Skocz do zawartości


Zdjęcie

Udział w zajęciach incognito!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
14 odpowiedzi w tym temacie

budo_lucas
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 75 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Pomorze

Napisano Ponad rok temu

Udział w zajęciach incognito!
Zdażył mi się przypadek że na zajęcia otwarte przybył gość; teoretycznie osoba nie związana z Aikido, ale w konsekwencjii posiadająca uprawnienia instruktorskie. Pan posiadający 1 dan.
W białej koszulce i białym dresie!?
Taka mała niespodzianka od brata naszego kolegi z sekcji.
Tylko nikt poza nim tego nie wiedział.!

Co wy na taką inwigilację?
Czy w "gościnie" powinno się ukrywać swoje umiejętności, swój status? :?:
  • 0

budo_aiki
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3625 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Udział w zajęciach incognito!
a co mial zrobic? poprowadzi trening? Wg. mnie zachowal sie stosownie.
ja tak czaseto robie gdy jestem pierwszy raz w jakims dojo.

Aiki
  • 0

budo_marilyn m
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 759 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Udział w zajęciach incognito!

Czy w "gościnie" powinno się ukrywać swoje umiejętności, swój status? :?:


Jasne,
należy przykleić sobie sztuczną brodę i udawać idiotę skoczek
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Udział w zajęciach incognito!

Co wy na taką inwigilację?
Czy w "gościnie" powinno się ukrywać swoje umiejętności, swój status? :?:


Jak u nas wchodzi ktos pirwszy raz na mate ktory choc troche nawet 30 lat temu mial zwiazek z jakakolwiek SW to po jego ruchach w pierwszej technice czy tez przy rolce widac to niezwykle wyraznie. Nie mozna ukryc swoich umiejetnosci na macie.

Tak ze taka "maskarada" to zwykla dziecinada :roll:
  • 0

budo_grey
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 150 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gliwice

Napisano Ponad rok temu

Re: Udział w zajęciach incognito!
Ale jaka zabawana :) :)
A z punktu etycznego nie widze wtym nic złego - skoro i tak się kapnął, to to nie jest oszustwo, a jeśli się nie kapną... to co za różnica. W moim przypadku (ale oczywiście nie prezentuje jakiś specjalnych umiejętności) zazwyczaj wychodzi na jaw, że coś ćwiczyłem i jeśli ludzie w danym dojo są otwarci, to pytają (ja zawsze pytam). No i oczywiście należy powiedzieć prawdę. A co do dziecinady, maskarada, sylwester, wieczór kawalerski to wszystko dziecinada, ale co w tym złego? Człowiek od czasu do czasu musi się zabawić ;)
  • 0

budo_bujin
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 859 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Berlin

Napisano Ponad rok temu

Re: Udział w zajęciach incognito!
Ja sie nigdy nie ujawniam :) :D :lol: . Po jakims czasie i tak widac, czy ktos jest otrzaskany czy nie.
  • 0

budo_marilyn m
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 759 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Udział w zajęciach incognito!

Jak u nas wchodzi ktos pirwszy raz na mate ktory choc troche nawet 30 lat temu mial zwiazek z jakakolwiek SW to po jego ruchach w pierwszej technice czy tez przy rolce widac to niezwykle wyraznie. Nie mozna ukryc swoich umiejetnosci na macie.:


Masz świętą rację ... to proste,

takiego dajmy na to aikidowca można rozpoznać chociażby po sposobie poruszania: w suwari waza oczywiście, bądź uparcie sunącego w tsugi ashi oraz po ułożeniu rąk przed sobą w charakterystycznym te gatana, posępnej twarzy mistrza,
boxera po zbitym nochalu, pocieranym co jakiś czas kciukiem i nerwowym wzdryganiu barkami.
Karacistę po sztywnym sposobie bycia, a kungfistę, po taszczonej na plerach szabli o niespotykanej wielkości.
Nawet po trzydziestu mgnieniach wiosny takie rzeczy nie ujdą niczyjej uwadze. :lol:
  • 0

