Co wybrac
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
Co do kravmagi to wybacz - ale w tym kraju po pierwsze nie ma krav magi, a po drugie to nawet oryginalna krav maga nie ma wiele wspólnego z efektywną walką uliczną a uczy jedynie określonych reakcji na określone ataki.
Ja wiem ze sam nadstawiam leb i zaraz dostane ale zawsze jestem ciekaw.
To co jest w tym kraju jak nie ma KM?
Napisano Ponad rok temu
Jestem poza dyskusja ale argument jeden nie trafil tu do mnie jak tak czytam ( a moze to ten lewy co go przyjalem dwie godziny temu na leb mi przeszkadza ) - skoro mozna powiedziec, ze w Polsce nie ma orginalnej KM i nie ma po co jej cwiczyc to chyba taki sam argument wali po stylach z Chin i Japonii prawda ?
Moge sie mylic ale tak pytam ...
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
Nie kopie w krocze czesto bo gdybym sprobowal zrobic to na sparingu to bym mogl sam sie chyba predzej w dupe kopnac.
Nie uderzam w krtan bo wole uderzac w cos co napewno trafie - a szyje zostawiam na bliski kontakt z przeciwnikiem (jak juz niestety do niego dojdzie ) i wtedy i tak wole tetnice zaatakowac w duszeniu.
W oczy na springach staramy sie nie bic , wiesz strasznie ciezko nauczyc sie stylu Slepego Mistrza.
Lubie przyjmowac, ze kazdy uczy sie tego co chce sie uczyc - bhaa.. nawet aikido ( w koncu i tak robie pare technik, ktore pod ten styl podpadaja) - i powinien to robic. Dla mnie liczy sie, ze ktos ma chec cwiczyc a potem dopiero co cwiczy. W Polsce jest sporo osob, ktore nie maja checi do nauki sztuk/systemow walki - chca albo szybko sie nauczyc walczyc i ich zapal sie spala albo wola zlopac piwsko i w ostatecznosci marzyc o pistolecie pod choinke.
Wg mnie osoba cwiczaca KM i tak bedzie sprawniejsza od osoby, ktora ja zaatakuje na ulicy. Bedzie miala odruchy i umiejetnosci, ktore pomoga jej bardziej nizby nie cwiczyla wogole. To samo karate itp ale przeciez wszyscy wiemy , ze :
- nie ma niezwyciezonych
- nie ma stylow doskonalych
- czasami szczescie rzadzi
Prawda ?
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
Aikido to system - tez ma rzesze zwolennikow a jego skutecznosc sadze, ze potrafi sie obronic sama.
Powyzszych nie uwazam za naciagaczy. Za to tych co tworza nowe szkoly z powietrza, wciskaja po krotkim okresie czasu czarny pas, wysysaja kase dajac w zamian garsc niewartych niczego i nieskuteczych technik - o tak tych moge smialo nazwac naciagaczami.
Napisano Ponad rok temu
a zdrowotne aspekty ma rowniez aerobik i tance towarzyskie-proponuje rowniez gradacje w stopniach kyu i dan...
Napisano Ponad rok temu
Jesli umiesz cos dobrze zrobic to zrobisz to dobrze - ja nie umiem zakladac dzwigni i na ulicy bym tego nie zrobil, ale sie ucze i moze kiedys. Mam kolege, ktory trenowal dlugo aikido i podoba mi sie, ze klient wylapuje moja reke w odpowiedniej sytuacji ( z niektorych ciosow schodzi po prostu) i w piekny sposob jest juz obok mnie albo za moimi plecami. Jakas dzwignia na nadgarstki i palce, bol powodujacy rozproszenie koncentracji oraz ustawienie uniemozliwiajace moj atak - qrna no jestem jego w takim momencie.
Ci, co cwicza ze mna wiedza, ze wolny to ja nie jestem, tak wiec zlapac moja dlon nie jest to rzecz prosta. Wydaje mi sie, ze jest to kwestia umiejetnosci danego czlowieka.
Napisano Ponad rok temu
wielu ludzi trenujacych rozne style ma bogate doswiadczenia z innych i tu bym sie upatrywal raczej ich skutecznosci...
Napisano Ponad rok temu
kazda walka niesie z soba zbyt duza doze przypadkowości żebym ośmiellił sie ją podejmować.i nie ważne ile lat i oc ćwiczysz.
może to jest off topic jednak moją sztuką walki jest walka bez walki.cały czas się w tym szkolę
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
Nie jestem przeciwnikiem broni palnej, sam nawet trenowałem na strzelnicy ale nie wyobrażam sobie noszenia broni na ulicy... to że ktoś mnie napadnie z bronią palną w ręku jest raczej mało prawdopodobne, znacznie częściej zdarzają się napady bez broni i w tym wypadku lepiej coś umieć niż dawać się lać :wink:
Napisano Ponad rok temu
shorin/wado ryu..
