Skocz do zawartości


Zdjęcie

Instynkt? :)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
24 odpowiedzi w tym temacie

budo_three
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 463 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano Ponad rok temu

Instynkt? :)
Zauważyłam taką ciekawą rzecz we własnej diecie. Odkąd pamiętam, 'nachodziło mnie' na różne produkty, tak czasowo. Był okres kilku miesięcy, kiedy dziennie wypijałam min litr mleka. Potem codziennie jadłam jakies serki, jogurty itp. Potem przestały mi smakować, za to przez 2 miesiące nie mogłam usnąć, jeśli w lodówce nie było serków plesniowych - jadłam jeden dziennie, dodając je do wszystkiego niemal. Aż któregoś dnia nie mogłam juz na nie patrzeć. Teraz znów od dwóch tygodni prawie codziennie jem galaretkę z kurczaka, galaretki na deser itp..
I tak sie zastanawiam - czyzby mój organizm w taki sposób po prostu 'brał' to, czego potrzebuje?
Bo o ile wapń w mecznych produktach jest dość oczywisty, zastanawiam się, o co mu chodzi z galaretkami.. Przez ostatni miesiąc chodzę na bjj, i jedyne co mi się kojarzy, to moje stawy, które zapragnęły wzmocnienia... :wink:
A naprawdę rózne mody już przechodziłam... Jadłam po 2 jajka średnio dziennie, na jesień znów prawie same węglowodany - kluski, naleśniki, bułki słodkie... (sadełko na zimę? ;) )
A moja waga w zasadzie stoi w miejscu, ruszając się o max 2 kg w dwie strony od kilku lat, żeby nie było..
Też tak macie?
  • 0

budo_robertp
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2164 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Instynkt? :)

I tak sie zastanawiam - czyzby mój organizm w taki sposób po prostu 'brał' to, czego potrzebuje?


Ja też kiedyś nie wiedziałem, że mówię prozą. Szukaj pod
anopsologia
8)
  • 0

budo_novocaine
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 5882 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:uk
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Instynkt? :)
nie mamy tak :-)

kobieta zmienna jest..? :wink:
  • 0

budo_dancerinthedark
  • Użytkownik
  • 7 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Instynkt? :)
A i owszem, mamy :-) . Może rzeczywiście kwestia płci ;P. Fazy jogurtów i jogurtopodobnych, serków pleśnioewych i galaretek mam za sobą, był też okres pomidorowy (kanapka z pomidorem, makaron z pomidorem, mozarella z pomidorem, pomidor z pomidorem, 'hmmm dawno nic nie jadlam, to może pomidor?'). Teraz za to żywię się głównie rybami... Wyjasnienie tego wykombinowałam sobie takie jak Ty, ale na ile to zgodne z prawdą- nie mam pojęcia.

pozdrawiam znad sałatki śledziowej:]
  • 0

budo_budoka
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 310 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Ateny, Warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Instynkt? :)
Witaj, Three. Coś w tym jest, o czym piszesz... przypomniał mi się pewien artykuł:

Fragment artykułu Agnieszki Olędzkiej - "Wegetariański Świat" nr 43/1998:

Przed wiekami do naszego istnienia dodano "instrukcję obsługi". Był to pierwotny instynkt - intuicja, która wskazywała naszemu pra pra przodkowi, które pokarmy jadać, a które lepiej omijać.

