Skocz do zawartości


Zdjęcie

Brutalna sytuacja w szkole.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
77 odpowiedzi w tym temacie

budo_malachi
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 325 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Amsterdam/Szczecin

Napisano Ponad rok temu

Re: Brutalna sytuacja w szkole.
Ech... ja sześć lat chodziłem do podstawówki i nie mam nic ciekawego do powiedzenia. Oczywiście były rozróby non-stop, w końcu to była 37 - największy moloch w Szczecinie. :) 800 osób tam spokojnie chodziło. Klasy szóste to były od 6a do 6k :) . Szkoła miała więc swoją hołotę, która się rozwoziła po korytarzach. Ja też miałem kilka bójek, ale to nic ciekawego w porównaniu z poprzednimi historyjkami. :) No dobra, raz siedziałem w szatni z pięcioma kumplami, kiedy wszedł jakiś kozak (był sam!) z tekstem "wyskakiwać z kasy!!". Nikt się z początku nie dał sprowokować, ale debil nie odpuszczał. Potem jeszcze zaczął gadać, że ma nóż w kieszeni więc przestaliśmy się z nim pie*dolić. :twisted: Ale udało mu się zwiać, psia mać. :X Potem nie ruszał się nigdzie bez 4-ero osobowej obstawy. :)
  • 0

budo_macias
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 932 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Brutalna sytuacja w szkole.
Vigo,nie mow ze do 1 LO chodziles????
  • 0

budo_vigo
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 374 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano Ponad rok temu

Re: Brutalna sytuacja w szkole.

Vigo,nie mow ze do 1 LO chodziles????


Nie. Do I LO nie chodziłem. Czyżby podobne sceny z nauczycielami? :wink:
  • 0

budo_r0bak
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 413 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Kędzierzyn/Wrocław
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Brutalna sytuacja w szkole.

Masz rację. Niektóre laski są naprawde porypane. Koleś groził mi, że mnie złapie i najebie, bo gadałem z jego kobietą na gygy. No, ale kolo chyba zwątpił... Ostatnio jestem coraz pewniejszy siebie. Nie chciałbym sie chwalić, ale mi nikt za bardzo nie podskoczy. Ci co mnie znają, to wiedzą na co mnie stać... Pozatym czuję się coraz pewniej. Jestem coraz to lepszy w walkach (sparingach) no a trening na siłowni też robi swoje. Postępy widać... :twisted:

Ty a powiedz mi co i gdzie trenujesz ok? Jaka sztuke walki i gdzie, bo w tym rejonie jest tylko jeden sensowny trener...
  • 0

budo_skorpiob
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 876 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:polska :D

Napisano Ponad rok temu

Re: Brutalna sytuacja w szkole.
Mi sie przypomniala sytuacja ktora byla u mniew gimnazjum moj kolega z podstawówki chodzil do innej klasy i tam mieli takiego kolesi co to kozaka udawal (doslownie udawal) kiedys o cos zaczal sie czepiac mojego kolegi(kumpel na bici wogole sie nie zna ale zle mowic o sobie nie daje jednak nie prowokuje raczej grzecznie mowi ze ma inne zdanie) i rozpetala sie walka skonczylo sie na tym ze na oczach woźnych ( nie jestem pewien czy byli tam nauczyciele) mój kumpel dostal trzy kolanka na twarz i wiele innym ciosów, efekt : wstrzas mozgu i inne powiklania. Sprawa trafila do sadu i koledze przyznano odszkodowanie co ciekawe jednak tamten drugi nie wylecial ze szkoly :? takie sytuacje mnie zastanawiaja ...
  • 0

budo_kubas§
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 580 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Brutalna sytuacja w szkole.

Mi sie przypomniala sytuacja ktora byla u mniew gimnazjum moj kolega z podstawówki chodzil do innej klasy i tam mieli takiego kolesi co to kozaka udawal (doslownie udawal) kiedys o cos zaczal sie czepiac mojego kolegi(kumpel na bici wogole sie nie zna ale zle mowic o sobie nie daje jednak nie prowokuje raczej grzecznie mowi ze ma inne zdanie) i rozpetala sie walka skonczylo sie na tym ze na oczach woźnych ( nie jestem pewien czy byli tam nauczyciele) mój kumpel dostal trzy kolanka na twarz i wiele innym ciosów, efekt : wstrzas mozgu i inne powiklania. Sprawa trafila do sadu i koledze przyznano odszkodowanie co ciekawe jednak tamten drugi nie wylecial ze szkoly :? takie sytuacje mnie zastanawiaja ...

i niepomogłeś kolesiowi :? ?
  • 0

budo_skorpiob
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 876 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:polska :D

Napisano Ponad rok temu

Re: Brutalna sytuacja w szkole.

i niepomogłeś kolesiowi :? ?

