ESDS
Napisano Ponad rok temu
i mam jedno pytanie
ile kosztuje takie szkolenie ??
a jak cos bedzie wiadomo ktoś mam nadzieje da znać tutaj
niby niekulturalnie ale i tak zadaje pytanie
ile kosztuje szkolenie.
taki jakis wredny ejstem
Napisano Ponad rok temu
Po uderzeniu otwarta reka jednym z efektow jest zaczerwienienie skory. To szybko znika - kwestia kilkunatu minut do ponad godziny. Zanim skarzypyta dojdzie to do medycyny sadowej, juz nie bedzie sie mial czym chwalic. Celem jest unikniecie trwalych efektow i okaleczen. Czegos, co sie da podciagnac pod ktoras z kategorii wymienionych w kodeksie karnym. Ewentualny slad = sprawa, a dalej moga byc lata odsiadki, dobrze jesli w zawiasach.
Uderzenia otwarta daja konkretny efekt, piesc nie jest jedyna mozliwoscia. Zas niebezpieczenstwo dalszych konsekwencji bez porownania mniejsze. Wiec jak w tej reklamie: "skoro efekt jest ten sam, to po co przeplacac"
Kodeks karny:
Art. 156. § 1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu...
Art. 157. § 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia...
Art. 158. § 1. Kto bierze udział w bójce lub pobiciu, w którym naraża się człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienie skutku określonego w Art. 156 § 1 lub w Art. 157 § 1...
Art. 159. Kto, biorąc udział w bójce lub pobiciu człowieka, używa broni palnej, noża lub innego podobnie niebezpiecznego przedmiotu...
Napisano Ponad rok temu
Pozdrawiam
Napisano Ponad rok temu
Pozdr
Napisano Ponad rok temu
Pozdrawiam[/quote]
Widzieliście na pewno rozkwaszone nosy, pęknięte łuki brwiowe czy też krwiaki po uderzeniach pięścią. Podejrzewam, że w cytowanym podręczniku również to jest. To nie znika nawet po kilku godzinach... wielu dniach. Pogadajcie z medykami sądowymi, czy kiedykolwiek robili obdukcje człowiekowi uderzonemu otwartą dłonią i czy skutki takiego uderzania wymagają zwolnienia lekarskiego powyżej 7 dni? Podbiegnięcia krwawe (popularnie krwiaki) po uderzeniach płaską częścią deski a jej krawędzią lub końcem kija choćby w plecy - to w efekcie wizualnym na skórze - diametralna różnica... Zatem po co ta książka?[/b][/quote]
Pozdrawiam
Napisano Ponad rok temu
po jajco.Zatem po co ta książka?
ktos napisal, ze po uderzeniu otwarta dlonia nie zostaja slady- jak widac zostaja.
rozumiem ze jezeli rozkwasisz komus nos nasada dloni to slad nie pozostanie? jezeli nasada dloni wybijesz mu zeby to tez nie pozostanie sladu? jezeli nasada dloni rozwalisz mu luk brwiowy rowniez nie bedzie najmniejszego sladu? ciekaweWidzieliście na pewno rozkwaszone nosy, pęknięte łuki brwiowe czy też krwiaki po uderzeniach pięścią.
a czy siniaki albo zlamanie nosa wywolane uderzeniem piescia wymagaja zwolnienia lekarskiego powyzej 7 dni?czy kiedykolwiek robili obdukcje człowiekowi uderzonemu otwartą dłonią i czy skutki takiego uderzania wymagają zwolnienia lekarskiego powyżej 7 dni
Taka kwestia do przemyslenia
Napisano Ponad rok temu
P.S. Chyba nikt nie ma żadnych wątpliwości, że po plaskaczu zostają mniejsze ślady niż po piąsteczce nie mówię, że żadne, ale na pewno mniejsze.
Napisano Ponad rok temu
a wlasnie wiesz moznaby polemizowac. bo piasteczka to w zasadzie tylko 2 kostki, po ktorych slad zlewa sie w cos sinego, fakt, ale niezbyt duzego. A w przypadku plaskacza uderzasz dlonia=wieksza powierzchnia i wiekszy siniak nie?P.S. Chyba nikt nie ma żadnych wątpliwości, że po plaskaczu zostają mniejsze ślady niż po piąsteczce nie mówię, że żadne, ale na pewno mniejsze.