Jeśli mozna wiedzieć to kdzie w Polsce jest nauczane Wado ryu. Mówię oczywiście o shi po wado ryu a nie jakiś amerykańskich wynalazkach.
pozdrawiam
Napisano Ponad rok temu
Co do goju ryu to faktycznie system był bardzo skuteczny, jego strategia walki w krótkim dystansie, wyłapywaniu kończyn atakujacych i kontr z tej samej kończyny były bardzo skuteczne. Sama "twardość" systemu także nie budzi większysz kontrowersji
?
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
Goju-Ryu
Napisano Ponad rok temu
podoba mi sie ta dyskusja jednak odkąd jestem kolegą trupa który za zycia mnósto ćwiczył tajemnych uderzeń i rzutów ale nie zdążył przyjąc lekcji unikania kul wierzę , że prawdziwym panem w dolinie ciemności jest 9mm PARA.
Nie znam sytuacji, niemniej to jest bardzo niebezpieczne rozumowanie.
Nie ma "Panów w dolinie ciemności", broń w kieszeni nie czyni Cię odpornym na kule. Względnie poradzić sobie, może ktoś kto ma broń + walke wręcz + umiejętności nawet nie ze strzelnicy, co z doświadczeniem niebezpiecznych sytauacji.
Wiktymologia nazywa to złudnym poczuciem bezpieczeństwa jakie daje broń.
A
Napisano Ponad rok temu
baa....bron nie czyni mnie nawet odpornym na uderzenie piescia,atak nozem itp. ...ci co nie zdja sobie z tego sprawy sa bardziej narazeni na niebezbieczenstwo poniewaz sami daza do stwarzania takich sytuacji w ktorych beda mogli pokazac jacy sa silni(poprzez posiadanie broni.)...jednak sa osoby np,ja ktore z bronia maja kontakt na codzien,wiedza jak jej uzyc,wiedza kiedy jej uzyc ,wiedza w jaki sposob jej uzyc...i jej nie uzywaja bo unikaja sytuacji zagrozenia.[
Nie znam sytuacji, niemniej to jest bardzo niebezpieczne rozumowanie.
Nie ma "Panów w dolinie ciemności", broń w kieszeni nie czyni Cię odpornym na kule. Względnie poradzić sobie, może ktoś kto ma broń + walke wręcz + umiejętności nawet nie ze strzelnicy, co z doświadczeniem niebezpiecznych sytauacji.
Wiktymologia nazywa to złudnym poczuciem bezpieczeństwa jakie daje broń.
A
masz racje z tym zludnym poczuciem bezpieczenstwa...ale tak samo jest z tymi co nosza noz czy trenuja sztuki walki...ja zawsze zakladam , ze gosc jest lepszy ode mnie i takze uzbrojony.
niektórzy na tym vortalu biora to za jakies szalenstwo,ze wszedzie widze zagrozenia ale to jest wlasnie nie uleganie zludnemu poczuciu bezpieczenstwa -
Napisano Ponad rok temu
podoba mi sie ta dyskusja jednak odkąd jestem kolegą trupa który za zycia mnósto ćwiczył tajemnych uderzeń i rzutów ale nie zdążył przyjąc lekcji unikania kul wierzę , że prawdziwym panem w dolinie ciemności jest 9mm PARA.
kazda walka niesie z soba zbyt duza doze przypadkowości żebym ośmiellił sie ją podejmować.i nie ważne ile lat i oc ćwiczysz.
może to jest off topic jednak moją sztuką walki jest walka bez walki.cały czas się w tym szkolę
Czyli wniosek z tego taki ze kazdy powinien sie zaopatrzyc w dobry pistolecik.
Wykonujesz jakas niebezpieczna profesje? ze tak sie zabezpieczasz
Nie jestem do konca przekonany czy to najlepsze zabezpieczenie jakim jest bron palna. Juz lepszy bylby noz lub palka bo jak procentowo zostac zastrzelonym :?
Jasne kazda walka jest ryzykowna ale jak na razie chyba niewielu chodzi na ulicach trojmiasta z klamkami przy boku :wink:
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych
10 następnych tematów
-
jak tu zaczac ???
- Ponad rok temu
-
Kieszonkowcy
- Ponad rok temu
-
Pomoc policji
- Ponad rok temu
-
sytuacja z życia codziennego kierowcy.
- Ponad rok temu
-
Styl; ankieta
- Ponad rok temu
-
i za co?????
- Ponad rok temu
-
Co robic???
- Ponad rok temu
-
Jak przeżyć niebezpieczne spotkanie ze zwierzętami?
- Ponad rok temu
-
Przejażdżka z dresami, czyli powrót do domu inaczej
- Ponad rok temu
-
Zadyma w kolejce.
- Ponad rok temu