Skocz do zawartości


Zdjęcie

Kendo a Kenjutsu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
90 odpowiedzi w tym temacie

budo_dzikki
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1335 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu
To ja wtrace do obrazen swoj grosz jeszcze.
Pamietam jak uczylem sie blokowac uderzenia z palka by moc potem przechwycic reke z bronia i wejsc w kontakt z przeciwnikiem.
Zanim sie nauczylem , ze potrzeba by palka/kij przeslizgnela sie po ramieniu a nie w nie trafiala to mialem sliczne krwiaki na lapach a palka wcale duza nie byla no i uderzenie jedna reka.
I tak sobie mysle ... boken .... trzymany oburacz ... uderzenie z calej sily ... ups.. zlamanie z przemieszczeniem jak murowane.
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu
wg mojego doswiadczenia, to my z poczatkujacymi cwiczymy niwzwykle powoli i ciecia bez zadnej mocy. Dopiero jak gosciu ma dobrze skoordynowane ruchy, to i tempo sie zwieksza i moc ciecia. Ciecia pelna moca to jedynie z paroma ludzmi moge sobie pozwolic, bo wiem ze sobie proadza. A i to caly czas w okreslonych formach, nie ma zadnego sparringu...
  • 0

budo_lokee
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 320 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa/Garwolin

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu
Szczepan, jesteś szczęściażem, że możesz tak ćwiczyć :)
moje doświadzcenia pokazują, że to właśnie początkujący (albo raczej nie mający pojęcia o walce mieczem, wychowani na filmach) od razu myślą, ze są miszczami i chca walki "na poważnie" :?

bez sensu - i z takich sytuacji najwiecej wypadków jest :twisted:
  • 0

budo_komban
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 327 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu
Właściwie nie znam się na kendo więc będe się pytał:
1. Czy kendo ma jeszcze cokolwiek wspólnego z normalną walką mieczem, czy jest już tylko sportem. Na przykład szermierka sportowa nie ma nic swpólnego z tradycyjną, zmieniły się założenia walki zamiast "przedewszystkim nie dać się trafić", jest "trafić jako pierwszy".
2.W kendo używa się shinai które nie mają wyróżnionego płazu ostrza, czy zwraca się uwagę żeby obracać "miecz" przy cięciu i parowaniu.
Czy tak samo jest w kendo?
2. Czy w kenjitsu używa się jakichkolwiek ochraniaczy, choćby rękawic? Bo jak nie to przerombane, boken zazwyczaj nie ma nawet tsuby(jelca).

To pytanie zadawałem już wcześniej ale może ktoś z was wie coś o szkole kejutsu na saskiej kępie w warszawie, kto tam prowadzi i właściwie czego tam uczą?
  • 0

budo_lokee
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 320 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa/Garwolin

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu
Ad 1. - Prawdę mówiąc - nieiwle. Pewnie sa trenerzy, którzy jeszcze sie starają pamiętać co to prawdziwy miecz, ale jezeli ktoś się na trening sportowy ukierunkowuje, to...
Ad 2. - W kendo uzywa sięshinai, który ma wyróżniony grzbiet klingi - za pomoca sznurka biegnacego od sztychu do rękojeści. Umownie uważa się go za stronę przeciwna do ostrza i sędziowie zwracaja uwagę, jak się trafia przeciwnika. Natomiast nie ma krzywizny ostrza, co powoduje pewne "wyoaczenia"
Ad 3. - Na kenjutsu sie nie znam, więc się nie wypowiadam. Myślę, że jakieś ochraniacze są, ale jakie, to pewnie zalezy od szkoły... A boken całkiem czesto posiada tsube, czy to drewnianą, czy z grubej skóry, czy też plastikową...
  • 0

budo_komban
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 327 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu
Ad 1.
to..........
No właśnie co? Interesuje mnie na czym polegają te odstępstwa, czy dotyczą tylko techniki walki, czy założeń/strategi?
  • 0

budo_hergar
  • Użytkownik
  • Pip
  • 22 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:zielona gora

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu
Dodam coś od siebie. Istnieją w Japoni i nie tylko szkoły uczące walki mieczem czyli kenjutsu/kenjitsu są to terminy zamienne jest w Polsce kilku mistrzów japońskich, o których słyszałem, że prowadzą treningi. Oczywistym jest, że zanim adept weźmie miecz na treningu, czeka go kilka lat ćwiczeń z bokenem (słynne 10000 tycięcy dni miecza) zaczynając od suburi a na układach kończąc. Co do możliwości treningu to przecież aikido zawiera w sobie elementy związane z walką mieczem oczywiście tam używa się również bokenu co do tsuby to nie polecam jej dla początkujących "machaczy" gdyż tworzy ona błędne odruchy u urzytkownika. Co do szermierki sportowej to wbrew pozorom dużo elementów tam występujących można wykorzystać w walce prawdziwej po pierwsze uczy ona doskonałej koordynacji, refleksu. Poza tym mój sansei mawia nie dać się trafić oznacza trafić jako pierwszy i oto chodzi nie tylko w szermierce sportowej
  • 0

budo_lokee
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 320 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa/Garwolin

