Skocz do zawartości


Zdjęcie

Zabić jednym ciosem!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
415 odpowiedzi w tym temacie

budo_maniak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 814 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
Sanjuro Yojimbo

A Itosu, Matsumura, Higashionna walczyli na śmierć i życie w semi kontakcie, co?


Czy forma pelnego kontaktu była obowiazująca forma saringow podczas treningu tych Mistrzow?czy tylko w momencie zagrozenia? bo to jest zasadncza roznica. Kyokushin opiera sie na pełnym kontakcie, zarowno podczas treningow jak i kumite.

nie wiem jak ci Mistrzowie walczyli, ale z checia poczytam.Moze jakies linki?

Pytanie - jak długo i jaki stopień mistrzostwa w nich osiągnął?
Nie wyzłośliwiam się. Chcę to po prostu wiedzieć. Bo nie wiem...

Shotokan 2 dan, Judo 4, Goju 6 dan.

Zniowu - poczytaj nieco. Jesteś pewien, że nigdy nie stanęli?

Nie, dlatego prosze o linki.

A może znasz jakiś przykład, kiedy Oyama pokonał jakichś przedstawicieli stylów tradycyjnych?

o tym mozesz poczytac tutaj -> [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] (niestety po rosyjsku)
  • 0

budo_sanjuro yojimbo
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1291 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!

Kyokushin opiera sie na pełnym kontakcie, zarowno podczas treningow jak i kumite.

Jak możesz nazywać nockdown pełnym kontaktem? Wprowadzasz tylko ludzi w błąd. Brak technik ręcznych na głowę. Brak walki pam. To nie jest PEŁNY kontakt!

nie wiem jak ci Mistrzowie walczyli, ale z checia poczytam.Moze jakies linki?

To, że czegoś nie ma w necie, nie znaczy, że się nie wydarzyło. :) Kilka linków znajdziesz na vortalu, jak dobrze poszukasz. Książki można czytać też, hm, papierowe... :wink:


Shotokan 2 dan, Judo 4, Goju 6 dan.

Aha. To już zdecydowanie o czymś świadczy, moim zdaniem...


o tym mozesz poczytac tutaj -> [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] (niestety po rosyjsku)

Mienja nje goworju pa ruski. :)
Poza tym lubię udokumentowane przykłady. A w czasach Oyamy dokumentować było już stosunkowo łatwo.

Rozumiem, że z resztą mojej poprzedniej wypowiedzi sie zgadzasz, skoro jej nie komantujesz. To miło. :D
  • 0

budo_ninja65
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 187 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
Maniak...

Ja ci napiszę czym jest dla mnie karate a ty mi napisz czym jest dla ciebie. W ten sposób bedziemy mieli jasność ok?? I wreszcie bedziemy mogli zakończyć tą rozmowę.
Dla mnie to przede wszystkim:
1.Kata
2.Bunkai
3.Kakie
4.Przyrządy
5.Praca na kanałach energetycznych itd.
6.Utwardzanie
I na końcu kumite (które w Okinawa Goju Ryu Występuje w wielu odmianach). Te wszystkie elementy powinno zaiwrac karate. Być moze teraz zrozumiesz dlaczego nie interesują mnie odłamy i ewolucja. Ale szczerze w to wątpie gdyz pewnie nie masz zielonego pojęcia o tym co napisałem.
Pozdrawiam.
  • 0

budo_ninja65
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 187 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
Drogi Maniaku Widziałeś jak ci wszyscy mistrzowie wykonują kata i nie zauważyłeś zmian?? No to rzeczywiscie masz pojęcie o Kata w Karate.
  • 0

budo_menthol
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 229 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!

Oyama jedynie wprowadził i upowszechnił nockdown karate jako formę rywalizacji sportowej i treningu.


