Skocz do zawartości


Zdjęcie

Hakama


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
169 odpowiedzi w tym temacie

budo_marta-ika
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 501 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama

Często też takie właśnie wymaganie spotyka się na stażach z japońskimi shihanami. Tak np. bywa na stażach Asai sensei.

A przepraszam gdzie taka informacja byla? bo jakos nie zauwazylam nigdzie? Czemu mi nikt nie powiedzial? 8O

Nie sadze zeby czarny pas (NIESTETY) swiadczyl o tym, ze mozna kogos spokojnie wziasc na srodek. Wierze, ze jak ktos prowadzi staz i jest shihanem to wystarczy, ze spojzy i juz WIE ;-)
  • 0

budo_irimi
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 931 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama
A nie ma za co przepraszać. Przykłady: na stażach z sensei Asai w Gdyni (na każdy stażu z tym nauczycielem taka informacja i nakaz były), na stażu jubileuszowym w Munheim rok temu, oraz np. na stażu jubileuszowym w Opolu taka właśnie informacja (hakama tylko yudansha) była.

Faktycznie, czarny pas nie oznacza, że można kogoś spokojnie wziąć na środek (stąd cudzysłów w mojej poprzedniej wypowiedzi). To już jednak problem owego czarnego pasa. A shihan czasem może dowiedzieć się wówczas, gdy uke zląduje na macie niezbyt szczęśliwie... Skoro ktoś nosi hakama, to dla shihana sygnał, że już umie. Mimo to, dla pokazania niektórych technik biorą oni swoich uczniów do demonstarcji, nie dlatego, że na innych im nie wyjdzie (niektórym by tu taka wersja pasowała ;-) ), ale dlatego, że shihan wie, że przy np. technice zastosowań jego uczeń "nie zginie". Takie życie...
  • 0

budo_irimi
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 931 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama
Na stażu w Wawie takiej informacji nie było i hakame należało nosić, jeśli było się w ramach własnej orgaznizacji upoważnionym. Jeśli nauczyciel nadaje stoopień, który do tego upoważnia, to wypada hakama mieć. Ot konsekwencja.
To bywa kłopotliwe, bo z jednej strony nadaje się niejako prawo noszenia hakama np. od 2 czy 1 kyu, a później na niektórych stażach shihan życzy sobie hakama od yudansha. Ale wówczas jego zdanie jest niepodważalne.
  • 0

budo_marta-ika
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 501 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama
Poprostu w weekend na stazu w Berlinie takiej informacji jakos nie doslyszalam, nigdzie indziej jej nie widzialam. Na innych stazach raczej widzialam praktyke, ze wszyscy maja sciagnac :-)
  • 0

budo_yoshi
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 291 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama
A ja tu jednak wtrące swoje anarchistyczne zdanie...jak kto może nosić hakame wedle przepisów swojej organizacji - to powinein ją nosić. Kto powiedział, że wszedzie musi być tak samo? A co do "zyczeń" shihanów przyjeżdzających do Polski gościnnie - to z całym szacunkiem...ale jako goście powinni raczej uszanować zwyczaje gospodarzy a nie narzucac swoje. Bo co to jest..jade na staż, mam 1 kyu, hakama wedle przepisów przysługuje jak psu zupa..a tu nagle..nie przysługuje?... Kurcze, i nei chodzi o to, że mam zamiar ukrywac coś w tych świętych gaciach albo bez nich to ani rusz...tylko na miłośc boską nie dajmy się zwariowac... Może ja niezbyt pokorna się uchowałam, ale ja bardzo nie lubie, jak ktoś przychodzi w gości do mojego domu i miesza mi w garnkach zupe. Co innego zasady etykiety, na które senseje zwracają uwagę (chociaż wstyd, wstyd...)..a co innego zmienianie wedle swojego widzimisię obowiązuących w danym kraju zasad.
Yoshi
często bez hakamy ze względów czysto praktycznych...
  • 0

budo_malekith
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 67 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Toruń

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama

hmm, wlasnie patrzyłem na detale stażu w Toruniu i było "hakama od 1 dan"
No nvm może to tylko na staż, rany ale ja jeszcze głupi jestem ;|

Zgadza się, to tylko na staż. Generalnie nosimy od 2 kyu.

Generalnie uważam, że na stażach powinno się zakładać hakamę od 1 dana. Nie wszyskie osoby posiadające stopnie kyu potrafią wykazać się wystarczającą sprawnością, jeśli taki nauczyciel nie znający osoby "wyciągnie ją na środek" i zonk będzie... :roll: Owszem, o tym jak osoba ćwiczy nie świadczą czarne (bądź granatowe lub w innym kolorze) portki ale to jak pracuje na macie. Jednak nie zawsze nauczyciel może ogarnąć wzrokiem wszystkich takich klientów.