Niestety nie bylem dokladnie przy sytuacji :( gdybym byl wogole bym sie nie wachal.
  • 0

budo_kubas§
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 580 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Brutalna sytuacja w szkole.
a tego typka ktoś puźniej dorwał, czy nie?
  • 0

budo_malachi
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 325 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Amsterdam/Szczecin

Napisano Ponad rok temu

Re: Brutalna sytuacja w szkole.

a tego typka ktoś puźniej dorwał, czy nie?


Prokuratura :wink:
  • 0

budo_xiosan
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 311 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:zza pleców / Wa-wa

Napisano Ponad rok temu

Re: Brutalna sytuacja w szkole.

E tam ... to standard. Sam w podstawówce miałem takie akcje jak np. Vigo. A wcale nie chodziłem do najgorszej szkoły. A co do sprzętu - to też normalka że dzieciaki chodzą do szkoły z gazem/nożami/batonami itp.


Dużo zależy od klasy skoły. Ja w podstawówce i gimnazjum miałem solówki przynajmniej 2 na miesiąc. Od końca gimnazjum, do teraz, nie miałem żadnej walki (poza sparingami z kolegami). Co do noszenia sprzętu, to ja zawsze mam coś w plecaku, ale nie z zamiarem użycia tego w walce. Normalnie jest tam jakiś młotek, czy śróbokręt. Ostatnio jednak noszę łańcuch - rekwizyt (będziemy kręcić film).
  • 0

budo_pitt
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 314 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Brutalna sytuacja w szkole.

Sytuacje miodzio.

Jak przeczytałem za pierwszym razem byłem pewien, że napisałeś "sytuacje rzozio" ... ciekawe dlaczego... ale nieważne.

U mnie w podstawówce 4klasista rzucił w nauczycielkę krzesłem tłumacząc, że nie trafił w kolegę :? . A jeśli chodzi o bijatyki to w szkole chwilka tylko żeby obydwaj w ryj dostali. A później solówka, tylko zawsze wiadomo, że ktoś się bije bo idzie 4-5 klas "pooglądać". I nikt nigdy się nie wtrąca... Mam nawet normalną szkołę :D
  • 0

budo_macias
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 932 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Brutalna sytuacja w szkole.

Vigo,nie mow ze do 1 LO chodziles????


Nie. Do I LO nie chodziłem. Czyżby podobne sceny z nauczycielami? :wink:

w sumie nie, choc roznie bywalo.
ale z opisu niezle pasowalo mi do mojej bylej budy.
jak kolo ekonomika to pewnie plastyk? bo innych kolo ekonomika brak.
  • 0

budo_vigo
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 374 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano Ponad rok temu

Re: Brutalna sytuacja w szkole.

Sytuacje miodzio.

Jak przeczytałem za pierwszym razem byłem pewien, że napisałeś "sytuacje rzozio" ... ciekawe dlaczego... ale nieważne.

:rofl: rzozio i sir :wink:

w sumie nie, choc roznie bywalo.
ale z opisu niezle pasowalo mi do mojej bylej budy.
jak kolo ekonomika to pewnie plastyk? bo innych kolo ekonomika brak.

Zgadza się :) Koło ekonomika zawsze przechodziłem jak od SKMki szedłem. Czasami tam moje koleżanki/koledzy byli zaczepiani. Ci "wyglądający inaczej" oczywiście. :wink:
  • 0

budo_prot
  • Użytkownik
  • Pip
  • 15 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:trójmiasto

Napisano Ponad rok temu

Re: Brutalna sytuacja w szkole.
heh jak sobie przypomne wspaniałe lata szkoły to faktycznie to nie odbiegało od tego co sie teraz dzieje. krany, noze, łańcuchy, i inne gadżety były na pożądku dziennym. sam miałem zuzytu krana i CS w kieszeni przez krótki okres. podstawówke ukończyłem w 1998 i juz wtedy obijanie sie po mordach było codziennością, mój kolega jeden z wiekszych kozaków zawsze przy sobie nosił kieliszek żeby po bitwach mieć w czym pić hehe a mieliśmy wtedy po 14-15 lat. a pierwsze lata liceum upłyneły mi na organizowaniu rajdów karnych. wraz z kolegami wyłapywaliśmy kolesi, którzy okradali biednych chłopaczków z okolicznych wiosek w naszej szkole ( to był najwieksza szkoła średnia techniczna w naszym regionie) mimo wszystko miło wspominam te wszystki bitwy, chociaż wtedy czasmi niemiłosiernie byłem zesrany
  • 0

budo_hadou
  • Użytkownik
  • Pip
  • 49 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z Zaświatów

