Strikeforce: Nashville - SPOJLERY
budo_corfe
Ponad rok temu
Hah, Jason Miller znowu odjebał manianę
Piękna awantura w ringu z jego udziałem. Aż warto było czekać od 3:00 do 5:40. Chociaż to nie w całości jego wina. Jake też niepotrzebnie go popchnął.
Muhammad Lawal VS. Gegard Mousasi - W drugiej rundzie mistrz i pretendent już WYCZERPANI, tak, że nawet ciosy cepują i chwieją się na nogach? Czy ja oglądam walkę o pas drugiej organizacji świata czy walki gdzieś amatorskie? Gegard Mousasi w trzeciej rundzie już tak wyczerpany, że nie blokuje obaleń. Czwarta runda to samo. Lawal obala i obija mistrza. Ja wiem, że ten parter zabija kondycyjnie, ale bez przesady. Beznadziejna walka
Jake Shields vs. Dan Henderson - Niestety. Liczyłem na Dana, zwłaszcza, ze tak łatwo obijał w pierwszej rundzie Shieldsa. Niestety chyba później nie miał już tyle siły i obrona przed ŻENUJĄCYM g'n'p Shieldsa nieco wyczerpały Hendo. A g'n'p Jake musi naprawdę poprawić. Koszmar. Każdy inny na jego miejscu zakończyłby dawno uderzeniami walkę. z 6 minut albo i więcej przeleżał w pełnej gardzie na Danie i tylko go dziabał... Szkoda mi Hendo, gdyby cisnął jak w pierwszej rundzie, pas byłby jego.
Muhammad Lawal VS. Gegard Mousasi - W drugiej rundzie mistrz i pretendent już WYCZERPANI, tak, że nawet ciosy cepują i chwieją się na nogach? Czy ja oglądam walkę o pas drugiej organizacji świata czy walki gdzieś amatorskie? Gegard Mousasi w trzeciej rundzie już tak wyczerpany, że nie blokuje obaleń. Czwarta runda to samo. Lawal obala i obija mistrza. Ja wiem, że ten parter zabija kondycyjnie, ale bez przesady. Beznadziejna walka
Jake Shields vs. Dan Henderson - Niestety. Liczyłem na Dana, zwłaszcza, ze tak łatwo obijał w pierwszej rundzie Shieldsa. Niestety chyba później nie miał już tyle siły i obrona przed ŻENUJĄCYM g'n'p Shieldsa nieco wyczerpały Hendo. A g'n'p Jake musi naprawdę poprawić. Koszmar. Każdy inny na jego miejscu zakończyłby dawno uderzeniami walkę. z 6 minut albo i więcej przeleżał w pełnej gardzie na Danie i tylko go dziabał... Szkoda mi Hendo, gdyby cisnął jak w pierwszej rundzie, pas byłby jego.
budo_sos
Ponad rok temu
Porażka, 3 walki trwały 1,5 godziny. To była tak słaba gala, że szkoda słów. Pierwsze 2 runndy do obejrzenia a później już tylko przewijać, przewijać i przewijać. FAIL.
budo_fox
Ponad rok temu
Ogólnie na papierze uważałem że to będzie gala roku . 3 świetne walki. Ale no niestety . Czasami tak to jest. Wszyscy faworyci przegrali. Mnie cieszy wygrana Shieldsa . Ale awantura przepiękna
Ogólnie cały team od Cesara Gracie górą dzisiaj
budo_melchiorek
Ponad rok temu
Ogólnie na papierze uważałem że to będzie gala roku . 3 świetne walki. Ale no niestety . Czasami tak to jest. Wszyscy faworyci przegrali. Mnie cieszy wygrana Shieldsa . Ale awantura przepiękna
Ogólnie cały team od Cesara Gracie górą dzisiaj
chyba inne gale oglądaliśmy...
budo_melchiorek
Ponad rok temu
sorry Fox źle przeczytałem Twoja wypowiedź.
jeszcze mi się oczy lepiły po nieprzespanej nocy
jeszcze mi się oczy lepiły po nieprzespanej nocy
budo_melchiorek
Ponad rok temu
Big John obalił Diaza.... hahahha
Jezusie Niebieski BIG JOHN IS BACK !!!!
Jezusie Niebieski BIG JOHN IS BACK !!!!
budo_radekanto
Ponad rok temu
a mi się gala podobała...chyba po prostu zaczynamy mieć za bardzo wygórowane oczekiwania..
budo_norwoks
Ponad rok temu
Ja z kolei jestem jednak nieco rozczarowany.
