Skocz do zawartości


Zdjęcie

Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
115 odpowiedzi w tym temacie

budo_wosiu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1070 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica

Ps. Wosiu jesteś mistrzem ! ( tym razem bez szyderstwa, serio ). Pss Wosiu, zajrzyj do knajpy.


Nie, no co tam :oops: W Knajpie nigdy nie byłem i nie mam uprawnień dostępu i nie wiem czy mi się tam chce rejestrować i nawet nie wiem jak... Jeśli się tam coś specjalnego dzieje, można mi podpowiedzieć na priva.
  • 0

budo_akahige
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2407 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica

Tych kolegów co się kłócą o terminy, zaraz, jak to było bo nie mam podglądu, "gross motor skills" i "fine motor skills" (czy jakoś tak?), pragnę zawiadomić,...

Ja nawet nie jestem pewien czy Ty wiesz, o czym ja mówiłem.

że wszystko polega nie na jakichś wyćwiczonych do automatyzmu reakcjach ciała na konkretne sytuacje (bo tego nie da się zrobić),


Oczywiście, że się da, to elementarna wiedza w nauczaniu ruchowym.

...tylko na psychice i reakcjach spontanicznych. Po co ja tu się wielokrotnie wysilałem, żeby wskazać, że najważniejsza jest psychika i konfrontacyjna postawa mentalna pozwalająca na spontaniczne reakcje?


A skąd biorą się "spontaniczne reakcje"? Czy masz na myśli reakcje ruchowe, czy jakieś inne?

Po co ja tu pisałem, jak można ćwiczyć stałą uwagę, w tym uwagę dookólną opartą o widzenie peryferyjne, po co pisałem o ćwiczeniach refleksu itp.? Widocznie jednak rzucałem perły przed wieprze :) Pewnie nikt nie zna tutaj, a jak zna to nie rozumie, pewnego stwierdzenia Bruce`a Lee (jaki był taki był, ale niewątpliwie miał przebłyski geniuszu), że: "jak idzie do mięsnego albo warzywniaka, to jest czujny, czy ekspedientka nagle nie wyjmie noża zza lady i go nie zaatakuje".

Wosiu,
Możesz sobie ćwiczyć stałą uwagę kookólną do wyrzygu, a i tak, jak przyjdzie co do czego, zaliczysz zza winkla gazrurą w łeb. Albo suchą bułką paryską.

Po co ja tu pisałem...

No właśnie. Piszesz, ale nieprecyzyjnie, więc taki wykształcony człowiek jak ja nigdy nie jest do końca pewien, co masz na myśli pisząc np "psychika", "szczęka", "reakcja", itp. Bardzo proszę, mniej retorycznych pytań, suchych bułek paryskich i paprykarzy szczecińskich ( w reklamówce ), a więcej konkretów. Przy czym mniej, nie oznacza wcale. ;-)
  • 0

budo_wosiu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1070 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica

Wosiu,
Możesz sobie ćwiczyć stałą uwagę kookólną do wyrzygu, a i tak, jak przyjdzie co do czego, zaliczysz zza winkla gazrurą w łeb. Albo suchą bułką paryską.


Nie ma takiej opcji, jak tylko będę zdrowy i trzeźwy. :)

Najbardziej zaskakujące i szybkie były dla mnie nie ataki ludzi, tylko ataki pewnej kawki na moją małą suczkę i mnie, zresztą nie wiem czym spowodowane. Po prostu jakoś uwzięła się na nas i próbowała z zaskoczenia jak najszybciej podlecieć i dziobnąć w łeb (coś jak z filmu "Ptaki", tylko w wykonaniu jednej kawki). Naprawdę robiła to zaskakująco, szybko i z różnych kierunków. Zawsze reagowałem szybkim podbiegnięciem i wymachem ręki w jej kierunku, nieraz z wyskoku, nieraz z samego wyskoku bez podbiegnięcia, raz o mały włos nie dostała ręką. Spróbowała jeszcze z dwa razy, ale miałem już przygotowane kamienie w kieszeni i raz dostała kamieniem. No i się odechciało. Tobie by ta mała bestia w tej samej sytuacji wydziobała oko, podziobała głowę, nasrała na głowę i na końcu usiadła na najbliższej latarni i szyderczo wyskrzeczała :) Bo nie masz u siebie ćwiczeń obron przed kawkami doprowadzonymi do perfekcji automatycznych ruchów :cool:

Ty mylisz wyćwiczony automatyzm ruchów na konkretne sytuacje - 100.000 tysięcy technik na 100.000 ataków (był taki koreański zen-buddysta od Shimgundo czy jakoś tak, który znał też 100.000 technik miecza, przepraszam, wy się znacie czy co ;-) )- ze spontanicznością reakcji na wszelkie sytuacje.

Czy uważasz, że Twoi ulubieni goście z filmików które zalinkowałeś, zareagowali spontanicznie i prawidłowo, bo ćwiczyli coś podobnego wcześniej do skali automatyzmu? :) No nie osłabiaj mnie, no proszę :lol:

Goście zareagowali wbrew swoim technikom, tylko dlatego skutecznie, że byli pewni siebie i nie zastygli w paraliżu ani zesrali się ze strachu (choć, tutaj kto wie, może się zesrali), bo napastnicy byli małymi, nieporadnymi złamasami wolno zaczynającymi swoje akcje. Ciekawe czy by zareagowali tak samo na szybszą akcję, większego, groźniejszego już z wyglądu i bardziej zdeterminowanego napastnika?

Po co wstawiasz takie filmiki? Wstaw filmik jak jakiś były marines bohatersko reaguje na atak 4-latka z pistoletem na wodę, żądającego wydania torebki cukierków (akurat był taki atak, tylko sprzedawcą nie był były marines tylko jakaś babcia, chyba sobie poradziła z tego co pamiętam).

Natomiast jest w necie chyba z kilkadziesiąt filmików z różnych napadów na sklepy, gdzie ludzie nic nie ćwiczący, absolutnie, zwłaszcza Twoich automatyzmów ruchowych, zwykli słabeusze, odpierali atak bo reagowali spontanicznie. Gdyby wcześniej byli uczeni do automatyzmu jakichkolwiek technik przez różnych karatecko-akidocko-jujitsowskich szkodników takich jak Ty (bez urazy ;-) ) , chcieliby zastosować technikę, i nie byliby zdolni do spontanicznej reakcji... Na tym polega siła spontaniczności.

Którą to spontaniczność można wyćwiczyć, ale naprawdę nie będę już powtarzać tego, co już wcześniej napisałem.
  • 0

budo_prorock
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2145 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna
  • Lokalizacja:Dania

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica


Wosiu,
Możesz sobie ćwiczyć stałą uwagę kookólną do wyrzygu, a i tak, jak przyjdzie co do czego, zaliczysz zza winkla gazrurą w łeb. Albo suchą bułką paryską.

(...)Ty mylisz wyćwiczony automatyzm ruchów na konkretne sytuacje (...) ze spontanicznością reakcji na wszelkie sytuacje.

Czy uważasz, że Twoi ulubieni goście z filmików które zalinkowałeś, zareagowali spontanicznie i prawidłowo, bo ćwiczyli coś podobnego wcześniej do skali automatyzmu? (...)

Ogarnij się Wosiu. Akahige niczego tu nie linkował.
To ty wprowadziłeś do tematu androny o automatyzmie i spontaniczności. Ten temat już był na tym i innych forach wałkowany i dobrze wiemy, jak Akahige obśmiewa takie podejście.
  • 0

budo_akahige
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2407 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica
Dzięki Prorock! ;-)
Wosiowi chyba chodzi o te filmiki z komandosami-sklepikarzami, które wkleiłem wcześniej.

Którą to spontaniczność można wyćwiczyć, ale naprawdę nie będę już powtarzać tego, co już wcześniej napisałem.