"Gdybyśmy jedli produkty w miarę zbliżone do naturalnych na przykład: świeże owoce, warzywa, zboża ten zmysł zafundowany nam przez Naturę prawdopodobnie mógłby się sprawdzać. Niestety, w naszych współczesnych warunkach nie ma on szansy dobrze funkcjonować" - mówi prof. Jan Gawędzki z Katedry Higieny Żywienia Człowieka poznańskiej A.R. Zabiegi przemysłu spożywczego: przetwarzanie, mieszanie ze sobą różnych odmiennych od siebie produktów, dodawanie konserwantów i innych dodatków powoduje, iż produkt końcowy ma zupełnie inne walory niż użyte do niego składniki. W dodatku wskutek dużej ekspansji cukru na nasze stoły, większość produktów głównie dla dzieci zmienia smak na słodki. A z całej gamy smaków, właśnie ten smak ma w naszym "ośrodku decyzyjnym" w mózgu "zielone światło". Przez wieki sygnalizował dostarczenie do organizmu niezbędnych do funkcjonowania mózgu i działania cukrów prostych zawartych w świeżych owocach, ziarnach, warzywach i w miodzie. Teraz naturalna funkcja tego mechanizmu uległa wypaczeniu. Sacharoza zawarta w białym cukrze jak słodki oszust podszywa się pod obiecujące działanie cukrów prostych. Nasz instynkt reaguje tak jak dawniej, ale, niestety konsekwencje tego są zupełnie inne. Biały cukier wnosi jedynie "puste kalorie" powodując przyrost wagi. Oszukany organizm zgłasza znowu pretensje do "czegoś słodkiego", a my nie możemy się oprzeć. Zbadano, iż wszystkie stworzenia reagują z aprobatą na smak słodki. Wyjątkiem jest żyrafa i miś koala, którzy preferują smak gorzki i dlatego zajęli niszę ekologiczną przy drzewach. Niektóre zanieczyszczenia nieodstępne naszej cywilizacji jak np.: związki ołowiu mają również smak słodki, wobec czego nasz instynkt nie jest w stanie przed nimi nas uchronić.


Pozdrowienia
  • 0

budo_s.o.s.
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2777 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Instynkt? :)
nie lepiej jeszcz na sniadanie jogurt na obiad galaretke i na kolacje jajko??
dieta musi byc zroznicowana ...nie mozna sie opierac na jednym dwuch produktach wiec pewnie tu ta zmiennosc, organizm upomina sie o swoje i kubki smakowe maja dos ciagle tego samego smaku...ja np ostatnio zczolem pic jogurty o smaku pomaranczy :)
  • 0

budo_three
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 463 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano Ponad rok temu

Re: Instynkt? :)
dancerinthedark (starsznie długi ten Twój nick :wink: ), płeć ma tu chyba swoje znaczenie... moja mama też ma takie 'okresy', ale bardziej konkretne. Ostatnio od jakiegos roku zjada po 2 paczki migdałów tygodniowo.. (jak lekarz zapisał tabletki z magnezem, to przeszło jak reką odjął, ale stwierdziła, że źle się po nich czuje, i znów chrupie jak wiewióra ;) ) Może to rodzinne?

RobertP - trudne słowo ;) , ale sobie poczytam, bo wyglada w miarę interesująco..

budoka, tak po tym fragmencie artykułu sobie myślę... może młode organizmy powoli przyzwyczajaja sie do 'sztucznego' jedzenia i ucza się wybierać z niego to, co jest im potrzebne do szczęścia?
  • 0

budo_kantele
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 643 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Instynkt? :)
ja tez tak mam...
tylko u mnie to sie inaczej objawia
a mianowicie odkad zaczelam prowadzic intensywne zycie sportowe obzeram sie strasznymi ilosciami jogurtow, serkow etc. (to juz ze trzy lata bedzie) i nie przechodzi mi!
  • 0

budo_hellrider
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 127 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Instynkt? :)
A ja zimą lubię smalec.
  • 0

budo_kantele
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 643 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Instynkt? :)
a ja smalec lubie zawsze :D
  • 0

budo_piotr z.
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 340 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Instynkt? :)
Bardzo możliwe że to miejska legenda, ale gdzież czytałem, że dzieci po wojnie (kiedy była bieda) gryzły włosy = instynktowna reakcja na niedobór cynku


Z drugiej strony może być tak, że gdzieś w ciągu dnia poczujesz jakiś zapach, zobaczysz sugestywną reklamę itp., i apetyt zaczyna "siedzieć" w podświadomości
  • 0

budo_g-man
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 345 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:KB

