Skocz do zawartości


Zdjęcie

Obrona konieczna


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
258 odpowiedzi w tym temacie

budo_yagyu
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 291 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna

Z Twojego opisu wynika, że Twój kumpel - powiedzmy - działał w obronie koniecznej, bo został zaatakowany, Ty natomiast wdałeś się w bójkę, nie czekając na atak.


To mogła by być w konkretnym przypadku obrona konieczna w postaci "pomocy koniecznej". Zależałoby to od tego czy ten drugi realnie sprawiał zagrożenie i czy widać było że szykuje się do walki.

Roztrzygnięcie mogłoby być różne w zależności od zeznań... ale to że ktoś nie został zaatakowany ale pomaga komuś przed spodziewanym! atakiem nie oznacza od razu faktu uczestnictwa w bójce.

Gdyby było tak że ten drugi stał sobie spokojnie i patrzył z jakiejś rozsądnej odległości to wtedy oczywiście podejście do niego i sklepanie nie mieściło by się w granicach obrony koniecznej, ale jeśli szedł, był blisko i można było się spodziewać że będzie pomagał koledze... to wyprzedzenie takiego spodziewanego zagrożenia (oczywiście ciężkiego do udowodnienia) usprawiedliwiałoby pomoc konieczną... chociaż faktycznie klasycznie powinien atak być skierowany na tego co się rzucił na kumpla, bo to on bezpośrednio atakuje...
  • 0

budo_euro-ziomal
  • Użytkownik
  • Pip
  • 16 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna
zgadzams ie ze swoim przedmowca :)
  • 0

budo_rocky ;)
  • Użytkownik
  • Pip
  • 42 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:KieLce

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna
Rzeczywiście paLic i trenować głupota aLe jeśLi ktoś ktoś ma zdrowie to pogratuLować ja takich dobrych płuc nie posiadam.JeśLi już wynikła awantura zdarza się i to nie z waszej winy czym sie przejmujecie.W ogóLe nie wiem jak można mieć przejebane gdy ktoś cie napadnie ty mu wpierdoLisz i masz przejebane to jest chore :X A co do pomp Ludzie na koksach zawsze gdy biorą mają dużo siły i gdy się biją nie odczuwają zbytnio bólu ,chyba że już nie są w stanie chodzić.
  • 0

budo_deresz
  • Użytkownik
  • Pip
  • 29 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Toruń / Krośniewice

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna

miałem niedawno z kumplem nieciekawą sytuację, z której jednak wyszliśmy całkiem dobrze. Kolega jest po dobrych paru latach kyukushin, ja natomiast poczynając od karate,muay thai i kończąc aktualnie na tkd. Poszliśmy na stację benzynową po fajki- ok. północy, wróciłem od laski i zachciało mi się palić (tylko, żeby nie wyszło, że całe zamieszanie z mojej winy ;) ). Na tej samej stacji zaraz za mną jeden z karczków kupił cztery tatry w puszce, żeby jeszcze więcej w siebie wlać. Po wyjściu zaczął z drugim- tak samo nabitym (wydaje mi się, że byli na dropach, albo po mecie) iść za nami z piwami i drą się, wyzywają od skurwysynów, doszliśmy do wniosku, że nie ma już wyjścia. Kolega ogólnie zawsze był bardzo skryty, nigdy się nigdzie nie wychylał, znamy się od małego, zawsze był nieśmiały i w ogóle chłopak mur :) ledwo z nim pogadałem, patrzę a on się odwraca- co wam kurwy nie pasuje... zaczął na nich bluzgać (totalnie mnie zaskoczył). Jeden rzucił się na kumpla (z magicznym textem- zapierdolę cię- ciekawe czy oni znają w ogóle jakieś inne słowa) z nieotwartą puszką piwa w łapie, to dorwałem drugiego. NIe dali nam rady, nie będe tutaj kombinował co robiliśmy, bo to takie trochę lamerskie. Do jakiego wniosku doszliśmy. Jeszcze nigdy nie biłem się z karkiem, który naprawdę uderzałby szybko, a co śmieszniejsze- mocno. Każdy z tych typów charaktetyzuje się tym, że lubią się najlepiej w kółko ściskać i machać na oślep tymi sztucznymi przeszczepami. Po całej akcji jeden zaczął się drzeć, żebyśmy spierdalali, na co my zaczęliśmy się śmiać i kumpel zaczął na nich wyć, że są szmaty, na co ci pozbierali piwa z ulicy i nam zagrozili, że będziemy sobie kopać grób w lesie. Kolegę tylko głowa bolała, bo dostał ze 3 razy puszką, trzymaną w pięści, a tak to praktycznie zero jakichkolwiek odczuć, a co lepsze-śladów, że przed chwilą praliśmy się z typami, którzy w sumie mogą u niektórych wzbudzić strach. Oczywiście samochody omijały całą sytuację, która działa się autentycznie na ŚRODKU jezdni, przechodnie też mieli w dupie, że ok. 24-6 letnie karczki z pięściakami, zrobionymi z puszek (a co :D ) rzucili się na 19 i 20letnich chłopaków. Jedno, do czego doszliśmy... cholera, te typy są strasznie odporne, sam kopnąłem swojego sparring łosia (;)) naprawdę z ogromnym impetem w piszczel, a ten na mnie szedł jak jakiś byk, nawet nie kuśtykał.


