Skocz do zawartości


Zdjęcie

Kobieta jako ofiara napaści


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
248 odpowiedzi w tym temacie

budo_thufir hawat
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 736 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta jako ofiara napaści
To nie ty napisałeś:

4.Film obejrzałem. Murzyn w scenie 2 giej zachował się jak gwałciciel i nie wiem dlaczego nie zrobił dokładnie tego samego w:
a.momencie zbliżenia się do stojącej ofiary
b.w momencie schredera ofiary nie uderzył jej pięścią w twarz

?

Pozdrawiam, Thufir
  • 0

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta jako ofiara napaści
Tak to ja.
W nawiązaniu do Twojego filmu, gzie był identyczny dosiad ale bez próby pobicia ofiary (gwałciciel siłował się tak jakoś w oczekiwaniu na schredera)

Ponawiam pytanie:dlaczego w takich sytuacjach w filmach p.Dimitri nie ma typowej agresywności napastnika (jak murzyna z filmu Akahige)? Coś by nie wyszło?

Filmy z p.Murzynem nie traktuje jako szkolenie w obronie, ale jako pokaz ataku. Są mniej lub bardziej prawdziwe i często uniemożliwiają przejście do technik takich jak schreder. W scenie nr.2 nie ma schredera a mógłby być (jak w Twoim filmie). Mogła by też być gumka-recepturka lub zaczarowany ołówek, z jednakowym skutkiem.
  • 0

budo_balofy
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1592 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta jako ofiara napaści

I jeszcze jedno na zakończenie: KAŻDA ofiara gwałtu lub usiłowania będzie twierdziła, że podjęła jakieś działania obronne.

jezusicku, co za brednia.
I nawet nie chodzi mi o to ze WIEM (tada! wielkimi literami, to musi byc prawda bardziej niz pisane malymi literami), ze to nie jest prawda ze wzgledu napewne zdarzenia ktore dotknely pewnych znanych mi ludzi osobiscie, ale to zdanie po prostu uraga logice i tzw. zdrowemu rozsadkowi.
Inna kwestia, ze bedzie ono prawdziwe czesto, ale kategoryczne stwierdzenie ze kazda, zawsze, jest brednia na resorach.
  • 0

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta jako ofiara napaści

zdarzenia ktore dotknely pewnych znanych mi ludzi osobiscie,

- tada! Argument nie do odparcia. Na Placu Czerwonym w Leningradzie...

po prostu uraga logice i tzw. zdrowemu rozsadkowi.

-taaa? A czym motywują ofiary swój brak działania?

Inna kwestia, ze bedzie ono prawdziwe czesto

- to jest dopiero logika!!! Prawdziwe często?!
  • 0

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta jako ofiara napaści


I jeszcze jedno na zakończenie: KAŻDA ofiara gwałtu lub usiłowania będzie twierdziła, że podjęła jakieś działania obronne.

jezusicku, co za brednia.
I nawet nie chodzi mi o to ze WIEM (tada! wielkimi literami, to musi byc prawda bardziej niz pisane malymi literami), ze to nie jest prawda ze wzgledu napewne zdarzenia ktore dotknely pewnych znanych mi ludzi osobiscie, ale to zdanie po prostu uraga logice i tzw. zdrowemu rozsadkowi.
Inna kwestia, ze bedzie ono prawdziwe czesto, ale kategoryczne stwierdzenie ze kazda, zawsze, jest brednia na resorach.


-przemyślałem i doszedłem do wniosku, że to nieładnie Ci nie odpowiedzieć.

Napisałem KAŻDA żeby zwrócić uwagę Akahige na pewien psychologiczny aspekt pojawiający się już po akcie gwałtu. Osoba która nie podjęła żadnego działania w celu odparcia napaści (wg. naszego mniemania, logiki i definicji na które się powołujesz), przeżywa traumę. Działaniem psychologa (i tu właśnie Akahige mógłby dużo powiedzieć) jest uzmysłowienie jej, że wszystko co zrobiła w tamtej chwili było maximum na jakie ją było w tamtym momencie stać. To, że zamknęła tylko oczy, to że posłusznie wykonywała polecenia i to że nie wzywała pomocy to naturalne bariery psychiczne. Osoba taka sądzi zapewne, że swoim zachowaniem
-uspokoi napastnika
-przeczeka do nadejścia pomocy
-da np. szanse ucieczki swoim dzieciom
-nie sprowokuje do użycia narzędzia (noża, młotka...)
-itd
Takie są jej kalkulacje i do tego dostosowuje swoje malejące możliwości. Takie będą też raczej jej przemyślenia po gwałcie. I w takim kierunku należy z nią podążać. Tyle odnośnie przeszłości. Jeżeli stwierdzimy, że nie robiła nic to tylko pogłębimy jej traumę. Zrobiła wszystko co mogła (ZAWSZE).
Nie każdy rodzi się bohaterem by umierać choćby za portfel.

