Skocz do zawartości


Zdjęcie

Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
55 odpowiedzi w tym temacie

budo_fear
  • Użytkownik
  • Pip
  • 25 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:W.

Napisano Ponad rok temu

Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących

>Start w walce nożem


Witam Państwa xD
Jeżeli czytasz ten tekst, to znaczy że albo jesteś doświadczonym nożownikiem który postanowił wyśmiać moje teorie i porady obalając je i wciskając swoje, o ileż lepsze (lub też który postanowił dorzucić swoje trzy grosze, by początkujący miał na stalowe piwko ;-) ), lub początkującym który do tej pory używał noża do krojenia chlebka i nakładania dżemu.
Tekst ten jest przeznaczony i dla kniverów, i dla beginnerów. Rad tych pierwszych z przyjemnością i pokorą wysłucham, na pytania drugich z przyjemnością odpowiem (z pomocą tych pierwszych ;-) ). Zaczynajmy więc.


0. Po cholerę Ci nóż?
Nie owijajmy w bawełnę - trzeba mieć ostro posrane we łbie żeby używać noża w samoobronie. Przynajmniej w naszych kochanych, Polskich realiach.
Nim więc chwycisz swojego nowego przyjaciela - kawał zimnej stali - wbij sobie do głowy kilka podstawowych zasad ;-)



Nigdy nie dobywaj noża na przeciwnika/przeciwników gdy Twoje życie nie jest bezpośrednio zagrożone. Nóż to nie batonik, wystarczy jeden, nawet niestaranny ruch i masz zwalone całe życie. Sprawa o zabójstwo nie jest wcale przyjemna.

W sytuacji bezpośreniego zagrożenia życia najpierw staraj się uciec z miejsca, zabierając oczywiście osoby bliskie. Jeżeli to się nie uda, pamiętaj - nóż jest absolutną ostatecznością. Na "wydaje mi się że może mi sie stać krzywda" nie powinieneś nawet o nożu pomyśleć. Nie warto marnować sobie życia.

Nigdy - NIGDY! - nie używaj noża jako straszaka.


Może się więc nasunąć pytanie - po co nam wogóle nóż i walka nożem?
Dla zabawy oczywiście ;-) Z resztą zawsze dobrze jest mieć w rękawie "ostateczny ruch".

0a. Nóż a prawo
Tak więc nie będe tu wyjeżdżał z zastrzeżeniami bo... nie ma ich ;-)
W świetle pogiętego prawa Polskiego nóż nie jest bronią.
Pod [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] adresem znajdziecie ustawę o broni i amunicji. Polecam ją wydrukować i zawsze nosić przy sobie - tóż obok swojego EDC (nożyk który nosimy przy sobie codziennie) ;-)

I. Gdzie ćwiczyć?
Nie musisz chadzać na drogie treningi walki nożem - oczywiście na dalszym etapie rozwoju może sie to przydać, ba, nawet okazać się koniecznym, ale chwilowo zapomijmy o tym.
Do treningu wystarczy Ci conajmniej jeden kolega/koleżanka zainteresowany/a tematyką walki nożem. Możesz oczywiście uczyć się sam, ale w ten sposób niewiele sie nauczysz.

II. Nóż
Wybór noża zależy od Waszych upodobań. Na prawde nie musi być to Super-Wyczesana-Kosa-Za-Pięć-Stów-Z-Firmy-Kóld-Stil. Nożyk z przysłowiowego stadionu nada się w zupełności (sam preferuję noże po 25 PLN sztuka ;-) ).

III. Uchwyt i pozycja
Opiszemy tu trzy podstawowe i najczęściej używane pozycje do walki nożem i uchwyty noża. Do roboty ;-)


Szermierczy - Uchwyt właściwy noża. Tak właśnie nóż powinno trzymać się ZAWSZE.

