Skocz do zawartości


Zdjęcie

Facet ociera się w autobusie :/


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
213 odpowiedzi w tym temacie

budo_malkavian
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 731 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Cracoviae

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/
wrózko z powodu ze mieszkamy w jednym mieście i oboje jezdzimy autobusem linii 502 (ja akurat z prokocimia na rynek) to obiecuje ze jesli zobacze takiego skur***** to mu wpier**** . ogólnie jezdzac za podrednictwem MPK trzeba na siebie uwazac. Życze tobie zeby nic takiego nie zdazylo ci się ponownie bo to wręcz brzmi potwornie (szczególnie z tym latem 2004)
  • 0

budo_malkavian
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 731 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Cracoviae

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/

Historyjka za historyjke. Jakies 15 lat temu bylem z kumplami na ryneczku i widzimy, ze stoi zona jednego z kumpli. On chcial ja nastraszyc i delikatnie zaszedl ja i zlapal za pupe ale nie po chamsku tylko tak normalnie. Ona sie odwraca i wyszlo, ze ja pomylil. Zaczal przepraszac. A babsko nie slucha tylko go raz w pysk, drugi. Jeden z kumpli co byli z nami nie wyrobil podszedl do babsztyla i walnal dwa razy. Mial potem sprawe o pobicie, bo poszly 4 zeby i zmiazdzyl kosc policzkowa. Na szczescie mial swiadkow, ze baba byla agresywna i papuga byl facet wiec obeszlo sie po kosciach. Ale nie przesadzajcie, bo to tez niedobre.

no faktycznie troche pojeb. ten twoj kumpel
  • 0

budo_xiosan
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 311 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:zza pleców / Wa-wa

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/
Miałem taką sytuację w zapchanym metrze:
O ściankę opiera się dziewczyna, ja stoję przewd nią, przodem do niej. Na stacji wsiada matka z wózkiem dziecinnym. I tym metalowym ustrojstwem, mi od tyłu wjeżdża w nogi. Nie miałem żadnej możliwości się przesunąć, wózek skosił mnie i poleciałem na tę nieszczęsną dziewczynę, opartą o ściankę. Zatrzymałem się na niej (dosłownie) z tważą wbitą między jej piersi. Wózek z tyłu, dziewczyna i ścianka z przodu. Na następnej stacji wyswobodziłem się, przeprosiłem dziewczynę i przeszedłem do następnego wagonu. Przez cały czas ONA była jak sparaliżowana, przerażona.
Przecież ja nie wyglądam na byka/dresa o jak najgorszych intencjach! Skąd u NIEJ ta reakcja, a raczej całkowity brak reakcji? Pogodzenie się z nieprzyjemną sytuacją, obojętność, strach?
  • 0

budo_zielona wróżka
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 310 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/

wrózko z powodu ze mieszkamy w jednym mieście i oboje jezdzimy autobusem linii 502 (ja akurat z prokocimia na rynek) to obiecuje ze jesli zobacze takiego skur***** to mu wpier**** . ogólnie jezdzac za podrednictwem MPK trzeba na siebie uwazac. Życze tobie zeby nic takiego nie zdazylo ci się ponownie bo to wręcz brzmi potwornie (szczególnie z tym latem 2004)


Dziekuje.
Sadze, ze to sie juz wiecej nie zdarzy. Mam uraz i bardzo starannie dobieram teraz miejsce w autobusie, obserwuje uwaznie otoczenie, a pozatym.............zamienilam szpilki na glany. :wink:
  • 0

budo_matee
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 701 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/
rzozio, fajne towarzystwo... macie takie swiecace dresy? :>
  • 0

budo_malkavian
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 731 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Cracoviae

