nalezy sobie zadac pytanie - co to ma byc jako rezultat takiego treningu? Jakas kolejna forma MMA?

Ja osobiscie mam dosc duze zaufanie do Dziadka. Za jego czasow judo sie nie tylko dobrze mialo w Japonii ale i zaczelo sie rozwijac miedzynarodowo. Gosciu glupi nie byl, widzial przeciez jaka metodologie treningowa prowadza i ze w walce daje lepsze rezultaty niz tradycyjny trening(znane wyniki turnieju pomiedzy Kodokan judo i tradycyjnymi szkolami jujutsu). Ale jednak nie wprowadzil takiego treningu. Dla mnie to wskazowka ze mial inny cel niz tylko wyszkolenie do walki, i trening jaki mamy jest do tego celu dostosowany.
  • 0

budo_tokugawa
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 126 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi
Problem w tym, że oni twierdzą, że jeżeli coś nie jest nastawione na walkę, skutek i rywalizację to nie sprawdza się w żaden sposób i to jest właśnie problem w porozumieniu się.
  • 0

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi

W aikido umiejetnosc walki to ewentualny produkt uboczny, prawie nikogo tak naprawde nie interesujacy.


jest to więc sztuka a nie sztuka walki (np.sztuka udawania Ueshiby lub pięknego poruszania się...)

co to ma byc jako rezultat takiego treningu? Jakas kolejna forma MMA?


mylisz samoobronę ze sportami walki
  • 0

budo_kristof
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:copacabana
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi
Szczepan, masz wyjątkowe poczucie humoru wydzielając taki temat w tym dziale :)

Ja nigdy nie twierdziłem, że aikido jest ble, fuj albo nietenteges. Jest spoko. Trenuj sobie, na zdrowie! Tak samo nie sądzę, aby drille, walka lub sparringi były Ci do szczęścia potrzebne.

Natomiast wchodzę w polemikę z typkiem, który uważa, że postradał wszystkie rozumy, wypowiada się na tematy, o których ma takie pojęcie jak ja o fizyce kwantowej (podpowiem: nie mam), a neguje wszystko, czego nie wtłoczyli mu do głowy jego guru.
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi

Problem w tym, że oni twierdzą, że jeżeli coś nie jest nastawione na walkę, skutek i rywalizację to nie sprawdza się w żaden sposób i to jest właśnie problem w porozumieniu się.


Jest takie przyslowie stworzone przez medrcow z Himalajow: Jak ktos umie sie poslugiwac tylko mlotkiem, to wszystko wokol niego przypomina mu gwozdzie :)
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi

jest to więc sztuka a nie sztuka walki (np.sztuka udawania Ueshiby lub pięknego poruszania się...)

........hmhmh.... Idea 'aikido' rozwijala sie w umysle M.Ueshiby przez wiele lat. Stad rozne fazy tego rozwoju odpowiadaja roznym formom realizacji tej idei. To tak jak z rzezba w drewnie, na poczatku ociosujesz siekiera, potem uzywasz pily, dluta, papieru sciernego a na koncu lakierujesz i przecierasz szmata z kurzu...

W miare sublimacji idei, zmienia sie wyrafinowanie narzedzi do jej realizacji...Sprowadzanie aikido tylko i wylacznie do uczenia sie walczyc nazwalbym pomyslem dosc ....prostackim :)


mylisz samoobronę ze sportami walki

Znaczy dla ciebie aikido to forma samoobrony? Samoobrony w sensie ogolnym czy przed jakimis konkretnymi atakami?
  • 0

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi

Problem w tym, że oni twierdzą, że jeżeli coś nie jest nastawione na walkę, skutek i rywalizację to nie sprawdza się w żaden sposób i to jest właśnie problem w porozumieniu się.


