Skocz do zawartości


Zdjęcie

Gawedzenie na treningach


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
73 odpowiedzi w tym temacie

budo_ligeia
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 811 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach
Chcecie fotki jak robię pompki? :P U nas w dojo nie można robić zdjęć jak się ćwiczy, wiecie, dyscyplina i te sprawy. :) :) :) 8) 8) 8)
  • 0

budo_przemek
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1208 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach
Jakie znowu pompki??
wiesz doskonale ze chodzi o "piekne miesnie piersiowe", jak to ladnie ujelas... :oops: 8)
  • 0

budo_macex
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 164 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach
A może z pięknem tym mięśni to jakaś ściema skoro tak się broni przed pokazaniem efektów ćwiczęń.
  • 0

budo_ligeia
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 811 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach
A po co wam moje mięśnie na mostku? :roll: :wink: Te inne miałam już dawno wyrobione, kto widział, ten wie. :twisted: 8)

I przypominam uprzejmie, że temat jest o gawędzeniu na treningach, a nie o mięśniach różnych ligei. Uprasza się więc o wpisy na temat. :wink:
  • 0

budo_kurm28
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1261 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław i okolice, ale bardziej okolice

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach

I przypominam uprzejmie, że temat jest o gawędzeniu na treningach, a nie o mięśniach różnych ligei. Uprasza się więc o wpisy na temat. :wink:


Ligeia - nie zmieniaj tematu :evil:

fotki dawaj



:lol: :lol: :lol: 8)
  • 0

budo_ligeia
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 811 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach
Jest taki jeden topik w knajpie (jakaś tam naprawdę dziewczyna), tam są ładne fotki do pooglądania. Zapraszam do knajpy więc. I niezapomnianych wrażeń życzę... 8)
  • 0

budo_wirid
  • Użytkownik
  • Pip
  • 38 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach
Ale oni wola Ciebie ;) :) .

A wracając do tematu... Gadać zawsze się zdarza nie tylko dziewczynom!! Nazgul cos o tym wie ;) . Ja ostatnio nawet mniej gadam bo sie skupic nie moge przy technikach :D
  • 0

budo_artiks
  • Użytkownik
  • Pip
  • 33 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Nad zachodnią granicą

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach
Novic, operacja rozdzielania babińca jest czasem trudna. Dziewczyny uprzedzają się do niektórych współćwiczących (,,z nim ćwiczyć? w życiu!'') i rzeczywiście mają tendencję do trzymania się w kupie. Ale jak instruktor jest konsekwentny, pójdą ćwiczyć koedukacyjnie (choć i tak kręcą nosem i pokazują nielubianemu swoje dąsy). A po kilku miesiącach rozdzielania wiedzą już, że nie popuszczę ćwiczenia cały czas w tej samej parze i same wędrują do innych po komendzie ,,zmiana w parach''. Ba, jak robimy po teningu masaże, nie ma ani jednej pary damsko - damskiej! I obie strony są zadowolone :) .
Ale większy problem z gadulstwem jest w grupach dziecięcych. Tam trzeba być tyranem... :?
  • 0

budo_kurm28
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1261 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław i okolice, ale bardziej okolice

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach

......ciach......
Ale większy problem z gadulstwem jest w grupach dziecięcych. Tam trzeba być tyranem... :?


trochę oftopowo, ale zapytam:

Jak bardzo tyranem trzeba być u dzieciaków?

Czasami - od przypadku do przypadku, jak sensei nie może być na treningu, zajmuje sie dziecięcą grupą.
Mają one - te dzieciaki znaczy się - tak po około 8-9 lat i mam wrażenie, ze sa z innej galaktyki.
Nie robię z nimi aiki (nie chcę ich uczyć czegoś, czego sam nie umiem), ale godzinka skakania, fikołków, ogólnorozwojówki itd też angażuje.

Niektóre z tych egzemplarzy to bym po 3 minutach do domu wysłał. Leżenie na macie, rozglądanie się wszędzie, tylko nie tam gdzie trzeba, jakieś wyginanie....
Można by powiedzieć, ze zajęcia nudne - OK, ale na zajęciach z sensei też jest podobnie (tyle, że to człowiek o anielskiej cierpliwości i jakoś znosi to od kilku lat ;-) )
Mnie osobiście coś takiego wnerwia strasznie i co bardziej "zdekoncentrowane" szczyle robią pompki, przysiady albo siedzą pod ściana w seiza.

