Napisz kto wyda Twoja ksiazke i gdzie bedzie mozna ja nabyc. Poprosze o dedykacje

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania - przeczytaj naszą politykę cookies.
Korzystając ze strony akceptujesz nowy regulamin z 4 grudnia oraz wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
budo_Poul Sepek napisał
Wyborowa CZEKAMY!!!!
Napisz kto wyda Twoja ksiazke i gdzie bedzie mozna ja nabyc. Poprosze o dedykacje
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
budo_Shu Lien napisał
Wyborowa Ty się przestań już chwalic! Byłam na stronie Wydawnictwa i nic tam o Twojej książce nie ma. Tak do końca to ja Ci nie wierzę już nie raz obiecywałeś polską wersję i co? Ostatnio to nawet na maj. Jak znam życie i Ciebie to to jest chwyt żeby sprzedac jeszcze kilka angielskich książek, a potem znowu się na Polaków obrazisz i powiesz, że zrezygnowałeś z polskiej wersji bo....Ty już coś wymyslisz, w końcu czego jak czego ale inteligencji i pomysłowosci Ci nie brakuje. Lepiej by było jakbyś mówił o konkretach, a nie nam kolejne bajki sprzedawał
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
budo_Shu Lien napisał
Wyborowa w takim razie gratulacje....widocznie dziewczyna, której robotę zleciłeś się dobrze spisała. Jestem bardzo ciekawa, czy polska wersja różni się czymś od angielskiej?
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
budo_wyborowa napisał
Wyborowa w takim razie gratulacje....widocznie dziewczyna, której robotę zleciłeś się dobrze spisała. Jestem bardzo ciekawa, czy polska wersja różni się czymś od angielskiej?
Ano, dziewczyna mi sie spisala. Nic jej nie zlecalem, to ona mnie molestowala. A ja taki ulegly w tych sprawach jestem (ksiazkowych).
Ksiazka w polskiej wersji "spuchla" z 220 do 278 stron. Czesciowo wynika to z innego rozkladu tresci, wiekszej czcionki, a czesciowo z tego ze w kilku miejscach jest dopisane troche wiecej. Inaczej - w angielskiej wersji kilku rzeczy nie ma.
Napisano Ponad rok temu
Wyborowa w takim razie gratulacje....widocznie dziewczyna, której robotę zleciłeś się dobrze spisała. Jestem bardzo ciekawa, czy polska wersja różni się czymś od angielskiej?
Ano, dziewczyna mi sie spisala. Nic jej nie zlecalem, to ona mnie molestowala. A ja taki ulegly w tych sprawach jestem (ksiazkowych).
Ksiazka w polskiej wersji "spuchla" z 220 do 278 stron. Czesciowo wynika to z innego rozkladu tresci, wiekszej czcionki, a czesciowo z tego ze w kilku miejscach jest dopisane troche wiecej. Inaczej - w angielskiej wersji kilku rzeczy nie ma.
Napisano Ponad rok temu
Wyborowa w takim razie gratulacje....widocznie dziewczyna, której robotę zleciłeś się dobrze spisała. Jestem bardzo ciekawa, czy polska wersja różni się czymś od angielskiej?
Ano, dziewczyna mi sie spisala. Nic jej nie zlecalem, to ona mnie molestowala. A ja taki ulegly w tych sprawach jestem (ksiazkowych).
Ksiazka w polskiej wersji "spuchla" z 220 do 278 stron. Czesciowo wynika to z innego rozkladu tresci, wiekszej czcionki, a czesciowo z tego ze w kilku miejscach jest dopisane troche wiecej. Inaczej - w angielskiej wersji kilku rzeczy nie ma.
Widocznie kobiety, które cwiczą kyokushin nie tylko są silne i ładne :wink: , ale też mądre.
Laska poznała się na Tobie i wzięła to, co najlepsze...Twoją książkę![]()
A teraz poważnie, co dopisałeś do polskiej wersji bo wiesz, ja mam angielską i nie wiem, czy warto kupowac polską?
Napisano Ponad rok temu
Sensei Wyborowa z mocnych trunków to ja wolę gorzką żołądkową, więc jakies pisanie na privie nie wchodzi w grę. Lepiej zupy gotuj dla pani Wyborowej :wink: to więcej pożytku przyniesie i Tobie i jej.Wyborowa w takim razie gratulacje....widocznie dziewczyna, której robotę zleciłeś się dobrze spisała. Jestem bardzo ciekawa, czy polska wersja różni się czymś od angielskiej?
Ano, dziewczyna mi sie spisala. Nic jej nie zlecalem, to ona mnie molestowala. A ja taki ulegly w tych sprawach jestem (ksiazkowych).