Z tego co Torek naipsaleś to nie ma mowy o obronie koniecziej ponieważ takowej nie można zastosowac do bójki ( przynajmniej trzy osoby biorące udzuała w zajściu). W takim wypadku nie zachodzi kontratyp wyłączający odpowiedzialność. Jedynie co to mozesz powoływac sie na stan wyżesz konieczności, tyle że za to już można generlanie coś dostać. To jednak zalezy do wielu czynników.

Natomiast niektórzy dopuszczają zastosowanie ataku wyprzedzającego przy obronie koniecznej w sytuacji gdy wszystko wskazuje na to iż atak bedzie miał mejsce.

Znieczulica ludzka nie zna granic- albo obornisz sie sam albo cie przekopią - polskie realia ;)
  • 0

budo_deresz
  • Użytkownik
  • Pip
  • 29 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Toruń / Krośniewice

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna

miałem niedawno z kumplem nieciekawą sytuację, z której jednak wyszliśmy całkiem dobrze. Kolega jest po dobrych paru latach kyukushin, ja natomiast poczynając od karate,muay thai i kończąc aktualnie na tkd. Poszliśmy na stację benzynową po fajki- ok. północy, wróciłem od laski i zachciało mi się palić (tylko, żeby nie wyszło, że całe zamieszanie z mojej winy ;) ). Na tej samej stacji zaraz za mną jeden z karczków kupił cztery tatry w puszce, żeby jeszcze więcej w siebie wlać. Po wyjściu zaczął z drugim- tak samo nabitym (wydaje mi się, że byli na dropach, albo po mecie) iść za nami z piwami i drą się, wyzywają od skurwysynów, doszliśmy do wniosku, że nie ma już wyjścia. Kolega ogólnie zawsze był bardzo skryty, nigdy się nigdzie nie wychylał, znamy się od małego, zawsze był nieśmiały i w ogóle chłopak mur :) ledwo z nim pogadałem, patrzę a on się odwraca- co wam kurwy nie pasuje... zaczął na nich bluzgać (totalnie mnie zaskoczył). Jeden rzucił się na kumpla (z magicznym textem- zapierdolę cię- ciekawe czy oni znają w ogóle jakieś inne słowa) z nieotwartą puszką piwa w łapie, to dorwałem drugiego. NIe dali nam rady, nie będe tutaj kombinował co robiliśmy, bo to takie trochę lamerskie. Do jakiego wniosku doszliśmy. Jeszcze nigdy nie biłem się z karkiem, który naprawdę uderzałby szybko, a co śmieszniejsze- mocno. Każdy z tych typów charaktetyzuje się tym, że lubią się najlepiej w kółko ściskać i machać na oślep tymi sztucznymi przeszczepami. Po całej akcji jeden zaczął się drzeć, żebyśmy spierdalali, na co my zaczęliśmy się śmiać i kumpel zaczął na nich wyć, że są szmaty, na co ci pozbierali piwa z ulicy i nam zagrozili, że będziemy sobie kopać grób w lesie. Kolegę tylko głowa bolała, bo dostał ze 3 razy puszką, trzymaną w pięści, a tak to praktycznie zero jakichkolwiek odczuć, a co lepsze-śladów, że przed chwilą praliśmy się z typami, którzy w sumie mogą u niektórych wzbudzić strach. Oczywiście samochody omijały całą sytuację, która działa się autentycznie na ŚRODKU jezdni, przechodnie też mieli w dupie, że ok. 24-6 letnie karczki z pięściakami, zrobionymi z puszek (a co :D ) rzucili się na 19 i 20letnich chłopaków. Jedno, do czego doszliśmy... cholera, te typy są strasznie odporne, sam kopnąłem swojego sparring łosia (;)) naprawdę z ogromnym impetem w piszczel, a ten na mnie szedł jak jakiś byk, nawet nie kuśtykał.


