Skocz do zawartości


Zdjęcie

Zabić jednym ciosem!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
415 odpowiedzi w tym temacie

budo_andy
  • Użytkownik
  • Pip
  • 35 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Stalowa Wola

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
A powiedzcie mi jak niby mielibyscie wycwiczyc te zabojcze techniki? Chyba nie w walce sparringowej? A jezeli nie przetrenowales techniki w walce w pelnym kontakcie to nie zastosujesz jej w realnej sytuacji.Super zabojcze techniki to mit chetnie powielany przez wielu cwiczacych
  • 0

budo_vop23
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 613 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
No nie do konca tak jest. Zolnierz tez strzela do tarczy a nie do kumpla z ktorym wczesniej pucowal latryne a na wojnie czasami uda mu sie trafic w kolesia z innej armii :wink:
  • 0

budo_andy
  • Użytkownik
  • Pip
  • 35 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Stalowa Wola

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
No tak,ale w walce dzialasz odruchowo,bez zastanowienia.Wykonujesz te techniki,ktore masz wytrenowane w walce.Mozesz cwiczyc np shuto na szyje w kihonie ale w sytuacji realnego zagrozenia uderzysz tsuki,kopniesz mae geri lub low kick bo to stosowales w walce na treningu.Poza tym latwo o przekroczenie granic obrony koniecznej.Czy w sadzie powiesz ze uderzyles rozmyslnie tak zeby zabic?Druga sprawa ze ciezko trafic w tzw punkt witalny przeciwnika,ktory sie porusza
  • 0

budo_przemek.w.
  • Użytkownik
  • Pip
  • 13 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:skierniewice

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
Andy jesli trenujesz techniki kihonu zwłaszcza kata i interpretacje ze zrozumieniem ich przeznaczenia i nie patrzysz na konfrontację wyłacznie przez pryzmat walki treningowej to twoje karate w krytycznym momencie zadziała tak jak trzeba i być może wyślesz gościa jednym strzałem do abrachama z biletem w jedną stronę. Odpowiedzialności prawnej nie mieszajmy bo to inna brocha. Gdy stanie przed tobą kolo i poczujesz przez skórę, że to nie walka na "jedynki" (wybijanie zębów) to nie będziesz miał dylematów.

Pozdro

  • 0

budo_andy
  • Użytkownik
  • Pip
  • 35 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Stalowa Wola

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
Mam nadzieje ze nigdy nie bede musial miec takich dylematow
  • 0

budo_singlaub
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1465 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!

Andy jesli trenujesz techniki kihonu zwłaszcza kata i interpretacje ze zrozumieniem ich przeznaczenia i nie patrzysz na konfrontację wyłacznie przez pryzmat walki treningowej to twoje karate w krytycznym momencie zadziała tak jak trzeba i być może wyślesz gościa jednym strzałem do abrachama z biletem w jedną stronę.

No jak trafi.
A jak ma trafić skoro ćwiczy tylko kata?
;)
  • 0

budo_andy
  • Użytkownik
  • Pip
  • 35 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Stalowa Wola

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
Zgadza sie.Przydatnosc kata do realnej walki to tylko teoria
  • 0

budo_przemek.w.
  • Użytkownik
  • Pip
  • 13 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:skierniewice

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
Andy i SinglauB czytaliscie całość - kata i ich interpretacje czyli bunkai kata. Może nie wiecie o co chodzi i nie mieliscie okazji poćwiczyć to sprółbujcie po okiem dobrego interpretatora kata.
Intrepretacji karate kata uczyłem sie od Instrukrtora Gosoku Ryu Karate szkoła Taka Kuboty i przekonałem sie wtedy, że napierdalanka na Pradze Północ może być spacerkiem po parku.
Andy stwierdzenie, że przydatność kata do realnej walki to tylko teoria świadczy o mglistym pojęciu roli kata w procesie szkolenia karate. Kata to nie tylko geometria i zawody.

Pozdro.

  • 0

budo_bodhidarma
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 181 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!

