Skocz do zawartości


Zdjęcie

Namacalny dowod


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
77 odpowiedzi w tym temacie

budo_prorock
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2145 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna
  • Lokalizacja:Dania

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod

hmmmm - to wytłumacz dlaczego na stażach z wysokimi stopniem nauczycielami jakoś nie poswięca się ich części na rozważania filozoficzno-religijno-etyczne? przecież jeżeli ta strona jest tak wazna dla kazdego z nich, to powinni starac się "zarazić" nia kazdego z uczniów.

Bo w aikido ta duchowa strona jest scisle powiazana z fizyczna.
Zwykle podczas treningu nauczyciele pokazuja fizyczna forme, po czym przechadzajac sie miedzy cwiczacymi, ucza, koncentrujac sie na swoich uczniach. Rozwazania teoretyczne zostawiaja sobie na wieczorne popijawy.
  • 0

budo_jeżyk
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1211 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:WaWa

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod
To Wallace też :D :

W Aikido strona duchowa została zaszyfrowanych w technikach, to jest właśnie osiągnięcie Dziadka. Mam czasami wręcz wrażenie, że dlatego je unieskutecznił :lol:

Kiedy ćwiczysz, trudno robić w tym samym czasie coś innego, jesteś myślami tylko tu i teraz, trudno jest być wtedy myślami np. w pracy lub domu, to jest jak medytacja. Kiedy pływasz lub biegasz jest to możliwe, kiedy ćwiczysz z partnerem SW raczej jest to niemożliwe :lol:
Tu i Teraz - to jest medytacja :-)

Cały przekaz o jedności (z partnerem, przeciwnikiem, jego ruchem) jest charakterystyczny dla wszystkich poważnych religii i praktyk świata, które chcą w gruncie rzeczy przekazać nam, że "wszystko jest jednym i jedno jest wszystkim". Brzmi to pompatycznie, ale jeżeli będziesz się starał spojrzeć na to naukowo, to i tak w końcu dotrzesz do tego samego punktu. Tu najlepszym przykładem jest Fizyka, ta wysokich lotów. To samo odnajdziesz praktycznie we wszystkich dziedzinach życia, np. w psychologii, większość psychologów powie ci, że wady, które tak chętnie znajdujemy u innych, są zazwyczaj naszymi wadami:) itd...
Wszystko jest jednym.

Kto robi technikę na najwyższym poziomie Ja, czy Uke? Dlaczego Ch.T mówi, że w "aikido żadna technika nie działa"? Po co ci Mae Geri, jeżeli nie masz go, na kim wykonać? Dlaczego, czujesz opór, kiedy próbujesz wykonać technikę "na siłę", a bez żadnej siły przecież się nie da? Czemu agresja, budzi agresję? Gdzie jest pięść, kiedy otworzymy dłoń?

Techniki Aikido są bardzo trudne, ale na wysokim poziomie wydaja się niemożliwie proste :lol: Tori wystawia rękę, a uke wbija się w matę :lol: . Jak to się dzieje? Albo zakładamy, że to nie możliwe, albo zaczynamy nad tym pracować. Jeżeli zaczynamy nad tym pracować, to okazuje się, że musimy pokonać sprzeczności i juz wtedy zaczynasz pracować głową a nie mięśniami...

Wcale nie chodzi o to żeby wszędzie widzieć duchy przodków, doznać oświecenia, być dobrym człowiekiem lub nawet świętym. Dążenie do tego przypomina próbę chodzenia tylko w jedną stronę, będziesz kręcił się w kółko. Wręcz przeciwnie, chodzi o wyjście po za dobro, czy zło, omote czy ura, formę i brak formy, itd.

Ćwiczenie Aikido nie przynosi prostej satysfakcji z wygrywania, ćwiczenie aikido przynosi wątpliwości, kiedy zaczynają się wątpliwości, zaczyna się poszukiwanie, a poszukiwanie to pierwszy krok na właściwej drodze

Im dłużej bedziesz ćwiczył, im bardziej stawał się starszy, tym bardzej zacznąc cię zaprzątać proste problemy:
- konieczność wkładania coraz większej ilości pracy przy jednoczesnym braku czas
- zagadnienie wygrywania przy niskiej skuteczności
- ćwiczenie z ludzmi, których nie lubisz
itd, itd...