Z tego co Torek naipsaleś to nie ma mowy o obronie koniecziej ponieważ takowej nie można zastosowac do bójki ( przynajmniej trzy osoby biorące udzuała w zajściu). W takim wypadku nie zachodzi kontratyp wyłączający odpowiedzialność. Jedynie co to mozesz powoływac sie na stan wyższej konieczności ale za to już można generlanie coś dostać. To jednak zalezy do wielu czynników.

Natomiast niektórzy dopuszczają zastosowanie ataku wyprzedzającego przy obronie koniecznej w sytuacji gdy wszystko wskazuje na to iż atak bedzie miał mejsce. ;)
  • 0

budo_tori
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 503 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:scyzorykowo
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna
Daliśmy im radę, a nie jestem tak sławny jak Azorek :/ nie doceniacie mnie
:lol:

swoją drogą ktoś w końcu widzę odpisał :D nie wiem jak się wcześniej wyraziłem, ale atak w tym wypadku był jedyną obroną. Sądzę, że gdybym dostał jako 1wszy mógłbym najzwyklej w świecie spękać. Zawsze tak mam, że jeśli ktoś 1wszy mnie zaatakuje na sparringach i poczuję, że jest twardy to jakoś samoistnie pokładam więcej uwagi w obronie, a nie ataku, jak to miało miejsce przed rozpoczeciem walki.
  • 0

budo_bigtonny
  • Użytkownik
  • 3 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Combat

