Skocz do zawartości


Zdjęcie

takie tam Kata bunkai


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
56 odpowiedzi w tym temacie

budo_death-wish
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2867 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:UK
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: takie tam Kata bunkai
A przeczytałeś podpis. Uczniowie niższej szkoły średniej (chyba odpowiednik gimnazjum). Niekoniecznie to był strój do karate, co równie dobrze mógł to być normalny strój na "wf" na Okinawie... krótkie spodenki.
Przeglądając drzewo genealogiczne Kobudo, tylko jedno nazwisko można podejrzewać o chłopskie pochodzenie. Ale ta gałąź nie jest kontynuowana.
Wiem, czepiam się.
  • 0

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: takie tam Kata bunkai
I o tym piszemy
"..strój do aktywności fizycznej. Jak robotnicy w porcie, okinawscy rybacy..."
Zdjęcie z 1924 to nie lekcja WF

Co do kobudo
cytat
"Tekko was originally a type of horseshoe. It is said that farmers kept one always to hand and it could be a very effective tool in fighting any enemy immediately."

"Chikin Sunakachi or Ekudi is a form of kobu jutsu that was developed by fishermen"

itd
  • 0

budo_jorvik108
  • Użytkownik
  • Pip
  • 26 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:North Yorkshire
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: takie tam Kata bunkai
Tajemne Gi sobie odpuszczę, a o karate-wieśniakach to chyba jeszcze wspomnę ale to na później(jak będę miał trochę więcej czasu).
Wracając do tematu (o kata) -przypuszczam, że pomimo niepopularności tego zagadnienia jest sporo ludzi zainteresowanych :

Czy robienie kata solo ma sens ?
Jak najbardziej, o ile rozumiesz znaczenie ruchów.

Ale dlaczemu?
A, więc najpierw trochę teorii. Jak ktoś się uczy nowej umiejętności to czynność ta inicjuje powstanie nowych połączeń między neuronami w mózgu , następnie im dłużej i częściej powtarzasz ten sam schemat tym bardziej owe wykształcone połączenia staja się silniejsze. Więc jeżeli ktoś przez 10 lat trenuje np.: kata jak ci panowie na tym filmiku to wyrobi w sobie bardzo silne i błędne nawyki niekoniecznie przekładające się na realną obronę. Teraz jeżeli mamy szczęście i otrzymamy pełny „przekaz” to musimy przeprogramować te bardzo silne (błędne) nawyki i nauczyć się nowych (poprawnych) a to nie jest łatwe i szybkie. Ponoć przetrenowanie starego nawyku zajmuje 10 razy więcej czasu niż nauczenie się nowej umiejętności. Tak czy inaczej jest to trudna sztuka (sam tego doświadczam).
Poprawny nawyk to taki, w którym stosujemy poprawną technikę obronną w odpowiedzi na poprawny (realistyczny) atak.
Generalnie trening powinien być tak realistyczny jak to możliwe. I tu jest problem. Style walki takie jak zapasy, bjj, judo maja tę wyższość nad np.: karate, że większość technik da się przetrenować z pełną siłą i szybkością. W karate nie jest to już takie łatwe, co więcej najbardziej efektywne techniki wymagają ostrożności żeby nie okaleczyć gościa z którym trenujemy. Tak więc jednym ze sposobów (nie mówię, że jedyny i najlepszy) ominięcia tego problemu jest wielopłaszczyznowy trening Kata:

1.Bezrefleksyjne powtarzanie form (pogłębianie nawyku/automatyzacja czynności do stopnia kiedy staną się one drugą naturą ).

2.Trenowanie kombinacji zawartych w kata z jednoczesną wizualizacją przeciwnika (teraz możemy wykonywać techniki z pełną siłą i szybkością).

3.Praktyczne aplikacje kata (bunkai/oyo czy jakkolwiek jest to zwane) – trening z partnerem. W miarę rozwoju umiejętności powinno się zwiększać szybkość i siłę technik (zaczepnych i obronnych).

4.Prezentacja i wyjaśnienie znaczenia całej formy / poszczególnych kombinacji i technik + inne zagadnienia teoretyczne. Dobrze też by było udzielić odpowiedzi na zadane pytania.

Kata powinno być nauczane w kolejności od 4 do 1 z największym naciskiem na pkt. 3. Pkt 2 i1 to głównie kwestia treningów indywidualnych. Niestety, obecnie najczęściej się akcentuje i trenuje pkt 1.