Nie wiem tylko, czy nie przesadzę i czy nie będą miały z tego powodu jakiejś traumy. :twisted:

pozdrawiam
k
  • 0

budo_macex
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 164 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach
Niestety takie są dzieci, zawsze robią wszystko tylko nie to co mają. Podobnie jest u nich z koncentracją, jeżeli już się koncentrują to zawsze na czymś innym.
  • 0

budo_irimi
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 931 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach

...Niektóre z tych egzemplarzy to bym po 3 minutach do domu wysłał...

Te egzemplarze by chętnie na to przystały. Wolałbyby grać pewnie w "plejstejszyn". Ale mama zapisała bobla na aikido, bo nie lubi jak kopie w piłkę, bo to takie chamskie, a tenis stał się teraz taki pospolity, "enbiej" już tak w TV nie ma jak kiedyś więc kosz już niemodny...
Z moich krótkich obserwacji wynika, że trening dziecięcy, to zupełnie inna bajka, inny "widz" i potrzeba znacznie więcej cierpliwości. Dorośli trafiają na aikido znacznie bardziej świadomie (nie wszyscy), a u dzieci jest to dycyzja rodzinców, którzy czegoś "ruchawego" dla milusińskich szukają (i dobrze, bo z uwagi na "kulturę ruchu" nasz naród jest chorowity i zwyczajnie niesprawny). Nie dziwi zatem, że sporo malców będzie się nudziło, skoro są na aikido na życzenie mamy. Trudno zatem kazac im pompować czy pukać przysiady, bo to tylko je zniechęci. Trzeba chyba szukać innych sposobów zainteresowania treningiem. I albo im się kiedyś aikido spodoba, albo mamy znajdą im inne "aikido".
W każdym razie jak tak to z grubsza widzę.
No ale osoby, które mają w tej kwestii większe doświadczenie niech się wypowiedzą.

Pozytyw w tym taki, że rodzice zaczynają u nas zapisywać dzieci na cokolwiek i starają się zaszczepić w nich ruch. Ciągle jednak tego zjawiska za mało, oj za mało...
  • 0

budo_athropina
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 162 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach

Trudno zatem kazac im pompować czy pukać przysiady, bo to tylko je zniechęci

Żartujesz? One to uwielbiają!
  • 0

budo_ligeia
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 811 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach

Niestety takie są dzieci, zawsze robią wszystko tylko nie to co mają. Podobnie jest u nich z koncentracją, jeżeli już się koncentrują to zawsze na czymś innym.


Dlatego też na szkoleniu nowych instruktorów, którzy będą się zajmować prowadzeniem treningów m.in. dla dzieci, powinny być zajęcia z psychologii i pedagogiki, a na pewno z metodyki nauczania. Znacznie łatwiej mają tu osoby po AWFie, bo tego typu zajęcia na pewno mieli na studiach. A czy takie zajęcia są prowadzone na kursach instruktorskich, czy kurs prowadzony jest na łapu capu i nikt się nie przejmuje, czy szkolony będzie dobrym pedagogiem? :roll:

Ale to już oftop, który zresztą bardziej pasuje do tematu o idealnym instruktorze niż o gawędzeniu na treningach.
  • 0

budo_avbert
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 648 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach
Cwiczyłem kiedyś z kolegom co był już na kilku treningach. I wczesniej bywał na macie. Prosta technika jakies ikyo. Facet był spiety jak niewiemco i niewiemdlaczego. Robiac rutynowe ruchy zeby przestał kombinowac a zaczoł cwiczyc zaczolem z nim w trakcie pogawędke o pilce nożnej bodajrze. Ale to oczywiście wyjątek od reguły :wink:
  • 0

budo_kita
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 243 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Rzeszów / Jarosław
  • Zainteresowania:JJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach

Niestety takie są dzieci, zawsze robią wszystko tylko nie to co mają. Podobnie jest u nich z koncentracją, jeżeli już się koncentrują to zawsze na czymś innym.


Dlatego też na szkoleniu nowych instruktorów, którzy będą się zajmować prowadzeniem treningów m.in. dla dzieci, powinny być zajęcia z psychologii i pedagogiki, a na pewno z metodyki nauczania.

a nie jest tak? przeciez kazdy kto stara sie o tytul instruktora to musi zaliczyc jakies kursy pedagogiczne..
pozdrawiam
Kita
  • 0

budo_avbert
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 648 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach

Dlatego też na szkoleniu nowych instruktorów, którzy będą się zajmować prowadzeniem treningów m.in. dla dzieci, powinny być zajęcia z psychologii i pedagogiki, a na pewno z metodyki nauczania.