Zgadza sie.Przydatnosc kata do realnej walki to tylko teoria

Andy... mam wrazenie ze w ogole nie przywiazujesz zadnej wagi do treningu kata. Odnosze takie wrazenie bo nie wiem z jakiego innego powodu mozna watpic w kata. Przeciez karate to wlasnie kata. Wszystko co tylko mozna cwiczyc na treningu to elementy kata oraz ich rozwiniecia. A to dlatego ze w kata jest zawarte po prostu wszystko, od walki stojacej przez techniki przechwytujace az do atakow na stabilnosc przeciwnika i wstepow do walki w parterze. To wszystko jest w kata. Walka treningowa jest wobec tych wszystkich rzeczy(wobec kata) tylko dodatkiem, pewnym uzupelnieniem. Po twojej wypowiedzi mozna by sadzic ze u ciebie te proporcje sa odwrocone :|
  • 0

budo_maniak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 814 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
Bodhidarma jezeli

wstepow do walki w parterze

jest w kata ,ktore Kyokushin wzieło z Goju ryu to powiedz mi , w ktorych miejscach to wystepuje? lub w ogole w ktorych kata Goju to wystepuje? Zaznaczam, ze "wstepem do walki w parterze" nie jest dla mnie podcięcie/wyciecie itd.

Poprostu jestem ciekawy.

Walka treningowa jest wobec tych wszystkich rzeczy(wobec kata) tylko dodatkiem, pewnym uzupelnieniem. Po twojej wypowiedzi mozna by sadzic ze u ciebie te proporcje sa odwrocone

Kazdy z Was, własciwie kazdy z Nas, wyraza subiektywna opinie na ten temat... a własciwie podyktowaną stylem jaki trenuje. I wydaje mi sie ,ze zadna z nich nie jest zła.
  • 0

budo_robertp
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2164 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!

Jak gość (potencjalny napastnik) na ulicy przyjmie gadając ze mną postawę z gardą bokserską to już wiem, że da mi po ryju. Opuszczam zatem, jeśli tylko mogę, jego towarzystwo. Pa, pa. :)

A jeśli nie mogę się oddalić, a napastnik był na tyle głupi, że zamiast mnie zamalować znienacka w pysk, przyjął postawę z gardą bokserską to, na rany, nie czekam biernie na jego atak. Jasno zdradził swoje intencje.


On Cię zamaluje bokserko bez gardy, albo Ci wyjedzie z bańki prosząc np. o ogień
Ręce podniesie potem.

A weźmy sytuację odwrotną. Jakiś lekko zawiany misio podchodzi i coś się pluje.
A Ty co? Przyjmujesz od razu bokserska gardę? :lol: Przecież to jest jak rzucenie mu wyzwania do walki!
A może misio tylko by się popluł i oddalił (tak jest chyba dość często). Ale jak wyjechałeś od razu z bokserską gardą, to on już nie odpuści, nie tracąc (tak zwanej) twarzy.
Czyli sprowokowałeś bijatykę z gościem o niokreślonych zamiarach - moje gratulacje.


Trzymam tak zwaną gardę ukrytą. Czyli lewa łapa miętosi kołnierz, skubie szalik, drapie po nosie itp. Prawa zaś albo jest otwarta z przodu w gestykulacji, albo (gdy coś w niej jest np. yawara, comtech stniger itp) ukryta przy ciele. Wiesz, "Mów spokojnie i miej przy sobie gruby kij a zajdziesz daleko" :wink:
  • 0

budo_robertp
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2164 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!

Dywagacje na temat braku skuteczności karate, to prowadzona obecnie głównie przez środowiska bjj propaganda. (Skuteczne jest tylko bjj i boks i taj, bo na bjj boksu i tja też uczymy... :wink: He, he, he... Dajcie nam swoje pieniądze... :) :) :) )
Jest w nich tyle samo prawdy, ile było w propagandzie zarzucającej brak skuteczności judo, boksowi i zapasom, prowadzonej przed latami właśnie przez karateków :oops:
Jedno i drugie to zwykła bzdura i marketing, bo każda z tych sztuk walk ma swoje, odmienne zalety i żadna nie jest nieskuteczna.
Pozdrawiam


Sztuka nie, nauczanie to co innego. Karatecy dużą machają w powietrze (no kung-fu też). Wyliczone przez Ciebie style ćwiczą z partnerem lub na przyrządach (worki, tarcze, gruszka itd)
Owszem, coraz więcej szkół karate wprowadza te ćwiczenia, ale dalej proporcje ćwiczeń inne.
  • 0

budo_vop23
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 613 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!