Podstawa to luźny nadgarstek. Możnaby tu ze szczegółami opisać przybieraną postawę itp., jednak walka nożem jest dość chaotyczna, a próba przybrania postawy ściśle opisanej w jakimś podręczniku mogłaby się skończyć tragicznie ;-)
Sama postawa szermiercza polega na ustawieniu się bokiem do przeciwnika i wyciągnięciu ręki z nożem (pamiętaj o luźnym nadgarstku!). Trzymamy się na dość mocno ugiętych nogach. Ważne jest też ugięcie łokcia. Oczywiste że nie możemy trzymać noża w wyprostowanej ręce - co byśmy mogli wtedy zrobić? Ni ciąć, ni pchnąć ;-) Oprymalny kąt ugięcia łokcia to jakieś 45-60 stopni. Zbyt mały kąt - jesteśmy "zbici w kupę" i mamy pewien problem z wyprowadzeniem ciosu. Zbyt duży - mamy poważnie ograniczone pole do manewru, a nasza ręka jest wystawiona na różne techniki 'la dźwignie w BJJ czy Combat 56.
Moim zdaniem pozycja szermiercza jako taka jest dość niepraktyczna, szczególnie w walce z przeciwnikiem który ma pewne pojęcie o dźwigniach. Dla czego? Ponieważ stojąc bokiem mamy pewne utrudnienie w użycaniu nóg i naszej drugiej broni, dopełniającej śmiertelnej skuteczności ostrza - wolnej ręki (która wisi sobie bezładnie z tyłu gdy ręka z nożem odwala brudną robote).
Sopel Lodu - Trzymamy nóż w sztywnym nadgarstku (pff! xD), krawędzią tnącą do przodu, "ostrym czubkiem" do dołu. Uchwyt głównie do głębokiego wbicia noża w ciało przeciwnika. Teoretycznie możemy również wykonywać cięcia, jednak jest to dość kłopotliwe. Bardzo niepraktyczny uchwyt, chyba że przeciwnik jest już "rozbrojony" a my chcemy zafundować mu ostrą akupunkturę w wykonaniu amatorskim ;-)

Pozycja Więzienna - Podobnież najpraktyczniejsza pozycja. Jeżeli jesteśmy praworęczni, prawa noga jest z tyłu a lewa z przodu. Nóż trzymany uchwytem szermierczym znajduje się "z tyłu", mniej więcej na wysokości nerki. Jesteśmy ustawieni przed przeciwnikiem pod kątem mniej więcej 45 stopni. Lewa ręka (w przypadku manikutów prawa) jest przed naszą twarzą, dość daleko, ale nie za daleko (patrz - pozycja szermiercza). Dłoń ta jest rozłożona. Trzymamy się nisko na kolanach. Jeżeli przemyślicie te pozycje, dojdziecie do wniosku że jest typowo... survivalowa ;-)

Lewa ręka służy nam do zmianiania kierunku ciosu przeciwnika. Tuż po zbiciu/przechwyceniu ciosu, wchodzimy w odsłonięty fragment ciała przeciwnika nożem (korzystając z siły obrotu koniecznego do dosięgnięcia go). Oczywiście przed tym możemy rozproszyć go nieco np. kopnięciem w krocze.

Żadna z tych pozycji nie jest idealna (chociaż niektórzy uparcie twierdzą że ta trzecia jest. Kolega ćwiczący Kyokushin z przyjemnością takim ktosiom udowadniał że sie mylą, kopiąc po prostu w kolano nogi wykrocznej. Pan z nożem natychmiast tracił równowagę i leżał jak długi - po prostu trzymał zbyt duży procent ciężaru ciała na przedniej nodze. Idiota, prawda? ...dobra, to byłem ja. Okres błędów i wypaczeń xD
Podsumowywując - musimy ułożyć własny styl czerpiący z różnych pozycji ich określone cechy. I nie układamy oczywiście jednej pozycji, a właściwie schemat pozycji właściwej. Opanowanie pozycji szermierczej i więziennej (a także kilku innych, gdy nauczymy się ich z innych źródeł) bardzo się przyda.