Napisano Ponad rok temu
dlatego wiekszy siniak ale szybciej blednieAle większa powierzchnia = mniejsze ciśnienie
Napisano Ponad rok temu
No i chuj! Juz po uczonej dyskusji!
Mradu, chlopaku, nie unos sie tak, bo to naprawde zostawia s l a d y na psychice. Do tego rosnie cisnienie, podnosisz sobie poziom cholesterolu, cos tam sie robi z obiegiem krwi i przez to w mozgu cos nie tego, i potem pieprzysz jak potluczony.
Ksiazke co podales wlasnie przynioslem sobie do domu i oczywiscie tam sa ilustracje, o ktorych mowiles. O tym potem.
To co napisalem powyzej, to nic osobistego, to sie tylko dotyczy tego jak sie odnosis do Doc7 na jego w sumie rzeczowa uwage. Serdecznie mnie to wkurwilo. Nie wydaje mi sie, zeby tu na forum bylo wiele osob o takim wysokim wyksztalceniu i praktycznej wiedzy i do tego konkretnych zawodnikow. Odwal sie od niego, bo on nie ma czasu na slowne przepychanki. Docen to, ze cie nie wciaga w akademickie dyskusje gdzie bys sie pograzyl w niebycie, tylko radzi zostawic ksiazki i pojsc za zdrowym rozsadkiem. Zrob to.
1. Zapytaj kolegow jak to sie robi i jak to jest. Jak sie krepujesz pytac, to udowdnij, ze jestes naprawde prawdziwy facet i przypierdol mlodszej siostrze na rozne sposoby.
2. Pogadaj z lekarzami. Nawet nie tylko z medycyny sadowej, ale i w przychodniach i na izbach przyjec, bo tam tez pisza wstepne obdukcje. Jakie sa obrazenia po roznych udrzeniach i jak dlugo sie utrzymuja.
3. Zapytaj swoja stara pania od fizyki, niech ci powie, jak to jest z tym rozkladaniem sie sil na duzych i malych powierzchniach. Ale tak szczerze, bo chyba to przed toba w szkole ukrywala. Nawet teoretycznie zrozumiesz, ze ta sama sila przylozona otarta dlonia da w efekcie np. tylko rumien na skorze, a przeniesiona przez "w zasadzie tylko dwie kosteczki" moze przerwac tkanki, lacznie ze zlamaniem kosci.
4. Cyt. Mradu: " a czy siniaki albo zlamanie nosa wywolane uderzeniem piescia wymagaja zwolnienia lekarskiego powyzej 7 dni?
Taka kwestia do przemyslenia "
No wiesz... Nie chce cie zniechecac do myslenia, ale... ten, no...
zapytaj kogos, ok?
5. Uderzenia nasada dloni pomylone z uderzeniami plaskaczem. No, poprostu poezja. Slap, oprocz wielu innych powodow, stosujemy w takze dlatego, ze takie uderzenie nie wymaga od nikogo wiedzy, wyjasnien, specjalnych umiejetnosci, jest instynktowne i zrozumiale dla wszystkich. Chodzi o to, zeby to co jest robione, bylo dostepne juz nawet nie dla przecietnego, ale dla kazdego adepta. Walnac lisciem to kazdy to umie sam z siebie, tak sie wydawalo. A tu prosze, jest gosc co nie rozumie co to jest. No i cala metodyka szkolenia poszla w pizdu.
Tyle jazdy po Mradu. Oczywiscie, ze to bylo osobiste, chociaz nie chcialem tego. Ale bezsensowna agresja polaczona z ignorancja nie ma co tu liczyc na poblazanie. Jest tak od poczatku tego tematu na forum. Proponuje jeszcze raz najpierw poznac, o czym mowimy. Mozna tego nie przyjac, olac, osmieszyc, ale z rzeczowo. A nie wystawiac sie na osobista krytyke.
W nastepnych odcinkach bedzie o tym jak ja sam sie tutaj wystawilem. Odcinki beda dwa.
