A wiec tak, trenuje taekwon-do od 5 miesiecy i mam straszny problem

Przy kopnieciach bocznych (np. dollyo) czuje przeszywajacy bol w okolicach pachwin, nie daje rady kopnac powyzej pasa, naciag mam dobry a ten bol odbiera mi cala chec do kopania..., kumpel mial to samo, mowil zebym sie nie poddawal i ze samo przejdzie :? a mi sie to ciagnie przez 2-3 miesiace a zadnej poprawy nie widze, nie chce przerywac treningow, za bardzo kocham taekwon-do


Moze potrzebuje jakies diety, moze jakies witaminy czy cus ? (184cm@74kg) :roll:
Jesli ktos moze mi pomoc to bylbym bardzo wdzieczny

PS. Po dzisiejszym treningu zwatpilem w trenowanie TKD ;(