Skocz do zawartości


Zdjęcie

Pierwszy trening Tejkłando :)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
133 odpowiedzi w tym temacie

budo_moro
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4585 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Noresund/ Trójmiasto

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)
mamy kilku nowych uzytkownikow... a i niewszyscy starsi bywalcy forum sie wypowiedzieli a temat przeciez ciekawy :D ...do dziela :!: pochwalcie sie jkaie byly Wasze poczatki!!.
  • 0

budo_dzik
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 173 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:kraków

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)
Wczoraj wróciłem ze swojego pierwszego treningu.

Od razu po wejściu do budynku wpadłem na swojego przyszłego trenera, pana Mikołaja Kotowicza. Człowiek zaprowadził mnie na sale, poznał z ludźmi, porozmawialiśmy o moich kontuzjach (mam zepsuty prawy nadgarstek). Trener od razu powiedział żebym nie martwił się kontuzją, bo trening będę miał tak ustawiony żeby nie forsował zbytnio ręki. Jednym słowem pełny luz i profesjonalizm. A potem się zaczęło.

Kiedy my wykonywaliśmy jakieś kopnięcia pod okiem jednego z instruktorów. Dwóch innych postanowiło posparować. Mieli na sobie kaski, rękawice, ochraniacze na golenie, ochraniacze na stopy, ochraniacze zęby i co tam jeszcze, a że obaj byli słusznych rozmiarów wyglądali w tym całym sprzęcie jak dwa czołgi. I nagle te czołgi zaczęły latać.

Przyznam ze po roku capoeiry, nie spodziewałem się fajerwerków jeśli chodzi o kopnięcia, Ale siła, szybkość, dynamika i wysokość na jakiej ci panowie walczyli pokiereszowała mi uzwojenie. Stałem tam przylutowany do ziemi i rysowałem szczęką parkiet. 8O 8O

To był mój pierwszy trening. A teraz najpiękniejsze: Jutro następny. WOOHAAAAAA !!! :) :) :)
  • 0

budo_gizmo
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2337 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Świdnik/Lublin

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)
No, no. Kolejny zawodnik ćwiczący u mijego serdecznego kumpla. Znaczy KCT Kraków górą ;)

Pozdrawiam i wytrwałości życzę...

Gizmo
  • 0

budo_dzik
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 173 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:kraków

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)
Serdecznie dziekuje.

Oczywiscie KCT RULEZZ :) . Mysle ze trening tam to bedzie czysta frajda.

Pozdrawiam !
  • 0

budo_moro
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4585 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Noresund/ Trójmiasto

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)
trening taekwondo to taka specyficzna frajda... jak to sie fachowo nazywa? masochizm?? :) :wink:
  • 0

budo_taxx
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 687 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Łomianki

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)

scrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrraaatch



HEJ GumseLee witam w brygadzie:). Mi zdażyło sie dokładnie to samo. Z tym że nie na trenigu Taekwondo.

Był to zwykły wf bez perspektyw - pewnie jakieś gówniane granie w nogie albo kosza. Jak zawsze przywdziałem moje orginalne dresy marki "Kanada" (! :) !), wbiegłem na sale i ,ponieważ trwała jeszcze przerwa, dokonywałem pewnego rodzaju pseudo sparingu z kolegą (takim typowym kwadratem :) ). Ja sobie machałem nogami tworząc coś w stylu dollyo albo grzyb wie co jeszcze z tego wyszo :) , a kolega mi zasadzał kolana i łokcie na brzuch i gębe (wszystko oczywiście pod kontrolą :) ). Aż tu nagle wyszło dwóch typków z pokoju dla baby od wfu. Od razu wiedziałem ze coś nie tak, ale wiedziałem też ze bedzie dobrze bo wyglądali jakby coś trenowali. Okazało sie ze tych dwóch panów to studenci AWF którzy przyszli tu na praktyki. Okazało sie też ze bedom nas uczyć kick boxu. Uradowało sie me serce. Po czterech latach biegania za piłką zabrzmiało to jak salvation :) . No i owy pan który nas miał trenować mnie zapytał czy ja coś trenuje, a ja na to : nie, przeczytałem podręcznik do taekwondo :) . No. A pod koniec drugiej godziny zrobił nam taki turniej zapasów. I tak sie stało ze kilka razy udało mi sie wygrać i stanołem oko w oko z owym kwadratem. Tylko teraz nie było wszystko pod kontrolą. Jak zaczeliśmy sie macać (jak to w zapasach :) ) to doszło do pewnej sytuacj w której musiałem użyć ostatków siły żeby nie było ze mną źle. Ja w pełnym skupieniu, aż tu nagle SSSSSSRUUUUUUUU. I mi sie śmiać zachciało bo sie domyślałem co to sie stało (tak, byłem pewny ze ja nie pierdełem :) ). Walke oczywiście przegrałem. (można powiedzieć ze zostałem zniszczony :) ). DRes sie oczywiscie przerwał w najbardziej oczywistym miejscu - na dupie. Warto dodać że ów cudowny twór jakim jest Dres firmy "kanada" jest podszywany czymś w rodzaju siateczki (czułem sie jakbym sie ubierał w wielką podaske :) ) i w momencie rozerwania dresa częśc siatki mi sie upłynniła ową wyrwą. WYglądało to conajmniej bardzo śmiesznie.
  • 0