budo_pmasz
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2101 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Udział w zajęciach incognito!
trafło mi sie odwiedzić 2 lata temu kobietę w Szczecinie i byłem w pewnym dojo , w spodniach gi i podkoszulce. nie zabrałem sprzetu. Spóźniliśmy sie zdrowo i nie miałem jak popisać sie nidanem przed zajęciami - wynik? Wszystkie szczawie w hakamkach nauczały mnie i olewały tak, że we Wrocku po prostu krew bysie polała (pokazywanie plecków przy ikkyo i takie tam). tylko prowadzący mnie znał i chichotał sobie. w końcu zacząłem ich tłuc po rylkachi pleckach. Ten wzrok!!! jak to gość w dresiku mnie bije - ja jezdem hakama!!! Następnym razem zjawiłem sie z atrybutami - hakamka, zoriski i takie tam. i już byłem miszczem świata, wszystko latało po 2 metry bez dotyku. mimo wsztystko to dobre doświadczenie, troche temperuje... obie strony... i kiedy latami sie prowadzi zajęcia nie wiesz jakie układy i układziki, emocje, zawiście dzieją sie miedzy ludzmi. po prostu sie zapomina. zwłąszcza w polsce, gdzie cwiczy tyle dzieciaków... czymcie sie...
  • 0

budo_mr smail
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3937 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Opole
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Udział w zajęciach incognito!
hehe Taka wycieczka inkoguto to naprawde calkiem zabawna sprawa.
Po za tym - co mam podejsc do instruktora i powiedziec, przepraszam ja mam enty dan i chcialbym se tu pocwiczyc, Czy pan mi pozwoli?
Jakos to dziwnie by wygladalo.
Szczerze mowiac gdyby do mnie taki kolo przyszedl i gadal cos o danach, to bym mu powiedzial zeby cwiczyl, a nie gadal.
Pewne elemety u osoby trenujacej widac natychmiast.

Zreszta najczesciej stopniami "chwala sie" tacy co maja np 5 kyu...

Ostatnio zapisal sie do mnie chlopak, podszedl po treningu i mowi, ze przeprasza, ze mu nie idzie, ale ma klopot z przestawieniem sie, bo trenowal wczesniej karate. spoko mowie nie martw sie, a ile trenowales?pytam
trzy tygodnie....

no i co wy na to??
:)

Aha pmasz - taka akcja incognito to chyba byla u Was we Wrocku z Danielem na samym poczatku wspolpracy z nim ;-)
  • 0

budo_soma
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 596 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano Ponad rok temu

Re: Udział w zajęciach incognito!
Tak ,mam podobne doświadczenia. Ostatnio zapisał sie chłopak ,który mnie uprzedził że będzie robił błędy bo ćwiczył inną sztukę CAŁE 2 MIESIĄCE.
8O
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Udział w zajęciach incognito!
FAktycznie, masz racje Piotrze, tez mialem podobna sytuacje. Pare lat temu bylem przejazdem w Belgii, wiec odwiedzilem swoje dawne dojo. Oczywiscie wylacznie prowadzacy mnie jeszcze znal, bo kiedys byl ode mnie mlodszy i stazem i stopniem, ale cwiczyslismy razem.

W kazdym razie, cwicze sobie sankyo z jakims nieznanym mi czarnym pasem, a ten, zanim jeszcze zdarzylem zalozyc sankyo chociaz RAZ! juz przystepuje do wyjasniania mi jak moje sankyo jest zle i jak go nalezy poprawnie zrobic.
Troche mi sie zagotowalo pod sufitem, ale nic, mowie sobie spoko. Atak byl ushiro ryokatadori.Jak przyszla moja kolej atakowania, to nawet gosciu nie potrafil wyjsc z trzymania ushiro - bo u nas atakuje sie ushiro mocny uchwyt, lokcie w dol i starajac sie sciagnac tori na mate, tori ma cwiczyc stabilna pozycje.. :wink:
TO sie mnie gosciu pyta czy ja cwicze zapasy czy co? Prawie sie poplakalem ze smiechu. Oczywiscie nie dal rady ani razu zrobic nic coby przypominalo sankyo choc z daleka, mimo ze mu potem juz odpuscilem ze smiechu i mogl probowac swoje slynne sankyo. Oczywiscie byl z niego kawal chlopa i tez mialem duzo trudnosci, no ale dla mnie to chleb powszedni.
Facet tak sie zajezyl, ze sie poskarzyl Marco - szefowi dojo :lol: Nie chcial juz wiecej ze mna cwiczyc i nie uklonil sie na koniec treningu.
Straszliwie sie na mnie obrazil, jak jakas nadasana panienka rotfl

