Re: Seminarium treningowe z Ando Tsuneo Shihana (8 DAN IYAF).
Chwila, chwila... ciągle mówimy o sztuce walki - zazwyczaj by kogoś sprawdzić robi(ło) się po prostu sparing. Jeśli nie ma tego na aikido to jest to problem tej sztuki walki.
Zrozum, że Aikido uczy pod kątem SW tylko minimalnych pierwszych kroków podstaw.
Poblem w tym, że wszyscy próbuja rozpatrywać Aikido w swej formie jako praktyczne kompletne rozwiązania do walki.
A tak niestety nie jest.
Ciągłe porównania i poszukiwania praktycznych zastosowań w tej formie są po prostu niedorzeczne i głupie.
Szczerze mówiąc dla mnie jest to w ogóle fenomen, że cały czas wizja praktycznego Aikido funkcjonuje i ma się dobrze.
Porównałbym nauke Aikido jako praktycznej SW, do nauki pilotarzu prawdziwego myśliwca F 18, na miernej klasy symulatorze (na najłatwiejszym poziomie) zainstalowanym na PC w domu.
Co nam da taka nauka ?
Jakąś teoretyczna super ogólną podstawe- super ogólne wyobrażenie o pilotarzu.
..że jak się drążkiem da w prawo to samolot skręca w prawo i dół
..że jak się chce wylądowac to trzeba zwolnić do odpowiedniej prędkości i wysunąć podwozie
...itp mało warte informacje.
Problem w tym, że większość( w kontekście Aikido) próbuje początkującego pilota (z przed domowego symulatora z PC) sprawdzic czy da rade na prawde, na prawdziwym F 18, wylądować w nocy na prawdziwym lotniskowcu.
Jak by się taka próba skończyła ? Każdy niech sobie odpowie.
A jak by się zakonczyła taka próba jak by za sterami prawdziwej maszyny posadzić prawdziwego Asa pilotarzu(w kontekście Aikido - Tsuneo Shihana) z przed domowego PC który wylatał w sumie pięć lat na symulatorze F -18 aż na wpól oślepł od monitora ?
No cóż... bądźmy szczerzy tak samo jak tego pierwszego powyżej.
Mało tego, że o próbie lądowania nie było by mowy to rozpierdolił by się o morze góra 20sekund po tym jak by objał stery (pod warunkiem, że ktoś by mu w ogóle wystartował i że juz przy starcie nie dostał by np wylewu... )
Wracając do Aikido
zazwyczaj by kogoś sprawdzić robi(ło) się po prostu sparing.
Jaki sens jest sprawdzać wartość techniczną Senseia pod kontem zastosowania praktycznego, jeśli wiadomo że jego wiedza jest tak samo podstwowa jak wiedza Asa Przestworzy od symulatora ?
W rzeczywistości (tak jak juz pisałem wielokrotnie) 14 letni Junior z zielonym pasem z jakiegoś Sportowego Klubu Judo, niejednemu uznanemu na świecie Senseiowi Aikido wyperswadował by całe Mistrzostwo SW łojąc mu dupe w trymiga...i to by nie była piękna walka tylko śwniobicie.
I o tym wie doskonale i Junior i Mistrz. Tylko jaki jest sens to sprawdzać ?
No chyba że ktoś z Mistrzów Aikido by się zarzekał że on to w ogóle itp.
To wtedy tak.
Dla tego juz dłuszy czas promuje odrzucenie wzorców skutecznościowych technik SW w ramach nauki Aikido czy wogóle nauki Aikido jako SW a wówczas wszelkie "problemy" sublimują się.... jak kamfora.
Aikido nie jest SW i nigdy nie było więc ciągłe rozpatrywanie go "jako" jest pozbawione rozsądku.
Tymbardziej zaklęte trenowanie pod tym kątem....Amen