Jakiś rok temu miałem mały kryzys w chodzeniu na siłkę. Jako, że nie posiłkowałem się nigdy żadnymi suplementami, zapytałem w sklepie o coś co dodaje energii, po czym chce się chodzić... itp. Polecono mi... i właśnie nie pamiętam co to było...
Jak skuteczne były te tabletki przekonałem się dopiero po kilku miesiącach. Z tego co pamiętam (mogę się trochę mylić) to tabletek w opakowaniu było od 14 do 30 szt. Były chyba niebieskie (chyba coś na testosteronie) w malutkiej buteleczce i zapłaciłem za nie chyba 70 zł. Brałem 1 dziennie na czczo. Tyle mniej więcej pamiętam. Najważniejsze jest jednak to, że poza energią którą mi dawały dostałęm niezłego kopa intelektualnego

I kurka nie mogę sobie przypomnieć co to było. Nie wiem czy ktos oglądał fim "jestem Bogiem"... to mniej więcej odczucie w tym stylu choć w mniejszej skali... Pytałem jakiś czas temu w tym samym sklepie tego samego gościa o to ale nie pamięta co to było. Mówi że składy się zmieniają i to może być już nie to samo... Faktycznie myślę, że suplementy te różnią się jakąś jedną drobinką i właśnie ta drobinka jest sednem sprawy. Reszta mnie nie obchodzi. Kupiłem kilka "podobnych" rzeczy ale nie spełniały moich oczekiwań. Jeśli ktoś ma jakąś wiedzę co to było to proszę o podpowiedź. To na prawdę niesamowite.