Dobranoc.
Napisano Ponad rok temu
nie, jest gosc, ktory przez "uderzenie otwarta dlonia" rozumie uderzenie nasada dloni. Zle to odebralem, pomylilem sie - zwracam honor.5. Uderzenia nasada dloni pomylone z uderzeniami plaskaczem. No, poprostu poezja. Slap, oprocz wielu innych powodow, stosujemy w takze dlatego, ze takie uderzenie nie wymaga od nikogo wiedzy, wyjasnien, specjalnych umiejetnosci, jest instynktowne i zrozumiale dla wszystkich. Chodzi o to, zeby to co jest robione, bylo dostepne juz nawet nie dla przecietnego, ale dla kazdego adepta. Walnac lisciem to kazdy to umie sam z siebie, tak sie wydawalo. A tu prosze, jest gosc co nie rozumie co to jest. No i cala metodyka szkolenia poszla w pizdu.
"dlatego wiekszy siniak ale szybciej blednie" wszystko jasne? ja zdaje sobie z tego sprawe.3. Zapytaj swoja stara pania od fizyki, niech ci powie, jak to jest z tym rozkladaniem sie sil na duzych i malych powierzchniach.
ironia: zamaskowana kpina; drwina zawarta w pozornej aprobacie; lekki sarkazm, ujęty w wypowiedź, której zamierzony sens jest odwrotnością dosłownego znaczenia słów.No wiesz... Nie chce cie zniechecac do myslenia, ale... ten, no...
zapytaj kogos, ok?
Pytanie retoryczne: pytanie zadane nie w celu uzyskania odpowiedzi, lecz w celu podkreślenia przekonań pytającego.
za wikipedia.org
Pozdrawiam serdecznie
ps. z niecierpliwoscia czekam bys pokazal mi fragmenty, w ktorych tak bardzo widac moje uniesienie i zdenerwowanie w poprzednim poscie.
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
Mradu, w koncu sam zrobilem to, co mnie zawsze zniechecalo do dyskutowania na jakimkolwiek otwartym forum, tzn. rozpowszechniona polemika do osoby a nie o rzeczy. Ponioslo mnie. Co odebralem jako agresywne?:
doc7 napisał:
Zatem po co ta książka?
Mradu napisal:
po jajco.
itd. w tym tonie, co mi wobec doc7 jakos nie pasuje. Nie mowie, ze ja z nim mam wzorowe uklady, bo widzimy sie raptem 2-3 razy w roku i jakos zawsze sie napierdalamy Ale on ma sporo do dodania tutaj.
Twoj post jako emocjonalny odebral jerz, przynajmniej ja to tak rozumiem
(cyt. : "Mradu spoko, [...] i nie stresuj sie tak")
I tak to poszlo.
Twoj post odnosnie "wiekszego siniaka" wszedl kiedy ja pisalem swoja wypowiedz i nie widzialem go. Wiec ta moja uwaga byla bezprzedmiotowa juz wtedy gdy sie na nia sililem.
Odnosnie sladow i "Med. sadowej" moze wreszczcie uda sie mi napisac cos wieczorem
Pozdrawiam.
Napisano Ponad rok temu
A tak btw: to po "po jajco" mial byc ";)" ale zapomnialem
Napisano Ponad rok temu
Do Yeri:
Rzeczywiscie techniki reczne w ESDS sa zadawane otwartymi dlonmi. Plaskacz to bardzo skuteczna bron, [...] Nie zostawia widocznych obrazen na przeciwniku.[...]
O nie pozostawianiu sladow napisal kto inny, a potem to sie wkrecilo. Ja przy tym zostalem, wiec nie ma dwoch zdan, ze zostalem celnie zlapany za slowo. Odwolujac sie do zyciowego doswiadczenia ludzi, trzeba byc precyzyjnym w slowach, co mi sie nie udalo.
Piszac o widocznych obrazeniach czy o sladach, zrobilem niestaranne uproszczenie myslowe i traktowalem je nie w sensie doslownym, ale jako material obciazajacy w ewentualnej sprawie. Najpowszechniejsze jest w takich sytuacjach naruszenie czynnosci narzadu lub rozstroj zdrowia na okres powyzej 7 dni w art. 157 kk, bo to jest istota problemu, od ktorego zaczela sie dyskusja.