Tak sie zawsze konczy jak jakas nedza techniczna zaczyna wyjasniac komus jak ma robic technike a sam nic nie potrafi zrobic.
  • 0

budo__lm_
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 719 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:tote hose

Napisano Ponad rok temu

Re: Udział w zajęciach incognito!
hej,
Raz bylismy z moim instruktorem w innym dojo naszego stowarzyszenia na treningu i choc wiekszasc osob nas znala tam, to paru poczatkujacych (bez stopnia) jeszcze nie. Moj instruktor ma brazowy pas (u nas sa kolorki:) ale jest tak stary, ze wyglada juz jak bialy... no i latwo sobie wyobrazic sytuacje jak jeden poczatkujacy, tez z bialym paskiem zaczal nauczac Rafala jak zrobic iriminage hiehie, niezle sie ubawilem jak facet raz po raz ladowal na ziemi, wstawal i mowil "to nie tak"... Po ktoryms tam razie z kolei wstal, przyjzal sie pasowi i zapytal: "a jaki to jest kolor?" rotfl
pozdrowionka
  • 0

budo_grey
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 150 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gliwice

Napisano Ponad rok temu

Re: Udział w zajęciach incognito!
Wszystko normalka. Smutne to, ale i zabwane. Ja z dużym szacunkiem odnoszę się do tych, którzy poznają po sposobie ćwiczenia, że mają do czynienie "z nie aż takim poczatkującym". A tych co lubia pokazywać olewam na pozór, a w myślach setnie sie bawię. Taka już specyfika aikido, że często zamiast ćwiczyć, dużo sie mówi i odstawia szopki.

Ale akcje w stylu nie ukłonic się na koniec treningu, nie podać ręki... tego nigdy nie spotkałem (może dlatego że ja się ze swoimi czułościami wręcz narzucam :) ) i nie wiem, jakbym zareagował. Pewnie walnąłbym jakiś nieprzemyślany tekst o przerośniętym ego... nie wiem, ale to naprawdę niskie.
  • 0

budo_pmasz
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2101 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Udział w zajęciach incognito!
z Danielem Sensei'em było tak, że w 1985 chyba roku przyjechał do Wrocławia i szukał sekcji. Gościu przy drzwiach do dojo zapytał go czy juz wcześniej ćwiczył, on na to że tak i poszedł sie przebrać. zajęcia prowadził wtedy któryś z 1-kyu, bo innych nie było . a ten brodaty , starszawy Szwajcar z szatni w hakamce myk myk na matę.... to go chłopaki chcieli uswiadomic, ze w polsce hakama nie dla początkujących i i juz go pytać czy ma juz jakis stopien a on - a mam 4 dana... ubaw był po pachy podobnież... temu co go nie chciał na mate wpuścic do teraz głupio...
w 1998 roku trafiłem do dojo Yoshinkanu w londynie. byłem z kumplem uczniem Kanetsuka Sensei, obaj po shodanie. to inna federacji to ćwiczyliśmy w białych paskach. tam są same zadziorne chłopaki i aż iskry leciały. jakiś hindusik z czarn. paskiem mnie wciąż poprawiał to go po naszemu ścisłem...ale kiedy nauczyciel podszedł do nas przez całą salę, popatrzył jak cwiczę (głównie ściskam łapki tori) kazał sie złapać, popatrzył mi w oczka i zapytał " a ty jesteś z Rosji czy z Polski?" i do mojego tori, który sie skarżył, że za bardzo ściskam - "oni już tacy są! tak ćwiczą - a ty już nie żyjesz" od następnych zajęć kazał nam nosić blackbelki... fajnie było. to ogólnie miłe chłopaki ten Yoshinkan. cieszę sie że sie pojawili w Polsce.
  • 0

budo_mr smail
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3937 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Opole
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Udział w zajęciach incognito!
Piotrek - jest ktoś kogo nie lubisz?
:)
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020 : 2021 : 2022