Skocz do zawartości


Zdjęcie

YMAA


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
157 odpowiedzi w tym temacie

budo_żwirek
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 795 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA
Wydaje mi sie że moze troszeczke spłycasz temat materiału nauczanego w YMAA, dokładne informacje zawarte są na oficjalnych stronach [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] :grin: Pozdrawiam serdecznie :D
  • 0

budo_dieselp
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 463 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Siemianowice Śląskie
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA
:) oki... rozumiem, ze trenujecie w YMAA - przyszlo wam kiedys walczyc na ulicy (i wykorzystac ktorys z tych styli) / walczycie na jakis turniejach???
  • 0

budo_toster_
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 187 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA

:) oki... rozumiem, ze trenujecie w YMAA - przyszlo wam kiedys walczyc na ulicy (i wykorzystac ktorys z tych styli) / walczycie na jakis turniejach???


Najwazniejsze na ulicy to zachowac daleko idacy spokoj
  • 0

budo_dieselp
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 463 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Siemianowice Śląskie
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA

Najwazniejsze na ulicy to zachowac daleko idacy spokoj

tia... :) to to ja wiem - chociaz... co rozumiesz przez "daleko idacy spokoj"? :)
  • 0

budo_krzyst
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1354 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA
Medytacyjne kopniecie w jaja? :lol:

K.
  • 0

budo_toster_
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 187 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA

Medytacyjne kopniecie w jaja? :lol:

K.


To juz jest wymuszanie spokoju :D
Przewaznie wszelkie akcje rozpoczynaja sie od gadki
typu: jak leci, co mi masz do powiedzenia, czy masz papierosy,
ktora godzina itp.
  • 0

budo_adamd
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3411 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA
daleko idący spokój to chyba jak nie przestając uśmiechać się niewinnie do gościa, tłumacząc przez cały czas że to na pewno jakaś pomyłka, i że nie wiesz o co mu chodzi, ładujesz mu w mostek tak, że siada na chodniku ze zdziwioną miną, bo jeszcze chwilę temu mógł oddychać, a teraz już nie może ;)
  • 0

budo_adamd
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3411 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA
A tak sobie jeszcze pomyślałem... SPOKÓJ! się krzyczy na psa, co to zaczął rozrabiać, a jak się do tego doda działanie smyczy (w sposób przez grzbiet), to wtedy mamy ten DALEKO IDĄCY SPOKÓJ właśnie :)

PS: Przy pisaniu tego posta nie ucierpiały żadne zwierzęta ;)
  • 0

budo_toster_
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 187 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA
[quote name="AdamD"]A tak sobie jeszcze pomyślałem... SPOKÓJ! się krzyczy na psa, co to zaczął rozrabiać, a jak się do tego doda działanie smyczy (w sposób przez grzbiet), to wtedy mamy ten DALEKO IDĄCY SPOKÓJ właśnie :)

Albo odwrotnie, zalezy jaka rasa :)
  • 0

budo_michal maj
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 104 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Bialystok

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA
Oki , wedlug mnie w kung fu , a glownie w YMAA chodzi o jedno .
Trzeba w sobie wyrobic tzw. "Fighting Mode". Po to katuje sie czlowiek na treningach . Stoi po 10 minut MaBu, robi formy , pompuje, cwiczy reakcje .
w krytycznej sytuacji np "Masz k*&^$ fajki patalachu" z trybu :grin: nastepuje szybkie przejscie w :evil: " maly szatanek " . Nie patrzec jakie techniki z jakich form sie stosuje , jakiego stylu , szybki prosty bedzie szybkim prostym . To co wyniesiesz z sali to : korzenie , krzepa , generowanie sily , refleks , oraz sprezystosc ciala . Na ulicy nie zastanowisz sie ze wlasnie uzyles techniki np " mloda malpa kradnie brzoskwinie " . To co powinno interesowac cie to fakt czy agresor lezy czy stoi . End , simple.
Ostatnia rzecz , nie wazne co trenujesz , ile trenujesz , i jak mocno trenujesz . Bez doswiadczenia i odczucia w prawdziwej walce przegrasz .
  • 0

budo_dieselp
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 463 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Siemianowice Śląskie
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA

Oki , wedlug mnie w kung fu , a glownie w YMAA chodzi o jedno .
Trzeba w sobie wyrobic tzw. "Fighting Mode". Po to katuje sie czlowiek na treningach . Stoi po 10 minut MaBu, robi formy , pompuje, cwiczy reakcje .
w krytycznej sytuacji np "Masz k*&^$ fajki patalachu" z trybu :grin: nastepuje szybkie przejscie w :evil: " maly szatanek " . Nie patrzec jakie techniki z jakich form sie stosuje , jakiego stylu , szybki prosty bedzie szybkim prostym . To co wyniesiesz z sali to : korzenie , krzepa , generowanie sily , refleks , oraz sprezystosc ciala . Na ulicy nie zastanowisz sie ze wlasnie uzyles techniki np " mloda malpa kradnie brzoskwinie " . To co powinno interesowac cie to fakt czy agresor lezy czy stoi . End , simple.
Ostatnia rzecz , nie wazne co trenujesz , ile trenujesz , i jak mocno trenujesz . Bez doswiadczenia i odczucia w prawdziwej walce przegrasz .

sic - wcielo mi calego posta :( ((

w pelni zgadzam sie z kolega Michalem - nie zawsze mozna zachowac spokoj (czyt. uniknac walki) - mowienie o nie szukaniu klopotow tez mija sie z celem, no bo w koncu, pomimo buddystycznych zalozen, kungfu to SZTUKA WALKI
  • 0

budo_adamd
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3411 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA
A mnie się wydaje, że nie szukanie kłopotów to jednak całkiem niezły pomysł... nawet pamiętając o tym że Kung Fu to SZTUKA WALKI... Bo z walką to już tak jakoś jest, że boli :( I chyba naprawdę nie mają tu nic do rzeczy buddyjskie korzenie - unikanie walki może mieć też źródło w zdrowym rozsądku. Z tym, że zdrowy rozsądek mówi mi też że unikanie walki za wszelką cenę też nie wyjdzie na zdrowie. Tyle że to już chyba temat na forum "Ulica" :)

Pozdrawiam,
AdamD
  • 0

budo_toster_
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 187 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA

w pelni zgadzam sie z kolega Michalem - nie zawsze mozna zachowac spokoj (czyt. uniknac walki) - mowienie o nie szukaniu klopotow tez mija sie z celem, no bo w koncu, pomimo buddystycznych zalozen, kungfu to SZTUKA WALKI


Oczywiscie ze nie zwsze da sie uniknac walki.
Ale klopotow mozna przynajmniej starac sie unikac
W sumie zastanow sie jaka strategie na ulicy przymiesz
majac 80 lat ????
  • 0

budo_michal maj
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 104 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Bialystok

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA
Klopoty moi drodzy czasami maja tendencje , iz same nas dopadaja .
Wedlug zalozen buddystycznych ( w szczegolnosci w YMAA ) "sztuki walki cwiczymy aby lepiej poznac i zrozummiec siebie" :wink: . Brzmi troche tandetnie , ale to prawda .
Pamietajcie .. na terningach cwiczymy :
1) sami - np. robiac forme , cwiczac pozycje , pompujac itp. . Tu mozemy pomoc se tylko sami zaciskajac zeby i cwiczac wytrwale . Ten trening przygotowuje nas do starc i sytuacji stresowych .
2) w parach - np. trening reakcji , set-sparring , dzwignie . Ten trening uczy nas granic mozliwosci ludzi z ktorymi cwiczymy . Dzieki temu treningowi szybko poznajemy drugiego czlowieka i widzimy jego dobre , lub zle strony . Jak robi cwiczenie za ostro , ty my sie dostosowujemy.
Ten trening uczy "dogadywania sie" i oceniania mozliwosci drugiego czlowieka.
3) w grupach - glownie przy robieniu form , cwiczeniach reakcyjnych San Shau . Tu moi drodzy zaczynamy myslec szerzej i staramy sie podejsc do treningu bardziej odpowiedzialnie, uwazajac na osoby z ktorymi cwiczymy. Celem tego treningu jest rozbudzenie ducha walki , wspolrywalizacji , oraz przyjazni .
Dodatkowo wazna rzecza jest trening z moralnosci sztuk walki . Robi sie to najlepiej przez rozmowe ze swym Sifu