Ksiazka w polskiej wersji "spuchla" z 220 do 278 stron. Czesciowo wynika to z innego rozkladu tresci, wiekszej czcionki, a czesciowo z tego ze w kilku miejscach jest dopisane troche wiecej. Inaczej - w angielskiej wersji kilku rzeczy nie ma.
Widocznie kobiety, które cwiczą kyokushin nie tylko są silne i ładne :wink: , ale też mądre.
Laska poznała się na Tobie i wzięła to, co najlepsze...Twoją książkę![]()
A teraz poważnie, co dopisałeś do polskiej wersji bo wiesz, ja mam angielską i nie wiem, czy warto kupowac polską?
skad ten wniosek ze kobiety ktore cwicza sa silne i ladne? Moze za dlugo i za czesto w lustro zerkasz?![]()
poza tym Cie prosilem, zeby pisala na priva.
Ksiazke moim zdaniem warto miec, bo w Polsce nie ma drugiej takiej ksiazki o podobnej tematyce. Polska wersja w wielu fragmentach lepiej brzmi chocby z tego wzgledu, ze tekst byl tlumaczona z polskiego na angielski.
No i polska wersja jest duzo tansza, wedlug informacji ktore posiadam, to w detalu ksiazka bedzie po 35.90.
Mysle, ze kazdy kto cwiczy i nawet jesli to jest hobby to chce to robic dobrze. Ksiazki w tym pomagaja a nie przeszkadzaja.
Ja gromadze swoje ksiazki z zakresu sportu, filozofii, medycyny, psychologii, fizjoterapii, masazu, sztuk walki.
Napisano Ponad rok temu
Sensei Wyborowa z mocnych trunków to ja wolę gorzką żołądkową, więc jakies pisanie na privie nie wchodzi w grę. Lepiej zupy gotuj dla pani Wyborowej :wink: to więcej pożytku przyniesie i Tobie i jej.
Co do książki to ja się zastanawiam, czy ktoś ją w ogóle kupi...nie wiem, czy wiesz, ale książki z mody wyszły i ludzie wolą oglądac filmiki na you tube. Znając Twoją książkę w angielskiej wersji to ja się zastanawiam, kto ją nawet po polsku zrozumie...szczególnie te Twoje psychologiczne wywody o marzeniach sennych, treningu mentalnym, kontakcie z naturą, intuicji...Kto dziś tak trenuje! Ludzie idą na siłownię robią masę i siłę, idą na bieżnię i robią wytrzymałośc. Ida do sklepu sportowego i kupują odżywkę :wink: Jakiś niedzisiejszy jesteś! Że już o rozdziele o kata nie wspomnę...forum nie czytasz? Ludzie uważają, że kata to przeżytek...zmian trzeba, a Ty piszesz, że kata trzeba do końca życia cwiczyc i jeszcze, że można je zastosowac w przygotowaniu do kumite! Nie wiem...Wyborowa...może się inni wypowiedzą...kto mentalnie próbował cwiczyc kata, kto wykorzystywał je w przygotowaniu do walki, kto wierzy w intuicję i partycypowanie przyszlości bo to wszystko zupełnie nowe, nieznane i wyobraźni do tego trzeba... :roll:
Napisano Ponad rok temu
Kto tak cwiczy? Ja tak cwicze.
Ciezko to przychodzi bo jestem w podbnej sytuacji jak cala reszta. Tem prymitywny trend, ktory sie sprowadza wlasciwie tylko do tego kto komu ostatnio dokopal, to droga do nikad. Trzeba niezwyklej koncentracji, zeby moc skupic sie na subtelnosciach treningu. Czasami oczywiscie proste rozwiazania sa genialne, ale...
Wole zeby to co robie wygladalo jak japonski ogrod Zen, z elementami harmonii i asymetrii, prostoty i glebi jednoczesnie, zeby byl skomplikowany ale w tej samej chwili wygladal naturalnie niz po prostu przypominalo krajobraz pustyni.
Ciezki trening jest stosunkowo latwo zaaplikowac. Wystarczy zacisnac zeby i napierac. I ja tak przez lata cwiczylem.
Co innego jest zrobic trudny trening, ktory oprocz sily i wytrzymalosci uruchomi szare komorki i zmusi do precyzyjnej, i wyrafinowanej pracy.
O tym wlasnie jest moja ksiazka.
Napisano Ponad rok temu
100% zgoda !!
może nawet źle, że to kyokushin nazwałeś, może wystarczyło by po prostu karate
Napisano Ponad rok temu
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych
- Ponad rok temu
- Ponad rok temu
- Ponad rok temu
- Ponad rok temu
- Ponad rok temu
- Ponad rok temu
- Ponad rok temu
- Ponad rok temu
- Ponad rok temu
- Ponad rok temu