Jak gość (potencjalny napastnik) na ulicy przyjmie gadając ze mną postawę z gardą bokserską to już wiem, że da mi po ryju. Opuszczam zatem, jeśli tylko mogę, jego towarzystwo. Pa, pa. :)

A jeśli nie mogę się oddalić, a napastnik był na tyle głupi, że zamiast mnie zamalować znienacka w pysk, przyjął postawę z gardą bokserską to, na rany, nie czekam biernie na jego atak. Jasno zdradził swoje intencje.


On Cię zamaluje bokserko bez gardy, albo Ci wyjedzie z bańki prosząc np. o ogień
Ręce podniesie potem.


Dokladnie tak !
Nie dawno bylem swiadkiem podobnej sytuacji , zaatakowany od razu wydymil napastnikowi w pysk i dopiero go wk...rwil. Tenze napastink wybil mu SW z glowy razem chyba z zebami.
Z tego wniosek : jak trafiac to tak zeby nie trzeba bylo poprawiac albo spieprzac. Jedno i drugie nie takie proste. Takie sa realia .
  • 0

budo_bodhidarma
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 181 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!

Bodhidarma jezeli

wstepow do walki w parterze

jest w kata ,ktore Kyokushin wzieło z Goju ryu to powiedz mi , w ktorych miejscach to wystepuje? lub w ogole w ktorych kata Goju to wystepuje? Zaznaczam, ze "wstepem do walki w parterze" nie jest dla mnie podcięcie/wyciecie itd.

Poprostu jestem ciekawy.

Dla mnie skuteczne wyciecie przeciwnika moze byc dobrym wstepem do walki w parterze. Trzeba tylko jeszcze wiedziec co dalej. W tej sytuacji powinienes juz wiedziec, o ktore miejsca lub kata chodzi.
Pozdrawiam
  • 0

budo_wnuk
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 537 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!

Nie dawno bylem swiadkiem podobnej sytuacji , zaatakowany od razu wydymil napastnikowi w pysk i dopiero go wk...rwil. Tenze napastink wybil mu SW z glowy razem chyba z zebami.
Z tego wniosek : jak trafiac to tak zeby nie trzeba bylo poprawiac albo spieprzac. Jedno i drugie nie takie proste. Takie sa realia .


Bardzo fajny gościu ale jak już mu przypierdzielił, to albo miał go tłuc dalej aż do nieprzytomności albo spierdzielać ja bym raczej wybrał opcje nr. 2 :) bo fajter narazie ze mnie marny.
  • 0

budo_sanjuro yojimbo
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1291 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!

On Cię zamaluje bokserko bez gardy, albo Ci wyjedzie z bańki prosząc np. o ogień

Właśnie. Tak czy siak, garda mu na początku absolutnie po nic. I o tym właśnie pisałem...

Trzymam tak zwaną gardę ukrytą. Czyli lewa łapa miętosi kołnierz, skubie szalik, drapie po nosie itp. Prawa zaś albo jest otwarta z przodu w gestykulacji, albo (gdy coś w niej jest np. yawara, comtech stniger itp) ukryta przy ciele. Wiesz, "Mów spokojnie i miej przy sobie gruby kij a zajdziesz daleko" :wink:

Teoria w zasadzie słuszna, ale co do praktyki to już niestety lipa...
Po pierwsze, trzymasz rękę przy nosie a w drugiej np. yawara i łudzisz się, że cokolwiek "ukryłeś"... :) Nie łudź się.
Po drugie, nigdy nie słyszałeś tekstów w stylu: "A co ty tak koleś ku..a tę rękę podnosisz?". Potem to już zazwyczaj są rękoczyny... Podniesienie ręki na wysokość twarzy albo gestykulacja na wysokości twarzy to są psychologiczne sygnały agresji. Możesz nawet sprowokowac tym bójkę , której dałoby się być może uniknąć. Nie łudź się, że ktoś uwierzy, że przez całą rozmowę tylko "drapiesz się w nos lub skubiesz szlik". Może też zresztą pomyśleć, ze właśnie boisz się zarobić plombę i dlatego tak ten szalik skubiesz, czyli że pękasz i to też może go sprowokować do ataku. Nie przemawia do mnie ten patent.

