

ja nie powiedzialem zeby od razu lac. trzeba sie zdecydowac co robic. tylko zrozum czlowieku, takie decyzje trzeba podejmowac blyskawicznie. instynktownie. a nie stac i sie zamyslac a potem napisac na bordzie: stalem , myslalem, gosciu wyciagnal noz i mialem przesrane. co robic, nastepnym razem? pomozcie.
a co do tego co niby menel zrobi pozniej to zadam ci proste pytanie: czy ty sie wogole umiesz bic??? ja sie bynajmniej nie bije ze wyplacam bochna i zamyslam sie sprawdzajac czy juz starczy. koncze wtedy kiedy wiem ze mi tego noza w plecy nie rzuci. kurcze, takie podstawowe rzeczy trzeba tlumaczyc. stary, my tu nie mowimy o solowie z liceum gdzie sie bijesz z kolega z klasy o dziewczyne tylko o rozboju na ulicy. omg, niektorzy to mnie przerazaja jak pomysle jak latwo uczynic z nich ofiare ulicznej przemocy...brrrr...bierz sie spaj w garsc bo odpukac ktos ci krzywde zrobi...