Jest takie przyslowie stworzone przez medrcow z Himalajow: Jak ktos umie sie poslugiwac tylko mlotkiem, to wszystko wokol niego przypomina mu gwozdzie :)


odpowiedzią idealną jest przysłowie japońskie


Gwóźdź, który wystaje będzie wbity w ścianę.
Deru kugi-wa utareru. (jap.)
Znaczenie: wystający gwóźdź obrywa młotkiem.
Źródło: Jacek Izydorczyk, Hanzai znaczy przestępstwo, Wolters Kluwer Polska, 2008, s. 20. :)
:) :) :)
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi

Szczepan, masz wyjątkowe poczucie humoru wydzielając taki temat w tym dziale :)

Ja nigdy nie twierdziłem, że aikido jest ble, fuj albo nietenteges. Jest spoko. Trenuj sobie, na zdrowie! Tak samo nie sądzę, aby drille, walka lub sparringi były Ci do szczęścia potrzebne.

Natomiast wchodzę w polemikę z typkiem, który uważa, że postradał wszystkie rozumy, wypowiada się na tematy, o których ma takie pojęcie jak ja o fizyce kwantowej (podpowiem: nie mam), a neguje wszystko, czego nie wtłoczyli mu do głowy jego guru.


Tylko moje wyjatkowe poczucie humoru powstrzymuje mnie przed seppuku, mialem nadzieje na ciekawe pomysly z twojej strony :)
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi

odpowiedzią idealną jest przysłowie japońskie


Gwóźdź, który wystaje będzie wbity w ścianę.
Deru kugi-wa utareru. (jap.)
Znaczenie: wystający gwóźdź obrywa młotkiem.
Źródło: Jacek Izydorczyk, Hanzai znaczy przestępstwo, Wolters Kluwer Polska, 2008, s. 20. :)
:) :) :)

Widzisz jersey, jezyk japonski jest jezykiem kontekstualnym, oznacza to ze zdania wyrwane z kontekstu nie maja wiekszego sensu, bo moga oznaczac wiele roznych rzeczy.

Przytoczone przez ciebie przyslowie dotyczy wartosci kulturalnycho-spolecznych gdzie wartosc jednostki mierzy sie przez jego wklad w prace grupy, a jak jakas jednostka, chocby najbardziej fenomenalna, wychyla sie ponad grupe, zostanie niechybnie wbita z powrotem do poziomu grupy :)

Dlatego ja wole uzywac przyslow z Himalajow!
  • 0

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi


jest to więc sztuka a nie sztuka walki (np.sztuka udawania Ueshiby lub pięknego poruszania się...)

........hmhmh.... Idea 'aikido' rozwijala sie w umysle M.Ueshiby przez wiele lat. Stad rozne fazy tego rozwoju odpowiadaja roznym formom realizacji tej idei. To tak jak z rzezba w drewnie, na poczatku ociosujesz siekiera, potem uzywasz pily, dluta, papieru sciernego a na koncu lakierujesz i przecierasz szmata z kurzu...

W miare sublimacji idei, zmienia sie wyrafinowanie narzedzi do jej realizacji...Sprowadzanie aikido tylko i wylacznie do uczenia sie walczyc nazwalbym pomyslem dosc ....prostackim :)


mylisz samoobronę ze sportami walki

Znaczy dla ciebie aikido to forma samoobrony? Samoobrony w sensie ogolnym czy przed jakimis konkretnymi atakami?


jeżeli zaczniesz reźbić od fazy ścierania szmatką (najbardziej eleganckiej i wyrafinowanej) to nigdy nie ukończysz pracy. Co się stanie wtedy z ideą? Pozostanie pusta forma?

samoobrona przed czymś miała by nazwę...samoobrony przed (nazwa czegoś). Sztuka walki, niesportowa bez elementu zapewniającego obronienie się? Po co wtedy mamić złymi informacjami? Jest gimnastyka szwedzka bez elementów walki i nikt nie mówi, że są dodatkowe aspekty. Czy można się samodoskonalić lub medytować bez Aikido? Co odróżnia Aikido od tych form ekspresji ?
  • 0

budo_shouryu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 997 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi
Czyli trenowanie ruchów kraula na sucho, przez 30 lat nigdy nie mając kontaktu z wodą, zaowocują wyśmienitym pływakiem ?