... ciach ...

Nie wiem jak gdzie indziej, u nas zawsze tak to wyglądało. Na codzień od 2 kyu, na stażach przez nas organizowanych od 1 dana, jeszcze zanim wstąpiliśmy do PFA. Jak organizujemy staż, to właśnie wg tych starych, sprawdzonych zasad i jeśli ktoś do nas przyjeżdża ćwiczyć to się dostosowuje. Owszem, na 30-leciu nie było zaznaczone, że niby tylko dany noszą hakamę, zatem zarówno ja jak i moi koledzy (i koleżanki ;) ) z 1 i 2 kyu założyliśmy. Generalnie to tylko strój, więc nie wiem o co tyle hałasu. Jak można nosić, to się nosi, jeśli ma się ochotę. Jak nie, to nie. Czy jak ktoś zabroni Ci nosić hakamę to korona Ci z głowy spadnie? (To pytanie nie jest skierowane bezpośrednio do Ciebie, bo o ile się nie mylę, to masz ciutkę wyższy stopnień niż kyu...) A co do zagranicznych nauczycieli to ja to widzę tak: przyjeżdżają tutaj nas uczyć i wiedza, którą mogą mi przekazać jest dla mnie ważniejsza niż możność włożenia kiecki na trening. Nie, to nie, idę w 100% bieli i trenuję, pochłaniam wiedzę pełnymi garściami, ile się da, bez zważania na to, czy mam na sobie hakamę, czy nie. Czy może jak nauczyciel nie pozwoli mi nosić kiecki to mam się na niego wypiąć i zrezygnować z cennej wiedzy jaką może mi przekazać? Taka wiedza jest dla mnie ważniejsza niż jakieś tam "obowiązujące w kraju zasady" :? Kwestia priorytetów... :roll:
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama

A Co innego zasady etykiety.

Ech, Yoshi, wlasnie zasady etykiety wymagaja, zeby spelniac zycznia shihana ZANIM on je wypowie. Ale oczywiscie, to jest dla wielu w Polsce nie do pojecia, skoro nigdy nie mieliscie przykladu idacego z gory. A szkoda, bo przez to ludzie traca cala istote aikido......
  • 0

budo_yoshi
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 291 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama
...powiedział O'Mod, znawca etykiety... odnosze wrażenie, że jednak się zapędziłes z tym spełnianiem życzeń " zanim"...w etykiecie jakiejkolwiek, o ile dobrze pamiętam, nie ma nic o konieczności posiadania zdolności telepatycznych... pod tym względem na pewno w Polsce jesteśmy daleko za Kanada....:) Gdybym natomiast na serio miała traktowac to co piszesz, to chybabym się obraziła za tę uwagę o braku przykładu idącego z góry itd... aaale na szczeście Twoje słowa brzmią jak zawsze jak wyrocznia więc jestem szczerze rozbawiona. I w sumie moze tylko dyskretnie Ci przypomnę, że ta Polska to taki kraj gdzie zacząłeś cwiczyć aikido...i o ile sie nie mylę...troche to trwalo zanim poznałeś jedyną słuszną kanadyjską drogę AIKI...
taaaaak...chyba znowu mi odeszła chęć do rozmowy... nawet pomimo dwukrotnie większego dystansu do tego forum niż prezentuje Irimi...
Yoshi
  • 0

budo_shabu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3242 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama

Ech, Yoshi, wlasnie zasady etykiety wymagaja, zeby spelniac zycznia shihana ZANIM on je wypowie. Ale oczywiscie, to jest dla wielu w Polsce nie do pojecia, skoro nigdy nie mieliscie przykladu idacego z gory. A szkoda, bo przez to ludzie traca cala istote aikido......

Właśnie! Do ognia nawet trzeba wskoczyć, i to jeszcze zanim shihan to pomyśli! ;) :) :lol:
  • 0

budo_benek1313
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 106 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama
Jak się zaprasza sensei'a na staż to trzeba tańczyć jak on gra. Tyle.
  • 0

budo_macex
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 164 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama
Yoshi ja jestem z Polski i uważam, że jeśli się chcesz od kogoś czegoś nauczyć to musisz poddać się jego warunką. Jak Ci się to nie podoba to nie musisz przychodzić na staż itp. i ponosić hakamę w domu.
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama

...powiedział O'Mod, znawca etykiety... odnosze wrażenie, że jednak się zapędziłes z tym spełnianiem życzeń " zanim"...w etykiecie jakiejkolwiek, o ile dobrze pamiętam, nie ma nic o konieczności posiadania zdolności telepatycznych... pod tym względem na pewno w Polsce jesteśmy daleko za Kanada....:) Yoshi

Droga Yoshi,
Etykieta tak jak ja postrzegaja w Japonii, jest rzecza obca kulturze zachodniej. Wypadaloby ja sie uczyc od Japonczykow, nieprawdaz? A moze ma wystarczyc do tego przeczytanie jakiegos artykulu w prasie? Albo ksiazka?
Jesli zgodzimy sie ze teoria to nie to samo co praktyka, to ja sie zapytam, od jakiego senseia japonskiego uczysz sie etykiety? No bo wypadalo by miec jakis autorytet w tej dziedzinie?