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna
Podsumowując wcześniejsze odpowiedzi oto moje wnioski i wskazówki.
1.Jeżeli zostałeś napadnięty w miejscu publicznym gdzie jest duże prawdopodobieństwo na to iż mogłeś zostać uchwycony przez jakąś kamerę (np. parking przez supermarketem,centrum
miasta itp.) dla własnego interesu zostajesz , nie uciekasz tylko grzecznie załatwiasz wszystkie formalności jakby co....(telefon, policja te sprawy bądź ochrona sklepu/obiektu)
gdyż ktoś ci jeszcze zarzuci spowodowanie rozróby .
2.Miejsca pozostałe ( zadupie, ciemnie ulice, jakaś kamienica, park itp.) w razie napadu możemy się bez obaw bronić. ale już nie musimy postępować jak w pkt. 1 .
(dużo niepotrzebnej roboty papierkowej i włóczenia się po sądach , dopóki przepisy się nie zmienią nie warto poprostu).
3.Bardzo dobrze podczas przesłuchania jest zaznaczyć że jestem zwykłym człowiekiem ,(nie koniecznie chwalcie się że ćwiczycie np. 3 lata box itp.) oraz zaznaczyć to iż padły w twoją stronę groźby cytuje:,,zajeb** cię , potnę cię , wsadzę ci kosę pod żebro" oraz wiele innych.
4.Bardzo dobrze jest jeżeli agresor 1 zaatakuje (przynajmniej dla sądu) ale nie dla ciebie.
Jeżeli masz wprawę to pozwól agresorowi machnąć z raz ręką żeby się nazywało że ty zostałeś zaatakowany. Ale podkreślam tylko jeżeli macie wprawę i duże doświadczenie w walce. 80 % walk na ulicy wygrywają osoby które 1 zaatakują, dlatego dla słabeuszy, słabej budowy rada: po usłyszeniu kwesti wspomnianych w pkt. 3 skracasz dystans i starasz się jako pierwszy wyprowadzić jak najwięcej ciosów /kopnięć , po czym dajesz nogę. wiem że to sprzeczne z tym co pisałem w pkt. 1-2 ale taka osoba może mieć trudności z walką i lepiej czasem odłożyć ambicje na bok.
5.Dobrze jest mieć jakiegoś świadka który będzie gotów poświadczyć na naszą korzyść.
(znam np. taki przypadek:kumpel ćwiczy długo jest cholernie dobry,
zaczepiło go na ulicy 3 typków . ,,Uprzejmie poprosili o pieniążki" , bynajmniej nie na szczytny cel.No i gość bez większego problemu ich pobił.
Zaznaczam gość jest prawie że instruktorem.A stało się to przed supermarketem.
No i facet poszedł sobie jak nigdy nic do domu.
Na 2 dzień dostaje wezwanie do stawienia się na policję.
Ciekawe o co chodzi?? A tu się okazuję że 3 panów zeznało iż zostało napadniętych i pobitych przez tego właśnie pana.No wy się śmiejcie.....jak to teraz udowodnić że 3 osoby kłamią??Na monitoringu nie słychać rozmów. Dlatego właśnie wam wpajam to że :
Kto 1 zgłosi sytuację to ma większą korzyść z tego!!!!



(Każda sytuacja jest inna, (więcej agresorów, agresor ma nóż, jestem sam , jestem z dziewczyną , jestem trzeźwy , jestem pijany itp.)
Jak ktoś ma lepsze rady to bardzo chętnie posłucham.
  • 0

budo_kselos
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1657 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna
W procesie wszystko zależy od dowodów: jak jest jedno zeznanie (Twoje) kontra drugie (napastnika który stał się ofiarą) to w pierwszej chwili Ty jesteś sprawcą, a on ofiarą (bo jest pobity, a Ty nie) - potem wiadomo każdy zeznaje, że to ten drugi zaczął i napadł i tu decyduje kto jest bardziej wiarygodny (nie notowany, TRZEŹWY, uczy się lub pracuje, dobra opinia w miejscu zamieszkania). Jeżeli napadło Cię trzech i zgodnie zezna że to Ty byłeś napastnikiem, to nawet jeżeli zgłosiłes to pierwszy, to i tak oznacza kłopoty:
1) z Twojego zgłoszenia będzie prowadzona sprawa usiłowania pobicia - do umorzenia z braku danych dostatecznie uzasadniajacych podejrzenie popełnienia przestepstwa...
2) z ich zgłoszenia o spowodowanie naruszenia narządu ciała na okres poniżej 7 dni (do umorzenia - bo oskarżenie prywatne) lub co gorzej powyżej 7 dni (jak komuś cos złamiesz) wtedy trzy zgodne zeznania mogą doprowadzić do Twojego skazania, nawet jeżeli zgłosiłeś sprawę pierwszy...