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/

rzozio, fajne towarzystwo... macie takie swiecace dresy? :>

:?:
  • 0

budo_zielona wróżka
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 310 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/
taaak, rzozio staje sie slawny, polecam jednak kontynuawanie tegoz OT w knajpie coby sie na gniew maderatorow nie narazac 8)
  • 0

budo_słoniak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1975 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/
Chwila gniewu jest bliska, a skutki jego będą straszne.
  • 0

budo_the godmother
  • Użytkownik
  • 3 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/
hoho widzę, że linia 502 jest już sławna w całym Krakowie :] ja też często wracam tym autobusem z dworca do huty, albo z prokocimia i zdarzyła mi się sytuacja podobna do Twojej Zielona Wróżko. Za pierwszym razem facet klepnął mnie w miejsce, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę. Byłam tak zaskoczona, że nie zdążyłam zareagować. Za drugim razem było mnóstwo ludzi w autobusie, bo wsiadałam na dworcu i znowu jakiś stary, otyły zboczeniec trzymał rękę na moim tyłku. Odepchnęłam łokciem jego łapę, odwróciłam się bokiem i powiedziałam: proszę się odsunąć. Przyznam, że mam słabe nerwy i po głowie chodziły mi już różne scenariusze morderstwa, ale pohamowałam się i nie wysiadłam, żeby go zabić.
Poza tym w autobusach naprawdę trzeba uważać, mojej znajomej jakiś facet raz próbował ukraść telefon (tym razem w 511). Ona jest brytyjką i czasami śmiesznie reaguje, bo powiedziała do niego z takim zdziwieniem: pan mi próbował zabrać telefon? On uderzył ją pięścią, łamiąc nos. I żaden z pasażerów nie zareagował.
  • 0

budo_yagyu
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 291 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/

On uderzył ją pięścią, łamiąc nos. I żaden z pasażerów nie zareagował.


.... Co to, to nie.... to już przesada. Na tym punkcie mam przewrażliwienie... gdy widze że ktoś bije kobiete to nie mogę wytrzymać... nie chodzi mi tutaj o szarpanie, bo czasem z Kobietami nie można inaczej... ale jeśli widze że facet zamierza się pięścią... albo co gorsza już uderzył... to choćby mnie ulica dzieliła... jak najszybciej znajde się przy nim...

Jeszcze nie miałem sytuacji żebym spotkał w takiej sytuacji większego od siebie albo silniejszego (bo tacy mam nadzieje się do bicia kobiet nie zniżają) ale już miałem sytuacje kiedy wystarczyło spojrzenie i danie do zrozumienia żeby pomyślał dwa razy... Gdyby ktoś uderzył moją dziewczynę to bym rozerwał na strzępy... zrobił "z d*** jesień średniowiecza" i wyrwał chwasta... w afekcie...
  • 0

budo_malkavian
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 731 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Cracoviae

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/
o ta gdyby ktos moją girl ( ale i tak jej nie mam :wink: ) dotknąl chocby w autobusie nie w ten sposób co trzeba to 120% mojej osobowości musiłoby zadziałać :evil:
  • 0

budo_szaszłyk
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 68 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Północ :D

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/
To samo byłoby u mnie, ktoś by Ją tylko dotknął to by go zdrapywali :twisted: :twisted:
  • 0

budo_smook
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 134 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/
Yagyu takie byki skoksowane też nieraz tłuką swoje niunie i nic nie zaradzisz, kilka razy widziałem na baletach akcje typu wchodzi laska z karkiem do kibla i wychodzi z podartymi ciuchami a z nosa farba cieknie. No ale cóż skoro imponuje jej taki dzik to musi się liczyć z konsekwencjami.
  • 0

budo_słoniak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1975 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/
Pilnujemy się tematu, please.
  • 0

budo_symbiot
  • Użytkownik
  • Pip
  • 25 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:włocławek

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/
taka historyjka..może nie o autobusie ale o zboczencu. Niestety dużo takich lata po lasach ! i miałam okazję nieraz się spotkac z takimi dewiantami....Powiem tylko jedno przed takimi osobnikami nie wolno okazac strachu! I NA PEWNO NIE UCIEKAĆ!!!Jak raz taki złozyl mi propozycje zebym sobie popatrzyła to wzięłam jakiś kij (to działo sie w lesie)powiedziałam ze mu tak przypierd...po tym dorzuciłam kilka ostrych słow (po prostu sie we mnie burzyło...)efekt był taki że uciekł...Myślę że trzeba pokazać siłę ,ale to była ekstremalna sytuacja bo nie miałam kogo prosić o pomoc.
  • 0