Sytuacja w dyskusji jest banalnie prosta. Mamy "mistrzów: którzy nigdy nie walczyli, oraz "szaraczków" którzy byli na aikido, ale spróbowali też innych dyscyplin, w których trzeba było się nieco obić, lub pootaczać.
Czyli ludzi z jedno płaszczyznowym spojrzeniem i tych z pełnym spektrum. Czyje zdanie będzie bliższe prawdy?

Jeżeli w aikido nie chodzi o walkę, ani umiejętność realnej samoobrony, to nie powinno znajdować się na tym forum. Lecz, na jakimś kulturowym, tanecznym, religijnym.
  • 0

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi

Przytoczone przez ciebie przyslowie dotyczy wartosci kulturalnycho-spolecznych gdzie wartosc jednostki mierzy sie przez jego wklad w prace grupy, a jak jakas jednostka, chocby najbardziej fenomenalna, wychyla sie ponad grupe, zostanie niechybnie wbita z powrotem do poziomu grupy :)


-tak Ty to odbierasz.

Znaczenie: wystający gwóźdź obrywa młotkiem. -ja uważam, że nielogiczne, szkodliwe i bezsensowne działania z czasem są poddawane próbie (prawdzie). Wyrównanie to dla mnie znalezienie sensownej i sprawdzonej drogi.
  • 0

budo_tokugawa
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 126 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi
Zachodni i wschodni sposób myślenia i pogląd na pewne sprawy takie jak walka jest bardzo rożny. Dlatego chyba nigdy nie dojdziemy do całkowitego porozumienia w tym temacie.
  • 0

budo_kristof
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:copacabana
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi
Dobrze, że wychowałeś się w japońskiej kulturze i możesz nas trochę oświecić.
  • 0

budo_tokugawa
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 126 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi

Dobrze, że wychowałeś się w japońskiej kulturze i możesz nas trochę oświecić.


Nie wychowałem się w japońskiej kulturze ale staram się ją przyswajać wyciągać z niej to co wartościowe i nie neguje jej dorobku. Inna sprawa, że nigdy nie czułem się zbytnio związany z moją kulturą i jej przywarami. Dlatego nie odstrasza mnie mówienie o ki czy medytacja na treningu.
  • 0

budo_shouryu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 997 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi
Trudno być związanym z czymś czego się nie zna. Np. medytacja - łac. meditatio – zagłębianie się w myślach, rozważanie, namysł. Przykład - [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] .
  • 0

budo_tokugawa
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 126 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi

Trudno być związanym z czymś czego się nie zna. Np. medytacja - łac. meditatio – zagłębianie się w myślach, rozważanie, namysł. Przykład - [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] .


Tak, medytacja, też jest w kulturze arabskiej, ale co z tego? To nie jest to samo. Medytacja na sposób zachodni nie oczyszcza umysłu tylko koncentruje się na kontemplowaniu.
  • 0

budo_shouryu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 997 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi
Zauważ, jakiego słowa używasz. ;-)
  • 0

budo_tokugawa
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 126 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi
Jakiego?
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Drille, zadaniowki i sparringi

samoobrona przed czymś miała by nazwę...samoobrony przed (nazwa czegoś). Sztuka walki, niesportowa bez elementu zapewniającego obronienie się? Po co wtedy mamić złymi informacjami? Jest gimnastyka szwedzka bez elementów walki i nikt nie mówi, że są dodatkowe aspekty. Czy można się samodoskonalić lub medytować bez Aikido? Co odróżnia Aikido od tych form ekspresji ?

Nie odpowiedziales na pytanie czym dla ciebie ma byc aikido jako samoobrona? Przed nozem? przed pistoletem? przed banda kiboli?

Bo w zaleznosci od twojej definicji sposob trenowania aby to osiagnac powinien byc inny, nieprawdaz
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017