Zauwazcie ..nawet majac 0 technik , nasza psychika jest przygotowana.
Nie chodzi mi tylko o walke , ale bardziej o zycie w naszej szarej polskiej rzeczywistosci. ostatnio przeczytalem w jakiejs zachodzniej gazetce o Martial Arts , ze czlowiek ktory cwiczyl sztuki walki w swym pozniejszym zyciu odnosi wiekszy sukces .
Przemyslcie to .
By the way : nie zauwazyliscie ze czlowiek cwiczacy ma taka "aure" wokol siebie , ktora odstrasza dresy , a w klubach przyciaga dziewczyny :D
take care
  • 0

budo_dieselp
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 463 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Siemianowice Śląskie
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA

A mnie się wydaje, że nie szukanie kłopotów to jednak całkiem niezły pomysł... nawet pamiętając o tym że Kung Fu to SZTUKA WALKI... Bo z walką to już tak jakoś jest, że boli :( I chyba naprawdę nie mają tu nic do rzeczy buddyjskie korzenie - unikanie walki może mieć też źródło w zdrowym rozsądku. Z tym, że zdrowy rozsądek mówi mi też że unikanie walki za wszelką cenę też nie wyjdzie na zdrowie. Tyle że to już chyba temat na forum "Ulica" :)

:) wiesz, kiedys tez tak myslalem - dopoki 2 kolesi powiedzialo mi, ze jak im nie dam plecaka to mnie "ozenia z kosa"

Klopoty moi drodzy czasami maja tendencje , iz same nas dopadaja .
Wedlug zalozen buddystycznych ( w szczegolnosci w YMAA ) "sztuki walki cwiczymy aby lepiej poznac i zrozummiec siebie" . Brzmi troche tandetnie , ale to prawda

"szukasz dymu kolego? nie? ale dym szuka Ciebie!"

nie zauwazyliscie ze czlowiek cwiczacy ma taka "aure" wokol siebie , ktora odstrasza dresy , a w klubach przyciaga dziewczyny

:) a wiesz... cos w tym jest - nie wiem czy to aura czy raczej styl zachowania - cwiczac cos nie idziesz po ulicy jak ostatnia dupa - ze strachem w oczach - wiesz, ze jestes lepszy nawet bez walki, no ale to juz osobny temat
  • 0

budo_adamd
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3411 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA

:) wiesz, kiedys tez tak myslalem - dopoki 2 kolesi powiedzialo mi, ze jak im nie dam plecaka to mnie "ozenia z kosa"


Powiem szczerze, że nie do końca rozumiem o co Ci chodzi... ale co tam ;) Jak mnie się dawno, dawno temu zdarzył podobny przypadek, i dwaj goście co mnie zaczęli kroić z plecaka przestali mnie szarpać, ale za to wyciągnęli nóż i gaz, to grzecznie zrobiłem o co mnie procili bez dalszej szarpaniny. To jest akurat taki moment, kiedy walki należy unikać: w końcu nikogo chyba nie zdziwi że nie chciałeś trzaskać się z dwoma nożownikami wariat

Co do tematu "nieunikania walki za wszelką cenę" to chodziło mi tu głównie o to, że parę razy zdarzyło mi się trafić na jakichś "sympatycznych" gości, i mam wrażenie że nie doszło do awantury / bijatyki głównie dlatego że nie wyglądałem na specjalnie przerażonego taką wizją (a wręcz przeciwnie :D ). No i, tak mi się zdaje, goście zaczynali sobie kombinować kurczę, gość nie spękał.... A gdybym dał po sobie znać że się boję, albo zaczął wciskać teksty że zrobie co chcą, byle mnie tylko nie bili, to jak nic by mi oklepali buzię... Słabszych bije się łatwo.
A z drugiej strony nie zaczynam startować z łapami do gościa, co mnie trącił barkiem w tramwaju... bo w ten sposób to już bym pewnie był starym streetfighterem, a (chwalić Pana), dzięki rozsądnemu podejściu do sprawy, jeszcze na ulicy nie walczyłem ... Choć może po prostu ani razu nie trafiłem na "ostrych" kolesi.