No coz jak twierdza wszycy obroncy semi contactu walka sportowa nijak sie ma do samego kompromisem jesli chcemy zachowac pelna sile uderzen i brak (lub niemoznosc) uzycia ochraniaczy/rekawic przy jednoczesnym relatywnym zachowaniu zdrowia przez trenujacych. Ma tez wiele wad ale trzeba wlasnie pamietac ze to tylko formula sportowa!! Fakt ze wiele klubow uznaje tylko takie metody ale sytuacja zmienia sie na szczescie coraz szybciej: pojawaiaja sie rekawice / kaski z kratka (jak w daido juku), packi itp, ogolnie duzo czerpie sie z boksu. Generalnie sprawa tyczy sie najbardziej Polski bo tu zawsze jestesmy najbardziej zacofani ;)
To ze zawody a trening to co innego podam przyklad. Na obozie w Tucholi kancho Royama opowiadal jak kiedys Oyama pozwolil na treningu podczas kumite kopac kin geri :twisted: . I wielu ludzi padalo po kopach w kulki :D Generalnie bylo ostro a uderzenia na twarz (szczegolnie na poczatku dzialalnosci Kyoka) byly na porzadku dziennym. Jak jest teraz wiadomo: usportowienie :evil: - w wielu klubach to codziennosc. I to jest wlasnie degeneracja a nie to ze Oyama zmienil sobie costam w kata!

I panowie nie rozsmieszajcie mnie gadaniem ze gosc ktory nigdy nie walczyl (nawet w semi kontakcie!) a tylko machal w powietrze wykonujac kata w realnej sytuacji nagle bedzie mega fighterem i na bank sobie poradzi (szczegolnie majac za przeciwika nie byle żula co mocniej kopniety w tylek ucieka). Dla mnie to jest najwieksza degeneracja karate : od sztuki bojowej praktycznie do zestawu cwiczen fizycznych ktorych i tak nie wolno mi wykorzystac bo jakas etyka kogostam mi tego zabrania...
  • 0

budo_menthol
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 229 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!

Drogi Maniaku Widziałeś jak ci wszyscy mistrzowie wykonują kata i nie zauważyłeś zmian?? No to rzeczywiscie masz pojęcie o Kata w Karate.


Z tego co wiem (ale pewnie i tak wiem za malo) to kata to po prostu zestaw technik samoobrony zestawionych w serie ruchow. Wiec jesli kata zostalo zmienione ale nadal spelnia swoja funkcje to nie widze powodow do niepokoju.

Cos podobnego (tylko na wieksza skale) nastapilo w np. Enshin karate gdzie co prawda kata wystepuja ale wykonywanych w pozycji walki, z zejsciami z lini ciosu, z kontrami itp. Zreszta IMHO to jedyny mozliwy rozwoj kata tak by mialy one jakakolwiek wartosc bojowa a nie tylko historyczną. No ale opinia jest jak dziura w d***e - kazdy ma swoja ;)
  • 0

budo_laser
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3643 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
Dobry pomysł, czym dla mnie jest karate

Dla mnie to przede wszystkim:
1.Przyjemność, rekreacja, sposób na życie, na oddalenie się od otaczającego świata, na oderwanie od pracy , samoobrona ( narazie skuteczna )

2.Kihon bez i z przyrządami ( worek, tarczowanie itp jednak w stylu europejskim, nie japońskim)

4.Walka i wszystko co jej służy czyli utwardzanie ( ale bez przesady ), trening odruchów, refleksu, itp

5. Kata i bunkai,
zanim nie zetknąłem się z Ryu te nie wpisał bym kata w ogóle na listę, teraz wiem że to dla samoobrony i ogólnego rozwoju trenującego ważna rzecz. Ale koniecznie z sensownym bunkai, gdzie techniki naprawde mają szanse zostać wykorzystane, a nie tylko symbolika i część tradycji.
  • 0

budo_maniak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 814 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
Sanjuro Yojimbo pełen kontakt w domysle knockdown...zreszta teraz sa coraz częsciej wykorzystywane rekawice w kumite - Kyokushin to nadal kontaktowy styl.