To podtrzymuje, ze przy uderzeniu plaskaczem zagrozenie spowodowania takiego rozstroju zdrowia jest mniejsze niz przy innych rodzajach uderzen. Na ogol te efekty zanikaja dosyc latwo w stosunku do innych obrazen.
Nie znaczy to, ze powazne i trwale wizualne obrazenie sie nie zdarza.
Uklony w tym miejscu do Esds'a, ktory na swoich szkoleniach konsekwentnie mowi o zmniejszonym ryzyku, a nie o gwarancji, ze zawsze bedzie czysto. Pisze tez o tym w paru miejscach na swojej stronce, np:
Using open hands methods will minimize the risk of your own injury, minimize the risk of physical visible damage to the suspect making it easier to justify your / officers / use of force.
(podkreslenie moje)
O tym, ze udzerzenie otwarta reka nie pozostawia sladow, pokutuje przekonanie na wielu salach treningowych. Tak wlasnie potocznie sie mowi. Sam sie z tym zetknalem na treningach roznych MA, i mysle, ze wiekszasc cwiczacych forumowioczow tez. To zreszta widzialem pisane tu na forum, i w tym watku to padlo takze. Dobrze jest sobie zdac sprawe, o czym w gruncie rzeczy mowimy.
Napisze jeszcze o ciekawym zdjeciu, ktore wygrzebal Mradu.
Pozdrawiam.
Napisano Ponad rok temu
Na plecach jakiejś osoby są śiniaki odwzorowujące układ 4 placów oprócz kciuka i górnej części dłoni. Slad biegnie w poprzek plecow na wysokości łopatek.
Co dla mnie ciekawe to właśnie miejsce, gdzie jest ten ślad. Spodziewałem się raczej jakiejś maski na twarzy. Jeśli chodzi o górną część pleców to kiedyś sporo trenowałem tłukąc partnerów plaskaczami w te okolice. To nie było jakieś poklepywanie, tylko bite na full uderzenia. Całe serie bite z pełnym zamachem albo ciągnięte niemal "od pięty" swingi. Zamiast worka - żywe mięso jest najlepsze. Na mnie również inni wzmacniali sobie garść. I to nie jakieś ułomki. To boli, ale jeśli chodzi o obrażenia czy trwałe ślady, nigdy nie było z tym problemów.
Mogę więc spokojnie powiedzieć, że to co jest na tym zdjęciu to jakaś przyrodnicza osobliwość. Świadczy o tym też to, że oprócz tej książki nie widziałem podobnego zdjęcia w żadnym innym podręczniku medycyny sądowej, a przejrzałem ich w sumie cztery. Tymczasem odnośnie innych rodzajów obrażeń, to są te książki pisane dosyć podobnie.
Wygląd śladów na podstawie opisu wskazuje, że są one świeżutkie. Przypuszczalnie mamy tu osobę ze szczególną kruchością naczyń krwionośnych. Co z tym dalej? Z tekstu: "Najczęściej wylewy krwawe resorbują się bez powikłań i pozostawiania śladów".
Napisano Ponad rok temu
Dlaczego ten post? Nie wiem... ale może ktoś przeczyta...
pozdrawiam :-)
Użytkownicy przeglądający ten temat: 2
0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych
10 następnych tematów
-
Operation Iraq Freedom - działania US Army podczas inwazji.
- Ponad rok temu
-
instruktorzy combatu
- Ponad rok temu
-
DZIAŁANIA WOJENNE: Operacja Kingpin - Rajd na Son Tay.
- Ponad rok temu
-
krav maga lodz
- Ponad rok temu
-
Sprawdz czy nie przepłacasz za swój trening!!!
- Ponad rok temu
-
point shooting.
- Ponad rok temu
-
Krav maga na studiach...HELP
- Ponad rok temu
-
Romans z ...
- Ponad rok temu
-
Kravka w warszawie
- Ponad rok temu
-
Policja w czasie wojny...
- Ponad rok temu