Tak właśnie wygląda "duchowość" w Aikido, jak chcesz nazwij ją psychologią, jak chcesz powiedz, że jej nie ma :lol:
  • 0

budo_kurm28
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1261 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław i okolice, ale bardziej okolice

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod
O Jeżu... znaczy o Jezu - jaki długi post imć Pana Jeża!!! 8O 8O

Pierwszy tak długi od kiedy tu jestem a to już... no może nie tak długo ale zawsze. Do tego taki ten tego ten - serio.

Hmmm - albo chory albo popił (sam nie wiem co gorsze :) :) )

Pozdrawiam pozostając pełen uznania

kurm

p.s.

to mi trąci naszym Modem bo też niewiele zrozumiałem.
Czyżby Pan Jeż w Canadalandzie chwilowo (a nie daj boże na stałe) przebywał? :wink:

zaniepokojony do szaleństwa

kurm
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod

A jak chcecie dorabiać do SW duchowość to sobie dorabiajcie - na pewno na tech świetny chwyt marketingowy złapie się więcej nieświadomych osób...


Wiele ciekawych opinii w tej malej dyskusji, jest nad czym pomyslec....

To prawda, ze na przestrzeni wiekow w Japonii, wbew obiegowym opiniom ignorantow, strona duchowa nie byla skladnikiem szkol walki. Jednakze, ludzi ktorzy przezywali wojne, stajac twarza w twarz ze smiercia, czesto zwracali sie ku profesjonalistom nauczania duchowego po zakonczeniu kariery wojskowej.
Wydaje mi sie, ze Dziadek niejako pierwszy wprowadzil calkowite fizyczne polaczenie tych dwoch dziedzin od samego poczatku, tak wlasnie konstruujac techniki, jak zauwazyl to Jezyk.

Jak widac z powyzszych wypowiedzi, cwiczenie stronych duchowej, jest sprawa calkowicie indywidualna, kazdy interpretuje to na swoj sposob. Jest to z jednej strony przyczyna wielu nieporozumien, bo stwarza pole do wielu naduzyc przez oszolomow. Z drugiej strony, jest czesto traktowane nie tylko z przymrozeniem oka, ale i z duza nieufnoscia.

Stad, przepraszam za powtarzanie sie, zasadnicza rola znalezienia odpowiedniego Mistrza.

Jestem wielkim entuzjasta Eliadego, moze dlatego widze w aikido sciezke do przejscia z profanum do sacrum. Wzorem wielu szamanow(nie zapominajmy o czysto szamanistycznych praktykach Dziadka!), ktorzy byli w stanie zrobic to calkowicie intuicyjnie, aczkolwiek po odpowiednim treningu :lol:
Zgadzam sie jednak z Pastuchem Redakcyjnym, ze nie wszystkie krowy moga przejsc ta sciezka 8)
  • 0

budo_yoshi
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 291 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod
Widzisz, O'Modzie, a dzisiaj żołnierze wracający z wojny (w Iraku na przykład) cierpią na PTSD (Posttraumatic Stress Disorder) - po naszemu - stres pourazowy i bynajmniej nie zwracają sie w stronę duchowości tylko musza być leczeni psychologicznie albo psychiatrycznie bo nie są w stanie funkcjonować normalnie w społeczeństwie i rodzinie. Coś sie jednak zmieniło w świecie od "dziadkowych czasów"...tak myślę... a my jakbyśmy ciągle patrzyli wstecz..i wstecz...i wstecz...
Kochajmy przeszłość, żyjmy teraźniejszością...
  • 0

budo_pancer
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 699 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:100-lica

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod
Bardzo dobry tekst Jeżyka można podsumować jednym zdaniem:

Aikido to bardziej skomplikowany sposób rozwiązywania wielu problemów

żołnierze wracający z wojny (w Iraku na przykład) cierpią na PTSD (Posttraumatic Stress Disorder) - po naszemu - stres pourazowy i bynajmniej nie zwracają sie w stronę duchowości tylko musza być leczeni psychologicznie albo psychiatrycznie

Wydaje mi się , że to jest właśnie leczenie ducha - chyba że kłopoty spowodowane są urazami fizycznymi (urazy głowy) co w 99% nie ma tu miejsca....
Ale tak mi sie tylko wydaje....