budo_marekzgdanska
  • Użytkownik
  • Pip
  • 21 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/
No, przeczytalem caly temat, popaprana sytuacja, ale mysle, ze trzeba wyraznie oddzielic naprawde chorych zboczencow od zlodziei (jak ten, ktory zlamal kobiecie nos) itp. Jest miedzy nimi bardzo istotna roznica, poniewaz naprawde chory czlowiek nie ma zlej woli - robi, co robi, bo jest chory. Natomiast zlodziej czy inny oprych ma zla wole. Dlatego nie uwazam, zeby bylo w porzadku bicie chorego czlowieka, szczegolnie jezeli do bicia bierze sie facet, ktory tak naprawde na celu ma tylko przypodobanie sie kobiecie, bo wtedy to w tym facecie jest zla wola wykorzystania faktu, ze zboczeniec dal mu "powod" aby go zbic. Chce zostac bohaterem kosztem chorego czlowieka, i to jest wredne. Jezeli to napastowana dziewczyna da zboczencowi w pysk, to OK. Nie pochwalam czegos takiego (mozna na zboka nakrzyczec, ale nie ma co bic) i wolalbym, zeby dziewucha raczej poczula litosc dla chorego (nie aprobate, tego co robi, ale po prostu litosc) niz jakas nienawisc lub zlosc, ale jak jednak da w pysk, no to jeszcze mozna zrozumiec. Natomiast zaden samozwanczy ksiaze-obronca w ogole nie powinien bic, powinien zareagowac jedynie slownie, ale w zadnym przypadku nie bic. Nawet, jesli to twoja dziewczyna, to tez nie uwazam, zeby bylo OK lac chorego. To po prostu wykorzystanie kogos slabszego, zeby wyladowac wlasne nerwy (jasne, nerwy spowodowane przez slabszego, ale mimo wszystko).

No, a wobec zlodziei i innych, ktorzy robia, to co robia, ze zlej woli, lac rowno. Chamstwu nie mozna poblazac.
  • 0

budo_zielona wróżka
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 310 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/

...

:blus:
Biedny, chory pan nie majac zlej woli spuscil sie na mnie. Biedactwo.

Czlowieku MYSL! :roll:
  • 0

budo_marekzgdanska
  • Użytkownik
  • Pip
  • 21 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/
Wrozka,

Po pierwsze, jak napisalem, Ty masz prawo byc na niego wkurwiona, bo to ty bylas ofiara. I jakbys ty go chlasnela w gebe, slowa bym nie powiedzial. Nie zyskalabys w moich oczach, ale bym to zrozumial. Ale ja osobiscie nie czulbym sie uprawniony do tego, zeby go pobic czy uderzyc. I nie uwazam, ze ktokolwiek inny (oprocz Ciebie) mialby takie prawo.

Poza tym, pomysl troche spokojnie nad tym, co napisalem. Czy naprawde nie widzisz roznicy miedzy kims, kto chce ci ukrasc telefon, a potem uderza w twarz i lamie nos (oba czyny swiadome i z pelna zla wola) a kims, dla kogo spuszczenie sie na kobiete w autobusie to to samo, co seks dla normalnego czlowieka. Jezeli uwazasz, ze w obu sytuacjach jakis rycerz mialby prawo dac w morde winowajcy, to stawiasz miedzy tymi dwoma sytuacjami znak rownosci (przynajmniej jesli chodzi o kare). A dla mnie te sytuacje sa rozne. Chamskiego zlodzieja pobilbym z przyjemnoscia (chociaz i ta przyjemnosc to niedobre odczucie, ale siebie znam, takie fakty), ale chorego czlowieka - nie. A to, co bylo wczesniej pisane, zeby tresowac zboka jak psa Pawlowa poprzez bicie go, kiedykolwiek sie spusci w autobusie, to juz jest dla mnie odchyl.

