tłuszczu nigdy nie zrzucasz z określonego miejsca, tylko z całego ciała, to nie to samo, co robienie mięśni. Wniosek taki, że im więcej partii robisz w aerobie, tym więcej energii jedziesz z tłuszczu, o ile technicznie do tego podejdziesz ( właściwe tętno, odpowiedni czas ). Bez mordowania się, nie osiągniesz za dużo

. Wg. mnie najlepiej by było jakbyś znalazł siłownie z basenem, żebyś od razu mógł wskoczyć. Bieganie raczej odradzam, to dobre ćwiczenie, ale strasznie niszczy stawy, chyba że możesz biegać po jakiejś plaży albo co. orbitreki to fajna sprawa. Rower... ciężko mi się wypowiedzieć na ten temat, jak jeździłem, to było też w sumie spoko, czułem, że coś się dzieje, więc może warto, ale nie zachwalę go tutaj ze względu na duża szkodliwość dla prostaty

(gdzieś słyszałem, że kolaże mają z nią znacznie więcej problemów)
na trening 3x w tyg. można już wynaleźć dobry plan, chyba FBW będzie się nadawał, o ile się nie mylę, więc próbuj.
o oczywistości diety chyba nie muszę przypominać
P.S. ja ważę 86-87 przy 190 i spoko się z tym czuje, mógłbym coś jeszcze zrzucić, ale źle nie wyglądam i o to tu chodzi. Wagą się nie przejmuj, liczy się wygląd