King Mo vs Mousasi
Obu panom bardzo szybko zaczęło brakować paliwa. Wydaje mi się, że co jak co, ale na takim poziomie zawodnicy powinni być przygotowani pod względem fizycznym na 100%. Ogólnie walka taka sobie - Lawal nieźle obalał, przed czym Gegard się praktycznie nie bronił. Troche g&p, kilka fajnych uderzeń z dołu w wykonaniu Mousasiego. Ogólnie zawiodła mnie stójka Gegarda - spodziewałem się, że w tej płaszczyźnie rozniesie King Mo, ale nic z tego.
Melendez vs Aoki
Niezłe przedstawienie w wykonaniu Gilberta, całkowita nieporadność Aokiego w stójce i obaleniach. Shinya nawet w parterze nie pokozał nic zadziwiającego. Widać było, że klatka mu jednak przeszkadza. Zasłużona wygrana Melendeza. Ja liczyłem jednak na odrodzenie potęgi japońskich fighterów.
Henderson vs Shields
Dobry początek Hendo - już byłem pewien, że skończy uderzeniami Jake'a w 1 rundzie. Potem zmiana ról - dominacja Shields'a - dobre obalenia, dobra kontrola pozycji. W oczy rzuciło mi się kiepskie g&p - mając dosiad uderzał dość anemicznie.
Zadyma na koniec była głównym daniem wieczoru :wink:
Osobiście nie upatruję tu winy Millera - to zgrywus, chciał nieco popajacować, ale w raczej nieszkodliwy sposób. Z tego co zapamiętałem pierwszy z łapami wyskoczył Melendez odpychając Jasona. Ten nie wiele myśląc rzucił się z odwetem :wink:
Ogólnie jak już pisałem gala rozczarowująca. 3 walki niesamowicie się dłużyły, reklamy wkurzały, moi faworyci przegrali, brak spektakularnych KO i poddań. Najpierw zawiodło UFC, teraz Strikeforce. Wg mnie lekki przerost formy nad treścią.
King Mo vs Mousasi
Obu panom bardzo szybko zaczęło brakować paliwa. Wydaje mi się, że co jak co, ale na takim poziomie zawodnicy powinni być przygotowani pod względem fizycznym na 100%. Ogólnie walka taka sobie - Lawal nieźle obalał, przed czym Gegard się praktycznie nie bronił. Troche g&p, kilka fajnych uderzeń z dołu w wykonaniu Mousasiego. Ogólnie zawiodła mnie stójka Gegarda - spodziewałem się, że w tej płaszczyźnie rozniesie King Mo, ale nic z tego.
Melendez vs Aoki
Niezłe przedstawienie w wykonaniu Gilberta, całkowita nieporadność Aokiego w stójce i obaleniach. Shinya nawet w parterze nie pokozał nic zadziwiającego. Widać było, że klatka mu jednak przeszkadza. Zasłużona wygrana Melendeza. Ja liczyłem jednak na odrodzenie potęgi japońskich fighterów.
Henderson vs Shields
Dobry początek Hendo - już byłem pewien, że skończy uderzeniami Jake'a w 1 rundzie. Potem zmiana ról - dominacja Shields'a - dobre obalenia, dobra kontrola pozycji. W oczy rzuciło mi się kiepskie g&p - mając dosiad uderzał dość anemicznie.
Zadyma na koniec była głównym daniem wieczoru :wink:
Osobiście nie upatruję tu winy Millera - to zgrywus, chciał nieco popajacować, ale w raczej nieszkodliwy sposób. Z tego co zapamiętałem pierwszy z łapami wyskoczył Melendez odpychając Jasona. Ten nie wiele myśląc rzucił się z odwetem :wink:
Ogólnie jak już pisałem gala rozczarowująca. 3 walki niesamowicie się dłużyły, reklamy wkurzały, moi faworyci przegrali, brak spektakularnych KO i poddań. Najpierw zawiodło UFC, teraz Strikeforce. Wg mnie lekki przerost formy nad treścią.
budo_novocaine
Ponad rok temu
bullshit.
miller ladnie czekal z boku, koles go zauwazyl, to sie zapytal o rematch, a ci go popchneli a pote mcaly team sie rzucil 8O co za wies.
miller ladnie czekal z boku, koles go zauwazyl, to sie zapytal o rematch, a ci go popchneli a pote mcaly team sie rzucil 8O co za wies.
budo_corfe
Ponad rok temu
No bracia Diaz ogólnie to dla mnie wieśniaki. A Nick Diaz jest moim zdaniem spoooooro przereklamowany.
budo_nipponson86(konto usunię)
Ponad rok temu
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] tu można obejrzeć większość odcinków