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu
Hergar - owszem, kendo uczy wielu wspaniałych rzeczy i temu ni9e sposób zaprzeczyć. Ale na miłość boską jeżeli ćwiczy się same kendo, ćwiczy się bardzo ograniczoną i niepełną walkę mieczem :( Owszem - timing, wyczucie dystansu, strategia - jak najbardziej... także to, żeby sie nie dać trafić ;) i trafić przeciwnika. Tyle, że w dłuższej perspektywie samo kendo troche wypacza. Jest to "zasługą" samego shinai (brak krzywizny klingi, inny przekrój, dłuższa rękojeść) jak i ograniczania pkt. trafień. Wielu kendoków ma zwyczaj hamowania (wstrzymywania) ciosu przy trafieniu. Brak krzywizny klingi powoduje, że cięcie na "do" w wykonaniu kendoki bardzo rzadko jest "cięciem" a często po prostu "uderzeniem" - wybacz, ale nie chce mi sie tłumaczyc różnic... Nie jeden raz zdażyło się, że dobry kendoka nie radził sobie z tameshigiri właśnie przez nawyki wyniesione z sali...

Generealnie - jeżeli ktoś chce się "uczyc miecza" powinien uzupełnić kendo np. iaido, plus troche tameshigiri, plus jakies sparingi z bokenem (ale to na wyzszym stopniu zaawansowania i bardzo ostroznie), plus oczywiście kata i suburi (z katana lub bokenem). I to chyba najbardziej kompletne mozliwe rozwiązanie, poza znalezieniem sobie oczywiście mistrza kenjutsu dysponującego wolnym czasem i checia prowadzenia treningu...
  • 0

budo_hergar
  • Użytkownik
  • Pip
  • 22 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:zielona gora

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu
Cwiczę elementy kenjutsu bokenem, czesto urządzamy sobie sparingi z przyjaciółmi, jeszcze nie zdażyła się kontuzją ćwiczymy bez ochraniaczy a ciosy są wstrzymywane na samym końcu. Nigdy nie walczyłem shinai więć nie mogę wypowiadać się na ten temat napisałeś lokee: Brak krzywizny klingi powoduje, że cięcie na "do" w wykonaniu kendoki bardzo rzadko jest "cięciem" a często po prostu "uderzeniem" - wybacz, ale nie chce mi sie tłumaczyc różnic... Nie jeden raz zdażyło się, że dobry kendoka nie radził sobie z tameshigiri właśnie przez nawyki wyniesione z sali... Po pierwsze nie musisz tłumaczyć mi różnic, po drugie ktoś to tylko posługuje się bokenem nie nauczy się ciąć jest to wbrew pozorom trudne. Wykonuję codziennie ok 1000 suburi na dwie ręce i Twoja rada lokee jest dobra: trening i nauczyciel pozdrawiam.
PS. Właśnie sobie przypomnialem (to odnośnie off topic), mój dobry przyjaciel trenował jakiś czas Kendo w Poznaniu-niestety nie wiem jak sekcja ani kto był prowadzącym; twierdził on (po przeczytaniu kilku książek i kontakcie z osobami z tej sekcji), że kenjitsu (walka mieczem) jest częścią kendo i jest niewielkim fragmentem drogi miecza
  • 0

budo_lokee
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 320 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa/Garwolin

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu

Cwiczę elementy kenjutsu bokenem, czesto urządzamy sobie sparingi z przyjaciółmi, jeszcze nie zdażyła się kontuzją ćwiczymy bez ochraniaczy a ciosy są wstrzymywane na samym końcu.


Wybacz, ale to właśnie prowadzi do "nawyków" o których pisałem - po pewnym czasie instynktownie nie "ciągnie się" cięcia do końca :(

Po pierwsze nie musisz tłumaczyć mi różnic, po drugie ktoś to tylko posługuje się bokenem nie nauczy się ciąć jest to wbrew pozorom trudne.


