Skocz do zawartości


Zdjęcie

Autobus 524


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
43 odpowiedzi w tym temacie

budo_klang
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 65 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524
Czyli jak, integrować się z nimi? :)
  • 0

budo_yak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1087 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:wawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524
bartek: hehe bylem wtedy pankowcem wiec taki ubior mialem na sobie niejako statutowo :)
  • 0

budo_lbartekl
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 637 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:3city

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524

bartek: hehe bylem wtedy pankowcem wiec taki ubior mialem na sobie niejako statutowo :)

Nooo, taki ubiór to dopiero kłopoty przyciąga... :roll:
  • 0

budo_in_sekt
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 94 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z kosmosu...

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524
czasami przyciaga...
czasami rozwiazuje... :)
  • 0

budo_doberman
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 68 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Z daleka...

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524
Dyplomacja dyplomacją a poniewierać sie nie dawać!!!!! :twisted:
I czasami trzeba hit some mothafucka :twisted:
  • 0

budo_imadło
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 336 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524

Na poważnie. Czy słyszałeś o czymś takim, że najlepiej walczy sie na wariata??
Poza tym nie bardzo chce mi się wierzyć, żeby byli tak głupi, żeby zaczynać w 524 rozróbę. Wszystkie autobusy w Warszawie mają radiotelefony.
Kiedy ja przestanę w końcu czytać na tym forum pochwały na cześć podwijania ogona pod siebie???


To pan już dawno nie jeździł nocnymi. Zadyma w autobusie trwa między jednym a drugim przystankiem a najczęściej przed nim. Dwa strzały w twarz kilka kopów na ziemi i nikt o niczym nie wie. Tak wyglada postawienie sie w autobusie przy niefarcie. I osobiści nie moger sie doczekac opisów pańskich bohaterskich wyczynów bo o Zbóju to juz wiemy. Może pare akcji gdzie nie podwija pan ogoina (3vs1?)!
A co należy zrobić. Wyeliminować najszybciej jak sie da tego frontalnego najbliżej i zasłoniecie sie nim. Czasami wystarcza a jak nie to juz jest 1vs1. W jaki sposób no - ten brzydki. Cios życia w szczękę, nos czy kop w krocze i szybkie poprawienie :)
Ale dobrze że sie nie biłeś bo to nigdy nie wiadomo jak sie skończy.
A i jeszcze jedno w autobusie ZAWSZE jestes sam !!!
Pozdrawiam
  • 0

budo_andrzej kubieniec
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 91 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524
Kolego Imadło!!!

Z opisem bójki w autobusie zgadzam się. Nocnymi jeżdżę dosyć często.

Nie jestem bohaterem. Wiem dobrze jak Pan, że nawet najlepszy może oberwać. Przykładów jest aż nadto.

Natomiast różnię się od Pana w ocenie podejścia do sytuacji. Zawsze powtarzałem ludziom, których uczyłem, że walka nie zaczyna się w momencie wyprowadzenia ciosu. Ona w tym momencie się kończy. Dla mnie wystarczającym i ostatecznym momentem do wyprowadzenia akcji jest zaczepka słowna, nie dająca złudzeń co do dalszego rozwoju wypadków. Napastnik używa słów, bo musi się zdynamizować, nabrać odpowiedniego poziomu tzw. adrenaliny. To jest czas dla atakowanego. Jeżeli on ten moment przegapi, może mieć pretensje tylko do siebie.

Najlepszą techniką jaką wyznaję jest wyprzedzenie ataku.

Szanuję to, że może mieć Pan odmienną opinię, podobnie jak kolega Lord Van Banan.



W dalszym ciągu polecam staże z Explosive Self Defense Sysytem. Tam bardzo dużo uwagi zwraca się na techniki walki i taktykę w tzw. zamkniętych pomieszczeniach.

Pozdrawiam

Andrzej Kubieniec
  • 0

budo_brave heart
  • Użytkownik
  • Pip
  • 18 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:warszawa-ursynów

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524

Kolego Imadło!!!

Z opisem bójki w autobusie zgadzam się. Nocnymi jeżdżę dosyć często.

Nie jestem bohaterem. Wiem dobrze jak Pan, że nawet najlepszy może oberwać. Przykładów jest aż nadto.

