Skocz do zawartości


Zdjęcie

Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
43 odpowiedzi w tym temacie

budo_silvio
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 829 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Anglia

Napisano Ponad rok temu

Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!
Zawsze ze współczuciem patrzyłem na kobiety, do których dosiadał się w autobusie pijaczek i coś mamrotał. A biedna kobieta starała się być dla niego uprzejma i mu odpowiadała albo słuchała z miną cierpiętniczą. :cry:

Ale coś się zmienia! :!:
Dzisiaj wieczorem stoję na przystanku, a do kobiety (40-lat na oko) podchodzi pijak :drinking: i coś zaczyna do niej mamrotać.
Więc ona do niego "Przestań mi tu gadać bzdury i idź sobie" :evil:
A on dalej nawija i jeszcze ją chce wziąć za rękę.
Jej ręka mignęła jak błyskawica i uderzyła go "z plaskacza" w ucho! :fist:
Pijaczek pochylił głowę i złapał się za to ucho. :puppydogeyes:
A ona poprawiła mu jeszcze z otwartej w tył głowy! :evil:
Pijaczek zniknął z pola widzenia w mgnieniu oka limo
A ludzie na przystanku takie oczy :shocked!:

Mam nadzieje, że plastycznie to odmalowałem :-)
Silvio
  • 0

budo_mistake
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 124 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!
baby górą :) należało się :twisted: a swoją drogą, dobrze że kobita umie się obronić:D
  • 0

budo_jodan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 775 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:zależy od punktu odniesienia

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!
tak trzymać! pijak o ile wogóle był zdolny do rozumienia czegokolwiek, chyba liczył na syndrom bierności ofiary, tak to się chyba nazywa. napastnik traci rezon, gdy napotka niespodziewany kontratak.
  • 0

budo_randall
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2751 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Dziki śmiercionośny południowy-wschód

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!
Dobrze że nie powiedział "O ty szmato pie..ona" podpierając swą wypowiedź sierpowym... Ale wtedy to może ktoś by zareagował, niekoniecznie odwracając głowę.
  • 0

budo_paweł18
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 345 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!
mistake bawi sie w archeologa 8)
  • 0

budo_vigo
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 374 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!
Brutalne te kobiety w dzisiejszych czasach :( . Nie do końca mi się podoba takie zachowanie.
  • 0

budo_marcin(18)
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 195 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Zakopane

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!

Brutalne te kobiety w dzisiejszych czasach :( . Nie do końca mi się podoba takie zachowanie.


W pełni Cię popieram Vigo. Agresja pozostaje agresją, niezależnie kto się jej dopuszcza. Gdyby to mężczyzna spacyfikował tego pijaczka (w sposób wyżej opisany), zapewne sporo osób byłoby tym oburzonych, oskarżając go o brutalność (że już nie wspomnę o przestępstwie z art. 217 par. 1 kk ew. 217 par. 2 kk).
Pozdrawiam
  • 0

budo_kselos
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1657 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!
znikoma społeczna szkodliwośc czynu.... :)



ps.nie ma równouprawnienia, przemoc w wykonaniu kobiety traktowana jest inaczej niż gdy sprawcą jest meżczyzna.... (edit)
  • 0

budo_marcin(18)
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 195 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Zakopane

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!
Kselos napisał:

nie ma równouprawnienia, przemoc w wykonaniu kobiety traktowana jest inaczej niż gdy sprawcą jest meżczyzna....


Oczywiście masz rację Kselos... Ale czy powinna być traktowana inaczej? Osobiście sądzę, że nie, chociaż każdy ma prawo do własnego osądu.
  • 0

budo_kselos
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1657 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!
W ludzkiej psychice jeszcze długo będzie pokutował pogląd, że jak mężczyzna spoliczkuje kobietę, to jest to brutalność, a jak kobieta spoliczkuje mężczyznę to jest to... śmieszne!
Poza tym uważa się, że kobieta nie jest w stanie zrobić krzywdy mężczyźnie uderzeniem, a mężczyzna jak najbardziej!