Taki długi post, rzeby napisać coś, co ja napisałem wcześniej. :lol: ;-)
Wosiu,
Tak się zacietrzewiasz, że zaczynasz się spierać sam ze sobą i przypisujesz mi coś, czego nigdy nie napisałem, np:

Ty mylisz wyćwiczony automatyzm ruchów na konkretne sytuacje - 100.000 tysięcy technik na 100.000 ataków (był taki koreański zen-buddysta od Shimgundo czy jakoś tak, który znał też 100.000 technik miecza, przepraszam, wy się znacie czy co )- ze spontanicznością reakcji na wszelkie sytuacje.

Jest absolutnie niemożliwe abym te dwie sprawy pomylił, Prorock też to wyjaśnił. Od sześciu lat, w dziale AIKIDO tłumaczę tę różnicę jednemu "Gościowi". Niestety, bez rezultatu, on dalej wierzy w przechwyty ręki z nożem w samoobronie, wyćwiczone w drodze doskonalenia zamkniętych nawyków czuciowo-ruchowych.
Zwróciłem tylko Mortowi uwagę, że pomylił gross motor skills z fine motor skills, tak jak Ty żuchwę ze szczęką. Tylko, że on po prostu przyznał mi rację, a Ty zacząłeś brnąć w jakąś pokretną anatomię, za którą w szkole dostałbyś pałę.
Filmik z Marine-sklepikarzem wkleiłem żeby zilustrować to, co powiedziałem wcześniej: że ludzie mają różny próg pobudzenia układu współczulnego. To, co dla jednego jest stanem zagrożenia życia dla innego będzie codziennością i rutyną. Oto ilustracja filmowa:


P.S. Jeszcze raz wyjaśnię, iż wiem, że Wosiu wie, gdzie jest żuchwa, a gdzie szczęka. Chodzi mi jedynie o niepoprawne użycie terminologii anatomicznej ( nazywanie żuchwy szczęką, dupy głową, ręki nogą, itp. ) co prowadzi do burdlu w dyskusji.
  • 0

budo_shouryu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 997 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica
Ale historie o kawce mogłeś odpuścić.

Masz rację w tym, że nie zesrali się w gacie, tylko zareagowali. Po to jest właśnie trening, by opanować własne ciało, nie bać się kontaktu fizycznego z drugim człowiekiem, wiedzieć jakie "siły" działają w trakcie owego kontaktu. A to buduje pewność siebie i tego co się robi. Bardziej niż "automatyka" potrzebna jest kontrola własnego ciała. Po to by rękę,nóż, czy pistolet przechwycić = złapać szybko poruszający się obiekt.

Akahige, nie rozumujesz trochę w kategoriach zawodowego bjj? Sportowcy działają mimo wszystko w schematycznym środowisku.

Jakoś nikt nie skomentował tego co Dar75. Po cholerę znać 10.000 obron na tyleż ataków. Nie prościej umieć 3 i sposoby wypracowania sytuacji ?

Ps. Dobry filmik Akahige! :)
  • 0

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica
Burdlu czy burdelu?
  • 0

budo_akahige
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2407 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica
Jersey,
Specjalnie napisałem "burdlu" żeby poziom dyskusji nie falował za bardzo. Oczywiście, powinno być "burdelu". ;-)

Akahige, nie rozumujesz trochę w kategoriach zawodowego bjj? Sportowcy działają mimo wszystko w schematycznym środowisku.

Shouryu,
BJJ to jedno, a samoobrona, walka o życie czyli ogólnie konfrontacja pozasportowa - to drugie. Wyraźnie oddzielam te dwie rzeczy. W walce sportowej rzadko dochodzi do mobilizacji układu współczulnego, wyrzutu adrenaliny i wynikających z tego konsekwencji fizjologicznych i psychicznych. W sparringu treningowym w zasadzie nigdy. Dlatego bez problemu można robić dźwignie na nadgarstki i jakieś pokręcone de la rivy.
W sytuacji zagrożenia życia dominującą rolę odgrywają gross motor skills ale w wymiarze technicznym to wciąż są wyuczone nawyki czuciowo-ruchowe ( przyjmujące w walce postać reakcji ruchowych ). Te nawyki mają różne pochodzenie, np. część technik będzie pochodzić z treningów na sali, część będzie miała charakter instynktowny, tzn wyuczony, ale dokładnie nie wiadomo gdzie. Przykładem może być zasłanianie się przed ciosami albo dążenie do grapplingu ( chwytanie, wczepianie się w przeciwnika, klincz, zamachowe cepy ).
Dobrze wyuczony nawyk ruchowo-czuciowy zawsze jest spontaniczny, jak nazywa to Wosiu. Ja używam terminologii prof Czajkowskiego: wykonywany w stanie nieświadomości wtórnej ( bez śledzenia myślą ).
  • 0