Jesli juz jestesmy przy autorytetach, to masz tez jakis autorytet w postaci senseia jesli chodzi o aikido? Przyszlo mi to na mysl, bo posiadasz dosc wysoki stopien, zwykle na tym poziomie ludzie potrzebuja sie uczyc u nauczyciela z poziomem shihana (np. Pmasz uczy sie u Chiby sensei, inni aikidocy u Kanetsuki, czy Asai sensei..... ) zeby zglebic tajemnice aikido?

Mam nadzieje ze nie pytam o zbyt osobiste sprawy, jesli bym cie czyms urazil to z gory serdecznie przepraszam!
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama

Właśnie! Do ognia nawet trzeba wskoczyć, i to jeszcze zanim shihan to pomyśli! ;) :) :lol:

Troche odeszlismy od tematu, ale to tylko pozornie :wink:
Taka postawa jest bardzo charakterystyczna dla znakomitej wiekszosci aikidokow w Polsce. Wynika ona z tego, ze nigdy nie bylo w Polsce shihana japonskiego, ktory moglby byc nie tylko autorytetem technicznym ale rowniez nauczylby ludzi co to znaczy etykieta. Skutki tego sa takie, ze jak Isoyama sensei przyjechal to Polski to bylo mi wstyd ze ludzie majacy wysokie stopnie nie umieja sie zachowac, i nigdy tego nie nauczyli swoich uczniow.

A potem sie ktos dziwi, ze Doshu nie ma ochoty przyjechac na 30 lecie aikido :roll: Zeby po 30 latach istnienia aikido w Polsce byly takie braki w etykiecie? nie mowie tutaj o czym wyrafinowanym, ale o podstawowych sprawach......

Odgadywanie zyczen senseia odgrywa znaczaca role w utrzymaniu harmoni wewnetrznej kazdego cwiczacego, harmonii pomiedzy nim a sensei'em, harmonii w grupie cwiczacych z senseiem oraz ma wielorakie znaczenie praktyczne jesli chodzi o samo wykonywanie technik aikido -- wyrabia np. empatie niezbedna do zharmonizowania sie z atakiem, czy tez zabezpieczenie samego siebie jako uke. Sa to rzeczy byc moze zbyt osobiste, zbyt subtelne zeby je opisywac na forum, ale mysle ze wazne jest zeby kazdy sobie zdawal sprawe ze one istnieja.

To ze cie tego twoj instruktor nie uczy ShabuShabu, swiadczy tylko o tym, ze on sie nie ma od kogo tego uczyc. :cry: Stad moje zasmucenie twoim radosnym zartem.
  • 0

budo_shabu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3242 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama

Stad moje zasmucenie twoim radosnym zartem.

Moje zasmucenie zaś spowodowane jest moderatorem, który uważa, że każdy ma prawo mieć swoje zdanie, pod warunkiem, że będzie ono tożsame z jego jedynym słusznym zdaniem. :roll: Taki Henry Ford aikido.

Moją radość z kolei nieodmiennie budzi mniemnanie jakiegokolwiek człowieka zachodu, że jest w stanie zrozumieć czy nawet przejąć wzorce zachowania ludzi wschodu. :lol: Za aikidokę powinno mówić jego aikido, w tym jego szacunek dla innych. To nie są rzeczy wymierne czy też dające się zamknąć w jakiejśtam ilości ukłonów.

Żeby było wszystko jasne, zgadzam się z Tobą w niewielkiej części - tej, mówiącej o empatii i o tym, że nie da się tego ubrać w słowa. Ale już co do gościny nie. Japończycy mają bzika na punkcie etykiety, fakt. Jeśli jakikolwiek Japończyk, shihan czy nie, przyjeżdża do nas w gościnę, to oczywiście do nas należy skakanie wokół niego i zapewnienie mu, jako gościowi, wszelkich luksów - ale zgodnie z naszymi zasadami, wychowaniem i kulturą, nie jego. Wszak nie jesteśmy wyszkolonymi dyplomatami, a jedynie ludźmi pełnymi dobrych chęci. No, przynajmniej niektórzy z nas. ;)
  • 0

budo_bujin
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 859 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Berlin