Uważa się, że mężczyzna może zgwałcić kobietę, a odwrotne informacje budzą uśmiech niedowierzania (choć formalnie wg. kodeksowej definicji sprawcami gwałtu moga być obie płcie, gdyż gwałt jest przestępstwem wymierzonym w... WOLNOŚĆ SEKSUALNĄ = wolność wyboru partnera/ki)

Ps:A jak jest z przepisami emerytalnymi: mężczyźni muszą pracować 5 lat dłużej, choć wiadomo że żyją krócej (statystycznie)

Ps2. Myślę, że działania kobiet, z zwłaszcza feministek sprawią w końcu, że kobiety przestaną byc traktowane w sposób uprzywilejowany (akcja - reakcja), równouprawnienie to broń obosieczna...
  • 0

budo_paweł18
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 345 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!
jestem ciekaw czy feministki walcza o to by pracowac 5 lat dluzej, znaczy zeby pracowac tyle samo co mezczyzni by sie ubiegac o emeryture 8)
  • 0

budo_sir
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 100 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:wawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!
a Kselos co myslisz o tym co napisales?
  • 0

budo_kselos
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1657 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!
Wiesz Sir, myślę że jest to pewien nieodwracalny proces i trzeba się do tego przyzwyczaić. Można się bawić w bycie gentelmenem, ale do czasu i w pewnych granicach. Jak ma być równouprawnienie to rywalizacja na równych zasadach, bez dawania forów!

Kiedyś uznawano kobiety (damy) za "bezbronne stworzenia" , mogły one obrażać meżczyzn bez żadnych konsekwencji!
Ale z drugiej strony wiele żon dostawało regularny łomot, zwłaszcza na wsi (Jak nie bije, to nie kocha).


Jeżeli meżczyzna rywalizuje z kobietą i daje jej fory to przegra, bo kobieta nie bedzie miała jakis większych skrupułów i wykorzysta swoją szansę, dlatego albo nie należy stawać do takiej rywalizacji, albo konsekwentnie dążyć do zwycięstwa wszystkimi siłami!

Feministki nie dostrzegają, że głoszone przez nie hasła w końcu odbiorą kobietom przywileje = nie można zjeść ciastka i jednocześnie miec ciastka...
  • 0

budo_sir
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 100 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:wawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!
Wreszcie jakas rozsadna wypowiedz w temacie rownouprawnienia, bycia
gentelmanem itp (Kselos). Szacunek za odwazne i szczere opisanie problemu.
Bo to co robia niektore kobitki to juz jest czasami naprawde bezczelne wykorzystywanie glupoty facetow. Ciagle jeszcze faceci staraja sie przestrzegac pewnych zasad uprzejmosci i szczegolnego traktowania kobiet a one to bezwzglednie wykorzystuja.
Ale mysle, ze jak rownouprawnienie spowoduje w pelni rowne traktowanie to kobiety zobacza, ze sobie kichy narobily, bo przy rzeczywiscie rownym traktowaniu stoja w o wiele gorszej pozycji. ;)
  • 0

budo_krzeslav
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Stolyca

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!

Wreszcie jakas rozsadna wypowiedz w temacie rownouprawnienia, bycia
gentelmanem itp (Kselos). Szacunek za odwazne i szczere opisanie problemu.


A to ci odkrycie
  • 0

budo_gkozi
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 910 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!

jestem ciekaw czy feministki walcza o to by pracowac 5 lat dluzej, znaczy zeby pracowac tyle samo co mezczyzni by sie ubiegac o emeryture 8)


była taka sprawa w US - kobieta była skazana na karę śmierci [pewnie za morderstwo] , no i oczywiście wielkie akcje, prośby o odroczenie czy anulowanie, a jakaś organizacja feministyczna powiedziała ... wykonać [nie wiem jak to się skończyło]
  • 0

budo_joannaz
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 876 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:London/Rio

