Skocz do zawartości


Zdjęcie

jakie argumenty?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
13 odpowiedzi w tym temacie

budo_seiryuu
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 318 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

jakie argumenty?
czesc
mam pytanie bo tak sie zastanawialam nad opinia innych ludzi pomimo ze juz i tak trenuje:
jaka sztuke walki i dlaczego(jakies argumenty) polecalibyscie kobietom?
nie chodzi mi o walke ktora sztuka walki "rzadzi" ale o krotkie uzasadnienie opinii :wink: raczej rowniez nie mowa o kursach a o dluzszym treningu, stalym.
z gory dziekuje za swoje opinie :)
  • 0

budo_lord von banan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2917 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano Ponad rok temu

Re: jakie argumenty?
Pytanie, co dana osoba chce uzyskać poprzez traning sztuk walki: sprawność fizyczną, umiejętność obrony, poczucie bezpieczeństwa (czasem niestety fałszywe) czy też po prostu chce się wyżyć. Jeśli chodzi o samoobronę to myślę, że Krav Maga a jeśli chodzi o sprawność fizyczną, poprawienie kondycji czy też wyżycie się to polecam moje Karate Shotokan. Spokojne, luźne, przyjemne, nie naładowane tak przemocą jak inne sztuki walki. U nas dziewczyny bardzo rzadko wracają do domu z siniakami, a dla kobiet to też się liczy kocham .
  • 0

budo_dieselp
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 463 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Siemianowice Śląskie
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: jakie argumenty?
polecam capoeira - jesli chcesz uzyskac sprawnosc fizyczna (gracje?!) i jakies ogolne pojecie o samoobronie... jesli bardziej chodzi Ci o walke to Karate...
  • 0

budo_seiryuu
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 318 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: jakie argumenty?
Tzn. to nie chodzi o to co ja bede trenowac (trenuje Karate) ale po prostu opinie z ciekawosci :wink:
dzieki za odpowiedz :)
  • 0

budo_tauro1
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 182 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:w-wa

Napisano Ponad rok temu

Re: jakie argumenty?
moja żona chodzi na silownie i zaczęła kravmaga przestraszony
  • 0

budo_seiryuu
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 318 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: jakie argumenty?
hehe no to gratuluje, choc nie rozumiem nigdy szoku ze kobieta cos cwiczy :-? stworzyl sie jakis kompletny stereotyp ze dziewczyna to z plaskacza a treningi jakiegokolwiek rodzaju to aerobik :(
a najgorsze jest to ze obie strony sie powoli do tego dopasowywuja :(
  • 0

budo_mangha
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 241 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano Ponad rok temu

Re: jakie argumenty?

Tzn. to nie chodzi o to co ja bede trenowac (trenuje Karate) ale po prostu opinie z ciekawosci :wink:
dzieki za odpowiedz :)

Jakie karate trenujesz?

Mogę przychylić się do opinii Banana, że shotokan będzie odpowiednim stylem dla kobiety, która nie chce mieć siniaków i trenuje jedynie dla sportu (pod warunkiem, że prowadzący nie wprowadza głupich form trenigowych typu gra w zbijaka). Z samoobroną shotokan niestety niewiele ma wspólnego. Trenowałam shotokan, ale zmieniłam na kyokushin i po roku ćwiczenia tego drugiego mogę subiektywnie stwierdzić, że kyokushin lepiej sprawdzi się nie tylko w walce, ale również lepiej wyrabia wytrzymałość. Albo jeśli chodzi o ogólną kondycję na pewno nie jest gorszy, a może nawet lepszy niż shotokan. Co do siniaków - fakt, można się nieźle poobijać, ale sprawę załatwiają ochraniacze.

A w ogóle to do samoobrony polecam Krav Maga :grin:
  • 0

budo_a
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 519 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: jakie argumenty?
Jeśli jesteś gotowa do długiego treningu min. 5 lat
i chcesz mieć szanse z facetami to:
bjj/judo + kick box

Czemu
bjj z tego co czytałem u różnych ludzi
jest naprawdę dobre, daje szansę osobie lżejszej,
judo trenowane intensywnie, to także dźwignie, parter,
dodatkowo niezłe rzuty.
Czemu kick? Na podstawie samego kicka się nie obronisz,
ale nauczysz się chować łep\osłaniać przed uderzeniami,
robić uniki, pilnować dystansu,
a jak już oberwiesz to nie będzie szoku, bo nieraz z treningu
wrócisz z rozbitą wargą czy nosem.
Wszystko to są rady dla desperatki która np. kiedyś już
oberwała i przysiegła nigdy więcej. Jesteś gotowa 5 razy na tydzień
krew, pot i łzy? Jak nie to zainwestój w taksówki, ewentualnie
kurs WSDP jako naukę unikania sytuacji.
Co do krawki, nie ćwiczyłem, ale chyba Boruta miał rację.
Jak nauczysz się na kicku omijać czyjś sierpowy i trafiać
silnie w podbrudek to możesz myśleć o trafianiu w szyję
czy oczy, inaczej mocno się możesz zdziwić.