Zgadzam się - dlatego oprócz bokena i suburi i kata, należy jeszcze ćwiczyć tameshigiri - co jest dużo trudniejsze niż na to wygląda... I to najlepiej pod okiem kogos, kto ma pojęcie o tym jakie sie błędy popełnia i dlaczego nie wychodzi...

kenjitsu (walka mieczem) jest częścią kendo i jest niewielkim fragmentem drogi miecza


a tu mógłbym polemizować - ale juz o tym pisałem wcześniej... Natomiast jeżeli juz, to kendo jest częścia kenjutsu :twisted:

pozdrawiam
Lokee
  • 0

budo_hergar
  • Użytkownik
  • Pip
  • 22 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:zielona gora

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu
Co do kendo a kenjitsu, nie jest to moje zdanie tylko mojego przyjaciela, które chciałem tu przytoczyć. Rzeczywiście na ten temat można polemizować ale wydaje mi się, że główne różnice są widoczne dla wszystkich.
Co do nawyków to zgodzę się ale po pierwsze (nie napisałem tego we wcześniejszym poście): po zakończeniu techniki np. atak na szyję, boken ląduje na szyi kumpla, oczywiście uderzenie jest wstrzymywane boken ma tylko dotknąć ciała następnie następuje cięcie, chodzi o sprawdzenie pozycji atakującego, z oczywistych względów uderzenia nasze są wstrzymywane (cwiczymy bez ochraniaczy) i to jest to tzw ciagnięcie cięcia do końca, po drugie powstawaniu tego typu nawyków zapobiegają właśnie suburi i kata jak też cięcia przedmiotów co do tameshigiri to w jaki sposób ty ćwiczysz i moze masz jakies porady
  • 0

budo_lokee
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 320 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa/Garwolin

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu
Jeżeli idzie o tameshigiri, to chyba najlepsze są maty ze słomy ryzowej przeznaczone specjalnie do tego celu. Niestety ich cena zupełnie nie pozwala (przynajmniej mi) na ich zakup.
dlatego ja używam zwyklej polskiej, ekologicznej slomy - zwiazanej w bardzo ciasne snopki o średnicy ok. 15-30 cm. Ekologicznym sznurkiem co 20cm :) zrobiłem sobie stojak na wzór tego z bugei i staram się ciac, zwracając uwage na kat ciecia :)
Gdzies kiedys jeszcze przeczytałem, że maty do tamashegiri powinno sie wczesniej namoczyc. zeby byly ciezsze i lepiej sie je cielo - niestety, poniewaz po zakonczeniu cwiczen musze "usunąc dowody zbrodni" - zwykle w ognisku - wiec nie sprawdzalem mokrej slomy...
Nigdy nie ciolem swiezego bambusa - podobno jest duzo bardziej wymagający...
  • 0

budo_komban
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 327 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu
1. Co do szermierki sportowej, to refleks i koordynacje można wyrobić równie dobrze grając w pinponga, ale nie o to przecież chodzi..
2. To założenie że nie dac się trafić to trafić jako pierwszy. To tak jakby walka na miecze sprowadzała się do jednego ciosu, a tak naprawdę na ten jeden co trafi przypada 10 które trzeba sparować.
3. Dalej z tą krzywizną miecza, czy ma to aż takie znaczenie, przy przecinaniu słomy to rozumiem, ale jak rąbiesz w kogoś to chyba można też prosto. Nie wiem dokładnie jak jest w kejutsu, ale jak wykonuje cięcie poziome na szyję to nie przejmuję się krzywizną ostrza, jeżeli trafi to i tak rozetnie. W sumie tnie się końcówką miecza więc dużego pociągnięcia się nie wykona. Jeżeli się myle to proszę o sprostowanie.
  • 0

budo_piotrek
  • Użytkownik
  • Pip
  • 46 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu
lokee:

dlatego ja używam zwyklej polskiej, ekologicznej slomy - zwiazanej w bardzo ciasne snopki o średnicy ok. 15-30 cm



... Co za cięcie ?!! 8O
... Co za miecz ?!! 8O



poklon
  • 0

budo_lokee
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 320 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa/Garwolin

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu

1. Co do szermierki sportowej, to refleks i koordynacje można wyrobić równie dobrze grając w pinponga, ale nie o to przecież chodzi...


niby tak, ale... Timingu i oceny odległości od przeciwnika się w ten sposób nie nauczysz, a to bardzo ważne...

2. To założenie że nie dac się trafić to trafić jako pierwszy. To tak jakby walka na miecze sprowadzała się do jednego ciosu, a tak naprawdę na ten jeden co trafi przypada 10 które trzeba sparować.


hmm... jak by Ci to delikatnie powiedzieć... masz niby racje, przynajmniej w przypadku szermierki europejskiej, ale szermierka japońska naprawdę opierała sie na takiej zasadzie... W kendo, czy tez kenjutsu nie spotyka sie raczej zasłon statycznych i bloków charakterystycznych dla europy... Po prostu inna filozofia walki... i zdecydowana większość walk w japonii rzeczywiście trwała bardzo krótko. W japonii po prostu najważniejsze było trafienie przeciwnika, a nie nie danie sie trafic - odwrotnie niz w europie...

