To wcale nie jest taki głupi temat jak sie niektórym wydaje i nie został już wyczerpany choć niestrudzony Aiki wypowiedział się już w swym tysiąc trzystaktóryms poście

:wink: Wiem , ze dla niektórych to może być problem. Mieliśmy kiedyś taką jedną czy dwie osoby, które w żaden sposób nie mogły zaakceptować ceremoniału i kłaniania się portretowi dziadka. Więc po prostu tego nie robiły i szafa grała.
Co do stanowiska Kościała to sam znam kilku księży uprawiających karate, a jak ktoś śledzi serial Plebania (jak moja matka

) to wie że filmowy wikary ćwiczy aikido i załatwiał na ekranie czarne charaktery. I jakoś nic się nie działo.
Pamiętam też film z lat osiemdziesiątych pt
Oto Ameryka w którym pokazywano rózne "szokujace" na owe czasy oblicza zgniłego USA. I był tam piękny fragment o zakonnicach pracujących w trudnych dzielnicach, które po przypadkach napaści zaczeły ćwiczyć aikido Najlepsze było kote geashi z dobiciem przeciwnika na ziemi sporym krzyżem 8O

Tak więc nie jest to takie jednoznaczne co Kościół na to, a że to organizacja, która na nowinki nie jest szybko otwarto...