IV. Uderzenia
Wyróżniamy oczywiście dwa podstawowe typy uderzeń nożem - cięcia i pchnięcia.

Cięcia - Na ciele mamy masę różnych ciekawych naczyń krwionośnych ;-)

Żyły są położone bardziej "na zewnątrz", zazwyczaj dobrze widać je pod skórą. Taktyka przecinania żył może szybko zniechęcić przeciwnika do walki, ba, po pierwszych trzech najprawdopodobniej padnie. Najlepsze jest to, że ma bardzo duże szanse na przeżycie (jednak nie przecinajcie żył sobie i kolegom by to sprawdzić ;-) ). Dzieje się tak dla tego że krew w żyłach płynie pod stosunkowo niewielkim ciśnieniem (stąd potrzeba istnienia w żyle zastawek zapobiegających cofaniu się krwi). Ale dość biologicznych banałów.
Cięcie powinno być wykonane luźnym nadgarstkiem (a jakże!). Nie myl cięcia z rąbaniem!
Rąbie się drewno. Cięcie to nie pieprznięcie z całej siły.
Poćwiczmy sobie na drzewie. Chwyćmy nóż sposobem szermierczym i szybko natnijmy korę drzewa (najlepiej wybrać brzozę. Uwaga - do ćwiczenia bierzcie sobie jedno drzewko. Nie ma sensu uszkadzać kilku). Zwróć uwagę na sposób w jaki wykonałeś cięcie. Był czysto odruchowy. Z biegiem czasu będziesz zmieniał odruchy na swoją korzyć, tymczasem bardzo zwracaj uwagę na każdy swój ruch.
Spróbujmy wykonać jeszcze jedno cięcie. Tym razem skup się na: szybkości, kierunku lotu ostrza i dociśnięciu ostrza do powierzchni. Po kolei - szybkość. Jeżeli mamy luźny nadgarstek przyjdzie sama. Im większa tym lepsza, jednak nie ma sensu wykonywać cięć których sami nie zauważymy, a dopiero potem sprawdzać gdzie się trafiło.
Kierunek lotu ostrza - nie OSTRZE->CEL. Krawędź tnąca ma przelecieć PO powierzchni którą chcemy naciąć. Pamiętamy że TNIEMY, nie RĄBIEMY. Nie tniemy oczywiście pod kątem 90 stopni - przystosowywujemy ostrze do powierzchni. Automatycznie więc nasuwa nam się nacisk - osobiście trzymam kciuk lub palec wskazujący wzdłóż rękojeści, ale Ty możesz sobie wypracować taką metodę docisku jaka Ci odpowiada. Co do samego docisku - jeżeli dociśniesz zbyt mocno, możesz mieć problemy z ruszeniem ostrza. Zbyt słabo - tylko przejedziesz po powierzchni. Stopniowo wypracujesz sobie odpowiednią siłę i technikę docisku ;-)
Pchnięcia - służą do penetracji ciała przeciwnika. Pchnięcia najczęściej są śmiertelne, niezależnie gdzie trafimy. Niektórzy mówią że pchnięcia należy wykonywać ze sztywnym nadgarstkiem. Bzdura - nadgarstek powinien być luźny. Z resztą za chwilę sam przekonasz się czemu.

Weź kawałek styropianu. Tak jak w przypadku cięć, pchnij najpierw "po swojemu". Przeanalizuj swój ruch.
Teraz technika polecana. Uchwyć nóż w sposób szermierczy. Luźnym nadgarstkiem szybko poprowadź ostrze w stronę obranej powierzchni. W momencie styku dzięki luzowi nadgarstka bez problemu ustawisz ostrze tak, by weszło gładko (zrobisz to wręcz odruchowo, ważny jest jednak luz nadgarstka). Pamiętaj że pchnięcie nie zawsze eliminuje przeciwnika z walki - ba, częścien słyszy się o przypadkach zbytniego zawierzenia w pchnięcie. Tak więc po pchnięciu zawsze wyszarpuj nóż i odskakuj przybierając odpowiednią postawę :-)