Zadziwiająca jest wiara w to że kursy potrafią czegokolwiek nauczyć o dzieciach.
Doświadczony rodzić jest w stanie 100 razy lepiej radzić sobie z dziecmi niz pani psycholog po pedagogice.
Panie po pedagogice ktore uczą w szkolach oto przykłąd wybitnych osiągnięć. :) :) [smile pekł ze smiechu]

Czegósz to o zajmowaniu dziecmi mozna sie nauczyc na krusie? Np na kursie macierzyństwa powinny być obowiązkowe zajęcia że nie wolno bić w ciemiączko. :P

Jeżeli ktoś nie ma predyspozycji do zajmowania się dziećmi to nie powinien nawet próbować podchodzić do prowadzenia z nimi zajęć. Kluczowe jest również doświadczenie.
Papier niczego nie zmieni.
Jedyny wyjątek to nauczyciele w szkołach oni ani nie lubią ani nie umieją ani nie chcą zajmować i uczyć dzieci. Jedynym powodem że sie tym zajmują to ze skończyli pedagogikę i nie chcą być sklepowymi.


Albo ktos umie
  • 0

budo_irimi
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 931 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach

...Zadziwiająca jest wiara...

Hough!
Dodam tylko, że dotyczny to dydaktyki na każdym poziomie, nie tylko w stosunku do dzieci.
  • 0

budo_ligeia
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 811 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach

a nie jest tak? przeciez kazdy kto stara sie o tytul instruktora to musi zaliczyc jakies kursy pedagogiczne..

Nie wiem, może wypowie się ktoś, kto organizuje/skończył takie kursy instruktorskie?
  • 0

budo_irimi
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 931 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach

Nie wiem, może wypowie się ktoś, kto organizuje/skończył takie kursy instruktorskie?

Z tego co mi wiadomo... Aikido w Polsce "podchodzi" pod rekreację ruchową. Każdy, kto chce prowadzić treningi aikido powinien w myśl przepisów ukończyć kurs instruktora rekreacji ruchowej ze specjalnością aikido. Kursy w części ogólnej, dotyczące rekreacji ruchowej, organizują AWFy, a w części specjalistycznej, dotyczącej samego aikido, instruktorzy z dużym doświadczeniem dydaktycznym.
Nie mam pewności jak ze specjalności "dziecięcą", ale sądzę, że kurs obejmuje także zagadnienia związane z prowadzeniem treningów dla milusińskich. Myślę, że osoby które kurs ukończyły poprawią mnie w kwestiach, w których się mylę.

PS. Oczywiście ukończenie kursu jest wymogiem formalnym, ale nie musi przekładać się na jakość dydaktyki danego instruktora na zajęciach aikido...
  • 0

budo_ligeia
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 811 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano Ponad rok temu

Re: Gawedzenie na treningach

Doświadczony rodzić jest w stanie 100 razy lepiej radzić sobie z dziecmi niz pani psycholog po pedagogice.

Fakt. Ale to tylko dlatego, że przebywając ze swoim dzieckiem 24/7 zna je najlepiej. A pani psycholog czy pedagog w szkole ma do ogarnięcia ...dziesiąt dzieci. Nie jest możliwe dogłębne poznanie każdego dziecka z osobna, żeby wiedzieć o nim tyle, co rodzice. Może jedynie opierać się na pewnych wzorcach zachowań i do nich dopasowywać odpowiednio sposób postępowania.

Zadziwiająca jest wiara w to że kursy potrafią czegokolwiek nauczyć o dzieciach. ... Czegósz to o zajmowaniu dziecmi mozna sie nauczyc na krusie? Np na kursie macierzyństwa powinny być obowiązkowe zajęcia że nie wolno bić w ciemiączko.

Widzisz, śmiejesz się z tego, a ja uważam, że na kursie instruktorskim (bo o nim tutaj mowa) powinny być zajęcia, na których powiedzą ci chociażby, jak ogarnąć grupę nadpobudliwych dzieciaków na macie i jak radzić sobie w sytuacji, jaką opisał powyżej kolega Kurm.

Jeżeli ktoś nie ma predyspozycji do zajmowania się dziećmi to nie powinien nawet próbować podchodzić do prowadzenia z nimi zajęć. Kluczowe jest również doświadczenie.

Jedni mają tak zwane predyspozycje od urodzenia, inni może potrafią sobie wyrobić odpowiednie podejście do uczniów, o ile tylko chcą się tym zajmować.

Zgadzam się, że doświadczenie jest tutaj bardzo ważne, ale jak zaczynasz karierę nauczycielską/instruktorską to twoje doświadczenie równe jest zero. Co nie oznacza, że masz w ogóle nie zaczynać. Praktyka czyni mistrza, czy jakoś tak.
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020