Napisano Ponad rok temu

Re: Instynkt? :)
Coś w tym jest. Weźmy na przykład zmienne zachcianki kobiet w ciąży. Mając malucha w brzuchu kobieta musi różne substancje uzupełniać, i to w ilościach daleko większych niż normalnie. Jeśli nie uzupełnia, brzuch pobiera to z organizmu a po okresie ciąży wychodzą niedobory witamin, pierwiastków śladowych, zw. mineralnych (widoczne przez np. łamliwość włosów, paznokci, kłopoty z cerą itp.). Być może w naszym normalnym (pozaciążowym ;) ) życiu pęd do uzupełniania niedoborów w diecie również istnieje, ale na mniejszą skalę. No bo jak inaczej wyjaśnić (oprócz jakiejś sugestywnej reklamy), że w danej chwili masz ochotę na czekoladę. i to nie żadną inną tylko tą z orzechami w okienku :) :) ;) Jak wiadomo czekolada ma dużo magnezu i jest dobra dla układu nerwowego ;) ;) :) A tak na serio:
Mój koronny argument :) :) :)
Od dziecka uwielbiam szpinak!!! Zjadam każde jego ilości. Po jakichś badaniach lekarskich (w tym krwi) okazało się, że mam niedobór żelaza w organizmie!! A czego jest dużo w szpinaku? Żelaza właśnie!

Druga rzecz, u mężczyzn tendencja ta jest mniej widoczna. Może dlatego, że zazwyczaj jedzą o wiele więcej niż kobiety, nie wahając się pochłaniać też "niezdrowe" jedzenie. Tym samym wychwytują większą ilość składników.
  • 0

budo_dancerinthedark
  • Użytkownik
  • 7 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Instynkt? :)

Mój koronny argument :) :) :)
Od dziecka uwielbiam szpinak!!! Zjadam każde jego ilości. Po jakichś badaniach lekarskich (w tym krwi) okazało się, że mam niedobór żelaza w organizmie!! A czego jest dużo w szpinaku? Żelaza właśnie!


Hmm czyli wychodzi, że szpinak nie zadziałał :lol: Nie no, czepiam się, może rzeczywiscie coś w tym jest. Ja też uwielbiam szpinak i tez podobna mam anemię:]

To co budoka wkleił niestety brzmi sensownie... Całkiem prawdopodobne, że nasz instynkt może i działa, ale przeciwko nam, bo ma "stare dane", i dlatego wchłaniamy takie niedorzeczne ilości róznych dziwnych rzeczy
  • 0

budo_macleod
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 471 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Jungle

Napisano Ponad rok temu

Re: Instynkt? :)

Druga rzecz, u mężczyzn tendencja ta jest mniej widoczna. Może dlatego, że zazwyczaj jedzą o wiele więcej niż kobiety, nie wahając się pochłaniać też "niezdrowe" jedzenie. Tym samym wychwytują większą ilość składników.

Tak mi sie wydaje ze masz troche racji, od kiedy przeszedlem na wegetarianizm( nie bylo to dawno temu) to mam pewne "przeblyski" tego instynktu. Jezeli jesz byle co i nie zwracasz uwagi na to co i w jakich ilosciach konsumujesz to raczej nie licz na to ze te "instynkt" bedzie dzialal.
  • 0

budo_kantele
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 643 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Instynkt? :)
szpinak hehe... slyszalam taka opinie, ze szpinak ma tak duzo zelaza, bo kiedys ktos w jakiejs madrej ksiazce sie pomylil i dodal jedno zero niechcacy do zawartosci zelaza w szpinaku i teraz wszyscy ten blad powielaja... a tak naprawde to szpinak to obrzydliwa bezwartosciowa zielona packa fuj.
:)
  • 0

budo_co
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 90 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Instynkt? :)
Taki maly oftop. Duzo dziewczyn chodzi na to bjj z Toba? Bo jak trenujesz z chlopakami to pewnie sa wniebowzieci :P Tak tak wiem, jestem seksistowska swinia. No offence.
  • 0

budo_dr prozac
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1492 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Planet Earth