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!
Uwazam, ze kobieta zareagowała prawdopodobnie najlepiej, jak mogła!
Sama nie mam wystarczająco jaj, zeby tak sie zachowac, nad czym ubolewam, bo juz codziennie przytrafiaja mi sie takie sytuacje, a potem tacy ludzie czują sie bezkarni i wykorzystuja slabsze osoby.
Panowie, ile razy was napadnieto i chciano zaciagnac w krzaki?
Ile razy daliscie odejsc bez slowa albo uciekliscie komus, kto was zaczepil albo wyzwal, bo sie baliscie, ze wam cos zrobi?
Kobita zawsze zostanie kobita i tak samo jak facet powinna umiec sie zachowac, ale nie potrafi, bo potencjalny agresor bedzie od niej silniejszy.
Dlatego na kazda taka sytuacje nalazy odpowiednio zaeragowac, bo nigdy nie wiadomo, co moze sie stac za chwile. Czy nie lepiej, zeby taki dostal z plaskacza, obojetnie czy od kobiety czy od faceta? Czy lepiej, zeby poszedl dalej i moze z braku pieniedzy za chwile okradl jakas staruszke?
Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia i pamietajcie o tym.
Moze kiedys ja ktos napadl i teraz nie ma skrupułow, zeby pokazac kazdemu, kto sie przyczepia gdzie jego miejsce.
W pociagach bez przerwy jakies pijaczyny zaczepiaja mlode dziewczyny, a zadna ciota nie potrafi zareagowac. Gdyby ta babka takiemu przydzwonila za jego zboczone teksty to chociaz o 1%, ale zawsze by czul sie mniej pewnie.
I nie pierdolcie, ze babie wolno lac a facetom nie, bo cos takiego zdarza sie naprawde rzadko. Kazdy pijak, naciagacz, albo napastnik wybiera kobiete z przekonaniem, ze jest slabsza. Kobita z reguły nic nie zrobi, albo skuli glowe, ucieknie, odejdzie. I taki agresor idzie do nastepnej z przekonaniem, ze scenariusz sie powtorzy. I robic to bedzie dalej. Dlatego kobiety nie powinny sie p**ić, nawet z pijakami i reagowac jak im podpowiada instynkt.
Amen
  • 0

budo_kselos
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1657 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!

Dlatego kobiety nie powinny sie p**ić, nawet z pijakami i reagowac jak im podpowiada instynkt.
Amen


Pięknie! Co za podsumowanie! Po prostu pięknie!
  • 0

budo_kapral
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3301 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:jakaś afryka, sam nie wiem
  • Zainteresowania:Muay Thai

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!
uhhh, nie pije więcej.
Ostatnio jakaś 40letnia niewyżyta niemra mnie pobiła jak pijany wracałem do domu :oops: :oops:
  • 0

budo_piotrdg
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 88 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Dąbrowa Górnicza

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta broni się przed pijaczkiem - true story!
Kselos czepiasz się czy tylko tak mi się wydaje? ;)
Autor tematu napisał że:

ona do niego "Przestań mi tu gadać bzdury i idź sobie" :evil:
A on dalej nawija i jeszcze ją chce wziąć za rękę.


A tak BTW... dzisiaj jadąc na trening widziałem bliźniaczą sytuację. Przychodze na przestanek. Była już tam jedna dziewczyna (odrazu poraził jej wystraszony wzrok), jedna kobitka i dwóch facetów lekko podpitych. Jeden z tych typów akurat konwersował (dosyć nachalnie) z tą kobitką - drugi pożerał wzrokiem tą panne (ale wbiłem mu się na linie widzenia ;) ). Zacząłem słuchać co tam gada ten facet z tą kobitką... i może gdyby mu nie odpowiadała to bym wydał mu polecenie by dał jej spokój. Ale jak sobie gadała z nim, to się nie będę mieszał (inna sprawa że wyglądało to tak jakby nie miała ochoty na rozmowe). Podjechał autobus. Wszyscy wsiedliśmy. Kobitka na miejscu zaraz za kierowcą, jej 'rozmwca' stał obok niej i ją bajerował, a ona mu przytakiwała itp. Dziewczyna siadła trochę dalej. Dosiadł się do niej typ który obczajał ja na przestanku. Po chwili próbuje ją za kolano łapać, ale dziewczyna odstawiła nogę i coś powiedziała - typ wyluzował... na chwilkę. Takie sytuacje widziałem nie raz...i nie skupiałem się na nich tak bardzo, jak na obserwowaniu jak się zachowują ludzie. To smutne, ale każdy udawał, że nic nie widzi... że wszystko jest ok. Ja przypuszczałem co będzie dalej...ale zawsze jestem pełen optymizmu i miałem nadzieje że moje przypuszczenia nie będą trafione. Niestety typ ponownie podjął próbę wymacania dziewczyny. Jak to mówią "każdy sobie rzepke skrobie" ;)

Co do równouprawnienia. NIe jest to jak niektórzy sądzą wymysł ostatnich lat. Już bolszewicy głosili wszem i wobec hasło KOBIETY NA TRAKTORY ;)
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020 : 2021 : 2022