Mienja nje goworju pa ruski.
Poza tym lubię udokumentowane przykłady. A w czasach Oyamy dokumentować było już stosunkowo łatwo.


Niestety nie znalazłem innych informacji. Trudno jest w ogole dotrzeć do jakichkolwiek informacji o wczesnym okresie Kyokushin w ogole, nie mowiąc o Polsce.

Rozumiem, że z resztą mojej poprzedniej wypowiedzi sie zgadzasz, skoro jej nie komantujesz. To miło.

Po częsci sie zgodze.
Ale co do tych starc Mistrzow okinawskich z przedstawicielami innych Sztuk Walk to mogłbys podac jakies info?
  • 0

budo_maniak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 814 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
ninja65 ja nie pisałem o swojej wiedzy ,tylko stwierdziłem ,ze expertem w kata nie jestem co nie jest jednoznaczne ,ze roznic nie dostrzegam. Nie wypowiadam sie z taka pewnoscia o innych stylach , w tym o Goju , jak Ty o Kyokushin. Poprosiłem Ciebie,zebys wskazał mi te roznice ,bo w koncu to Ty jestes specem od Kata - Goju i Kyokushin ,bo w koncu to Tobie Tata i koledzy opowiadali jak to wyglada w wersji Kyokushin. Ja tylko moge sie podpierac tym co zobaczyłem na filmach biograficzno/historycznych.Tak wiec daruj sobie ocene mnie i mojej wiedzy, bo akurat Goju ryu az tak mnie nie interesuje,zebym zagłębiał sie w kazdy aspekt tego stylu.

Czym jest dla mnie Karate?
Przede wszystkim walka, sposob prowadzenia walki - zejscia z linii ciosu, kontrataki, wyprzedzanie ruchow przeciwnika,kontrola dystansu,utwradzanie, kihon, praca na tarczach, workach, z partnerem, walki zadaniowe, forma samobrony, kata,bunkai...

Dla mnie Kata nie sa az tak istotne jak dla Ciebie. Kyokushin to głownie styl nastawiony na walke , na wykorzystanie walki w samoobronie,starciu z napastnikiem.

Nie mozna jednoznacznie stwierdzic,ze to co robili japonczycy nie jest juz traktowane jako Karate, lub ,ze jest to Karate gorszego gatunku- ja z Twoichpostwo to wnioskuje. Mowisz o rozgraniczeniu - na Karate okinawskie i japonskie? A w czym to japońskie jest gorsze od okinawskiego? w tym,ze sa turnieje, ma wiekszy aspekt sportowy? obecnie juz prawie kazdy styl prowadzi rywalizacje sportowa, nawet Goju ryu.

Moje pytania nadal pozostały bez odpowiedzi, a nie dotyczyły ani kata ani elementow składowych (charakterystycznych) danego stylu,a nie odłamow. Dotyczyły autorytety Mas Oyamy, a własciwie wg Ciebie jego braku.W czym Mas Oyama był gorszy od innych Mistrzow ,ze nie zasługuje wg Ciebie na szacunek i autorytet??


MANIAK, na piwko kiedys trzeba wyskoczyć

Laser mysle, ze jest to do zrealizowania. :)

Pzdr.
  • 0

budo_bodhidarma
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 181 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
MANIAKu Oyama zasluguje na szacunek :-) Watpliwosci budzi jedynie slowo autorytet. Chcialbym zebys dokladnie czytal zdania. Mnie nie chodzilo o stopniowanie karate okinawskiego i japonskiego, tylko o to co zasugerowalem, ze kyokushin nie jest juz nawet karate japonskim a... hmm... swiatowym? A przyrzady to nie jest worek ani packi, ktorymi zastapiono makiware. Sama makiwara wystepuje w wielu postaciach a co dopiero inne przyrzady. Najwazniejsze z nich zostaly nawet wymienione w temacie Okinawa Goju Ryu. Inne style tradycyjne tez winny posiadac wlasne przyrzady.

