Karate (kyokushin) co to jest?
Napisano Ponad rok temu
Slusznie. Kyokushin jest jaki jest. Dla mnie to nie tylko styl walki, to swego rodzaju fenomen. Setki tysiecy ludzi na calym swiecie, zjednoczone pod znakiem kanku. Troche to fanatyczne, wrecz religijne - to przywiazanie do kanji. Teraz to juz troche przycichlo ale jakie byly dyskusje na forach czy mozna zachowac to stare kanji, czy musi sie nosic nowe. Czesto mialo to wieksze znaczenie niz faktyczne zmiany programowo - finansowo -personalno - organizacyjne.
Problem polega na tym ze Oyama odszedl ze tak powiem w wygodnym dla niego momencie (troche niestosowne okreslenie) rosnace w sile muay thai, coraz popularniejsze K1, rodzacy sie ruch(biznes) mma. Wszystko to razem spowodowalo ze "najsilniejsze karate swiata" (wczesniej bylo to prawie jednoznaczne z najsilniejsza sztuka walki) zaczelo oddawac pola...
Wiem ze Oyama chcial temu zapobiec przygotowujac zmiany, zaangazowal do tego Maede z organizacji Rings i chcial tez "reaktywowac" Bluminga. Wszystko mialo sie rozpoczac w jeszcze w 94 roku. Oczywiscie zaden nowy lider, Matsui czy kto by to nie byl nie mogl sie juz na taki krok odwazyc, nawet gdyby chcial.
Tak czy inaczej w obliczu nowych trendow, (nie koniecznie lepszych ale w kazdym razie silnie medialnych) nasuwaja sie pytania co do celu, sensu takiego a nie innego sposobu treningu, porownania z innymi itd.
Nowe style wywodzace sie z Kyokushin sa efektem tych pytan. (pomijam kwestie finansowe, pomijam tez podzialy w samym KKK.) Wiekszosc z nich nie stworzyla wlasciwie zadnej nowej jakosci, jedynie Kudo i nasze SeiBudokai poszlo dalej, w sensie metodyki treningu, repertuaru technicznego, programu egzaminacyjnego i przepisow sportowych.
W tym sensie kwestia tozsamosci Kyokushin pozostaje aktualna jak i twoje (rozumiem ze retoryczne) pytanie: czy jak sie to doda, tamto zabierze to bedzie to jeszcze Kyokushin?
Kazdy musi sobie na to odpowiedziec sam. KKK mialo byc prawdziwym Budo, w obliczu ostatnich wydarzen: Kyokushinkan, IKO1 itd widzimy ze nim raczej (niestety) nie jest. Ja znalazlem swoje Kyokushin (prawdziwe Budo) w Sei (prawda) Budokai.
Kazdy musi tu sobie sam odpowiedziec czym jest jego Karate, jego Budo, czym w ogole jest Budo i dopiero w oparciu o takie przemyslenia poszukac wlasnej drogi.
Napisano Ponad rok temu
Potwierdzasz to co napisałem.Każda inicjatywa w USa zawsze musi się przerodzić w biznes i nie ma jak tego uniknąć dlatego wielu z nich wybrało własną drogę i wcale nie było to związane z tym co oyama kazał a czego zabraniał
Napisano Ponad rok temu
Czy mogę wobec tego napisać że, znalazłem swoje kyokushin (prawdziwe budo) w klubie karate kyokushin w Pcimiu
Napisano Ponad rok temu
ps. czy ten pierwszy z KK to czasem nie Matsui ?
OSU!
Napisano Ponad rok temu
Dzisiejsi zawodnicy by ich tam dwóch na raz pobili.
Ale filmik fajny
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
Pozdrawiam
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
Moze byc i Pcim, mi chodzilo raczej o przynaleznosc stylowa, o program. Co wcale nie wyklucza ze ten czy inny klub mimo ze nie wynika to wcale z organizacyjnej przynaleznosci prowadzi zajecia w "pelniejszym wymiarze"
Będę prowokował dalej.
Załóżmy ,że trenuję sei budo kai. A po treningu idę z kolegą (trenuje shin) na imprezę. Tam wspólnie nawalamy współbiesiadników - dla pełniejszego wymiaru. Czegoś nam brakło na treningu. To, który z nas trenuje prawdziwe budo?
Napisano Ponad rok temu
Moim zdaniem, jeśli posiadasz już jakąś "samoświadomość", to powinieneś doskonale wiedzieć, czego Ci brakuje oraz co i jak z tym zrobić. Pisałem już kiedyś o tym, że dla mnie "droga", zaczęła się w momencie złożenia egzaminu przed Soshu Shigeru Oyamą. Zdałem sobie sprawę, że Karate, własnie się dla mnie rozpoczęło :wink:
Napisano Ponad rok temu
Twoja mlodzka na imprezie ma z Budo tyle wspolnego co z cytowana przez Ciebie niedawno przysiega dojo. A poza tym jesli po treningu idziesz na impreze to slaby byl to trening :wink: Pozdrawiam.