budo_wosiu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1070 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica
Tak sobie pomyślałem, że "tak wykształconemu" człowiekowi jak Akahige, trzeba pewnie tłumaczyć coś ze dwa razy zanim pojmie. No to spróbuję...

Otóż tak, drogi Akahige:

- Najlepsze wszystko co naturalne i spontaniczne,
- Najlepszymi mistrzami walki są zwierzęta, one nie ćwiczą BJJ, MMA, Aikido, Karate, Kungfu... A jednak nieraz walczą tak efektywnie i efektownie, nawet w najdziwniejszych sytuacjach, że ludziom daleko do tego. Najlepsze kungfu i szermierka były kiedyś na moim płocie siatkowym, jak dwa koty utrzymywały balans na nim trzema łapami i naparzały się jedną łapą... Zastosowanie gardy z BJJ widziałem w chińskim ośrodku hodowli psów rasy Xiasiquan, jak podczas walki pies u dołu założył taką gardę psu u góry...
- Znam wiele historyjek z różnych bójek z pierwszej ręki ( ;-) ) i drugiej, naprawdę nie wyobrażasz sobie tego, co potrafią robić niewyćwiczeni w niczym ludzie, co nie znają żadnych technik walki, żadnych z nimi związanych zagrożeń, i nie znają strachu przed sytuacją oraz strachu przed konsekwencjami swoich reakcji... Po prostu napierdalają nieraz jak mistrzowie, błyskawicznie, brutalnie i skutecznie, bo zmusiła ich do tego sytuacja, i reagują spontanicznie...
- Brałeś kiedyś udział w jakiejś napierdalance na poważnie? Takiej naprawdę na poważnie, krwawej, np. z dwoma uzbrojonymi przeciwnikami, walka w ciemności, koniec w błocie pod śmietnikiem? Bo ja tak. Pisałem już tutaj o tym i nie chcę za bardzo powtarzać, byłem unurzany we krwi przeciwników, jakby wylali na mnie wiadro krwi z rzeźni, nawet nie wyobrażasz sobie jak krew jest przykra w zapachu i oblaniu, oblepieniu, zwłaszcza po oczach... Dostałem wtedy gazrurkami z całej siły po łbie i po plecach, śladów po tym nie widziałem, nie czułem specjalnie i mnie tylko lekko bolało (wg Twoich teorii byłbym już zabity w związku z delikatnością ciała ludzkiego), natomiast miałem bardzo opuchniętą gębę i limo pod okiem olbrzymiej wielkości, co potem sfotografowałem Kodakiem dla potomności, ale zdjęcie gdzieś zaginęło... Walka była na remis zanim nie przyjechała policja, z tym, że mnie a nie ich przez głupotę policji zwinięto na dołek. Jak wyszedłem, wracałem przez miasto do domu w jasny poranek, kompletnie upaprany błotem i krwią, jak jakiś klaun. Przeciwnicy mieli tez dużo siniaków, jeden skręcony palec i krwawiącą ranę na czole a drugi 10 cm ranę na wierzchu głowy (tą mnie głównie okrkwawił, jak był chwilowo nade mną) i powyżej 7 dni zwolnienia, więc groziła mi prokuratura, ale przeciwnicy zachowali się honorowo i zrezygnowali z oskarżenia mówiąc, że to tylko sąsiedzkie niesnaski..
Z drugiej strony, przyznam się, że jak miałem ok 20 lat i nieprawidłowo, z głupoty, rozdzielałem swojego psa z innym, podnosząc go, mój pies w ferworze walki przegryzł mi trochę nadgarstek, upuściłem go, ten szybko wykończył psa ( to znaczy nie zagryzł go, ale zmusił do poddania) a mi się zaczęła lać ostro krew z żyły, w domu już zemdlałem...
- Jak nie brałeś udziału w czymś podobnym, to po prostu nie teoretyzuj, dobrze? Bo mało co wiesz o sytuacjach.
  • 0

budo_-war-
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 535 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wroclaw