Ps. Zapis z kamer jest zwykle mizernej jakości - tzn. nie można rozpoznać twarzy sprawcy, tylko ogólny zarys, budowę ciała, układ włosów, zarostu...

pozdr!
  • 0

budo_ago-33
  • Użytkownik
  • 9 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna
Ja jestem za 12/6 :D
Bronić się czym się da.
  • 0

budo_harnaś
  • Użytkownik
  • Pip
  • 24 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna
Póki, co w Polsce nie ma procesu inkwizycyjnego i nie obowiązuje zasada jeden świadek żaden świadek. Trzech świadków nie zawsze jest bardziej wiarygodnych jednego.


Pierwszeństwo zgłoszenia nie przesądza automatycznie, że osoba zawiadamiająca o popełnieniu przestępstwa staje się automatycznie pokrzywdzonym, a Ci, przeciwko, którym zeznawał od razu są podejrzanymi. Policjant czy prokurator nie dział na zasadzie automatu stawiającego zarzuty bez głębszego przyjrzenia się sprawie i bez weryfikacji uzyskanych, od zawiadamiającego, informacji.

BigTonny jeśli ktoś Ciebie posłuch i w trakcie przesłuchania „zaznaczy” wbrew prawdzie, że jest zwykłym, nic niećwiczącym, człowiekiem to może mieć większe kłopoty niż Ci którzy go napadli. Fałszywe zeznania w takim przypadku jest bardzo łatwo udowodnić.
Zresztą twierdzenie, że ćwiczenie sztuk walki ma wpływa na negatywną ocenę, Sądu czy organów ścigania, zachowania się pokrzywdzonego w trakcie napaści, jest jakimś mitem nie mającym odzwierciedlenia w rzeczywistości.

A tak na koniec to dyskusja o obecnym kształcie obrony koniecznej jest już bezsensowna, bo niedługo zmieni się stan prawny i podobno ( oby ) będzie lepiej, prościej i nie będzie trzeba zbyt długo myśleć co można a co nie. Chociaż jak to wyjdzie w praniu w największym stopniu ukształtuje zachowanie praktyków.
  • 0

budo_garrote
  • Użytkownik
  • Pip
  • 29 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:FMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna

A tak na koniec to dyskusja o obecnym kształcie obrony koniecznej jest już bezsensowna, bo niedługo zmieni się stan prawny i podobno ( oby ) będzie lepiej, prościej i nie będzie trzeba zbyt długo myśleć co można a co nie


No i nie zmienił się. Opozycja w "trosce o obywatela" (chyba żula i chlora) zablokowała cały projekt, i nie będzie sensownych przepisów nt obrony koniecznej, nie będzie prawa obrony miru domowego etc. etc. Znów zatryumfowało populistyczno- socjalistyczne bredzenie, poparte walką z politycznym przeciwnikiem. Idzie się zerzygać, PRL- bis w całym śmierdzącym uroku.
  • 0

budo_kselos
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1657 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna
Przepisy nie są najgorsze - ważne jak myślą prokuratorzy i sędziowie.
Jeżeli prokurator uważa ze musi postawić zarzut - a uniewinni to może sąd, tp idzie po najmniejszej linii oporu i to jest złe.
Najlepiej również tymczasowo aresztować "dzikiego karatekę" (który się tylko skutecznie obronił) żeby nie uciekł matacząc po drodze rzecz jasna...
Tak samo, gdy sędzia uważa, że jak jest "ofiara" (czytaj uszkodzony bandyta) to musi być kara...
  • 0

budo_lothian
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1047 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:schoinki :)

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna

Przepisy nie są najgorsze - ważne jak myślą prokuratorzy i sędziowie.
Jeżeli prokurator uważa ze musi postawić zarzut - a uniewinni to może sąd, tp idzie po najmniejszej linii oporu i to jest złe.
Najlepiej również tymczasowo aresztować "dzikiego karatekę" (który się tylko skutecznie obronił) żeby nie uciekł matacząc po drodze rzecz jasna...
Tak samo, gdy sędzia uważa, że jak jest "ofiara" (czytaj uszkodzony bandyta) to musi być kara...