Natomiast różnię się od Pana w ocenie podejścia do sytuacji. Zawsze powtarzałem ludziom, których uczyłem, że walka nie zaczyna się w momencie wyprowadzenia ciosu. Ona w tym momencie się kończy. Dla mnie wystarczającym i ostatecznym momentem do wyprowadzenia akcji jest zaczepka słowna, nie dająca złudzeń co do dalszego rozwoju wypadków. Napastnik używa słów, bo musi się zdynamizować, nabrać odpowiedniego poziomu tzw. adrenaliny. To jest czas dla atakowanego. Jeżeli on ten moment przegapi, może mieć pretensje tylko do siebie.

Najlepszą techniką jaką wyznaję jest wyprzedzenie ataku.

Szanuję to, że może mieć Pan odmienną opinię, podobnie jak kolega Lord Van Banan.



W dalszym ciągu polecam staże z Explosive Self Defense Sysytem. Tam bardzo dużo uwagi zwraca się na techniki walki i taktykę w tzw. zamkniętych pomieszczeniach.

Pozdrawiam

Andrzej Kubieniec


Zdecydowanie popieram tą wypowiedz pana Andrzeja Kubieńca.
  • 0

budo_imadło
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 336 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524
No to ja czegos nie rozumiem. ja sie zgadzqam z tym co pan napisał przed chwila. Tylko że do bójki nie doszło - wiec nikt tu nie podwijał ogona. Tylko o to mi chodzi. Rozwiązanie bez walki jest lepszym rozwiązaniem i w moim odczuciu nie "Hańbiącym", niz walka.
Jeśli chodzi o walkę to rzeczywiscie najważniejsze jest przewidzenie ruchów i wyprzedzenie. Chodziło mi o ten post wczesniejszy bo z tym to akurat sie zgadzam :)
  • 0

budo_robertp
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2164 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524

Poza tym nie bardzo chce mi się wierzyć, żeby byli tak głupi, żeby zaczynać w 524 rozróbę. Wszystkie autobusy w Warszawie mają radiotelefony.

He, he. Ile mija od wezwania do przyjazdu:? Chlopcy wysiada na nastepnym przystanku.
Kierowca musi sie nie bac interweniowac/wezwac. Popatrz na linie 175 z Okęcia, kazdy kierowca i gliniarz zna bandytów (bo to nie kieszonowcy ) z tej linii. I co ?
Nie tak dawno, czterech pijanych (zdrowo) sialo postrach w tramwaju, motorniczy ani kanar (dyscyplinarki potem mieli) nie wezwali policji. A dowcip polega na tym, ze tramwaj ma przystanek przy Grenadierów (komenda 50m od przystanku)
BTW wedlug opisów byli tak nawaleni, ze prawdopodobnie wiekszosc forumnowiczow by im wklepala, jeden wyjal fiuta i udawal ze wali konia.
Moze sie przeceniam, ale zalatwic goscia z fiutem na wierzchu (i reka zajeta :wink: ) raczej latwo :roll:
  • 0

budo_robek73
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 171 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa, witamy czule.
  • Zainteresowania:VVD

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524
A mnie kiedyś nauczono, aby w sytuacji zagrożenia np. przez trzech opryszków, bez możliwości łagodnego zakończenia sporu na początku sieknąć największego i teoretycznie najsilniejszego (z reguły przywódca grupy) . Ale musi to być strzał, który zrobi duże kuku, wówczas reszta zostając bez lidera, dławiącego się własną krwią traci animusz. To działa.
  • 0

budo_misiek.green
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 128 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa-Bemowo

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524
fajnie jest poczytać o rejonach przez które jeżdżę codziennie do roboty...
Może za jakiś czas ja też będę mógł pochwalić się straconą komórką albo zdefasonowaną twarzą :) ...
czas pokarze...
Choć na razie obywa się to wszytsko raczej bezproblemowo
  • 0

budo_klang
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 65 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524
Lucky Bastard :)
  • 0

budo_mrnikt
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 645 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Z drugiej strony lustra

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524

Kolego Imadło!!!

Dla mnie wystarczającym i ostatecznym momentem do wyprowadzenia akcji jest zaczepka słowna, nie dająca złudzeń co do dalszego rozwoju wypadków.


I na kazda zaczepke reaguje Pan agresja ??? No to zycze zeby NIGDY nie trafil Pan na : osobe silniejsza od siebie * / kilku zaprawionych w walce bandziorow * / osobe o uszkodzonym ukl. nerwowym tzn nie odczuwajaca bolu * itp. ( sa takie osoby ktore nie czuja bolu - to dosc grozne bo w razie uszkodzenia ciala moga sobie poglebic urazy)
* Niepotrzebne skreslic
Bo wtedy bedzie dupa ... i dostanie Pan becki okropne

Sorry ale jesl jeszcze Pan tego nie wie to nie ma ludzi niezwyciezonych (oprocz Herr Zbooja :) ) i taka reakcja na kazda zaczepke .. jest nierozsadna albo dowodzi zbytniej pewnosci siebie
Gdybym chcial reagowac na wszystkie zaczepki to albo bylbym martwy(okaleczony) albo bylbym najslawniejszym fajterem RP :) :) :) (to oczywiscie zart). Lepiej czasem zmilczec .. podkulic ogon .. i przezyc.
  • 0

budo_in_sekt
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 94 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z kosmosu...

