
po dluugim okresie namyslen zdecydowalem sie na trening z suplementami, cwicze juz od 10 miesiecy i zauwazylem ze od jakiegos czasu stoje w miejscu, zadnych efektow przyrostow etc..
a wiec po kolei:
troche poczytalem i mysle o kre-alkalynie jako podstawowym suplemencie. ale co dalej co do tego? nie wiem, nie znam sie kompletnie na tych wszystkich "bajerach" na dzien dzisiejszy..
takze prosze o pomoc, kazda rada jest cenna

musze dodac, ze mam bardzo duze problemy z tradzikiem, wiem ze mam bardzo duze sklonnosci do lapania syfow:( pytanie brzmi czy ta kretka spowoduje u mnie jeszcze wiekszy wysyp niechcianych syfow? boje sie brac odzywek tyu gainer/bialko bo czuje ze przez nie bede mial jeszcze wieksze problemy z tradzikiem. a tego oczywiscie nie chce i to jest dla mnie priorytetem. sytuacja jest nieciekawa, nie ma dnia zeby cos nie wyskoczylo na twarzy, a o plecach to nawet nie wspominam.. dlatego jest to dla mnie bardzo wazne aby nie pogorszyc i tak juz beznadziejnej sytuacji

aa jeszcze jedno pyanko czy ten kre-alkalyn spowoduje u mnie puchniecie twarzy?
licze na wasze odpowiedzi i dobre rady, dzieki nim na pewno bede o wiele madrzejszy w tym temacie :-)
pozdrawiam wszystkich czytajcych ten post

