Skocz do zawartości


Zdjęcie

ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
241 odpowiedzi w tym temacie

budo__biały_
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 292 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury
bardzo ciekawa dyskusja zawsze uczoną że nie liczy sie siła masa ale technika szybkosc dynamika to jest wykładane każdemu trenującemu sw,akebono to laik,ale jesli trafiłby sie ktos o masie sile ze szczypta umiejetnosci niestety to własnie ta masa i sila sprawi że porazka jest nie unikniona,bjj jest super,ale ostatnio gadalem z chlopakiem co trenuje juz jakis czas bjj powiedzial ze na ulicy uzyłby tylko w ostatecznosci gdy nie dawałby rady w stojce(kiedys trenowal boks)takze oczywiscie najlepsza jest wszechstronnosć.
  • 0

budo_hmjf
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 258 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Olsztyn

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury
Hehe, temat zmienił się na siła vs technika albo mi się wydaje. O tym było już wiele, niech każdy myśli o tym jak chce. Ktoś kto się ciągle na ten temat spiera to nie wiem, brakuje mu pewności, czy to co robi jest skuteczne? Najlepiej to powiedział chyba Fiodor, niech każdy walczy jak woli na ulicy, w momencie kryzysu i tak możemy zachować się zupełnie inaczej niż tu się wypowiadamy. O ile zrozumiałem przesłanie Admina :) Moje zdanie jest nieco inne, ale podobne. Starcia w obronie życia bądź choć nogi czy komórki :) nie mają praktycznie żadnego przełożenia na to co tu mówimy. Ktoś o mocnej psychice zastosuje to, co potrafi. Najlepiej jak potrafi. Jeśli posiada siłę, a brak techniki - wykorzysta ją. Ale to i tak tylko dywagacje.
  • 0

budo_spid
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 713 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury

Hehe, temat zmienił się na siła vs technika albo mi się wydaje. O tym było już wiele, niech każdy myśli o tym jak chce.


Aktualnie roztrząsamy problem czy warto kłaść się w parter z gościem o wiele od nas cięższym i silniejszym, czy też nie warto. Jak dotąd nikt nie dał sensownych argumentów "za".
  • 0

budo_combat
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3360 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury
Jak to nie?

- W stójce walka jest szybka - na glebie masz czas,

- przewaga techniki jaką się ma po treningach nad "ulicznikiem" jest duża (jakby porównywać gracie z ich oponentami),

Ale zgodzę się, że nawet przechuj 60 kg niewiele zdziała z 100 kg gościem.
  • 0

budo_druss
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 513 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury
Jeżeli walka w parterze będzie sprowadzała się do błyskawicznego obalenia koksa,następnie dosiadu,a potem zasypania go gradem ciosów,to ja nie widzę przeszkód,aby stosować tą taktykę walki.Co więcej wydaje mi się ona skuteczna nawet jeśli uwzględnimy dużą przewagę fizyczną przeciwnika.


Pozdrawiam
  • 0

budo_isengrim
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 246 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:MAOD Academy

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury
Jak postawimy 60kg "technika" przeciw koksowi >100kg, to ten pierwszy ma zazwyczaj jedną przewagę - szybciej biega...

...i z tego powinien skorzystać.
  • 0

budo_canus
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 101 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury
Jeden z tut. użytkowników założył na konkurencyjnym forum bardzo taki sam temat. Ja się z pewnymi tezami tego wątku nie zgadzam, co też tam napisałem. Widzę jaki to kij w mrowisko, więc pomyślałem, że ciekawie będzie przytoczyć to słowo w słowo tutaj. Dobrej zabawy wszystkim na ten weekend i resztę tygodnia.

Wreszcie jest! ZWYCIĘSTWO UDERZACZY!

Od jakiegoś czasu obserwuję odwrót od fałszywej koncepcji i wykręcanie kota ogonem w wykonaniu ideowych graplerów, zwłaszcza fanatyków od Bjj. Ten temat i niemal identyczny jaki się pojawił na "B." są tego dobitnym przykładem. Pamiętam czasy kiedy Gracie przekonywali, że 90% walk się toczy w parterze i kulanie wszystko rozstrzyga, bo oni tak mają w swoich slamsach. A teraz co? Sami już dawno stwierdzili, że to nie wystarcza i intensywnie weszli w udzerzanie. Zresztą wszyscy chwytacze silniej odczuwają taką potrzebę niż uderzacze nauki rzutów czy chwytów. Przypomnę, że dla większości tych, którzy nie dali się ponieść kilkusezonowej modzie, zawsze było jasne, że:

że najlepiej walki unikać, choćby ucieczką; że walczy się głównie w stójce; że najsolidniejsze kopy kolanem wychodzą jak się gościa przytrzyma i naciągnie; że jednym z częściej spotykanych przejawów agresji jest szarpanie i obchwytywanie; że tzw. krawat wiele szans może wyrównać; że bardzo dobrze jest przeciwnika przewrócić a jak leży to trzeba go trepować; że jak się samemu upadnie to jak najszybciej wstać; a jak się nie da wstać to się próbowac zwijać i kopać; że jak się upadnie razem to lać kiedy się tylko da a nie kombinować itd, itp.

CELOWO używam słów PTOCZNYCH i PROSTYCH a nie fachowych, bo od zawsze tak wygląły bójki, od szkolnych przerw po wesela. Nigdy nie było tak, że ktoś tylko wali łapą i kopie i nie umie przeciwnika przytrzymać albo zglebować choćby w najbardziej prymitywny sposób, bo takie mieszanie to jest naturalny sposób walki człowieka, choćby specjalnie tego nie ćwiczył. To właśnie było i pozostało domeną ludzi obecnie uważanych za "uderzaczy", a po staremu "normalnych". Bo rozróżnienie na uderzaczy i chwytaczy pojawiło się wraz z wysypem stylów, które walkę chiały sprowadzić do obłapiania i z wyniosłością patrzą na tych, którzy takiego podejścia nie akceptują. A teraz co? Po tylu latach robi się z tych rzeczy wielkie odkrycie? I poucza tych, co właśnie "chwytaczom" te rzeczy próbowali uzmysłowić? To chyba jaja jakieś! To jest właśnie wykręcanie kota ogonem.

Nasi drodzy "chwytacze". Nikt was nie uważa za idiotów, jak to któryś z was stwierdził. Niemniej fajnie, że wracanie do rzeczywistości.

  • 0

budo_saku
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 5219 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury

Naprawdę, czuję się niezrozumiany.

Saku, poteoretyzujmy. Wyobraź sobie gościa, który jest tak silny, że jest w stanie skruszyć Ci kość uściskiem dłoni. Założysz i utrzymasz prawidłowe duszenie?


Teoretyzujemy czy fantazjujemy?

Co mu po jego sile jak ma zapięte duszenie i sie dusi a ja jestem za jego plecami...
  • 0

budo_severe
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 244 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury
...czepiam sie, wiem, ale co z samym załozeniem duszenia komuś takiemu - to chyba 100 razy wiekszy problem niz utrzymanie gdy jest juz zapiete ....
  • 0

budo_zorro
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 453 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gracie Camp.

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury

niech royce wyjdzie z silvą albo fedorem, powinien mieć lżej bo oni lżejsi od akebono.


kurwa a co silva pokazał z yoshidą, no to biorąc pod uwagę to co Royce robił z japończykiem półtora roku temu w sylwka i to że silva to zawodnik prący ciągle do przodu a nie jak sakuraba który dwie rundy wtykał łepetynę między liny w ich półtoragodzinnej walce myślę że Royce by powalczył.
  • 0

budo_saku
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 5219 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury

...czepiam sie, wiem, ale co z samym załozeniem duszenia komuś takiemu - to chyba 100 razy wiekszy problem niz utrzymanie gdy jest juz zapiete ....


Dlaczego? Ten ktoś jest silny, ale nie umie bronić się przed duszeniem. Po zajściu komuś za plecy duszenie to tylko kwestia czasu
  • 0

budo_macias
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 932 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury
Akurat ja wole dusic ciezszych/wiekszych od siebie bo wychodzi mi wtedy wlasnie duszenie. natomiast "duszac" ludzi o podobnym rozmiarze wychodzi mi presja na szyje ( co owocuje bolem kregoslupa itd.a nie duszeniem).
jako,ze maly ze mnie kojot ( 66, 170 cm) to dylematy "technika a sila" sa bliskie memu sercu :wink:
  • 0

budo_nuevo
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 433 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:wrocław

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury
fiodor chyba za małymi literami napisał swojego posta :roll:
  • 0

budo_marcello
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 69 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury
Canus! bardzo dobry,rzeczowy post!
  • 0

budo_severe
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 244 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury

Canus! bardzo dobry,rzeczowy post!


Szkoda ze tytuł conajmniej .... przygłupiasty ( pisze to jako uderzacz ) :D
  • 0

budo_hmjf
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 258 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Olsztyn

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury

Canus! bardzo dobry,rzeczowy post!