Jesli powiedziales, ze czerpiesz stad lub stad, to ja ci wierze. Kiedy mowilem o porownywaniu to chodzilo mi o to, zebys ty sam dla siebie porownal to swoje zrodlo z innymi dostepnymi. Co do linkow to nie chce nic narzucac. Sprobuj wpisac karate-do zamiast karate, nazwisko jakiegos starego mistrza albo nawet slowo ryu. Najlepiej jesli sam ocenisz, ktore sa odpowiednie. Jestem pewien, ze trafisz w ciekawe miejsca.

Bardzo dobry mieliscie pomysl z tym pisaniem o swoim podejsciu do karate. To dosc neutralne wyczerpanie dyskusji. Dalsza bylaby jalowa, bo nikt tu nikogo do niczego juz chyba nie przekona. Dla mnie dzielo Masutatsu Oyamy to po prostu takie przejscie na ciemna strone Mocy. Ale nie jest jedyny. On po prostu byl pierwszy.
Pozdrawiam
  • 0

budo_maniak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 814 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
Bodhidarma zadam Ci jedno prost epytanie: dlaczego nie odpowiesz mi na zadane pytania?Cały czas piszesz o rzeczach,które nie wnosza nic do dyskusji.
Moje pytanie dotyczyło nastpujących kwestii: dlaczego Mas Oyama wg Ciebie nie jest autorytetem w Karate? W czym inni Mistrzowie sa lepsi od Oyamy, ze zasługuja na miano autorytetu ,a on nie?Czego dokonali starzy Mistrzowie ,ze zasłuzyli na to miano w Karate?dlaczego wg Ciebe Mas Oyama nie dokonczyl nauki? i czego mu zabrakło? Prosiłem rowniez o uzasadnienie twoich odpowiedzi.

Jak widze po Twoich odpowiedziach, nie jestes w stanie mi podac konkretnych informacji. Stawisz pewna teze, której nie potrafisz uzasadnic konkretnymi przykładami.Nie potrafisz odpowiedziec mi na proste pytanie dlaczego? piszesz nie na temat: opwiadasz o stylach, ocenasz je, pozniej chcesz porownywac oba style (wymieniłem Ci powody,dla których porownanie nnie ma sensu, Ty teraz piszesz o stopniowaniu,jak sie ma jedno do drugiego??), co jest nonsensem i wspominasz o wielu roznych nieistotnych w dyskusji rzeczach.

tylko o to co zasugerowalem, ze kyokushin nie jest juz nawet karate japonskim a... hmm... swiatowym?

Przypomne Ci, ze Kyokushin jest stylem powstałym w Japonii, stylem który powstał na bazie okinawskiego Karate Goju ryu i Shotokan. Jest jak najbardziej stylem o zasięgu miedzynarodowym powstałym w Japonnii i posiadająym Honbu dojo w tym panstwie, wiec w czym tutaj masz problem?
Czyzby Goju i kazde inne Karate okinawskie nie miało aspiracji do istnienia na całym naszym globie? Zdaje sie, w godle Shorin Ryu jest symbol swiatowej expansji Karate.

Panowie Kyokushin nie jest stylem tradycyjnym - jest on stylem neoklasycznym - nowoczesnym nawiazującym do tradycji. Siła rzeczy metody i przyzady treningowe beda inne niz w waszych sytlach. Makiwara , sashis, tetsugeta, i inne przyzady były wykorzystywane na początku Kyokushin ( sa zdjecia w ksiazkach M.Oyamy i na mojej stronie). Z czasem, kiedy wprowadzano nowoczesne metody i przyrzady treningowe , stare okinawskie przybory odstawiono. W tym nie ma nic dziwnego, ale widze, ze dla Was to tez problem.

Dalsza bylaby jalowa, bo nikt tu nikogo do niczego juz chyba nie przekona.