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica
Wosiu, sorry, ale zaczynasz w opowieściach zbliżać się do Miszcza Zaremby, nie można tego powiedzieć bez tego całego pierdolenia? Więzienia pełne są ludzi którzy kogoś za..li, myślisz, że czegoś Cię nauczą? Optymistycznie założę, może 1%.
Zatem z szacunkiem do Twojej wiedzy, daruj sobie te opowieści spod mchu i paproci bo one niczego nie uczą a budzą jedynie odruchową niechęć.
  • 0

budo_wosiu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1070 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica

Wosiu, sorry, ale zaczynasz w opowieściach zbliżać się do Miszcza Zaremby, nie można tego powiedzieć bez tego całego pierdolenia? Więzienia pełne są ludzi którzy kogoś za..li, myślisz, że czegoś Cię nauczą? Optymistycznie założę, może 1%.
Zatem z szacunkiem do Twojej wiedzy, daruj sobie te opowieści spod mchu i paproci bo one niczego nie uczą a budzą jedynie odruchową niechęć.


No ale dlaczego? Przecież piszę szczerze i bez koloryzowania. Napisałem to konkretnie do Akahige, czy miał podobne doświadczenia, bo bardzo teoretyzuje...

Dlaczego wg Ciebie to są "opowieści spod mchu i paproci" i "budzą odruchowa niechęć"?

Kogoś obraziłem, czy co? Ja tylko piszę o swoim podkładzie życiowym, aby czytelnicy wiedzieli, dlaczego akurat tak się wypowiadam, jak się wypowiadam.





PS. Nie mam zielonego pojęcia, kto to jest "Miszcz Zaremba"....
  • 0

budo_shouryu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 997 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica
Wiemy, że jesteś doświadczony. Sytuację z gazrurką opisywałeś. Akahige odpowiedział. Nie brnijmy w to jeszcze raz. :|

Mała zmiana tematu.
Mam klub. Chciał bym coś podziałać w sferze samoobrony. Sensej z judo ma grupę samoobrony dla dziewczyn. No ale... Na aiki ( jutsu ) też coś tam z sensejem kombinujemy na spółkę z karatekami... ale. Kolega jest po kravce i też nie jestem przekonany. Do szermierki traktatowej są zapasy i puginał, obrona przed nim itp. Ale to specyficzne i archaiczne, od czasów gdy Bowie wymyślił swój nóż. Inny znajomy wynalazł jakiegoś sistemowca, podobno dobrego i chce go nam wcisnąć. Aczkolwiek jestem sceptyczny.

Naturalny boks, który pokazuje Wosiu wydaje się ciekawy tyle, że z tego co rozumiem, jest tylko jeden filmik na yt ?
Właściwie, chyba bardziej myślę o czymś w stylu "walki ulicznej" niż typowej samoobrony.

Zaplecze graplerskie, jak sądzę, jest wystarczające. Z uderzanym gorzej. Pytanie, na kim się wzorować? Z jakich materiałów skorzystać ?