Pancer (psycholog amator :wink: )
  • 0

budo_sojobo
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 506 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod

Ćwiczenie Aikido nie przynosi prostej satysfakcji z wygrywania, ćwiczenie aikido przynosi wątpliwości, kiedy zaczynają się wątpliwości, zaczyna się poszukiwanie, a poszukiwanie to pierwszy krok na właściwej drodze

poklon poklon poklon
  • 0

budo_eutyfrona
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 70 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Derby

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod

dzisiaj żołnierze wracający z wojny (w Iraku na przykład) cierpią na PTSD (Posttraumatic Stress Disorder) - po naszemu - stres pourazowy i bynajmniej nie zwracają sie w stronę duchowości tylko musza być leczeni psychologicznie albo psychiatrycznie bo nie są w stanie funkcjonować normalnie w społeczeństwie i rodzinie. Coś sie jednak zmieniło w świecie od "dziadkowych czasów"...tak myślę... a my jakbyśmy ciągle patrzyli wstecz..i wstecz...i wstecz...
Kochajmy przeszłość, żyjmy teraźniejszością...


PTSD został opisany naukowo ok. 20 lat temu. Jego objawy zaczęto obserwować u żołnierzy wracających z I Wojny Światowej, potem po kolejnych wojnach prowadzono coraz więcej badań. (Psychologia rozwija się głównie dzięki konfliktom, także zbrojnym :-) ). Jednak to zaburzenie jest pewnie tak stare, jak przeżywanie przez człowieka nagłej traumy, takiej jak katastrofy naturalne, wojny, gwałty itp. A leczenie psychologiczne czy psychaitryczne nie wyklucza bynajmniej zwrócenia sie w stronę duchowości - chociaż może nie tej związanej ze sztukami walki..
  • 0

budo_jeżyk
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1211 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:WaWa

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod

tekst Jeżyka można podsumować jednym zdaniem:
Aikido to bardziej skomplikowany sposób rozwiązywania wielu problemów


Jezu, pół strony moich wypocin zabił jednym zdaniem, przez ciebie bedę się leczył u psychiatry :twisted:

Na poziomie psychologiczny właśnie tak, na poziomie duchowym bedzie to "stawanie się jednym z problemem"

Tak samo jak na poziomie fizycznym możemy powiedzieć "w zdrowym ciele, zdrowy duch", a medytacyjnym "jedność ciała i umysłu" :lol:
  • 0

budo_łabędź
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2100 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Swanderful country :)

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod

W Aikido strona duchowa została zaszyfrowanych w technikach,...... :lol:

Jezyku, no po prostu koparkę z ziemi zbieram :D Nic tylko podsumować słowami poety (i bez ironii):

Zdolny jestem niesłychanie,
Najpiękniejsze mam ubranie,
Moja buzia tryska zdrowiem,
Jak coś powiem, to już powiem,
Jak odpowiem, to roztropnie,
W szkole mam najlepsze stopnie,
Śpiewam lepiej niż w operze,
Swietnie jeżdzę na rowerze,
Znakomicie muchy łapię,
Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
Jestem mądry, jestem zgrabny,
Wiotki, słodki i powabny,
:rofl: :peace:
A w dodatku daję słowo,
Mam rodzinę wyjątkową....:


Ł. (lekko zazdrosny) :) :wink: 8)
  • 0

budo_jeżyk
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1211 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:WaWa

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod

Zdolny jestem niesłychanie,
Najpiękniejsze mam ubranie,
Moja buzia tryska zdrowiem,
Jak coś powiem, to już powiem,
Jak odpowiem, to roztropnie,
W szkole mam najlepsze stopnie,
Śpiewam lepiej niż w operze,
Swietnie jeżdzę na rowerze,
Znakomicie muchy łapię,
Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
Jestem mądry, jestem zgrabny,
Wiotki, słodki i powabny,
:rofl: :peace:
A w dodatku daję słowo,
Mam rodzinę wyjątkową....:[/i]


Święte słowa, cały ja :rofl:
  • 0

budo_pio
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 243 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdańsk
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod

Jezu, pół strony moich wypocin zabił jednym zdaniem, przez ciebie bedę się leczył u psychiatry :twisted:

Na poziomie psychologiczny właśnie tak, na poziomie duchowym bedzie to "stawanie się jednym z problemem"

Tak samo jak na poziomie fizycznym możemy powiedzieć "w zdrowym ciele, zdrowy duch", a medytacyjnym "jedność ciała i umysłu" :lol:

Niniejszym poddaje kandydature drogiego kolegi Jezyka pod glosowanie na stanowisko Generalnego Ojca Duchowego i Przewodnika Drogi, powiernika błądzących i studziciela zadufanych. Niech słońce będzie z Tobą.... poklon :wink: :)
  • 0

budo_łabędź
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2100 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Swanderful country :)

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod


Jestem mądry, jestem zgrabny,
Wiotki, słodki i powabny,
:rofl: :peace:


Święte słowa, cały ja :rofl:

Toć przecie mówię, nie? :wink: :lol: 8)
  • 0

budo_łabędź
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2100 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Swanderful country :)

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod

Niniejszym poddaje kandydature drogiego kolegi Jezyka pod glosowanie na stanowisko Generalnego Ojca Duchowego i Przewodnika Drogi, powiernika błądzących i studziciela zadufanych. Niech słońce będzie z Tobą.... poklon :wink: :)

Znaczy się ten ...tego.... no.... Doshu 8O :o 8)
Ja sie podpisuję pod kandydaturą - już od dawna zreszta mówię do Jeza: Ojcze Dyrektorze :-) :) :D :wink:

Ł (ten co często ćwiczy z Jeżem) :)
  • 0

budo_jeżyk
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1211 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:WaWa

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod

Widzisz, O'Modzie, a dzisiaj żołnierze wracający z wojny (w Iraku na przykład) cierpią na PTSD (Posttraumatic Stress Disorder) - po naszemu - stres pourazowy i bynajmniej nie zwracają sie w stronę duchowości tylko musza być leczeni psychologicznie albo psychiatrycznie bo nie są w stanie funkcjonować normalnie w społeczeństwie i rodzinie. Coś sie jednak zmieniło w świecie od "dziadkowych czasów"...tak myślę... a my jakbyśmy ciągle patrzyli wstecz..i wstecz...i wstecz...
Kochajmy przeszłość, żyjmy teraźniejszością...


Jedni leczą się psychiatrycznie inni stają się się np. żarliwymi chrześcijanami (nie mam oczywiście na myśli jakiegoś fanatycznego odpału), zawsze chodzi o to samo - przywrócenie równowagi lub osiągnięcie utraconej harmonii. Działanie jest dokładnie takie same, ale w drugim wypadku odbywa się na głębszym poziomie
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod
Oto jedna z wielu opowiesci Takeda Tokimune, syna Sokkaku Takedy, o ojcu (jesli ktos ma troche wiecej czasu ode mnie to prosze bardzo przetlumaczyc):

Through this experience Sokaku learned a great deal about his own attitude toward martial arts training. Until then, he had devoted himself to his training only hoping to become strong and to be able to win in a match. However, he realized that he could not compare with the supernatural powers possessed by the ascetics who could call the clouds and wind. He was clearly defeated by them and deeply ashamed of himself. Sokaku also learned that he had been a man of little faith. Sokaku continued his martial arts training and at the same time began visiting dojos of esoteric Buddhism in various towns intending also to engage in religious training. He moreover visited spiritual mountains in the country for training. Later, Sokaku studied under Chikanori Hoshina who was an assistant priest of the Nikko Toshogu Shrine in Mt. Futara. He studied the secret mind reading technique of aiki and acquired various superhuman powers such as an unyielding spirit, clairvoyant power, and prescience. Although only about five feet tall, Sokaku became a very unusual martial artist and continued to travel around Japan teaching and spreading Daito-ryu until well into his 80’s. Such a feat was made possible only by his superhuman power of aiki.
  • 0

budo_shawnee
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1617 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:to zależy kto pyta...

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod
O Jeżuuuu (nomen omen), Szczepan, o 5.30 to normalni ludzie raczej śpią. Tym bardziej w sobotę. A Ty jeszcze tłumaczeń wymagasz od ludzi. Sadysta... :wink:
  • 0

budo_emerque
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 249 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod

O Jeżuuuu (nomen omen), Szczepan, o 5.30 to normalni ludzie raczej śpią. Tym bardziej w sobotę. A Ty jeszcze tłumaczeń wymagasz od ludzi. Sadysta... :wink:


Nie zapominaj Shawnee, że Szczepan jest lekko opóźniony ;) i u niego jest dopiero piątkowy wieczór...