Tu nie chodzi o przekonanie kogos do okreslonej tezy. Chodzi mi o to zebys odpowiedział na proste pytanie ,które zadaje po raz nty, a Ty nie potrafisz mi na nie odpowiedziec, tylko opisujesz mi Goju Ryu.

Dla mnie dzielo Masutatsu Oyamy to po prostu takie przejscie na ciemna strone Mocy. Ale nie jest jedyny. On po prostu byl pierwszy

To to chyba napisałes pod wpływem Gwiezdnych Wojen i zakładam,ze jestes wielkim ich fanem, bo to ma sie nijak do tego o co pytam?A wg Ciebie kto jeszcze przeszedł na ta ciemna stone mocy? Czym w ogole jest ta ciemna strona mocy? czym sie odznacza? kto stoi po dobrej stronie?

Powoli zaczynam rozumiec stwierdzenie,ze Karate tradycyjne jest skostniałe i niereformowalne...mam jednak nadzieje, ze odpowiesz mi na pytania postawione wyzej.
  • 0

budo_midian
  • Użytkownik
  • 9 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
witam.

I jeśli oyama walczył z zawodnikami którzey wczesniej walczyli tylko w rękawicach albo w ogóle nie uderzali to jeden cios jeden przeciwnik mogło działać, aczkowleik nei wierze że sam Oyama niegdy nie dostał. Nie ma takich ludzi.

troche nie w temat ale musashi , mistrz miecza , nigdy "nie dostał" do końca życia byl niepokonany bez ani jednej porazki .
  • 0

budo_sanjuro yojimbo
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1291 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!

I panowie nie rozsmieszajcie mnie gadaniem ze gosc ktory nigdy nie walczyl (nawet w semi kontakcie!) a tylko machal w powietrze wykonujac kata w realnej sytuacji nagle bedzie mega fighterem i na bank sobie poradzi (szczegolnie majac za przeciwika nie byle żula co mocniej kopniety w tylek ucieka). Dla mnie to jest najwieksza degeneracja karate : od sztuki bojowej praktycznie do zestawu cwiczen fizycznych ktorych i tak nie wolno mi wykorzystac bo jakas etyka kogostam mi tego zabrania...

Jakby Ci to napisać, żeby Cię nie obrazić... :) Ty chyba za bardzo nie rozumiesz tradycyjnego karate. :? Nie trenowałeś go dłuższy czas, prawda? :wink:
Proponuję pochodzić z pięć lat np. na Goju, Shito, Shorin, Koryu. A potem będzisz sobie mógł mieszać z błotem tradycyjne karate i kata nie wypisując przy tym... hm... powiedzmy: absurdalnych twierdzeń. :wink:
  • 0

budo_sanjuro yojimbo
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1291 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!

...Ale co do tych starc Mistrzow okinawskich z przedstawicielami innych Sztuk Walk to mogłbys podac jakies info?

Słabo pamiętam autorów. :(

Staniszew opisywał kiedyś w prasie pojedynek leciwego Motobu z bokserem (na podstawie relacji z japońskich gazet). To chyba było w 'Samuraju'.
Tamże bodaj, opisany był onegdaj pojedynek starego już bardzo Itosu z młodym mistrzem judo. Świadkami byli przedstawiciele władz, zatem zachowały się relacje.

Jest tego jeszcz trochę, ale nie bardzo pamiętam autorów. Na vortal budo był taki ciekawy ebok, gdzie opisane było np. jak mistrz karate pokonał na okinawie potężnego marynarza-zabijakę (eksperta od walenia bykiem :) ).

Oyama też ponoć jakichś judoków, zapaśników i bokserów miał na rozkładzie. Ale o tym to już czytałem tylko tutaj...
  • 0

budo_sanjuro yojimbo
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1291 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!

... rozgraniczeniu - na Karate okinawskie i japonskie? A w czym to japońskie jest gorsze od okinawskiego? w tym,ze sa turnieje, ma wiekszy aspekt sportowy?