( podejście Basa Ryttena z któregoś filmu zamieszczonego wcześniej jest genialne :) )

Jest jeszcze kwestia broni. Szczerze, w nóż to mogę się bawić, jako sparringi gumową bronią. Oraz elementarne podstawy obrony. Natomiast "cywilne" nauczanie noża... uważam, eufemistycznie mówiąc, za nieodpowiedzialne. To jest zabawa dla komandosów, ich sumienia i prawników.
Baton, wg mnie najsensowniejszy "pacyfikator" na ulicę. Ale w szkoleniówkach też co chwila kosmiczne techniki, wiązania gościa na kokardkę. Mundurowym pewnie się to przydaje. Ale po co to cywilom ?
  • 0

budo_-war-
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 535 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wroclaw

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica
Ja tak pisze z sympatii, na necie jest masa tego typu opowieści różnych Miszczów, a potem się okazuje, że to bullshit. Szkoda żebyś się wpasował w ten trend. Poza tym, jednostkowe doświadczenia rzadko kiedy przekładają się szerzej, piszesz, że dostałeś trzy strzały gazrurką, ja widziałem mózg gościa na ulicy po jednym strzale gazrurką. Coś to udowadnia? Chyba tylko to, że jedni mają wytrzymalsze kości a inni mniej, natomiast czy da się to odnieść do tematu "walka na ulicy"?
Serio, cenię Twoją wiedzę, w większości wypadków zgadzam się z tym co piszesz, szczególnie w tematach o "modnych" combatach i walce jako takiej, i dlatego właśnie nie chciałbym żebyś został zaklasyfikowany jako kolejny Miszcz.

Natomiast "cywilne" nauczanie noża... uważam, eufemistycznie mówiąc, za nieodpowiedzialne. To jest zabawa dla komandosów, ich sumienia i prawników.

Komandosi nie bawią się nożami, biorą więcej magazynków...
Po co cywilna nauka noża? Choćby po to, żebyś lepiej mógł się bronić bez niego. Ćwicząc walkę nożem, uczysz się jak porusza się nożownik, jakie są najpopularniejsze ataki, jak się ustawia. Eufemistycznie mógłbym napisać, że uczenie się obrony przed nożem na bazie nieśmiertelnego "pchnięcia w brzuch z zamachu" czy też równie popularnego "zamachu znad głowy" uważam za nieodpowiedzialne ze strony instruktorów, ich prawników i ich sumienia.
  • 0

budo_wosiu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1070 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica

Ale historie o kawce mogłeś odpuścić.


Dlaczego, jest w sumie fajna, zwłaszcza dla ludzi nie obeznanych z przyrodą ;-)

Masz rację w tym, że nie zesrali się w gacie, tylko zareagowali. Po to jest właśnie trening, by opanować własne ciało, nie bać się kontaktu fizycznego z drugim człowiekiem,


I o to mi właśnie chodzi, powtarzam to jak dobrze nakręcony zegarek tutaj: treningi, sparingi, nawet takie soft bardziej, w jakichś ochraniaczach, ale dynamiczne i z celem, kilka sekund i zatrzymanie akcji przez sędziującego po decydującej technice. Absolutnie nie robić sparringów, gdzie goście latają na około siebie przez kilka minut i mieszają powietrze, to jest samobójcze co do przełożenia na walkę w realu. I dużo sparringów, regularnie. Nawet bardzo się nie trzeba wysilać, tylko zachować regularność. Człowiek jest istotą przyzwyczajeniową, jak nie podtrzymuje przyzwyczajenia, z najwiekszego twardziela robi sie z czasem złamas po prostu...
  • 0

budo_akahige
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2407 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica

Dlaczego wg Ciebie to są "opowieści spod mchu i paproci" i "budzą odruchowa niechęć"?

Właśnie chciałem odpisać ale WAR' mnie w zasadzie wyręczył. ;-)
Wosiu,
Ja "teoretyzuję" bo od tego jest właśnie forum dyskusyjne, a nie od tego, żeby odpowiadać pod anonimowym nickiem w jakich to ja wojnach nie uczestniczyłem albo ile panienek zaliczyłem. To lekko żenujące jest, a w naszym wieku (50+) zajeżdża nawet Dziadkiem Jackiem z rodziny Poszepszyńskich co w pamiętnym 1904 roku walczył w wojnie japońsko-rosyjskiej.
A wracając do tematu:

Najlepsze wszystko co naturalne i spontaniczne,

Po pierwsze - nieprawda. Tacy naturalni i spontaniczni co i rusz przychodzą do mojego klubu ( BJJ, MMA ) by puszczać bańki nosem po dwóch minutach.
Po drugie - tego rodzaju tekst brzmi jak fragment reklamy jakiegoś suplementu diety udającego prawdziwy lek, ale bez badań klinicznych. Albo jak tekst Bruce'a Lee w "Wejściu Smoka" o palcu wskazującym Księżyc. Tak naprawdę nie wiem, o czym gadasz ani nie mam pewności, że Ty sam wiesz.
Przykład ze zwierzętami też wzięty całkowicie z dolnego odcinka przewodu pokarmowego. Zwierzęta uczą się wielu zachowań prawie jak ludzie. A prawie, jak wiadomo, robi wielką różnicę.

I o to mi właśnie chodzi, powtarzam to jak dobrze nakręcony zegarek tutaj: treningi, sparingi, nawet takie soft bardziej, w jakichś ochraniaczach, ale dynamiczne i z celem, kilka sekund i zatrzymanie akcji przez sędziującego po decydującej technice. Absolutnie nie robić sparringów, gdzie goście latają na około siebie przez kilka minut i mieszają powietrze, to jest samobójcze co do przełożenia na walkę w realu. I dużo sparringów, regularnie. Nawet bardzo się nie trzeba wysilać, tylko zachować regularność. Człowiek jest istotą przyzwyczajeniową, jak nie podtrzymuje przyzwyczajenia, z najwiekszego twardziela robi sie z czasem złamas po prostu...

Zegarek może i nakręcony, ale prawidłową godzinę pokazuje tylko dwa razy na dobę! :lol: ;-)
No, ale na koniec zagadałeś z sensem, całkiem jak ja. :)
  • 0

budo_shouryu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 997 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica
Wosiu, w knajpie jest temat o ptakach drapieżnych, krukowatych i sowach.

WAR'

że uczenie się obrony przed nożem na bazie nieśmiertelnego "pchnięcia w brzuch z zamachu" czy też równie popularnego "zamachu znad głowy"

to jest właśnie technika puginału - archaiczna

Przez podstawy rozumiem taktykę, uniki, wykorzystanie otoczenia i biegi przełajowe. Mogłeś nie wiedzieć. A cytując Akahige -" nic takiego nie napisałem". Jesteś nożownikiem, to twój konik, ok, nic mi do tego. Ale mnie nóż aż tak nie interesuje, zmieńmy temat.

Ps. Wolę miecze.
  • 0

budo_-war-
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 535 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wroclaw

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica

Przez podstawy rozumiem taktykę, uniki, wykorzystanie otoczenia i biegi przełajowe. Mogłeś nie wiedzieć. A cytując Akahige -" nic takiego nie napisałem". Jesteś nożownikiem, to twój konik, ok, nic mi do tego. Ale mnie nóż aż tak nie interesuje, zmieńmy temat.

Ps. Wolę miecze.

I chcesz się uczyć taktyki, uników bez pojęcia czym jest walka nożem? Albo zatem jesteś geniuszem motoryki, albo masz dużo czasu.
Mieczem też sparuje.
  • 0

budo_shouryu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 997 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica
Może geniuszem, może idiotą? Nie zamierzam dyskutować na tematy z innego działu.

Akahige, jeszcze raz dzięki wielki za priv. :)

Liczyłem na to, że Wosiu coś doda. ;-)
  • 0

budo_wosiu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1070 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica

Ja tak pisze z sympatii, na necie jest masa tego typu opowieści różnych Miszczów, a potem się okazuje, że to bullshit. Szkoda żebyś się wpasował w ten trend. Poza tym, jednostkowe doświadczenia rzadko kiedy przekładają się szerzej, piszesz, że dostałeś trzy strzały gazrurką, ja widziałem mózg gościa na ulicy po jednym strzale gazrurką. Coś to udowadnia? Chyba tylko to, że jedni mają wytrzymalsze kości a inni mniej, natomiast czy da się to odnieść do tematu "walka na ulicy"?
Serio, cenię Twoją wiedzę, w większości wypadków zgadzam się z tym co piszesz, szczególnie w tematach o "modnych" combatach i walce jako takiej, i dlatego właśnie nie chciałbym żebyś został zaklasyfikowany jako kolejny Miszcz.