3. Dalej z tą krzywizną miecza, czy ma to aż takie znaczenie, przy przecinaniu słomy to rozumiem, ale jak rąbiesz w kogoś to chyba można też prosto. Nie wiem dokładnie jak jest w kejutsu, ale jak wykonuje cięcie poziome na szyję to nie przejmuję się krzywizną ostrza, jeżeli trafi to i tak rozetnie. W sumie tnie się końcówką miecza więc dużego pociągnięcia się nie wykona. Jeżeli się myle to proszę o sprostowanie.


przy poziomym cięciu końcem klingi w szyje - pewnie tak. Ale ile razy w walce miales okazję do czystego trafienia w szyję? (nie mówię o walce z poczatkującym) Krzywizna katany, tak jak zreszta i szabli jest wykorzystywana przy cieciu - chodzi o to, że przy stosunkowo niewielkiej masie miecza, mozna "ciągnąc" cięcie zwiększyć obrażenia... to tak w skrócie...

uff... rozpisałem się... jezeli beda jeszcze jakieś niejasności, to prosze na priv, bo trochę odchodzimy od tematu...

Lokee
  • 0

budo_komban
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 327 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu
Właściwie nie chcę się bawić w porównywanie szermierki europejskiej z europejską (choć różnice nie są takie duże).
To cięcie w szyje było przykładowe, tównie dobrze może być w ramie, bok czy nogę. Z ciągnięciem cięcia masz rację, ale wtedy trzeba ciąć dużą powierzchnią miecza, a w tym celu trzeba bardzo skrócić dystans co samo w sobie jest niebespieczne.

"Po prostu inna filozofia walki... i zdecydowana większość walk w japonii rzeczywiście trwała bardzo krótko. W japonii po prostu najważniejsze było trafienie przeciwnika, a nie nie danie sie trafic - odwrotnie niz w europie... "

Trochę ćwiczyłem Iaido i założenie zawsze było żeby uniknąć ciosu/ zasłonić się. Wydaje mi się że tacy kamikadze co myślą tylko o trafieniu nie porzyją długo.

ps:
Jeszcze jedno pytanie mi się przypomniało. To cięcie mat się nazywa tameshigiri? W jaki sposób to robisz, normalnie tniesz tak jak w walce? Bo jak mi to pokozywali to robiliśmy to w takiej śmiesznej pozycji.
  • 0

budo_lokee
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 320 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa/Garwolin

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu
nie- nie znam żadnej "śmiesznej pozycji" :( Cięcia wykonuje zarówno w ruchu przy paru celach (takie dziwne kata :D ) jak i wielokrotne ciecia jednego celu - zalezy, co chcę w danej chwili osiągnąć
  • 0

budo_marcin954
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2861 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Manchester UK
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu
cze?!! kenjutsu jako takie istnieje pod różnych starych szkół o długiej tradycji zwanych jako koryu - ta nazwa dotyczy też iaido. Co do kendo to jest to sport ale taki gdzie atak jest naprawdę realny bez ściemy i markowania, ten sport dobrze uczy jak nacierać na przeciwnika i zdobywać pole walki a co za tym idzie wygrywać walkę.
  • 0

budo_archon
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 431 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Capoeira

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu
Może i ja lubie bajki ale zgadzam sie z Qakorem.
Samuraj uczył nie kenjutsu i ju-jutsu(miedzy innymi).
kenjutsu była "sztuką walki" katana i wakizashi.
ju-jutsu sztuka walki samuraja pozbawionego broni.
Kenjutsu byla po prostu japonska szermierką , itnieje do teraz bo i teraz ludzie uzywaja katan (np. kolesie z Yakuza). Kendo jest sportem i nie tylko wymyslonym po zakazie noszenia w japoni długiej broni białej, różnica polega na zasadach i wyposażeniu , ale "ciecia" pozostały te same lub zostały troxhe zmodyfikowane.
  • 0

budo_lokee
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 320 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa/Garwolin

Napisano Ponad rok temu

Re: Kendo a Kenjutsu

Może i ja lubie bajki

Ja też, tylko staram sie je odróżniac od rzeczywistości ... :-)

ale zgadzam sie z Qakorem. (...).

No cóż - żyjemy w kraju "wolności słowa" i każdy może mieć własne zdanie - proponuję jednak poczytać na ten temat, uzupełnić to jeszcze treningiem w dobrej sekcji i wtedy sie wypowiadać. Przykro mi, ale czy coś jest w sztukach walki, czy nie jest tym czy owym to nie jest kwestia głosowania :evil: tylko wiedzy... I dlatego dyskusja na ten temat nie powinna opierać się na wymianie opinii i domysłów, tylko na wymianie konkretnych argumentów, najlepiej sprawdzonych i zweryfikowanych :evil: Ogólnie zachęcam bardzo do pogłębiania wiedzy, we wszystkich dziedzinach... Nigdy nie wiadomo kiedy wiedza się przyda.

Mający zły dzień
Lokee
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017