I to właśnie świadczy o tym, że przepisy jednak są ZŁE. :?
  • 0

budo_kselos
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1657 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna
no ale na podstawie tych przepisów to już prokurator może sprawę umorzyć na etapie postępowania przygotowawczego...

KPK
Art. 17.
§ 1. Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy:
1) czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających
podejrzenie jego popełnienia,
2) czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego albo ustawa stanowi, że
sprawca nie popełnia przestępstwa,

3) społeczna szkodliwość czynu jest znikoma,
4) ustawa stanowi, że sprawca nie podlega karze,
5) oskarżony zmarł,
6) nastąpiło przedawnienie karalności,
7) postępowanie karne co do tego samego czynu tej samej osoby zostało prawomocnie
zakończone albo wcześniej wszczęte toczy się,
8) sprawca nie podlega orzecznictwu polskich sądów karnych,
9) brak skargi uprawnionego oskarżyciela,
10) brak wymaganego zezwolenia na ściganie lub wniosku o ściganie pochodzącego
od osoby uprawnionej, chyba że ustawa stanowi inaczej,
11) zachodzi inna okoliczność wyłączająca ściganie.

KK
Art. 25.
§ 1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni,
bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.
§ 2. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca
zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd
może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
§ 3. Sąd odstępuje od wymierzenia kary, jeżeli przekroczenie granic obrony koniecznej
było wynikiem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami
zamachu
  • 0

budo_jood
  • Użytkownik
  • Pip
  • 10 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna
marzy mi sie kraj w ktorym kiedy ktos mnie zaatakuje np "tulipanem" to ja moge uzyc broni palnej w obronie i to bedzie uznane za czyn w obronie a nie w ataku :roll:
  • 0

budo_dzey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2486 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z grzbietu wielblada
  • Zainteresowania:JJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna
afryka..? :lol:
  • 0

budo_jeff
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 112 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Sosnowiec

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna
Po ostatnich wyborach możemy sobie tylko pomarzyć o pozytywnych zmianach w zakresie obrony koniecznej.W najlepszym wypadku wszystko zostanie po dawnemu.
  • 0

budo_stern
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1194 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:KS DRAGON
  • Zainteresowania:Taekwondo

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna

Po ostatnich wyborach możemy sobie tylko pomarzyć o pozytywnych zmianach w zakresie obrony koniecznej.W najlepszym wypadku wszystko zostanie po dawnemu.


całe szczęście.
Chyba, że podoba Ci się, że cię zabijam, wciągam do domu i dzwonię po policję?
  • 0

budo_jeff
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 112 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Sosnowiec

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna
To bzdurny przykład w stylu rZEPLIŃSKIEGO,czy innego zOLLA.A podoba Ci się gdy się obronisz, a potem dobrych parę lat ciągają Cię po sądach?Musisz się gęsto tłumaczyć,a i wyroczek jakiś można oberwać.Nawet najdrobniejszy wyrok to katastrofa dla uczciwego człowieka,który się uczy,pracuje.
  • 0

budo_stern
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1194 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:KS DRAGON
  • Zainteresowania:Taekwondo

Napisano Ponad rok temu

Re: Obrona konieczna

To bzdurny przykład w stylu rZEPLIŃSKIEGO,czy innego zOLLA.A podoba Ci się gdy się obronisz, a potem dobrych parę lat ciągają Cię po sądach?Musisz się gęsto tłumaczyć,a i wyroczek jakiś można oberwać.Nawet najdrobniejszy wyrok to katastrofa dla uczciwego człowieka,który się uczy,pracuje.


czego przykładem jest sprawa z poznania, gdzie właściciel zastrzelił chłopaka, który wszedł mu do domu, tak? Zdaje się, że szybko się skończyło umorzeniem.

Nie powtarzaj bzdur z konferencji prasowych.
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018