Czemu tak uważasz, bo Tobie się podoba?? Mi się już tak bardzo nie podoba i wcale nie uważam go za wyjątkowo rzeczowy. Owszem autor używa dobrej retoryki, lecz brak już poparcia logiką. Ot taka demagogia :D

Ponadto przytaczany tekst przez Canusa wg mnie to również wchodzenie skrajność. Autor w sprytny sposób przekazuje nam, iż to jednak uderzacze to masterzy w walce na ulicy z czym sięnie zgodzę. Walczyć na pięści umie jako tako każdy uliczniak po wielu starciach. Zrobić seoinage czy balachę nie każdy. Oczywiście to duże uogólnienie, jednak bliższe prawdy niż to co napisał przytaczany autor. Ja tu proponuję nie wchodzenie w skrajności i używanie tego co się potrafi najlepiej. Dla mnie najlepsze są chwyty. Dobrym kolanem nie pogardzę, ale tego już nie ćwiczyłem, więc z racji tego może to już być w moim wykonaniu mniej skuteczne :)

Lepiej by też było, gdybyś Marcello pisał, czemu uważasz dany post za bardzo rzeczowy i dobry. Bo napisać "wow to super, to mi się podoba, to potrafi każdy".
  • 0

budo_rosomak
  • Użytkownik
  • Pip
  • 30 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury
Parter na ulicy... Taaa to jest pomysl. Wrecz genialne. A potem skonczy sie z kosa w zebrach jak sie trafi na pojeba (a skoro zaczepia to trzeba taki wariant zakladac bo normalni ludzie innych nie bija, nie grabia i nie zaczepiaja na ulicy a ci co zaczepiaja z duzym prawdopodobienstwem moga miec osprzet).
Starczy sekunda zeby wyjac noz z tylu zza paska.
Powodzenia zwolennikom parteru - tylko zanim ktos zacznie tutaj pisac, ze by pokonal przeciwnika z nozem w parterze bo cwiczyl parter itp. niech przecwiczy taki wariant ze swoim kolega i atrapa noza w parterze (nie mowie juz o probie z prawdziwym nozem). Wtedy sie przekonacie jaki parter skuteczny jak atrapa dostaniecie w oko, pare razy po zebrach, twarzy, szyi itp.
W stojce jak ktos dostaje w morde to pada i THE END, a jak wyjmuje noz to mozna spierdolic.
Jak przeciwnik w parterze wyjmie noz to jest THE END - bo sie nigdzie nie ucieknie lezac na przeciwniku.

Ulica + parter :blus: :blus: :blus:
  • 0

budo_singlaub
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1465 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury
O serio?
[quote name="budo_">

Powodzenia zwolennikom parteru - tylko zanim ktos zacznie tutaj pisac, ze by pokonal przeciwnika z nozem w parterze bo cwiczyl parter itp. niech przecwiczy taki wariant ze swoim kolega i atrapa noza w parterze (nie mowie juz o probie z prawdziwym nozem).

A ćwiczyłeś wyjmowanie noża zza paska będąc w parterze?
I jaki był wynik walki?
  • 0

budo_adamd
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3411 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury
Rosomak, a powiedz Ty mi co zrobisz, jak Cie gosc sciagnie na glebe i zacznie dobywac noz?
  • 0

budo_kselos
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1657 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: ULICA I PARTER - przeczytaj zanim zaczniesz pisać bzdury
Ja tam lubię dystans, bo się szybko ruszam (jak na 96 kg), ale nie mogę wykluczyć, że właśnie parter będzie dla mnie korzystniejszy:
- gdy przeciwnik lepiej boksuje, jest wysoki (długi zasięg) i szczupły, albo jest szybszy w nogach...
- gdy mam kontuzjowaną nogę i problemy z "tańczeniem" w dystansie...
Może tez być tak, że w parterze znajdę sie wbrew woli:
- gdy sie poślizgnę i przewrócę (ulica bywa śliska)...
- gdy zostanę obalony, podciety, ściągnięty na glebę...
A co będę robił w parterze:
- jezeli przeciwnik stoi - obrona kopnięciami i staram sie wstać
- jeżeli przeciwnik też jest w parterze to staram się dojść do dosiadu albo tylnej i uderzać, ew. udusić...

Jak jest kilku przeciwników albo nóż = zwiększam dystans i znikam...
Jak sie nie da - no cóż, różnie bywa, nikt nie żyje wiecznie...

Pozdrawiam!
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017