Nie twierdze, ze zboczeniec nie moze siebie kontrolowac - moze, i dlatego jego czyn pozostaje karygodny. Ale nie moze siebie "wyleczyc" z choroby. Nie moze nagle przestac myslec, ze spuszczenie sie na kobiete to szczyt. Podobnie jak normalny facet nie moze sie nagle obudzic i stac sie homoseksualista. W tym sensie ow zboczeniec to naprawde bardzo biedny czlowiek. Ty jestes normalna, i dlatego mozesz sobie pozwolic na wspolczucie mu. Nie zadna aprobate, nie twierdze, ze masz go poklepac po ramieniu i powiedziec, ze wszystko jest OK, ale po prostu mu wspolczuc. Na tej zasadzie, ze jak Bog wiecej dal, to i wiecej moze wymagac. Ten facet, jesli naprawde jest chory, to dostal cholernie malo. Ty, jesli jestes mloda, zdrowa i ladna, dostalas cholernie duzo. I w tej sytuacji stac cie na to, zeby nie nienawidzic tego goscia. Nawet jesli jego zachowanie jest ohydne i karygodne.

A co myslisz o tym, co pisalem na temat rycerzy broniacych dam? Czy im wolno takiego czlowieka pobic? Bylabys dumna ze swojego chlopaka, gdyby dal tamtemu czlowiekowi w morde?

Marek
  • 0

budo_hellfire
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2404 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Minas Morgul
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/

Po pierwsze, jak napisalem, Ty masz prawo byc na niego wkurwiona, bo to ty bylas ofiara. I jakbys ty go chlasnela w gebe, slowa bym nie powiedzial. Nie zyskalabys w moich oczach, ale bym to zrozumial. Ale ja osobiscie nie czulbym sie uprawniony do tego, zeby go pobic czy uderzyc. I nie uwazam, ze ktokolwiek inny (oprocz Ciebie) mialby takie prawo.

A jeżeli kobieta boi się zareagować, czuje sie poniżona, sprwadzona do rangi przedmiotu do zaspokojenia - nikt nie może jej pomóc??? Przecież nie oznacza to bicia, katowania ani czepranie z tegto przyjemności...

a kims, dla kogo spuszczenie sie na kobiete w autobusie to to samo, co seks dla normalnego czlowieka

dla gwałciciela gwałt jest jak seks
dla pedoflia obmacywanie niewinnych dzieci jest jak jest...
współczujkmy im wszytkim, a bedzimy czuc się winni, że oni istnieją

A to, co bylo wczesniej pisane, zeby tresowac zboka jak psa Pawlowa poprzez bicie go, kiedykolwiek sie spusci w autobusie, to juz jest dla mnie odchyl.

przecież to spusczanie jest również odchyłem - jedni mają odchył z agresją inni ze spuszczaniem. NIe traktuj źle tych agresywnych za brdzo, oni inaczej nie umieją...


Ale nie moze siebie "wyleczyc" z choroby

Od czegoś są psychiatrzy...

Ty jestes normalna, i dlatego mozesz sobie pozwolic na wspolczucie mu

Jest normalna i może sobie pozwolić na nietykalność

A co myslisz o tym, co pisalem na temat rycerzy broniacych dam? Czy im wolno takiego czlowieka pobic? Bylabys dumna ze swojego chlopaka, gdyby dal tamtemu czlowiekowi w morde?

Tu nie chodzi o bicie jako takie, ale każdy czyn prowadzący do tego, żeby przesrtał coś robić. Powiedz mi szczerze - czy byłbyś zadowlony, gdyby ktoś cię wykrozystał do zaspokojenia się? Nie mam nic żeby ktoś się o mnie otarł - np o bark, ramię - zdarza się w autobusie, w szkole w życiu... Ale nie chcę, żeby ktoś sobie czerpał z tego przyjemność seksualną... O to samo chodzi kobietom. Przecież to, że tkos obetrze się o pośladek, udo, biust nie znaczy nic jako takie - normalne, ale jeżeli koleś robi to specjalnie to kazdy ma rpow powidzeić STOP - nie tylko ta dziewczyna. NIektóra w takch momentach się boją, czuja wstyd, upokorzenie - czy ot oznacza, że nie mogę jej pomóc? Niekoniecznie katujac zboka na następnym przystanku?
  • 0