Teraz, żeby nie było, że tylko teoretyzuje:
Po co są pozycje w karate (stances)?
Przykłady do ćwiczeń:
poproście kogoś, żeby stanął naprzeciw z lewą nogą wysuniętą do przodu (rozłożenie ciężaru ciała 50/50 na każdą nogę):

1.teraz stojąc naprzeciwko (obydwie stopy równolegle – ciężar 50/50) przesuńcie lewą stopę do kokutsu lub neko ashi tak, żeby wewn część stopy dotykał wewn. lewą część stopy, następnie przerzućcie ciężar ciała na lewą stopę tak żeby skrzyżować piszczele z partnerem. Jeżeli jest to wykonane poprawnie to gość powinien się obrócić w prawo (jego) teraz można zrobić przejście prawą nogą do przodu. Ten sam trick należy powtórzyć ze stopami stykającymi się zewnętrznymi krawędziami (oczywiście piszczele nie będą się w tym wypadku stykać).

2.teraz stojąc prostopadle do partnera (do jego lewej strony) tak żeby wasza wewnętrzna część stopy dotykała jego pięty obniżcie ciężar ciała tak żeby wjechać kolanem w jego kolano (kiba dachi).

3.stojąc naprzeciwko (obydwie stopy równolegle – ciężar 50/50) przesuńcie prawą stopę po łuku wewn. (standardowe przejście do zenkutsu dachi) tak, żeby wjechać w jego wew. lewą stopę i nogę (jeżeli będzie to zrobione szybko i z niezbędną siłą równowaga i integracja jego postawy powinna zostać zaburzona). Teraz ten sam manewr, tylko, że lewą nogą na zewnątrz jego lewej tak żeby wciąć się zewn częścią stopy w jego zewn część stopy i docisnąć piętą (będzie bolało i to bardzo + atak na równowagę).

Mam nadziej, że opisy są zrozumiałe i polecam poćwiczyć dodając stosowne techniki ręczne (atak na 2 poziomach), a także zmieniając pozycje, rozłożenie ciężaru ciała itp. po prostu trochę eksperymentowania. Należy być jednak ostrożnym zwłaszcza z tym ostatnim manewrem.

Chętnie poczytam wnioski.
Sayonara:)
  • 0

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: takie tam Kata bunkai

Cytat:
„...ale pomyśl też czy przypadkiem nie byłeś poddawany próbie”
Na co? Co to jakaś sekta czy grupa terrorystyczna. Pewnie jak zdam to sensei Łabujabu z Osaki wyjaśni tajemne i ukryte techniki 23 stopnia wtajemniczenia i dostanę szatę Maga Ognia(sorry: święte GI – pewnie z jakimiś tajemnymi znakami).

Święte słowa.


-nie, najtrudniej jest uczniom w okolicach 4kyu wytłumaczyć, że najpierw należy zapoznać się z całym materiałem zanim zacznie się tworzyć rewolucyjne zmiany (niestety często jest to zbyt trudne). Prawdą jest, że łatwiej kogoś nauczyć czegoś nowego niż oduczyć zakorzenionych nawyków. Obserwuje się ucznia czy przychodzi "wchłaniać" wiedzę (według linii swojego stylu) czy testować nauczycieli odmiennymi interpretacjami (wyniesionymi z innych szkół). Wszystko powinno być w swoim czasie i w odpowiedniej ilości. Sensei Łubudubu nic Ci nie da ale będzie mu się chciało inwestować swój czas w Ciebie, mając pewność że nie przyszedłeś czymś się pochwalić by po roku zniknąć.

I jeszcze odnośnie ostatniego postu

W każdym angielskim dojo mówią o tym
UNBALANCING
  • 0

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: takie tam Kata bunkai

jorvik108 napisał:
„Zbyt wiele pytań w jednym tekście. Odpowiedzi zajęłyby z 5lat.”

Rozumiem, że wybrałeś te najważniejsze:

!.Utwardzanie dłoni.