Napisano Ponad rok temu

Re: Brutalna sytuacja w szkole.
Job twoja mać. To ja myślałem, że moja szkoła jest ostro porąbana i pełna różnych "żulków" ale to co opisujecie mnie przerażą. W mojej budzie zdarzyły się tylko dwie sytuacje:
1. Była sytuacja że 2 chłopaków pobiło się w szatni po W-Fie. Jeden drugiego popchnął tak żę ten pierwszy na dział się na szyją na wieszak :X Akcji nie widziałem ale karetkę i krew to i oszem. Jak do dzisiaj wspominał tą akcje to mnie aż skręca.
2. To zwyczajna bijatylka na szkolnym korytarzu z tym, że jeden typo skombinował krzesło i zaczął napierdalać nim w leżącego. Na skutek tego wywalili go ze szkoły.
Swoją drogą co to się teraz na świecie wyprawia. Jeszcze parę lat to nikt z domu nie będzie wychodził :evil: :evil:
  • 0

budo_xiosan
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 311 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:zza pleców / Wa-wa

Napisano Ponad rok temu

Re: Brutalna sytuacja w szkole.
Hadou - To co opisujesz, to jakieś dziecinne igraszki. U mnie w podstawówce były tajne rewizje i nawet 20 cm strzykawki znajdowano. Jest źle. Będzie gorzej. A ja i tak będzę wychodził z domu i cieszył się życiem. :P
  • 0

budo_volt
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 405 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:BJJ/MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Brutalna sytuacja w szkole.

Job twoja mać. To ja myślałem, że moja szkoła jest ostro porąbana i pełna różnych "żulków" ale to co opisujecie mnie przerażą. W mojej budzie zdarzyły się tylko dwie sytuacje:
1. Była sytuacja że 2 chłopaków pobiło się w szatni po W-Fie. Jeden drugiego popchnął tak żę ten pierwszy na dział się na szyją na wieszak :X Akcji nie widziałem ale karetkę i krew to i oszem. Jak do dzisiaj wspominał tą akcje to mnie aż skręca.
2. To zwyczajna bijatylka na szkolnym korytarzu z tym, że jeden typo skombinował krzesło i zaczął napierdalać nim w leżącego. Na skutek tego wywalili go ze szkoły.
Swoją drogą co to się teraz na świecie wyprawia. Jeszcze parę lat to nikt z domu nie będzie wychodził :evil: :evil:

Ja mam tak samo tylko, ze moja szkola to jeszcze skopojniejsza byla. Osobiscie jeszcze nigdy poza treningami nie walnolem nikogo w twarz 8O . I jak czytam to wszystko to sobie mysle jakie ja mialem szczescie :wink:
  • 0

budo_khunag
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2091 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Polska!
  • Zainteresowania:Kyokushin

Napisano Ponad rok temu

Re: Brutalna sytuacja w szkole.
Hmm... w moim miasteczku pamiętam, że działy się podobne rzeczy, ale to np. w czasie dyskotek szkolnych przychodziły podejrzane typy i tłukły ludzi "za Cracovię" :roll:

Za to jak rok chodziłem w Nowej Hucie do elektronika, to łohoho, dżungla. Non-stop jakieś bójki, dziesionowanie, rzucanie w ludzi kupami ze sracza (ułańską fantazję mieli ;) ) i inne ciekawe przypadki. Po szkole co prawda łaziło dwóch ochroniarzy z Justusa, ale takie chłystki biedne, że aż przykro, niewiele mogli.

W ogóle Huta ciekawa jest, pamiętam, że rekordem było, jak 7 razy pod rząd chcieli mnie zdziesionować przy powrocie na autobus (bodajże Aleja Jana Pawła II-go? albo ta równoległa do niej). To było ładnych parę lat temu, miałem zero pewności siebie i musiałem wyglądać na wymarzoną ofiarę, pewnie dlatego.
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018