Nie jest gorsze, moim zdaniem. Co kto lubi... :wink:
Jest po prostu inne.
Dlaczego inne?
Sądzę, że głównie dlatego, iż Okinawańczycy ogromnej części swej wiedzy o karate nie przeszczepili na grunt japoński. :(

Karate okinawańskie, rozumiane jako sztuka walki i samoobrony, uległo degeneracji już za sprawą mojego ulubionego mastera - Itosu, kiedy wprowadził je on do szkół.
Dalsze zmiany (szkody) poczynił Funakoshi. Zatem karate 'japońskie' od początku było już wersją srodze okrojoną. Rozwinęło się w kierunku sportu, niejako kompensując sobie tym owe braki. Coś ważnego przez to oczywiście zyskało, ale oddaliło się od swych korzeni jeszcze bardziej.
  • 0

budo_sanjuro yojimbo
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1291 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!

troche nie w temat ale musashi , mistrz miecza , nigdy "nie dostał" do końca życia byl niepokonany bez ani jednej porazki .

Jeśli dać wiarę japońskiej ekranizacji 'Gorin no sho', to Mushashi zaliczył jeden remis... :wink:
  • 0

budo_bodhidarma
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 181 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
MANIAKu ja przeciez caly czas Ci odpowiadam. Nie pisze przeciez jezykiem technicznym ani gwara ludowa.
Starzy mistrzowie sa autorytetami, gdyz byli niedoscignieni w sztuce karate. Ich nauczyciele naznaczyli ich jako swoich kontynuatorow i spadkobiercow. Bez wzgledu na to jaki styl reprezentuja sa uznawani przez praktykow innych stylow oraz przez siebie nawzajem. Masutatsu Oyama mimo calej swojej pracy oraz pokazow sily i odwagi nie zdolal tego osiagnac. Nawet uzyskanie tak wysokich stopni w tylu roznych sztukach walki nie oznacza ukonczenia nauki w zadnej z nich. Dlaczego nie dokonczyl nauki? Mozemy sie tego tylko domyslac. Na uwage zasluguje jednak fakt, ze starzy mistrzowie nie chcieli mu nadac wyzszych stopni, mimo ze bylo ich wielu. Z jakiegos powodu nie chcieli go dalej uczyc. Nie wiem czego mu zabraklo. Byc moze zawazyla mentalnosc Japonczykow i koreanskie pochodzenie Oyamy ale to malo prawdopobne. Jak powiedzialem mozemy sie tylko domyslac. Dokladniej juz chyba nie moge Ci odpowiedziec.

Co ma porownywanie do stopniowania? Nie wmawiaj mi, ze chce porownywac style. Chce zebys Ty zaczal porownywac swoje zrodla. Po raz kolejny prosze: czytaj dokladnie moje zdania. Spierales sie o karate okinawskie i japonskie, wiec wyjasnilem, ze stopniowanie tych dwu na lepsze i gorsze nie ma zadnego znaczenia w przypadku M.Oyamy, poniewaz jego styl nie nalezy ani do jednego ani do drugiego. To ze Honbu Dojo jest w Japonii nie swiadczy o miejscu powstania stylu. O tym przeciez tez pisalem mowiac, zeby zwrocic uwage na

miejsce rzeczywistego powstania, pierwszego zrodlowo potwierdzonego wystapienia stylu, a nie zakladania pozniej kwatery glownej w Japonii)

Masz racje ze uczyl sie goju i shotokan w Japonii ale podazajac Twoim tokiem wnioskowania, wiekszosc tradycyjnych stylow karate musialaby powstac w Chinach, bo wlasnie tam uczylo sie wielu starych mistrzow. Kiedy Oyama zakladal Honbu Dojo w Japonii Kyokushin cwiczylo juz mnostwo ludzi w wielu miejscach, w wiekszosci poza Japonia. Mam nadzieje, ze tym razem jestem wystarczajaco zrozumialy.