Tak, są to bzdury. Jeżeli jest to takie efektywne to czemu nikt inny tego nie ćwiczy oprócz karateków. Nie wiem też jakie znaczeni bojowe to może mieć (tylko niech nikt nie pisze, że wzmocnieniu siły ciosu – to można osiągnąć łatwiejszymi i mniej nieprzyjemnymi metodami). Na pewno jest to efektowne i zajmuje trochę czasu. Moim zdaniem taka sztuka dla sztuki. Do utwardzania wystarczy jak będziesz robić pompki na kostkach chyba, że masz zamiar przebijać ciosem prostym(koniecznie oi-zuki) tarcze i zbroje samurajów albo łapać miecz w dłonie (Niektórzy ponoć dalej to trenują). Zresztą, każdy co lubi. Chyba Oyata napisał, że uderzanie makiwary aż krew bryzgała z rąk służyło do naprostowania nadpobudliwych i agresywnych studentów. Przypuszczam, że z tym utwardzaniem było podobnie tylko niektórzy to polubili i tak im zostało. Chcesz to utwardzaj, ja sobie daruję. Nawet jeżeli miało to sens dawniej to obecnie nikt nie nosi zbroi/tarczy (poza dniami Grunwaldu).

No i Kung fu, ale to ta sama para kaloszy.


-utwardzają w ju-jitsu japońskim, taekwondo, ju-jitsu koreańskim, kung-fu i w wielu sportach walki.Robią to na tej samej zasadzie jak niektórzy ćwiczący zapamiętale pozycje kiba-dachi (ot taka predyspozycja indywidualna), ćwiczy to również nasz Kriss z działu nożowego


[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

czy przyjął byś takiego "liścia"
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

podpowiem Ci po co, nie każdy chodzi na co dzień w bandażach bokserskich i nie zawsze jest czas je założyć (taka jest idea utwardzania dłoni i wzmacniania chwytu) :D

i najbardziej znany utwardzacz

  • 0

budo_wyborowa
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2263 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Kyokushin

Napisano Ponad rok temu

Re: takie tam Kata bunkai


i co z tego utwardzania wynika?
zupelnie nic....
facet sie produkuje werbalnie zamiast w sprzet przypierdzielic. utwardza... masakra po calosci... gada przez pol godziny i 10 razy uderza w high end martial art equpiment zwamy makiwara. dynamika zero.
zalany tluszczem, widoczne braki treningu tlenowego. nie ma szans zeby kogokolwiek kto troche cwiczy trafil ta reka.
w tle jakas niezorganizowana band cwiczy jakis pseudo ground fighting w tym samym tempie co mistrz pokazuje utwardzanie... po prostu rzeznia.
tak wygladaja wspolczesnie "tradycyjne" sztuki walki, ubrac kimona, nawalic danow na pasek i pociskac pierdoly...
  • 0

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: takie tam Kata bunkai
Mimo to wydaje się bardziej przekonujący od Basa R.
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
mimo, że nie celebrites. :wink: :D

już nie będę 8) :-)
  • 0

budo_wyborowa
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2263 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Kyokushin

Napisano Ponad rok temu

Re: takie tam Kata bunkai

Mimo to wydaje się bardziej przekonujący od Basa R.
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
mimo, że nie celebrites. :wink: :D

już nie będę 8) :-)


wyczulem goscia z kilometra. charyzma kiszonego ogorka.
to mi daje jednak wskazowke jak utwardzania nie robic. dzieki Jersey.
  • 0

budo_laser
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3643 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: takie tam Kata bunkai
kiedyś taki film widziałem, gdzie Amerykanin pewien w chinach się uczył od pewnego mistrza. Ten to mistrz codziennie bił kośćmi w wiszącą metalową sztabkę, i znany był z pojedynków, tym, że uderzał w pięści przeciwników rozwalając je i czyniąc niezdatnymi.

Potem okazało się, że w tym filmie ten mistrz to postać autentyczna, i gra samego siebie. W magazynie kung fu wu shu o tym przeczytałem.

Ciekawy gość

Film też był niezły, ale zupełnie nie pamiętam ani tytułu ani Osoby Mistrza tego
  • 0

budo_death-wish
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2867 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:UK
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: takie tam Kata bunkai
Ten mistrz nazywa się Pan Qing Fu.
  • 0

budo_jorvik108
  • Użytkownik
  • Pip
  • 26 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:North Yorkshire
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: takie tam Kata bunkai
„ bunkai i aplikacje to nie to samo...
Bunkai jest jedno na danym etapie rozwoju i w danym stylu, natomiast aplikacji mogą być tysiące (żadnych ograniczeń)”

Zwracam honor. Faktycznie bunkai i oyo to nie to samo (poniższy tekst nie jest mój):

Bunkai: (1) disassembly; dismantling; disaggregating; analysis; disintegrating; decomposing; degrading; (2) (math) factorization; (3) (chem) decomposition; resolution (4) demarcation

In a martial arts context bunkai would mean looking at your internal nuts-and-bolts of muscle tension, timing, sequence, skeletal alignment, movement and positioning. ALL of which is really, really, really important. You have to understand bunkai before you move onto ...

