ja też staram się nie zasypiać, poza tym nóż i kastet to zestaw obowiązkowy.
możesz też "biednie" się ubrać. po prostu tacy kolesie z tego co wiem wsiadają na jednej stacji a wysiadają na kolejnej mają więc zwykle nie za dużo czasu, do godziny i wybierają ofiary "wyglądające". ubiór nie uchroni cię przed niczym, ale może zmniejszyć ryzyko.
pozdrawiam
art3ule
Jeżeli taki stan będzie się nasilał to konieczna będzie porada u specjalisty. :wink:
nóż i kastet to zestaw obowiązkowy :shocked!:
A jaki jest zestaw obowiązkowy na wyjście do spożywczaka (np. zimą, po zapadnięciu zmroku - zgroza! przestraszony )
A pomyśl, że jeszcze pada deszcz, jest jest ciemno i masz wypłacić z bankomatu! W promieniu 200m od bankomatu wszyscy ludzie są pewnie w zmowie i napadną od razu po tranzakcji. :2gunfire:
OK - masz rację z tym spaniem. TO ODRADZAM.
Ale żeby się specjalnie ubierać w kiepskie ciuchy? To co : np. jadę z W-wy do Łodzi rano, wracam następnego dnia wieczorem, w Łodzi czeka na mnie partner (na ogół już jest ktoś na dworcu) a jak luj mam wyglądać? :drinking: W garniaku nie jeżdzę ale szacunek wymaga odpowiedniego ubrania.
Przecież w Polsce jest dość spokojnie i akurat podróż pociągiem jest bezpieczna. :-) Co innego kolejka (3miasto, W-wa) i nocne pociągi osobowe.
A co mają powiedzieć ludzie starsi. Wg was (niektórych) to oni wogóle nie mają po co wsiadać do pociągu.