Napisano Ponad rok temu

Re: Instynkt? :)
Coś w tym imho jest, zdecydowanie. Swoją droga od dziecka bardzo lubię dużo posolić, mimo ze to niby niezdrowe (nie zauważyłem żadnych problemów, ciśnienie prędzej mam trochę niższe niż zbyt wysokie). Ciągłe wysokie zapotrzebowanie? A może kwestia gustu.
  • 0

budo_piotr z.
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 340 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Instynkt? :)

szpinak hehe... slyszalam taka opinie, ze szpinak ma tak duzo zelaza, bo kiedys ktos w jakiejs madrej ksiazce sie pomylil i dodal jedno zero niechcacy do zawartosci zelaza w szpinaku i teraz wszyscy ten blad powielaja... a tak naprawde to szpinak to obrzydliwa bezwartosciowa zielona packa fuj.
:)

To prawda. A błąd już niby dawno naprostowano, ale opinia pokutuje.
  • 0

budo_three
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 463 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano Ponad rok temu

Re: Instynkt? :)
Tak sobie własnie myślę, że w kwestii tego instynktu to kobiety sa troche uprzywilejowane - może właśnie ze wzgledu na to, ze w czasie ciąży on sie zazwyczaj budzi, to i w pozostałym okresie życia jest 'mniej uśpiony' niż u facetów.

Szpinak - bleee... chociaz może jeszcze mnie 'najdzie' na tę zieloną paciaję :wink:

co - Ty męska szowinistyczna świnio! :)
Są zazwyczaj ze 2 - 3 dziewczyny jeszcze, ale z facetami tez ćwiczę... cieszą się, dopóki nie ma sparringów - wtedy przestają, bo chociaz jestem jeszcze technicznym parterowym zerem, jak jestem dobrze rozgrzana cholernie ciężko załozyć mi jakąkolwiek dźwignię :)
Za to w macierzystej sekcji ostatnio jestem samotna, ale chłopaki już się przyzwyczaili 8)
  • 0

budo_g-man
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 345 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:KB

Napisano Ponad rok temu

Re: Instynkt? :)

szpinak hehe... slyszalam taka opinie, ze szpinak ma tak duzo zelaza, bo kiedys ktos w jakiejs madrej ksiazce sie pomylil i dodal jedno zero niechcacy do zawartosci zelaza w szpinaku i teraz wszyscy ten blad powielaja... a tak naprawde to szpinak to obrzydliwa bezwartosciowa zielona packa fuj.
:)


Nie no, nie wypisuj takich rzeczy (chodzi mi głównie o tą bezwartościową papkę). Zobacz kilka ciekawostek o moim ulubionym warzywku ;) :)

Pamiętajmy, że jest to jedno z warzyw o najsilniejszych właściwościach przeciwnowotworowych. Zmniejsza ryzyko wystąpienia zaniku mięśni, bardzo dobrze wpływa na trawienie, poleca się go także jako środek pomagający w leczeniu zaparć i nadciśnienia. Roślina ta zawiera bardzo dużo wody i jest niskokaloryczna: 100 gramów szpinaku to zaledwie 20- 32 kalorii. Poza tym jest bogaty w minerały, takie jak magnez, potas, wapń, żelazo, oraz w kwas foliowy i witaminy A i C.


Jak widać, jest to super warzywko :)


Ale z właściwościami odżywczymi szpinaku wiąże się też pewna anegdota. Roślina ta zawdzięcza bowiem swoją sławę… błędowi pewnej sekretarki. W 1890 roku jeden z amerykańskich naukowców prowadził szczegółowe badania nad szpinakiem. Jego asystentka, zamiast wpisać w raporcie, że 100 gramów szpinaku zawiera 3 miligramy żelaza, pomyliła się i napisała 30. Dzięki jej niedopatrzeniu szpinak zyskał sławę nadzwyczaj zdrowego warzywa.


To jest anegdotka, o której wspomniano ale nie zmienia to faktu, że i tak jest to dosyć duża ilość i łatwo przyswajalna.

No to taki mały offtop ku czci szpinaku ;) ;) :) :)

PS W kulinariach zamieszczę niedługo przepis na smaczny szpinak (ale kaloryczny, bo robiony na wędzonce). Spróbujcie! :D
A teraz lecę na trening :twisted:
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020 : 2021