WAR, drogi kolego, warto rozdzielać posty i adresować je cytatem, żeby było wiadomo do kogo są, bo ja teraz mogę jedynie domyślać się, że to powyższe było do mnie a reszta, którą wycinam, do kogoś innego...



Absolutnie mi nic do "miszcza". Nie mam takich aspiracji. Kiedyś podtrenowałem przypadkowo jednego wybitnie uzdolnionego młodziana, gdyby dalej trenował, mógłby być potencjalnym następcą Mameda Chalidowa, ale wyjechał na zachód woląc bardziej kasę i laski, niż treningi. ... Teraz cieszę się jedynie z tego, że pokierowałem 9-cio letniego syna kolegi (też weteran sztuk walki w Polsce ;-0 ) do szkoły Kenjiro w Gdyni, na BJJ dla dzieci. Wybitnie uzdolniony chłopak, z dobrymi genami. Za 10 lat może być największym wymiataczem BJJ w Polsce. Jeszcze jak go wujek Wosiu podszkoli w Stylu Naturalnym, to chłopak może być wymiataczem absolutnym. Nie mam większych nadzieji, że będę "miszczem" w jakiś inny sposób. A szkoda, bo może mógłbym wytrenować jeszcze kogoś, ale bardziej kogoś, kto ma już poważne podstawy.
  • 0

budo_wosiu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1070 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Filmy z seminariow - Tematyka: Ulica

Liczyłem na to, że Wosiu coś doda. ;-)


Nie wiem za bardzo, co miałbym dodać?

Naturalny boks, który pokazuje Wosiu wydaje się ciekawy tyle, że z tego co rozumiem, jest tylko jeden filmik na yt ?
Właściwie, chyba bardziej myślę o czymś w stylu "walki ulicznej" niż typowej samoobrony.


Bo to jest coś w stylu walki ulicznej, nawet bardzo. I tylko, faktycznie, jest jeden filmik na YT z pełnym materiałem Carla Cestari, który wkleiłem. Więcej nic nie ma. To jest baaaardzo wartościowe, dla kogoś kto ma podstawy. Być może mógłbym wytłumaczyć Ci setki ciekawych szczegółów, gdybyś przyjechał do mnie, do Gdyni... Niestety mam tu swoje własne problemy i nie mogę Cię przyjąć, ugościć i wytłumaczyć... Takie jest życie....

Niemniej, jesli chciałbyś załapać sam, mam tu kilka podpowiedzi:

- wszelkie, najefetywniejsze ruchy ciała ludzkiego działają na zasadzie takiej zabawki, kościotrupka ludzkiego, którego obracasz za głowe, a mu się rączki i nózki obracają w okrężnej albo spiralnej trajektorii,
- wszystko jest ruchem wirowym i najlepiej idzie po trajektorii spirali,
- jeśli chcesz się zakorzenić w ruchu, na sposób chińskich styli kungfu, nie musisz ćwiczyć latami, wystarczy kilka dni, kiedy w jakiejkolwiek postawie, potrzesz nogą podpierającą i nogą przednią, wspierającą, o podłoże, z kontr-ruchem i z intencją mentalną, że ci się nogi kleją do podłoża, i już to masz!,
- do nokautującego uderzenia nie potrzebujesz żadnej siły mięśni, tylko siłę kinetyczną całego ciała, która działa na zasadzie bicza,
- zawsze patrzysz w oczy przeciwnikowi, najlepiej w jego lewe oko, i masz taka intencję mentalną, że ty jesteś drapieżnikiem, a on twoją ofiarą, nie nienawadzisz go, tylko patrzysz na niego jak na swoją ofiarę, jak lew albo orzeł,
- i dopierdalasz na całego jak już przyjdzie do walki, możesz się zersać, zeszczać, żżygać, nie ważne, to nie jest ring i nie uratuje cię gong, walczysz o swoje zycie..
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017