Ouyou: application; put to practical use

Basically, some idiot in the west heard the word, didn't understand what it meant and then started marketing ouyou as bunkai. Sad to say the ouyou often falls apart because the person never did bunkai and the moves are broken and ineffective

Fact three -- and this is one people are going to argue with -- a kata is like a suggested route on Mapquest. That is to say while it is a good way to get there,
a) it is not the only way to get there
B) conditions on the road may change
c) you may need to take a different route
d) there may be a faster route because of B & C
e) you CAN take a turn to do something else (like pee or get something to eat) before continuing on.

This is heresy to the 'Style Nazis.' They insist you MUST do everything EXACTLY the way it is done in the kata.(who cares if it doesn't work, you have to do it that way because that's how it's done

Domyślam się, że nie tylko ja miałem błędne pojęcie o bunkai. Czyli, bunkai to znajomość m.in. takich podstawowych rzeczy jak anatomia i mechanika ludzkiego ciała, a oyo to aplikacje technik.

„W każdym angielskim dojo mówią o tym
UNBALANCING”
lub LEG TRAPPING. Tak czy inaczej nie sądzę, że mówi się w każdym, a trenuje się w niewielu (pewnie, w niektórych tylko po 23 stopniu wtajemniczenia).

Nie mogę uwierzyć, że ktoś może wierzyć w te bajki o tajemnicach. Jedyną tajemnicą jest najczęściej brak wiedzy i umiejętności senseja Łabujabu, chociaż zapewne są tacy co sekreta chcą zatrzymać. Tylko nie wiem jakie to sekretno-mordercze techniki mogą być (nokaut na odległość)

„Obserwuje się ucznia czy przychodzi "wchłaniać" wiedzę (według linii swojego stylu)...”

według linii swojego stylu – to lubię. Od razu przypomina mi się takie stare powiedzonko o konieczności realizacji linii partii.

„...czy testować nauczycieli odmiennymi interpretacjami (wyniesionymi z innych szkół)”

Znaczy sprawdzać czy coś umieją i można się czegoś praktycznego i wartościowego nauczyć czy tylko chcą zedrzeć kasę lub poprawić swoje samopoczucie udając natchnionych w sztukach walki ...(potrzebne wpisać).

„Sensei Łubudubu nic Ci nie da ale będzie mu się chciało inwestować swój czas w Ciebie, mając pewność że nie przyszedłeś czymś się pochwalić by po roku zniknąć.”

Ale opłaty za ten czas zatrzyma, nie przekazując rzetelnej wiedzy tylko dlatego, że ktoś może odejść (nie ma to jak uczciwa oferta handlowa). Moim skromnym zdaniem jeżeli płacisz za coś to powinieneś to otrzymać. Przynajmniej przez ten czas, za który przyjęto pieniądze. Z drugiej strony jeżeli umowa jest tego warta to ludzie zostają dłużej niż rok (mówię o tych normalnych).

„czy przyjął byś takiego "liścia"”
A skąd ja mogę wiedzieć. Nie wiem jak uderza w rzeczywistości. Gość wali ręką w worek ot i cała filozofia. Ten poprzedni kamień potrafił rozwalić to i jego uczniem bym wolał być. Ja nie utwardzam rąk, a uderzenie z tzw. liścia mam niezłe (power slap) a i z pięści potrafię to i owo.

„podpowiem Ci po co, nie każdy chodzi na co dzień w bandażach bokserskich i nie zawsze jest czas je założyć (taka jest idea utwardzania dłoni i wzmacniania chwytu)”

Ja, nawet nie ćwiczę w bandażach bokserskich (nie usztywniam nadgarstków) jedynie owijam dłonie żeby nie pozdzierać skóry z kostek (jakoś nie mam potrzeby się chwalić jak to ostro uderzam i mam takie fajne blizny na rękach jak jakiś trędowaty). Po prostu wiem jak uderzyć poprawnie bez łamania sobie kości i niepotrzebne tu żadne utwardzanie ani bandaże. Jeżeli chcesz nauczyć się poprawnie uderzać musisz wiedzieć jak składać rękę do ciosu (to chyba zwie się bunkai – teraz to wiem), żeby wytrzymała przeciążenia (nie połamać sobie kości śródręcza lub nadgarstka) i jak popierać uderzenie masą własnego ciała (siłą samych rąk nie za wiele zdziałasz), a z tym to wielu ma poważne problemy.