Napisano Ponad rok temu
Nie wiem czy dobrze wstawiam ale chciałem pokazac krótka fajna walke.
Pozdrawiam
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
Laser ma rację. Za fajna ona to nie była. Typowa walka na wyniszczenie. Praktycznie zero operowania dystansem. Zero schodzenia z linii ciosów. Walczyłem z zawodnikami Kyokushin którzy o wiele lepiej operowali tego typu taktyką. Jedyna ciekawa techika w tej akcji to było krótkie mawashi które przesadziło o wyniku.
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
Deth Wish ten zawodnik niższy który walczył z Dontasem Imbrasem jeśli by zaczął walczyć na długi dystans niemiał by żadnych szans .....w długim dystansie Dontas jest jeszcze mocniejszy , dystans niższy zawodnik dobrze skrucił ....popełnił błąd polegający na opuszczeniu gardy no a Dontas to wykożystał .....inna sprawa że Dontas Imbras zajmuje się Kyokushin zawodowo....Song
Laser ma rację. Za fajna ona to nie była. Typowa walka na wyniszczenie. Praktycznie zero operowania dystansem. Zero schodzenia z linii ciosów. Walczyłem z zawodnikami Kyokushin którzy o wiele lepiej operowali tego typu taktyką. Jedyna ciekawa techika w tej akcji to było krótkie mawashi które przesadziło o wyniku.
Napisano Ponad rok temu
Czyli generalnie miał wygrać walkę bazując na defensywie w krótkim dystansie? Wiesz nie do końca mi o to chodziło. Dombas nawet na chwile nie przestał próbować złapać dobry dystans dla techniki co mu sie w końcu udało. Z młócki tego drugiego niewiele wynikało, przy czym było widac że sporo Dombas zblokował.
Poza tym czy walka sie podoba czy nie, jest odczuciem subiektywnym. :wink:
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
Mnie osobiscie bardzo to cieszy, pomio iz moim zdaniem niektore komentarze sa przesadzone ale z drugiej strony jest w nich wiele prawdy.
Czesto slysze, ze kyokushin juz nie jest takie jakie bylo, ja tez nie jestam taki jaki bylem gdy zaczynalem cwiczyc.
Kyokushin sie zmienilo ale nie tylko na gorsze, wszyscy wiemy ze poziom walki np. na turniejach jest o wiele wyzszy niz kilkadzesiat lat temu. Po drodze niektorzy z nas zatracili troche z orginalu zbytnio sie specjalizujac w walce sportowej, juz wielokrotnie o tym dyskutowalismy. Tak dalej byc nie musi, teraz kazdy ma dostep do informacji - internet, jak i do dobrych instruktorow, nikt nie jest skazany na jednego instruktora, czy organizacje. Coraz wieksz liczba instruktorow posluguje sie jez angielskim tak wiec ma dostep do ksiazek Oyamy czyli do wiedzy "orginalnej".
Ja czasem (troche przewrotnie) ciesze sie ze kyokushin troche zboczyl z wytyczonej przez Oyame drogi, poniewaz jast teraz wiele do ponownego odkrycia, nauczenia sie zrozumienia.
Jakie kyokushin bedzie za 5, 10 lat zalezy tylko od nas.
Moze za kilka - kilkadziesiat lat znowu ktos bedzie narzekal ze cos jest z kyokushin nie tak ale wtedy bedzie to nasza wina.
Napisano Ponad rok temu
ta walka jest dokładnie tym, czego w knockdown wizualnie nie lubię, czyli goście opierają się czołami i walą tsuki na chudan
Ale czasami na zmianę z jednym mawashi geri gedan
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych
10 następnych tematów
-
Łowy coroczny temat
- Ponad rok temu
-
Kto doradzi dziewczynie gdzie kupic Kobutan?
- Ponad rok temu
-
DLACZEGO DZIECI POWINNY TRENOWAĆ KARATE
- Ponad rok temu
-
Cykliczne staże goju ryu
- Ponad rok temu
-
Łowy. Coroczny temat ...
- Ponad rok temu
-
Poszukuje osoby do napisania artu
- Ponad rok temu
-
Seido - pierwsza książka po polsku !!!
- Ponad rok temu
-
Ogólnopolska Sesja Szkoleniowa Okinawan Goju Ryu Karate Do
- Ponad rok temu
-
obozy Kyokushin w Rosji
- Ponad rok temu
-
Obóz zimowy Bawaria 2010 - Shihan Ingo Freier
- Ponad rok temu