budo_marekzgdanska
  • Użytkownik
  • Pip
  • 21 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Facet ociera się w autobusie :/
Nie no Hellfire, oddaj sprawiedliwosc. Przeciez napisalem, ze inne osoby moga pomoc. Moga np. krzyknac, odepchnac faceta, czy nawet na sile wystawic go z autobusu na nastepnym przystanku, i na pewno cos takiego jest OK, szczegolnie jesli sama dziewczyna jest zbyt przerazona, aby zareagowac. Ale chodzi o to, zeby zbokowi przeszkodzic, zawstydzic go itd. Mozna, nawet trzeba byc stanowczym, ale nie ma co sie unosic i stawac sie agresywnym czy tez sedzia i katem w jednej osobie. Sorki, ale trudno mi jest wyobrazic sobie chlopaka, ktory leje zboka, ale nie czerpie z tego przyjemnosci, dumy, ani nic, robi to po prostu na zimno, bo taka ma byc kara. Jeszcze takiej bojki nie widzialem. Czyli ze gosc, ktory zlalby zboka, robilby to dlatego, ze: (1) chce sie przypodobac dziewczynie, (2) ma okazje wpierdolic komus bez wielkich szans na porazke, (3) nikt mu nic nie powie, bo przeciez zbok jednak zachowal sie jak zbok. I dla mnie ten gosc jest draniem jeszcze gorszym od zboka, bo dzialajacym celowo, bez zadnej choroby jako chocby czesciowego wytlumaczenia.

Co do pedofili i gwalcicieli (mowimy, przyjmuje, o ludziach chorych psychicznie) to litosc wobec nich czuje tylko o tyle, o ile sa oni chorzy. Natomiast ich czyny uwazam za ohydne, jak tez duzo bardziej powazne, niz ten, ktory teraz omawiamy. I dlatego w traktowaniu ich jakakolwiek litosc zginelaby raczej w konfrontacji z koniecznoscia kary. Ponadto ich choroba czy odchyl wcale nie musi byc "wina spoleczenstwa" wiec na pewno nie czulbym sie winny, ze oni istnieja.

Co do psow Pawlowa, to nie zartuj. Bicie zboczencow to nie jest choroba (ja przynajmniej pierwsze slysze...). Agresja to tez nie choroba, chociaz mozna w sobie sztuczne podwyzszyc poziom agresji (np., goscie, ktorzy uzywaja sterydow, maja zmiany w chemii mozgu, i czynia sie bardziej agresywni). A zboczenie seksualne to jest choroba, i to choroba, ktorej nie mozna uniknac (jak np. AIDS) i czesto nieuleczalna (nawet przez psychiatrow lub lekarstwa). I dlatego uwazam, ze ludziom chorym nie z wlasnej winy, nalezy wspolczuc.

Zeby bylo jasne, nie twierdze, ze to co robi zbok jest OK. Nigdy tego nie napisalem. Napisalem pare razy, ze jest to czyn ohydny i karygodny. Natomiast uwazam, ze poniewaz w czynie zboka duza role odgrywa cos, co nie jest jego wina (choroba), to nie nalezy go nienawidzic, ani wykorzystac tej sytuacji, aby go pobic, czy nawet tylko uderzyc. Nawet jesli reka swierzbi i teoretycznie on na to zasluguje. Poczytaj sobie caly watek (moze juz to zrobiles) i zobaczysz, jakie tu juz padaly komentarze co do tego, co nalezy zrobic z tym czlowiekiem, zeby mu dac wpierdol, ze jak dostanie w morde to sie nauczy, itp. Dla mnie takie zachowanie to czyste wykorzystanie sytuacji zeby albo przypodobac sie kobiecie, albo dac upust wlasnej agresji na czlowieku, ktory raczej fighterem nie jest, albo obie rzeczy na raz. I tego nie pochwalam.

A teraz pare scenariuszy dla Ciebie:

1. Facet spuszcza sie na dziewczyne, ktora krzyczy na niego i wygania go z autobusu, stanowczo, ale nie traci kontroli nad soba.

2. Facet spuszcza sie na dziewczyne, ktora wyzywa go od chujow, leje go z piesci w morde, i wykopuje z autobusu.

3. Facet sie spuszcza na dziewczyne, ktorej w sukurs przybywa bledny rycerz, chlastajac zboka z piesci w pysk, sprzedajac mu pare kopniakow, i wykopujac go z autobusu. Po wykonaniu dobrej roboty rycerz obraca sie i z usmiechem patrzy na dziewczyne, oczekujac slow zachwytu.

Ktory wybierasz?

Marek
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020 : 2021 : 2022 : 2023 : 2024