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524
prawda jak zwykle lezy gdzies posrodku...
w kazdym razie ja nie uzurpuje sobie prawa do oceny czy taki czy inny wulgaryzm nie daje zludzen co do dalszego rozwoju wypadkow...
jesli tylko moge uniknac mordobica staram sie to robic
bo po pierwsze oszczedzam swoje zdrowie
po drugie unikam nieprzyjemnych detali typu uwalone we krwi rece i buty...
a po trzecie masakrowanie kogos za jego mniej lub bardziej nieprzyjemna wypowiedz to prawie tak jak katowanie kogos kogo wyglad czy aparycja nie przypada mi do gustu...
a takim zachowniem sie odrobine brzydze...
  • 0

budo_andrzej kubieniec
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 91 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524
Kolego mrnikt!

Jeżeli tak do tego podchodzisz jak piszesz, to twoja sprawa.
Ja dmucham na zimne, czyli wolę uderzyć pierwszy, zanim klient przekona się, że może uderzyć mnie.

Mój przyjaciel, prowadzący kick-boxing w Warszawie, ma takie motto życiowe: ...kazdego ranka przy goleniu mogę bez wstydu obejrzeć swoją twarz w lustrze.

Co o tym myślisz?

Możesz to zrobić?

Ten kto ucieka od sytuacji, będzie uciekał zawsze. Zmienią się tylko tłumaczenia.

Andzrej Kubieniec
  • 0

budo_mrnikt
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 645 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Z drugiej strony lustra

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524
Ja nie mowie ze przed kazdym trzeba uciekac i zmilczec wszystko. ALe trzeba TRZEZWO ocenic sytuacje i swoje szanse na wygrana. Jesli trafisz na kogos kto mocno i czesto sparruje to moze na chwilke go oszolomisz .. ale potem mysle ze w miare szybko sie otrzasnie i podejmie kontrakcje. Oczywiscie jesli jest sam to spoko .. sa szanse. Ale jesli przeciwnikow jest 2-3 - sprawa sie komplikuje. CZesto takze chuligani trenuja MA - co wtedy .. jednego zalatwisz a drugi ci "z partyzanta" sprzeda fange w tyl glowy.
  • 0

budo_imadło
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 336 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524
....A trzeci wyjmie gana i wykona egzekucje. A pana Fista to juz nikt nie pamięta. On też mógł każdego ranka dumnie spojrzeć w swoją twarz. Teraz juz nie ma okazji.
  • 0

budo_piotrb
  • Użytkownik
  • 9 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524

Mój przyjaciel, prowadzący kick-boxing w Warszawie, ma takie motto życiowe: ...kazdego ranka przy goleniu mogę bez wstydu obejrzeć swoją twarz w lustrze.


Wiesz, ja tam fajterem zadnym nie jestem, walki zawsze unikalem, a mimo to nie wstydze sie spojrzec w lustro. Dlaczego? Bo zabki mam wszystkie, nos prosty, zadnych sznyt i sinakow :)

walka nie zaczyna się w momencie wyprowadzenia ciosu. Ona w tym momencie się kończy. Dla mnie wystarczającym i ostatecznym momentem do wyprowadzenia akcji jest zaczepka słowna, nie dająca złudzeń co do dalszego rozwoju wypadków.


Kazda sytuacja w ktorej bylem zaczynala sie od zaczepki slownej. I lanie po mordzie to nie jedyne wyjscie. Mozna zrobic wiele rzeczy zeby do walki nie dopuscic. Wiesz, zejscie z drogi grupie dresow to zaden dyshonor (zwlaszcza jak wazy sie 55 kg).
  • 0

budo_andrzej kubieniec
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 91 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Autobus 524
Kolego Imadło!

Pana Firsta będą pamiętać wszyscy i to długo!

Cześć jego pamięci!!!

Zginął jak wojownik, tak jak żył.
I nie robił w spodnie ze strachu.

Zastanów się, co jest ważniejsze.

Andrzej Kubieniec
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018