„i najbardziej znany utwardzacz”

Z tego co wiem to Oyama, na starość nie był zadowolony ze stanu swoich rąk.
Powtórzę jeszcze raz: utwardzanie to generalnie strata czasu. Lepiej trenować poprawną technikę uderzania na przyrządach (nowoczesnych).

Prz okazji dobrze jest podawać jakieś poparte własymi przemyśleniami (wiedzą) argumenta a nie tylko linki to YT.
  • 0

budo_laser
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3643 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: takie tam Kata bunkai
generalnie co do utwardzania się zgadzam Wystarczy walić w worek i tyle.
  • 0

budo_itosu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3089 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Leszno
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: takie tam Kata bunkai
jorvik dzieki za podzielenie sie wiedza.

co do Twojej teorii ze karate opiera sie za 10-20 technikach to zgadzam sie w 100%

pozdrawiam serdecznie
Itosu
  • 0

budo_death-wish
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2867 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:UK
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: takie tam Kata bunkai
Laser
zgadza się, poza tym że makiwara do utwardzania nie słuzy, a tem gościu ze swoim hokus pokus to nawet nie wie jak powinna być zbudowana.
  • 0

budo_laser
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3643 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: takie tam Kata bunkai
Makiwara jest kapitalna.
Kolega ma u siebie, i od ćwiczeń na niej ma strasznego strzała, piekielnie mocny
  • 0

budo_zapas
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1015 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: takie tam Kata bunkai
Kilka filmikow z Taira Masaji Sensei bunkai Goju Ryu szkoly Jundokan


  • 0

budo_jorvik108
  • Użytkownik
  • Pip
  • 26 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:North Yorkshire
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: takie tam Kata bunkai
Przeglądałem temat i dopiero dzisiaj to zauważyłem.

Kselos
„ps. co do technik obronnych pytanie brzmi - czy da się to zastosować na oporującym przeciwniku
co do szybkości - tam gdzie przechwyt jest szybki - to dobrze - a egzekucja techniki może być wolna ze względu na bhp treningu”

Konkretne pytanie to i mam nadzieję konkretna odpowiedź.

Jak chcesz zobaczyć czy jakaś technika wyjdzie na oporującym przeciwniku to zrób tak:
stańcie naprzeciw siebie (z kimś kto trenuje z tobą) niech lewą ręką złapie cię za ubranie na wysokości klatki piersiowej. Będą tu 2 rodzaje momentum (pierwszy gdy łapiąc cię, będzie cie pchał przez chwilę i drugi gdy zacznie zaciskać i obracać dłoń na twoim ubraniu czyli ciągnąć). W a) pierwszym przypadku zrób gwałtowny ruch lewą nogą do tyłu z obniżeniem punktu ciężkości i przerzuceniem ciężaru na tylną nogę (przejście do kiba dachi) czyli krótko mówiąc wybijasz go z równowagi (to zajmuje go na chwilę). Teraz możesz dodać tzw. soto uke na jego łokieć (robisz to w czasie przejścia do kiba dachi).
Następnie możesz za symulować błąd (zdarza się czasami). Powiedzmy że gość się połapał i stawił opór (napiął ramię lub nie wykonałeś techniki dobrze) wtedy przejdź od razu z soto uko do g.barai tak jak w heian 5 (jest tam ta kombinacja) cały czas poddając jego przedramię (mięsień zwany brachiradialis) uciskowi. Jeżeli wykonałeś to poprawnie gość przyklęknie i teraz możesz dodać stomp na kolano (lub cokolwiek).
B) w drugim przypadku zrób dokładnie to samo tylko z krokiem prawą nogą do przodu.

Zapomniałem dodać, ze ręka, która robi hikite (lewa) przyciska rękę przeciwnika do twojej klatki piersiowej i ściąga ją (najlepiej popróbować samemu różnych wariantów).

Następnie możecie dodać do złapania za ubrania urozmaicenie np.: jedna ręka łapiesz ubranie a druga starasz się dotknąć czoła, ramienia itp. (symulacja: złapanie za ubranie i uderzenie drugą ręką). Broniący wykonuje powyżej opisaną sekwencję starając się nie dopuścić do tego żeby druga ręka dotknęła go. Z czasem można zwiększyć prędkość wykonywanych technik. Technika ta ma kilka wartościowych zastosowań powyższy przykład jest tylko jednym z nich. Polecam eksperymentowanie.