(temat jak nic jest na forum "ulica". Ciekawe co by powiedział Maiusz Sroczyński widząc takie teksty pod hasłem YMAA wariat )

Pozdrawiam,
Adam
  • 0

budo_michal maj
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 104 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Bialystok

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA
Mariusz pewnie by sie usmiechnal . Poza tym , on Tai Chi robi . Temat "ulica" jest ciekawy , mozna by go dac oddzielnie poza YMAA.
Wracajac do psychicznego podejscia do walki .. mozna pisac i pisac , a ja osobiscie leniwa bestia jestem .
Jestem ciekaw ile tu siedzacych osob cwiczy , lub cwiczylo YMAA i mozna by pogadac ( chwalic lub krytykowac ) o tym systemie .
that's all for now
  • 0

budo_michal maj
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 104 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Bialystok

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA
Moi drodzy , odbiegam troche od tematu i ten text chcialbym kierowac do osob cwiczacych dluga piesc .
Mam pytanie ... Moze ktos z was ma dostep do form ChangQuan niekoniecznie z instytutu Kuo Shu w Nan King . Chodzi mi dokladnie o formy tzw. rodzinne czyli : Cha Chuan, Hua Chuan, Hon Chuan i Pao Chuan. Wiem ze w YMAA na wysokie stopnie sa formy rodziny Cha.
Widzialem je i moge smialo powiedziec ze sa "wyrabiste" belzebub . Jendak jesli chodzi o inne rodziny , to jestem kompletnie zielony :D .

Teraz tak .. Jesli ktos sie zna dobrze na rzeczy , to znalazlem forme dlugiej piesci na sieci , jest ladnie opisana , jednak nic nie pisza o jej korzeniach . http://www.wushulegend.com/externalstyles/forms/longfist/longfist.htm
ostatnia rzecz :
Jesli sa tu osoby z Bialegostoku , ktore jeszcze mnie nie znaja a chca pocwiczyc GongFu , to prosze o kontakt mail'owy.
The End...for now that is ...[/i]
  • 0

budo_taaigihk
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 592 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Kung-Fu

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA


Jestem ciekaw ile tu siedzacych osob cwiczy , lub cwiczylo YMAA i mozna by pogadac ( chwalic lub krytykowac ) o tym systemie .


Ja cwiczylem. Pomiedzy 86 a 88 rokiem (po pierwszej wizycie Yanga) i ostatnio 1 rok w warszawskiej YMAA, u Mariusza. :)
  • 0

budo_dieselp
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 463 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Siemianowice Śląskie
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: YMAA

:) wiesz, kiedys tez tak myslalem - dopoki 2 kolesi powiedzialo mi, ze jak im nie dam plecaka to mnie "ozenia z kosa"


Powiem szczerze, że nie do końca rozumiem o co Ci chodzi... ale co tam ;) Jak mnie się dawno, dawno temu zdarzył podobny przypadek, i dwaj goście co mnie zaczęli kroić z plecaka przestali mnie szarpać, ale za to wyciągnęli nóż i gaz, to grzecznie zrobiłem o co mnie procili bez dalszej szarpaniny. To jest akurat taki moment, kiedy walki należy unikać: w końcu nikogo chyba nie zdziwi że nie chciałeś trzaskać się z dwoma nożownikami wariat

racja, troche zle sie wyrazilem - poprostu walka byla nie unikniona - goscie podbiegli do mnie mowa najpierw czy mam jakies drobne, bo zbieraja na butelke - uniknalem walki, bo nie wyciagneli noza (jeno pokazywali zza kurtki), ale gdyby wyciagneli to co bys robil - stal i prosil o wybaczenie?

pozdrawiam
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

5 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018