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama

Odgadywanie zyczen senseia odgrywa znaczaca role w utrzymaniu harmoni wewnetrznej kazdego cwiczacego, harmonii pomiedzy nim a sensei'em, harmonii w grupie cwiczacych z senseiem oraz ma wielorakie znaczenie praktyczne jesli chodzi o samo wykonywanie technik aikido -- wyrabia np. empatie niezbedna do zharmonizowania sie z atakiem, czy tez zabezpieczenie samego siebie jako uke. Sa to rzeczy byc moze zbyt osobiste, zbyt subtelne zeby je opisywac na forum, ale mysle ze wazne jest zeby kazdy sobie zdawal sprawe ze one istnieja.


szczep, a jak sensei ma ochote na sex grupowy, to jakze odgadywanie takich zyczen przyczyni sie do utrzymania "wewnetrznej harmonii", nieprawdaz.
  • 0

budo_ronin bastard
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 248 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama
To, że w Polsce akidocy świczą w hakamach od 3/2 kyu kobiety/mężczyżni wynika z pewnych "zaszłości historycznych".
Prekursorzy aikido w Polsce zaczynali prowadzić sekcje mając zamemu niewielkie doświadczenia i niski stopień kyu bądź nawet jego brak. Dla odróżnienia się od pozostałych ćwiczących nakładali hakamę najczęściej szytą prywatnie "na podobieństwo" oryginalnej...
Z czasem sytuacja ulegała w tej kwestii pewnej poprawie i wprowadzono nieformalny zwyczaj,
że hakamę nosi się od 2 kyu.
Na świecie w największych organizacjach hakamę nosi się od stopnia 1 dan.
Próby wprowadzenia tej zasady w Polsce jest staraniem się do nawiązania do standardów światowych obowiązujących w AIKIDO.
Kolejnym takim standardem jest, że w obecności shihana w hakamach ćwiczą jedynie posiadacze YUDANSHA CART.
Odnośnie zwyczajów, daje się również zauważyć "specyficzne" podejście japońskich shihanów do podwijania rękawów przez ćwiczących - traktują to jako obrazę/rzucanie im wyzwania...

Skoro jako adepci AIKIDO przejęliśmy japońskie nazewnictwo technik, pozdrowienia i
ceremoniał treningów to może warto się by pokusić o zrozumienie tych jeszcze paru drobnych zasad... :idea: :idea: :idea:
  • 0

budo_shabu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3242 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama

Odnośnie zwyczajów, daje się również zauważyć "specyficzne" podejście japońskich shihanów do podwijania rękawów przez ćwiczących - traktują to jako obrazę/rzucanie im wyzwania...

Poza tymi, którzy - jak już niejednokrotnie było wspominane - uważają podwijanie rękawów za oznakę kontuzji danej ręki (vide chociazby Isoyama sensei; przykład w którymś pobliskim temacie) i tylko tyle. Oczywiście, kiedy okazuje się, że kontuzji nie ma, mogą się obrazić. ;)
  • 0

budo_ralman
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 345 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama

.............
ale ja bardzo nie lubie, jak ktoś przychodzi w gości do mojego domu i miesza mi w garnkach zupe. ...


Nawet kiedy zaprosiłaś tego kucharza chcąc się nauczyć Jego sekretów kuchni? Moim skromnym zdaniem hakama = stopień mistrzowski. Niezależnie od tego czy shihan sobie życzy czy nie. Poniżej to taki prawie dan, a jak wiemy prawie robi jednak różnicę :wink:
  • 0

budo_voivod
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1723 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Silicon Valley

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama

Odnośnie zwyczajów, daje się również zauważyć "specyficzne" podejście japońskich shihanów do podwijania rękawów przez ćwiczących - traktują to jako obrazę/rzucanie im wyzwania...

Poza tymi, którzy - jak już niejednokrotnie było wspominane - uważają podwijanie rękawów za oznakę kontuzji danej ręki (vide chociazby Isoyama sensei; przykład w którymś pobliskim temacie) i tylko tyle. Oczywiście, kiedy okazuje się, że kontuzji nie ma, mogą się obrazić. ;)

A co z Tissier sensei, którego nie raz można bylo zobaczyć ćwiczacego z podwiniętymi rękawami...? Pewnie chcial pokazać pracę przedramion... :twisted: :twisted: :twisted:
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Hakama

A co z Tissier sensei, którego nie raz można bylo zobaczyć ćwiczacego z podwiniętymi rękawami...? Pewnie chcial pokazać pracę przedramion... :twisted: :twisted: :twisted:

A moze raczej chcial zaprezentopwac swiezo ogolone przedramiona? :wink:
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017