budo_mafox_
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 746 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)
ja pamietam tylko tyle :
wydawalo mi sie ze to juz umiem dobrze kopac,ale na 1 treningu bardzo mocno zweryfikowal mi sie ten poglad ;-)
  • 0

budo_silent
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 226 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:UK

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)
Tak się przyglądam wam od dłuższego czasu i postanowiłem też coś napisać :D

Mój pierwszy z pierwszych treningów tkd był w połowie 2001 roku. Przyszedłem zachęcony przez kolege. Wcześniej ćwiczyłem karate shotokan, ale miałem kontuzje stawu skokowego, po czym dałem sobie spokój na kilka lat i straciłem kontakt z grupą. Na Taekwondo przyszedłem zielony. Grupa była około 20 osobowa. Właściwie to nikt się mną nie przejmował, a ja tylko starałem się papugować ruchy kolegi domyślając się o co chodzi krzyczącemu trenerowi :) Na drugi trening poszedłem sam, ale z racji tego, że po pół godzinnej rozgrzewce część grupy robiła układy a reszta miała "porobić sobie jakieś pompki albo brzuszki", stwierdziłem, że moge to robić w domu i pal licho taekwondo.

Minął miesiąc i stwierdziłem, że tak łatwo się nie poddam :) Zacząłem z innym kumplem chodzić na Kyokushin i Aikido. Zwłaszcza to pierwsze postawiło mnie na nogi. Gdzieś tak jesienią 2001 roku znowu postanowiliśmy spotkać się z kumplem od taekwondo na treningu, żeby sprawdzić czy się troche poprawiłem. Ku mojemu niewielkiemu zaskoczeniu, grupa zmalała do 8-10 osób. Po treningu postanowiliśmy, że czas na lekki sparing (on 4kup). Po kilku low kickach i dwóch podcięciach skończyło się tym, że kolega przestał na taekwondo chodzić. Na następnym treningu do pary trafiłem z niepozornym człowiekiem. I ten dopiero pokazał mi mocno na czym taekwondo polega. Zdumienie ogarnęło mnie niezwykłe gdyż człowiek miał 7 kup. Zacząłem chodzić regularnie na treningi, ale po dwóch miesiącach miałem duże uczucie niedosytu. Kilka razy trenera po prostu nie było i zajęcia prowadził kto inny, o większości rzeczy dowiadywałem się z internetu albo z książek. Potem znowu przerwa - wiadomo, sesja, studia.

Początek 2002 roku i znowu trafiamy na pierwszy trening :) Po dwóch miesiącach z których praktycznie nic nie wyniosłem stwierdziłem, że to nadal nie ma sensu. Tym o to sposobem wylądowałem na kick boxingu. Tutaj łomot dostałem straszny, ale też się sporo nauczyłem. Jesienią 2002 roku kolega złamał mi górne jedynki, albo jak kto woli, złamały się same :lol:

Stwierdziłem, że jak w sztuce walki decydować ma przewaga fizyczna, to pora poszukać czegoś bardziej technicznego.... zgadnijcie gdzie wylądowałem :)