A poza tym, to co opisałeś jako "gardę ukrytą" nie ma w zasadzie prawie nic wspólnego z pełną bokserską gardą, o jakiej ja pisałem. Taka garda nie polega tylko na uniesieniu rąk do nosa.
  • 0

budo_sanjuro yojimbo
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1291 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!

Sztuka nie, nauczanie to co innego. Karatecy dużą machają w powietrze (no kung-fu też). Wyliczone przez Ciebie style ćwiczą z partnerem lub na przyrządach (worki, tarcze, gruszka itd)
Owszem, coraz więcej szkół karate wprowadza te ćwiczenia, ale dalej proporcje ćwiczeń inne.

Wieeele czynników składa się na skuteczność.
Karatecy (i kungfiści także) od zawsze ćwiczyli i ćwiczą także na przyżądach, a bokserzy od zawsze machali także w powietrze. Proporcje jednego i drugiego to już indywidualna kwestia stylu, klubu, trenera, trenującego itp.
Nie wiem zatem, co próbujesz tu udowodnić?
  • 0

budo_robertp
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2164 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!

Teoria w zasadzie słuszna, ale co do praktyki to już niestety lipa...
Po pierwsze, trzymasz rękę przy nosie a w drugiej np. yawara i łudzisz się, że cokolwiek "ukryłeś"... :) Nie łudź się.


Nie łudzę się, nie ja wymyśliłem nazwę. I owszem kryję, ryło przed pierwszym strzałem.

Po drugie, nigdy nie słyszałeś tekstów w stylu: "A co ty tak koleś ku..a tę rękę podnosisz?". Potem to już zazwyczaj są rękoczyny... Podniesienie ręki na wysokość twarzy albo gestykulacja na wysokości twarzy to są psychologiczne sygnały agresji.


Chyba inne książki czytaliśmy. Gestykulacja otwartymi dłońmi przed moją twarzą to sygnał agresji?


Możesz nawet sprowokowac tym bójkę , której dałoby się być może uniknąć. Nie łudź się, że ktoś uwierzy, że przez całą rozmowę tylko "drapiesz się w nos lub skubiesz szlik".


Jaką rozmowę? Tak jak stajesz lekko bokiem, żeby znienacka w jaja nie oberwać, tak masz ręce przed sobą gdy ktoś Ci włazi w drogę. Ale żadne konwersacje i pogawędki.
A niektórym za powód do bójki wystarczy, że idę ulicą. I co z tego? Mam opuścić łapy, żeby im było łatwiej?

Może też zresztą pomyśleć, ze właśnie boisz się zarobić plombę i dlatego tak ten szalik skubiesz, czyli że pękasz i to też może go sprowokować do ataku. Nie przemawia do mnie ten patent.



Twoja wola. Ja tam mam długi nos i muszę o niego dbać :wink:
  • 0

budo_robertp
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2164 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!

Wieeele czynników składa się na skuteczność.
Karatecy (i kungfiści także) od zawsze ćwiczyli i ćwiczą także na przyżądach, a bokserzy od zawsze machali także w powietrze. Proporcje jednego i drugiego to już indywidualna kwestia stylu, klubu, trenera, trenującego itp.
Nie wiem zatem, co próbujesz tu udowodnić?


Że boks (judo, bjj) są nauczane (z punktu widzenia starcia z dość swobodnymi regułami) o wiele lepiej niż karate. Bo jest tam oponent, chwilami nieprzewidywalny, oporujący i chcący nam zrobić kuku. I nie można uczyć bjj czy judo singli. A co do machania bokserów w powietrze? Przy bokserskiej walce z cieniem, kata w karate wyglądają dość niemrawo :lol:
  • 0

budo_bodhidarma
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 181 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Zabić jednym ciosem!
Robert piszesz tak jakby w karate nie bylo cwiczen z partnerem. Cale bunkai, kakie i nawet kihon wykonuje sie wlasnie z partnerem. Kata nie sa tez niemrawe. Machniecie paru prostych lub sierpa w szybkim tempie jest chyba latwiejsze niz wykonanie kombinacji kilku uderzen tsuki, uraken i lokciem w polaczeniu z blokiem i technika przechwytujaca. Zapewniam cie ze ten element kata gekisai dai ichi jest szybki.
Pozdrawiam.
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019