Byl pierwszy, tzn. jego razace odstepstwo bylo pierwszym takim aktem dokonanym na tak wielka skale. Inni to wszyscy ci, ktorzy poszli jego sladem i zrobili to samo, wywodzac sie z roznych stylow okinawskich, japonskich a nawet samego Kyokushinu.
  • 0

budo_maniak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 814 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
Bodhidarma w koncu mi napisałes konkretna odpowiedz. Oczywiscie jest toTwoje zdanie i nie mam zamiaru Ciebie przekonywac. Nie zgodze sie tylko z tym ,ze Oyama nie jest autorytetem, i ze Karate Kyokushin nie jest japońskim. Mam jednak jeszcze kilka pytan , na które proesze Cie abys odpowiedział - podając konkrety.

Starzy mistrzowie sa autorytetami, gdyz byli niedoscignieni w sztuce karate. Ich nauczyciele naznaczyli ich jako swoich kontynuatorow i spadkobiercow. Bez wzgledu na to jaki styl reprezentuja sa uznawani przez praktykow innych stylow oraz przez siebie nawzajem.


Masutatsu Oyama poprzez swoje dokonania zyskał szacunek i uznanie w oczach innych Mistrzow Sztuk walki (chociaz by Masahiko Kimury).

Nawet uzyskanie tak wysokich stopni w tylu roznych sztukach walki nie oznacza ukonczenia nauki w zadnej z nich. Dlaczego nie dokonczyl nauki? Mozemy sie tego tylko domyslac. Na uwage zasluguje jednak fakt, ze starzy mistrzowie nie chcieli mu nadac wyzszych stopni, mimo ze bylo ich wielu. Z jakiegos powodu nie chcieli go dalej uczyc.

Mas Oyama, jak juz wczesniej pisałem, zaczynał od Judo. doszedł w nim do 4 dana. Judo jednak nie spełniało jego oczekiwan , jakie pokładał w Sztukach walki. Zostawił je na rzecz Karate (Shotokan i Goju Ryu). Karate ,którym sie zajmował po czasie również mu przestało odpowiadac. I nie on przestał byc nauczany przez Mistrzów, tylko On od nich odszeł w poszukiwaniu czegos nowego w Karate. Tym czyms była mzliwosc sprawdzenia swoich umiejetnosci w realnej walce.Oyama miał swoja wizje Karate - Karate pełnokontaktowego, akcentujace walke, siłe , sprawnośc fizyczna, a nie głownie Kata. Chociaz do Kata tez przywiązywał wage, jednak w centrum Kyokushin stoi Kumite.Powiem wiecej...we wczesnym okresie poszukiwan innej drogi Karate Mas Oyame wspieral So Neu Chu Mistrz Goju Ryu.

Na czym opierasz swoja wiedzę o Mas Oyamie?

w przypadku M.Oyamy, poniewaz jego styl nie nalezy ani do jednego ani do drugiego.

A po czym stwierdzasz ,ze Kyokushin nie jest japońskim Karate? Jakie sa wg Ciebie japońskie style?

To ze Honbu Dojo jest w Japonii nie swiadczy o miejscu powstania stylu. O tym przeciez tez pisalem mowiac, zeby zwrocic uwage naCytat:
miejsce rzeczywistego powstania, pierwszego zrodlowo potwierdzonego wystapienia stylu, a nie zakladania pozniej kwatery glownej w Japonii)

Kyokushin jako styl Karate powstało w Japonii. Kwatera gówna powstała duzo pozniej niz sam styl. Oyama pierwsze dojo otworzył w 1956 roku na Uniwersytecie.Liczyło wtedy około 700 osob trenujących. Ikeburuko Honbu Dojo było znaczne pozniej. Organizacja swiatowa jako taka powstała w 1964 roku.

Kiedy Oyama zakladal Honbu Dojo w Japonii Kyokushin cwiczylo juz mnostwo ludzi w wielu miejscach, w wiekszosci poza Japonia.