Tak więc mamy wiosne 2003 i kolejny "pierwszy trening" - tym razem nietypowy. Na wejściu okazuje się, że jest nowy trener, który zastępuje starego. Wchodzę sobie kulturalnie na sale, a tu nagle człowiek drze się na nas niesamowicie. Pytam się kolegi o co mu chodzi, a on na to - nie zrobiliście ukłonu przy wejściu na sale. No i za karę robiliśmy we 4 po 30 pompek. Potem 10 pompek za każdym razem jak nie wiedzieliśmy o co facetowi chodzi. Grupa liczyła 8 osób. Z czego dwie osoby były w dobokach, reszta bez. Ci "bez" chodzili już od kilkunastu tygodni na trening a gdy przyszło do robienia układów to każdy odwracał się w innym kierunku. Jednym słowem ubaw po pachy, albo po prostu żenada. Stwierdziłem, że pajacyki i pompki to moge sobie w domu robić, efekt będzie ten sam. No, ale poznałem kilka osób, które ćwiczyły długo taekwondo, przestały ze względu na różnego rodzaju kontuzje i brak czasu. Każdy z nich stwierdził, że "to już nie to samo", ale mimo wszystko zachęcali, namawiali. :)

Teraz mamy wakacje i szczerze mówiąc nie wiem co zrobić. Z jednej strony bardzo ciągnie mnie do taekwondo, a z drugiej strony tak kompletne olewanie uczniów i nie fachowe podejście po prostu mnie odrzuca. Wrzesień coraz bliżej, a ja przez ostatnie 3 miesiące dobrze się przygotowywałem. Co drugi dzień pompki, regularne rozciąganie, dieta itd. Doskonale zdaje sobie sprawę, że ilość wyciągnietej wiedzy i umiejętności zależy przede wszystkim od własnej motywacji. Najlepszy styl sztuki walki nie zrobi z nikogo automatycznie zawodnika. No, ale chyba są jakieś granice wystawiania tej motywacji na próbę ?

Na zakończenie dodam tylko, że warto się zastanowić nad tym, że np na taekwondo w tym konkretnym klubie we wrześniu przychodzi około 30 osób, a zostaje po dwóch miesiącach góra 10, a np. ilość ćwiczących capoeira czy kick boxing praktycznie nie spada poniżej 40 osób. Nie wiem jak jest gdzie indziej więc się nie wypowiadam. Fakt jest taki, że jest duża szansa, iż we wrześniu spotkam się z większością kolegów... na treningu karate :)
  • 0

budo_gizmo
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2337 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Świdnik/Lublin

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)
Silent - nie wiem, gdzie byłeś na treningach, ale mam wrażenie, że po prostu miałeś dużego pecha. W Trójmieście jest parę sekcji i na pewno nie każda jest godna polecenia. Jest tu sporo ludzi z regionu, więc myślę, że coś Ci będą mogli podpowiedzieć. Nie ukrywam jednak, że moje zdanie jest takie - jeśli sekcja taekwondo koło ciebie jest badziewna, poszukaj dobrej sekcji, niekoniecznie taekwondo ;)

Gizmo
  • 0

budo_niedziel
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2844 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:ze wsi jestem
  • Zainteresowania:Taekwondo

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)
Witam wszystkich. Trafilem na ten temat, jest ciekawy, wies tez cos skrobne. 8)
O TKD uslyszalem od kolegi z klasy. Zawsze chcialem na cos takiego chodzic, ale wiecie jak jest. Potrzebowalem kopa w d... i dostalem bo to ja mialem byc najlepszy. Ide na trening, przed tym oczywiscie rozmowa z trenerem. Standar: pierwszy trening darmo itd. Wchodze na sale i patrze, a tam chlopaki w pile graja, no to sciagam koszulke i szybko wchodze do gry. Wchodzi trener: gra stop, rowniutkie szeregi, juz mi sie zaczelo podobac. I potem rozgrzewka - trener z usmiechem na ustach staje na rogu sali (my biegamy na okolo) i mowi: " jumping" (2x), "krokodylki", itd. Ten usmiech zapamietam do konca zycia. Potem rozciaganie. Po wszystkim patrzy na mnie i mowi " rozluznic nogi, nie chcemy jutro zakwasow, prawda?". Reszte treningu pamietam jak przez mgle. Ale po treningu to dopiero byla satysfakcja, jak po .... :oops: .
A nastepnego dnia z luzka zbieralem sie 7min. W szkole na 1 pierto to nie wiem jak wszedlem, ale i tak gozej bylo zejsc :twisted: .
  • 0

budo_niedziel
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2844 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:ze wsi jestem
  • Zainteresowania:Taekwondo

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)
W tym momencie sobieprzypomnialem :oops: .
Biegamy w czanie rozgrzewki, ja wyplowam pluca, a trener mowi:
" Wypoczywac w czanie truchtu " . No i nauczylem sie tego po 2'ch miesiacach :wink: .
  • 0

budo_picachu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 660 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdańsk megalopolis

