Napisano Ponad rok temu
Re: Po stazu z shihan Tamura w Potsdam...
co prawda byłem tylko w sobotę na 2 treningach ale muszę powiedzieć że staż był na iście międzynarodowym poziomie z zapleczem medycznym włącznie.
Na minus tylko i wyłącznie bariera językowa, ale to na minus dla mnie oczywiście.
Mimo że trenował tylko 4 godziny (2 treningi w sobotę) i tak zakwasy miałem zwłaszcza w pośladkach (nie nocowaliśmy do niedzieli więc nie mogę podejrzewać kolegów o niecne czyny za zakwasy mogę winić tylko i wyłącznie treningi i ciężką prace na macie).
Oby więcej takich staży z sensei Tamura w pobliżu Polski.
BoNo