A
każdemu wolno poteoretyzować :)
  • 0

budo_seiryuu
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 318 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: jakie argumenty?
dzieki za odpowiedzi :)

A - to nie chodzi o mnie ;)
thnx. za duza argumentacje :)

Mangha - Trenuje Karate Gosoku-Ryu w Warszawie :) 3 lata(z przerwa)
  • 0

budo_yokot
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 340 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano Ponad rok temu

Re: jakie argumenty?
Wybór stylu czy szkoły to cecha indywidualna, każdy nie zależnie od tego kim jest i co robi powinien pobróbować samodzielnie znaleźć to co mu najlepiej odpowiada
  • 0

budo_a
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 519 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: jakie argumenty?

Wybór stylu czy szkoły to cecha indywidualna
...


I tak i nie. Oczywiście najlepiej ćwiczyć różne rzeczy,
samemu osądzić, ale początkujący najczęściej nie wie
co jest korzystne, a co jest stratą czasu.
Po co ktoś ma zmarnować 3 lata na styl XXX by się
przekonać na własnej skórze, że to nieskuteczne, a potem
przeczytać na jakiejś stronie wypowiedź 4 Dana tego stylu
"właściwie to tylko hobby, do samoobrony to ćwiczę YYY".
Ja do dziś żałuję czasu spędzonego na nauce
"obrony przed nożem ...". To były porady dla samobójców. przestraszony

Podałem kicka, teraz se uświadamiam, że w kicku nie ma
"kolan" i "łokci" a babkom to jest przydatne, więc lepszy
był by thai box, nie wiem czy nie shidokan.

A
  • 0

budo_grey
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 150 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gliwice

Napisano Ponad rok temu

Re: jakie argumenty?
Hmm... zgadzam się z Yokotem, że wybór SW zależy od predyspozycji psychiczno-fizycznych danej osoby. Jak źle dobierzesz, to nie zostaniesz długo. Przy odchodzeniu od SW nie chodzi o brak skutecznosci, tylko właśnie o to, że dana SW nie pasuje nam na dłuższą metę.
A jeśli chodzi o dziewczynę, która naprawdę chciałaby się umieć obronić przed facetem / kilkoma facetami... Najlepiej wydaje się profesjonalne szkolenie w nożach. Samo ostrze robi niezłe wrażenie. Poza tym wydaje mi się, że osoba ćwicząca z nożem na poważnie staje się pewna siebie i zdecydowana. Ale to tylko przypuszczenia. Trzeba byłoby się rozejrzeć w światku takich ludzi. O broni palnej nie mówię, bo na nią trzeba mieć pozwolenie, a poza tym jej użycie wiąże się z ogromnym ryzykiem i odpowiedzialniością - IMHO.

Kończąc. Wydaje mi się, że takie wyjście jest dobre tylko dla garstki. Na przykład dla kobiet, które właśnie już coś przeżyły i za żadne skarby nie chcą do tego powtórnie doprowadzić. Większość zaś panien na SW chodzi chyba w innych celach niż SW. Tylko nie pytajcie w jakich :roll:
  • 0

budo_adamd
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3411 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: jakie argumenty?

Najlepiej wydaje się profesjonalne szkolenie w nożach. Samo ostrze robi niezłe wrażenie. [...] O broni palnej nie mówię, bo na nią trzeba mieć pozwolenie, a poza tym jej użycie wiąże się z ogromnym ryzykiem i odpowiedzialniością - IMHO.


Popraw mnie jeśli się mylę, ale mam wrażenie że z Twoich słów wynika że użycie noża, w przeciwieństwie do broni palnej, nie niesie ze sobą ryzyka... A w moim odczuciu (choć przyznaję, nie strzelałem do ludzi ani nikogo nie dziabnąłem nożem...) ołów i stal zabijają tak samo. I nie wiem nawet czy nie łatwiej byłoby przestrzelić komuś z odległości kilku metrów na zimno łydkę, nie czyniąc mu śmiertelnej krzywdy, niż dopuścić go na tyle blisko żeby sięgnąć nożem i zachować taki spokój, żeby pociachać nie czyniąc większej krzywdy... :roll:

Zresztą, tak czy inaczej sprawa jest mocno śliska... Ciekaw tylko jestem jak wyglądałaby sprawa w sądzie, gdyby kobieta broniąc się przed atakiem mężczyzny narobiła mu (czy to nożem, czy inną cholerą) dziur.

Pozdrawiam i życzę spokojnej reszty życia :)

AdamD
  • 0

budo_lord von banan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2917 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano Ponad rok temu

Re: jakie argumenty?
Myślę, że jeśli kobieta obroni się przed atakiem za pomocą noża, to w sądzie nic jej je grozi. Po warunkiem jednak, że dziabnie tym nożem tak, żeby się obronić a nie zada 20 ciosów w plecy, gdy wystarczyłby jeden.
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

7 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020 : 2021 : 2022