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)
Poczatek prawdziwego trenowania po kilkuletniej przerwie byl powiewem swierzego powietrza w nudnej codziennosci. Ale zejscie z sali, na ktora trzeba dodac prowadzi sporo schodow, trwal dluuuuuugo nnnooogggggaaaa zzzzzaaaaa nnnnooooggggggaaaaaaa - doslownie, a nastepny dzien czyli podnoszenie sie z lozka i pobyt w szkole hhoooooooo :) :) :) nie nalezaly do najprzyjemniejszych. Ale potem bylo coraz lepiej.
:D :D Acha i taka mala rada dla silent'a :wink: , Zaczynaj trenowac na poczatku roku szkolnego (czyt. wrzesien) a nie kalendarzowego :wink: . Wtedy nie bedzie "O co chodzi trenerowi". Bez urazy i sprobuj jeszcze raz OSTATNI ALE OD WRZESNIA i wytrzymaj troche powinno byc dobrze.
Pozdrawiam. :D
  • 0

budo_niedziel
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2844 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:ze wsi jestem
  • Zainteresowania:Taekwondo

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)
> Silent : Ja jeszcze po zejsciu ze chodow po treningu wsiadalem jeszcze do autobusu :wink: .
Zmien sekcje :twisted: . Placisz, wymagasz. Proste :) .
Jak zmienisz klub napisz czy lepiej, bo ja trafilem do zaj..., zawsze wiadomo co i jak, kto itd.
  • 0

budo_combat
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3360 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)

Właściwie to nikt się mną nie przejmował, a ja tylko starałem się papugować ruchy kolegi domyślając się o co chodzi krzyczącemu trenerowi :) Na drugi trening poszedłem sam, ale z racji tego, że po pół godzinnej rozgrzewce część grupy robiła układy a reszta miała "porobić sobie jakieś pompki albo brzuszki", stwierdziłem, że moge to robić w domu i pal licho taekwondo.


1) Zle trafiłeś - ot co!! Pójdź chociażby do jakiejś lepszej sekcji, z trenerem fachowcem - zobaczysz co to jest prawdziwe TKD!!

2) "a reszta miała porobić sobie jakieś pompki albo brzuszki" - trening kondycyjny powinien być ostry i z ciągłym nadzorem - prędzej, prędzej - ruszcie się!!! W innym wypadku jest to SEKCJA REKREACYJNA - patrz podpunkt na WWW.

Tak więc mamy wiosne 2003 i kolejny "pierwszy trening" - tym razem nietypowy. Na wejściu okazuje się, że jest nowy trener, który zastępuje starego. Wchodzę sobie kulturalnie na sale, a tu nagle człowiek drze się na nas niesamowicie. Pytam się kolegi o co mu chodzi, a on na to - nie zrobiliście ukłonu przy wejściu na sale. No i za karę robiliśmy we 4 po 30 pompek. Potem 10 pompek za każdym razem jak nie wiedzieliśmy o co facetowi chodzi.


I słusznie!! Trzeba znać reguły, wiedzieć "o co biega"!
To kwestia szacunku.
  • 0

budo_silent
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 226 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:UK

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)
Gizmo - przyjmijmy na razie, że miałem pecha. :)

Picachu - tak właśnie zamierzam zrobić. Na dodatek znalazłem sobie dobrego parnera do sparingów, który już raz mało co nie wysłał mnie na tamten świat :twisted:

Niedziel, to nie zupełnie tak, że klient płaci - klient wymaga. To mi przede wszystkim zależy na tym, żeby osiągnąć pewien poziom umiejętności. Żaden trener prowadzący zajęcia grupowe nie ma możliwości poświęcenia się rozwojowi jednego ucznia, a każdy przecież rozwija się własnym torem. Ja staram się wypracować przynajmniej dwie techniki na każdy poziom, żeby nie dać się zaskoczyć komuś kto ćwiczy inny MTA niż ja.