Kiedy Oyama zakładał Honbu Dojo Kyokushin cały czas sie kształtował. Zgadza sie, ze wtedy był popularny, ale nie tylko na swiecie, ale głownie w Japonii.

Byl pierwszy, tzn. jego razace odstepstwo bylo pierwszym takim aktem dokonanym na tak wielka skale. Inni to wszyscy ci, ktorzy poszli jego sladem i zrobili to samo, wywodzac sie z roznych stylow okinawskich, japonskich a nawet samego Kyokushinu

To teraz wiedzczym jest ta ciemna strona - Wam chodzi poprostu o to,ze Oyama zmienił wizerunek Karate - z tego jakie proponowali okinawscy Mistrzowie, na kontaktowe, nastawione na walke. Wiesz to nie jest przejscie na ciemna stone, to jest realizacja wizji Mas Oyamy.
Widze tez kolejne kryteria podziału Karate jako takiego - okinawskie , japońskie i Kyokushin - to teraz jak bys mogł, napisz mi na jakiej podstawie dokonujesz takiego rozróznienia.
Bodhidarma skad czerpiesz wiedze o Kyokushin ?Zarówno Ty jak i Ninja wypowiadacie sie z taka pewnoscia i z takim przekonaniem o Kyokushin jakbyscie je trenowali conajmniej od kilkudziesieciu lat. Prponuje najpierw poczytac o założeniach tego stylu, motywach ,ktorymi sie kierował Mas Oyama w tworzeniu swojego Karate, filozofii, historii, wartosciach, jego stosunku do swoich nauczycieli ( zawsze podkreslał,ze ceni Ich za wiedze ,która mu przekazali) o tym,ze podrózował po całyej Azji (Chiny, równiez Okinawa) ucząc sie równiez u starych mistrzów, o jego wizji Karate, a dopiero pozniej wyrazac takie stwierdzenia.
  • 0

budo_maniak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 814 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
Sanjuro Yojimbo dzieki za odpowiedz. Artykuły z Samuraja czytałem. Ksiązki Staniszewa nie miałem okazji czytac.

Oyama też ponoć jakichś judoków, zapaśników i bokserów miał na rozkładzie. Ale o tym to już czytałem tylko tutaj...

W ogole jest bardzo mało informacji na temat walk z przedstawicielami innych systemow. Mi sie wydaje, ze w tamtych czasach pokonanie przedstawiciela innej sztuki walki ni ebyło czyms nadzwyczajnym i moze dlatego tychinformacji jest tak mało, ze takie pojedynki były czyms codziennym.Tym bardziej nalezy pamietac, ze w okresie gdy Oyama walczył z przeciwnikami był zupełnie osoba nieznana. Dopiero dzieki swoim pozniejszym dokonaniom zyskał sławe i rozgłos.
Natomiast walki Oyamy ze zwierzetami sa całkiem dobrze udokumentowane z tegowzględu,ze starcie z bykiem nie było czyms co sie odbywało codziennie. Jak do tej pory tylko Oyama zmierzył sie z bykami.Sa o tych zdarzeniach relacje, zdjecia itd.

Nie jest gorsze, moim zdaniem. Co kto lubi...
Jest po prostu inne. ...

Własnie takich odpowiedzi oczekiwałem od Bodhidarmy, konkretnych i rzeczowych, a nie o ciemnej mocy.

Mam wrazenie ,ze wiedza o Kyokushin niektorych adeptów Goju jest tak samo mizerna jak moja o Karate okinawskim.Z ta róznicą ,ze ja nie wypowiadam sie z taka pewnoscia i wyższoscia o Karate z okinawy , jak Wy o Kyokushinie...
  • 0

budo_jagas
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 120 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
odgrzebałem. Jakiś rok temy Druid wstawił ten link w "Historia Shorin-Ryu", ale sprawdzałem dzisiaj działa.

[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] książka napisana zypełnie niechronologicznie, ale zawiera kilka opisów walk min. z judokami i marynarzami.
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019