Proponuje też, zrobić tłumaczenie, jeśli ktoś będzie tego potrzebował. (np. zna tylko niemiecki i francuski ;) )

Uzdrawiam
Emerque

  • 0

budo_silvio
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 829 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Anglia

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod

Oto jedna z wielu opowiesci Takeda Tokimune, syna Sokkaku Takedy, o ojcu (jesli ktos ma troche wiecej czasu ode mnie to prosze bardzo przetlumaczyc):


"Poprzez to doświadczenie Sokaku dowiedział się mnóstwo o swoim podejściu do treningu sztuk walki. Do tej pory poświęcał się treningowi jedynie w nadziei stania się silniejszym i wygrania pojedynków. Jednakże uświadomił sobie, że nie jest w stanie równać się z nadprzyrodzonymi siłami, jakie posiadali asceci, mogący przywołać chmury i wiatr. W oczywisty sposób był przez nich pokonany i czuł z tego powodu głęboki wstyd. Sokaku nauczył się także że był człowiekiem małej wiary. Sokaku kontynuował swój trening sztuk walki i w tym samym czasie zaczął odwiedzać dojo ezoterycznego buddyzmu w różnych miastach zamierzając także podjąć praktykę religijną. Co więcej, celem treningu, odwiedzał także nasycone duchowością góry swojego kraju. Później, Sokaku uczył się u Chikanori Hoshina, który był kapłanem w Świątyni Nikko Toshogu na górze Futara. Poznawał ukryty umysł, ucząc się techniki aiki i posiadł różne nadludzkie umiejętności takie jak niewyczerpane siły, jasnowidzenie czy przewidywanie. Pomimo 5 stóp wzrostu (150 cm), Sokaku stał się jednym z najbardziej niezwykłych mistrzów sztuk walki i podjął podróż przez Japonię ucząc i rozpowszechniając Daito-ryu aż osiagnał wiek 80 lat. Taki wyczyn był możliwy tylko dzięki jego nadludzkiej sile aiki. "

Przetłumaczyłem to tylko dlatego, żeby dodać swój komentarz. Wszystkie inne źródła podają że Sokaku Takeda był prymitywem i zabijanie sprawiało mu po prostu przyjemność. Robienie z niego uduchowionego mnicha jest po prostu śmieszne. Mogę sobie to tylko wytłumaczyć tym, że syn czcił ojca i chciał mu wypisać laurkę. Miałem to szczęście że czytałem życiorys Ueshiby (jest przetłumaczony na polski i znajduje się na jednej ze stron w Internecie). Jest tam cały rozdział o Sokaku Takeda, m.in. "Kiedy Sokaku, który był skory do rękoczynów, zobaczył człowieka widział w nim od razu wroga, kiedy opuszczał dom nosił nagi sztylet za pasem, w jego lasce ukryta była ostra jak nóż klinga, którą rzucał w każdego psa, który odważył się go obszczekać. "
Poza tym zastanawia mnie, że umiejętności niewyczerpanych sił czy jasnowidzenia określa się jako "nadprzyrodzone", "nadludzkie". Uważam że w ten sposób obraża się gatunek ludzki. Jeśli są one dostępne dla każdego, kto zdecyduje się na taki trening, to dlaczego mówi się że są nadludzkie?
Silvio
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Namacalny dowod
Ta opinia to niezla przeciwwaga dla obiegowych opinii. Prawda zreszta jak zwykle lezy pewnie gdziez posrodku pustyni Gobi.

Co do umiejetnosci nadprzyrodzonych, to sie to nazywa Aiki no In-yo-ho (Aiki no On'yoho / Onmyodo).

Jeszcze inny fragment o Sokkaku(dzieki Silvio za zeczne tlumaczenie!):

Takeda Soemon was Sokaku's grandfather, and a Shinto priest. Sokichi was Sokaku's father ran an elementary school out of Saiko temple, and was grooming his eldest son to be become a Shinto priest. Saigo Tanomo, who is believed to have taught Sokaku Aiki On'yoho and Oshikiuchi in temples, was a Shinto priest. And if I remember correctly, Takeda Tokimune was also certified as a Shinto priest. Neo-Confucian doctrines (that focus on the duaity of in'yo) were popular during the Edo period, and particularly in the Aizu prefecture. Sokaku trained to a small degree under his grandfather (at a young age), was taught to succeed his older brother as a Shinto priest, and trained under Saigo at least a few times. As such, I believe it is quite possible Sokaku was taught or at least exposed to some depth of aiki-based on'yodo.

Jak widac Sokkaku cala rodzina byla scisle zwiazana z Shinto.
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020 : 2021 : 2022 : 2023 : 2024