Combat, cukiereczku :) Co do pierwszego to zgadzam się z Tobą, zresztą ogólnie poglądy mamy dosyć zbieżne. Nie zmienia to faktu, że (odnośnie 2) pompki i brzuszki moge sobie robić w domu (i robię), a trening ma mnie wprowadzać w coraz bardziej zaawansowane techniki. Oczywiste, że ćwicząc chagi 2 godziny w tygodniu czy drapiąc się z kolegą na imitacji treningu kravki nie wyrośniesz na fightera. Ćwiczenia we własnym zakresie to podstawa ;) A co do trzeciej sprawy to nie chodziło mi o to, że ktoś krzyczy i pogania, ale o to że POPRZEDNI TRENER kładł na to kompletną laske. Oczywiste jest, że jak ktoś nie przestrzega reguł to trzeba przypiłować :D Zobaczymy jak będzie teraz.
  • 0

budo_niedziel
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2844 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:ze wsi jestem
  • Zainteresowania:Taekwondo

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)
Mi chodzilo o to ze placac za trening oczekuje sie okreslonego poziomu nauczania. Nie podobalo Ci sie wiec przestales chodzic= przestales placic.

Pompki i brzuszki na treningu maja byc :twisted: .
Najlepiej na koncowke :twisted: .

Z ukladami jest rzeczuwiscie problem, ale u mnie w sekcji jest trening w sobote tylko uklady i na trenin :twisted: u mamy same techniki, sparingi i tak jest najlepiej bo kazdy uczy sie tego co chce. :)
  • 0

budo_combat
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3360 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)

Combat, cukiereczku :)


Goście którym sklepałem ryje mówili inaczej :wink: :wink: :rofl:

Co do pierwszego to zgadzam się z Tobą, zresztą ogólnie poglądy mamy dosyć zbieżne. Nie zmienia to faktu, że (odnośnie 2) pompki i brzuszki moge sobie robić w domu (i robię), a trening ma mnie wprowadzać w coraz bardziej zaawansowane techniki. Oczywiste, że ćwicząc chagi 2 godziny w tygodniu czy drapiąc się z kolegą na imitacji treningu kravki nie wyrośniesz na fightera. Ćwiczenia we własnym zakresie to podstawa ;)


Tak - ale

1) Trzeba mieć pomysł na trening. Wielu trenerów nie ma to zapycha tr. kondycyjnym.

2) Musi być jakaś rozgrzewka - i tam wchodzą różne rzeczy.

3) Przyjmując że dużo robi się we własnym zakresie - byłby sekcje super-teoretycznych, a słabo-praktycznych (CZAS!).

4) Samemu się trenuje- jasne: rozciąganie, siłownia, biegi etc.

5) Jak jesteś POCZATKUJACY to nie oczekuj tr. technicznych.

A co do trzeciej sprawy to nie chodziło mi o to, że ktoś krzyczy i pogania, ale o to że POPRZEDNI TRENER kładł na to kompletną laske.


Jakaś sp.... sekcja :roll: 8O No cóż - spotkałem takie...
  • 0

budo_niedziel
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2844 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:ze wsi jestem
  • Zainteresowania:Taekwondo

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)
> Combat: masz racje, ale zeby tgrener dobrze realizowal trening to musi miec staz.
Co do treningu kondycyjnego to powiem ze czasami jest potrzebny, ale jesli wszystkie sa kondycyjne to zle swiadczy o trenerze.
  • 0

budo_greed
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1188 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Trójmiasto

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)
silent , najlepiej chyba przejsc sie po sekcjach w 3miescie i zobaczyc gdzie najbardziej odpowiada , to zalatwi sprawe :)
  • 0

budo_majki
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 60 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pierwszy trening Tejkłando :)
bylo to kawalek czasu temu, chociaz wielu tu obecnych przezywalo ten 1 raz jeszcze dawniej...
wrzesien '98(nie pamietam dokladnej daty)... zobaczylem ogloszenie na szkolnych drzwiach... i tyle mi trzeba bylo... kiedys wczesniej bylo ogloszenie sekcji karate ale godziny treningow kolidowaly ze szkola... no a potem oglosznie tkd itf i godziny jak ulal...
z samego treningu pamietam ze zrobilismy straaaaaasznie duzo pajacykow na rozgrewke... pamietam ze nie bardzo wiedzialem o co chodzi w utwardzaniu powierzchni sonkal i dlugo sie rozgladalem w kolo zanim kolezanka mi wytlumaczyla co jest grane... no i to co mi zapadlo w pamiec to to ze mimo zerowego rozciagniecia bylem jednym z tych ktorzy trzymali noge najwyzej... i staralem sie bez trzymanki 8) ... wtedy to byla motywacja i ambicja 8) a teraz... :oops:
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020 : 2021 : 2022