To jest tylko jeden przykład. Dobra technika powinna być tak zaprojektowana żeby pozwoliła przetrwać atak i jednocześnie ustawiła Cię do kontrataku. W formach jest to osiągane na wiele sposobów. Poprzednio opisane ataki na nogi są jednym z nich.

Co do szybkości technik. Często instruktorzy (nie tylko) używają szybkości (czasami tylko siły) żeby udowodnić, że dana technika działa ( w ten sposób zasłaniając braki techniczne). Nie każdy jest szybki i na tyle silny żeby wykonać dana akcję defensywną. Z drugiej strony jeżeli ktoś jest atakowany to najczęściej przez kogoś kto posiada lepsze warunki fizyczne i siłowanie się niewiele da .Dobrym rozwiązaniem jest spowolnienie przeciwnika (np.: jak ktoś się na ciebie zamachnie a ty zrobisz unik to prędkość i masa jaką włożył w oderznie spowolnią/zatrzymają go (moment w którym próbuje odzyskać równowagę) i dadzą ci czas na obronę/kontratak lub jak w powyższym przypadku krok do tyłu wybije go z równowagi i zakłóci możliwość kontynuowania ataku).
Żeby lepiej zobrazować co mam na myśli to podaje przykład: stoisz nad przepaścią i nagle straciłeś równowagę i tak machasz tymi rękoma, a tu podchodzi jakiś gostek i cię lekko pcha …:)

Podsumowując, najlepiej jest mieć siłę, szybkość i dobrą technikę (niestety mamy swoje ograniczenia, które z czasem się pogłębiają). Sukces akcji obronnej jest pochodną jakości ataku i obrony. Im gorszy atak, a lepsza obrona tym większa szansa na sukces. Jeżeli atak jest dobry obrona taka sobie to i efekt nie będzie ciekawy (puenta: to, że akcja nie wychodzi nie znaczy, że założenie jest złe).
A moim zdaniem wiele elementów technicznych będących „must know „ w karate obniża jakość obrony (np.: tzw. tradycyjne metody uderzania i blokowania, które moim zdaniem nie są znowu tak tradycyjne – to jest moje zdanie i niekoniecznie musi to być prawda).

Trochę inna bajka.
Niech ktoś położy rękę na twojej klatce piersiowej tak jak by chciał Ciebie pchnąć. Teraz połóż jedną rękę na jego dłoni przyciskając do klatki piersiowej, następnie połóż drugą dłoń w okolicy nadgarstka dłoni partnera i ześliźnij ją w kierunku łokcia. Teraz powtórz to samo uginając nogi w czasie wykonywania techniki lub robiąc krok do przodu (najlepiej obie te czynności). Efekt powinien być dużo bardzie widoczny (teraz technika jest poparta masą ciała). Z czasem należy wprowadzać więcej dynamiki zarówno w trakcie ataku jak i obrony. Jak poćwiczysz do powinieneś odkryć jedną z aplikacji g.barai.

Bonus: Jak wiemy, na niektórych emblematach karate pięść jest po przekątnej (45 stopni). Teraz jeżeli spoglądniemy na atlas anatomii to wiele kości np.: żebra (blisko sternum)
są nachylone pod tym kątem. Tak więc, jeżeli uderzamy pięścią ułożoną wzdłuż kości to cała energia jest absorbowana przez tę kość i łatwiej złamać to i owo. Jeżeli trzymamy pięść pionowo lub poziomo w czasie uderzenia to energia jest pochłaniana przez kilka żeber i stąd efekt strzału nie jest tak widowiskowy. Ta zasada ma więcej zastosowań niż żebra (znajomość anatomii itp. wskazana). Czyli uderzając lewą ręką w prawą stronę przeciwnika dłoń wierzchem spogląda w górę (45 stopni). Jeżeli używamy prawej ręki to spód dłoni spogląda w górę (wiele technik wing tsun).

Ktoś próbował te ćwiczenia z kolanami i nogami???

„Kilka filmikow z Taira Masaji Sensei bunkai Goju Ryu szkoly Jundokan”
Takie karate lubię. Jak ktoś ma jakieś linki to chętnie podpatrzę aplikację do innych kata (prywatne także)

P.S.
Żeby uniknąć nieporozumień: piszę tylko dla tych, którzy są zainteresowani treningiem i znaczeniem kata (reszta mnie nie rusza).
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020 : 2021 : 2022