V. Taktyki
W zależności od naszego celu w zabawie/walce, wyróżniamy trzy rodzaje taktyk: działanie mające na celu odwrócenie uwagi przeciwnika i danie nam czasu na ucieczkę, działanie mające na celu pozbawienie przeciwnika możliwości walki i działanie mające na celu zabicie przeciwnika.
W pierwszym przypadku zazwyczaj wystarczy jedno cięcie. Dość często mówi się o cięciu w łuk brwiowy (efekt zalania oczu sporą ilością krwi jest powalajacy ;-) ), jednak w łuk brwiowy cholernie ciężko trafić. Naszym celem jest nie dać się trafić i trafić przeciwnika. W tym celu nóż właściwie nie jest nam potrzebny, o czym wiedzą dobrze adepci BJJ.
Działanie mające na celu pozbawienie przeciwnika możliwości walki - nie wliczając trudnych technik przecinania wiązadeł itp. - to zazwyczaj po prostu zabicie go. Tu również nóż nie jest nam potrzebny, o wiele praktycznej jest przecież sprowadzić kolege przeciwnika do parteru i założyć mu dźwignię, ale rozmawiamy tu o walce nożem nie o BJJ/C64/KM itp.
Działanie mające na celu pozbawienie przeciwnika życia - z nożem w ręku i odpowiednim nastawieniem nie będziemy mieli z tym żadnych problemów. Nawet dość przypadkowy cios jest w stanie zabić.
Był to dość schematyczny opis, bez poszczególnych technik i przykładów. Czemu?
A dla tego że najlepszą zabawą jest opracowywanie ich samemu ;-)


VI. Treningi
Drzewko jest ciekawym sparing partnerem, jednak jest dość nieruchawe.
Na początku wspominałem o koledze/koleżance/kolegach/koleżankach. Ćwiczcie z nimi stosując coraz to nowe warianty i techniki. To ich opracowywanie przyjdzie samo, jeżeli będziecie systematycznie urządzać sparinki - z podejściem zabawowym oczywiście. Zdrowa rywalizacja sprawi że staniecie się mistrzami zwodów, uników, nagłych cięć i przejść. Trening czyni mistrza.
Pierwsza ważna rzecz o której należy pamiętać - NIGDY nie stosujcie sztywnych ruchów ("tnij tak, ja zrobie taki unik"). Niczego w ten sposób sie nie nauczycie.
Zachowujcie się dokładnie tak, jakbyście chceli uśmiercić przeciwnika, nie pomagać mu w treningu.
Drugie, najważniejsze - NIE UŻYWAJCIE NOŻY! xD
Używajcie patyków, sztuczniaków, jeżeli ktoś ma zbyt dużo kieszonkowego może sobie zafundować schocknife'a.

VII. Epilog
Wniosek końcowy: NIE TRENUJ WALKI NOŻEM! (żart xD)
Powyższy tekst to tylko wstęp do walki nożem. Jeżeli chcesz pójść dalej, zapisz się do jakiejś szkoły (chociaż doświadczenie zdobyte w ramach kilkudziesięciu sparingów powinno wystarczyć Ci za wszystkie szkoły). Trenuj, nie dla noża, lecz dla zabawy. Bądź odpowiedzialny, i pamiętaj - nóż nie jest bronią. W świetle prawa polskiego, i w świetle logiki. A czemu nóż nie jest bronią?
Bo zbyt łatwo można nim zabić. Pamiętaj o tym.


Pozdrawiam ;-)


-Magnefikko vel Fear-
  • 0

budo_puent
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1157 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław-kosmos

Napisano Ponad rok temu

Re: Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących
Ja pierdole... 8O
Jeszcze nie czytałem tego bo zwyczajnie nie mam czasu także jego merytorycznej zawartości nie ocenie póki co ;) Szczerze mówiąc nie wydaje mi sie aby było tam cokolwiek co sie na budo jeszcze nie pojawiło ale sama ilośc tekstu robi wrażenie :P Oraz To że userowi zwyczajnie sie chciało pisać ;)
pzdr

EDIT
Widziałem kilka (ze 2-3 babole) do których mógłbym sie przyczepić ze złej woli ale raczej nic poza tym ;) Czekamy na opinie Krissa :P
  • 0

budo_kriss
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2318 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:HIC ET NUNC

Napisano Ponad rok temu

Re: Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących
podejście zdroworozsądkowe.

Mam bardzo podobne spojrzenie.