Inaczej jest z usiłowaniami tam brak działań prowadzi do pozytywnego zakończenia. Nic nie zrobiłam a więc ZROBIŁAM dobrze.

W obu przypadkach potrzebne są działania prewencyjne na przyszłości (sensowne -nie schreder jako jedyna wunderwaffe). Jest to banał jak i wszelkie sprawy związane z tym tematem.
  • 0

budo_balofy
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1592 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta jako ofiara napaści
zaprzeczasz samemu sobie.
dodajesz drugie dno do wypowiedzi i dodajesz informacje nie pokrywajace sie z poprzednim przekazem badz tez podajesz informacje sprzeczne z pierwotnym przekazem jako informacje w nim zawarte.

wierzyc w to co mi powiedziano odnosnie poruszanego tematu nie musisz, tyle ze ty sobie radosnie dywagujesz, ja mialem kontakt z zywa osoba.
  • 0

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta jako ofiara napaści

zaprzeczasz samemu sobie.
dodajesz drugie dno do wypowiedzi i dodajesz informacje nie pokrywajace sie z poprzednim przekazem badz tez podajesz informacje sprzeczne z pierwotnym przekazem jako informacje w nim zawarte.

- jak interpretujesz to Twoja sprawa. Piszę tak byś się mógł dopytać a nie snuć pomówienia i dywagacje. Jest to Twój problem. Obojętnie co napisze zawsze możesz to tak samo negować.

wierzyc w to co mi powiedziano odnosnie poruszanego tematu nie musisz, tyle ze ty sobie radosnie dywagujesz, ja mialem kontakt z zywa osoba.

- domyśliłem się, że chcesz się podzielić swoją historią i naprawdę szczerze Ci współczuje, ale czy ta bardzo osobista Twoja sprawa zmienia radykalnie to co już napisano?

ty sobie radosnie dywagujesz

-nie zaczynaj się nakręcać, Temat jest zbyt poważny na takie dziecinne komentarze. Ja też miałem do czynienia z osobami po takich traumach i powiem Ci, że niczego bym nie starał się przedstawić jako cudownej metody. To, że piszesz o sprawach osobistych oznacza tylko, że nie uporałeś się z traumą. Dobrze, że to robisz, ale dlaczego postrzegasz mnie jako zagrożenie? Sprawy nie mają drugiego dna. Dno jest jedno od tysięcy lat, są powielane stale te same błędy (problem jest ciągle ten sam). Dlatego uważam, że najciekawsze informacje można by było zdobyć u osób nie zgłaszających się i są to z całą pewnością tylko dywagacje.
  • 0

budo_jet
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2606 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta jako ofiara napaści
Panowie, wy piszecie o dwóch różnych rzeczach. Jersey pisze ogólnie o całej postawie i psychicznym sposobie radzenia sobie kobiety w sytuacji, kiedy jest gwałcona, podczas gdy inni piszą o fizycznym podjęciu czynności obronnych, pod które nie da się podciągnąć bierności, mającej na celu:

Osoba taka sądzi zapewne, że swoim zachowaniem
-uspokoi napastnika
-przeczeka do nadejścia pomocy
-da np. szanse ucieczki swoim dzieciom
-nie sprowokuje do użycia narzędzia (noża, młotka...)
-itd

Tak samo jak będąc bitym w ciemnym zaułku można stulić się w kłębek i modlić, co dla Ciebie Jersey jest najwyraźniej również podjęciem działań obronnych, podczas gdy dla kogoś innego obroną będzie dopiero próba zastosowania aktywnych technik umożliwiających otwarcie drogi ucieczki i ucieczka. Idąc tym tokiem myślenia Jersey każde działanie można podciągnąć pod samoobroną, co jest trochę bez sensu.
  • 0

budo_balofy
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1592 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Kobieta jako ofiara napaści

domyśliłem się, że chcesz się podzielić swoją historią i naprawdę szczerze Ci współczuje, ale czy ta bardzo osobista Twoja sprawa zmienia radykalnie to co już napisano?

małostkowy chłopie jestes tak, ze az zal czlowiekowi.
Na szczescie takie zdarzenie mnie nie dotknelo, ale proba nabijania sie (a nie, przeciez to wcale nie o to chodzilo :lol: ) z gwaltu na kims swiadczy o tobie nienajlepiej.
ale dalej wojuj na forach internetowych, pewnie poczujesz sie lepiej, ego podbudujesz, jak juz nikt nie bedzie mial sily sie z toba uzerac.

P.S. odpowiadac nie musisz. zeby bylo prosciej i mi i tobie uzyje magicznego przycisku, ktory, przynajmniej mnie uwolni od glupot ktore czesto wypisujesz.
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017