Nie piszę o szczegółach, bo każdy widzi, traktuje i wykonuje je nieco inaczej. (np. luźny nadgarstek - ja po szermierce a potem po treningu na drzewach mam napięty ale elastyczny))

Podoba mi się Twoja opinia ad praktycznego wymiaru sparingów z kolegą vs nauki od podstaw w szkółce. (chyba, że to porządna szkoła)


Jak wynika z Twojego txtu siedzisz w branży. Napisz proszę o sobie, gdzie uczysz, gdzie ćwiczyłeś. Osobiście z chęcią bym posparował. Zawsze z chęcią nauczyłbym się czegoś ciekawego.
  • 0

budo_roma
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 356 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących

Pchnięcia najczęściej są śmiertelne, niezależnie gdzie trafimy.



Eeee, zgodnie ze statystyka średnia ilość dziur na ciele ofiar nożowników jest około 20-40, ale tylko od 2 do 3 są śmiertelne.
  • 0

budo_kooniu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 676 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:małopolskie

Napisano Ponad rok temu

Re: Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących
milo ze ktoś tak ładnie zebrał to wszystko do kupy :)

Roma dobrze mówi , sa na naszym ciele miejsca i to całkiem sporo gdzie można zostać pchniętym bez skutków śmiertelnych - mój ojciec z przebitym udem, odebrał szwagrowi nożyk(którym mu dziurkę zrobił) , i zabrał go z drogi do domu żeby chłopa nie nie zabili - chyba nawet w szpitalu nie był
  • 0

budo_ros
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 321 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Kraków
  • Zainteresowania:FMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących
8O 8O 8O

Miło przeczytać tekst, który jest kwintesencją tego o czym w tym dziale mówimy.
Widać że gościu jest poukładany :!:
Brawo Fear :!:

Podobnie jak Kriss, jestem zainteresowany sparingiem :)
  • 0

budo_qkiel
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1732 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących
ustrzegalbym sie opinii zbyt mocnych
chwyt "sopel lodu" jest cholernie skuteczny, prosze sobie popatrzec co robi Ray Floro (albo podpytac Kenjiro)
nie musi kazdemy lezec, ale motoryka jest najwazniejsza, nie chwyt
wiezienna pozycja natomiast ma duza przewage tam gdzie jest naprawde malo miejsca (zreszta chcac nie chcac sami sie w niej ustawiamy np. zepchnieci do rogu)

to kto i kiedy nas wywali kopniakiem zalezy od nas, jak sie damy to lezymy
pozycja niewielki ma na to wplyw, raczej nasz brak zdolnosci w poruszaniu sie (utraf takie szermierza kurnia o.O)

na koniec rady tyczace sie wszelkich kciukow na grzbiecie noza, paluszkow wskazujaych wzdluz klingi itd. to ladnie wyglada, ale moze tak poprostu zacisnac paluszki w piesc na rekojesci - jest stabilnie, wygodnie i nic cholera nie wypada z raczki podczas sparingow
  • 0

budo_kriss
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2318 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:HIC ET NUNC

Napisano Ponad rok temu

Re: Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących
Ale to są właśnie te szczegóły o których pisałem.

Każdy odbiera i wykonuje je nieco inaczej. Co za różnica jaki masz chwyt jeśli go dobrze czujesz? :D

Jeśli chodzi o obraz całości to jest to sensowna idea, gdzie zebrano do kupy kilka b. fajnych rzeczy.

Znamy je, ale te są zgrabnie zebrane i umieszczone razem.
  • 0

budo_leslie
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 68 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa/Poznań

Napisano Ponad rok temu

Re: Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących

Poćwiczmy sobie na drzewie. Chwyćmy nóż sposobem szermierczym i szybko natnijmy korę drzewa (najlepiej wybrać brzozę. Uwaga - do ćwiczenia bierzcie sobie jedno drzewko. Nie ma sensu uszkadzać kilku).


Nie ma sensu uszkadzać żadnego. :-) Drzewo nie jest dobrym obiektem do cięcia, ponieważ w przeciwieństwie do człowieka stoi w miejscu i się nie rusza. Jak już, to lepiej coś wziąć i zawiesić na drzewie. W ten sposób nie demolujemy drzewa (które może być wielokrotnie starsze od nas samych) i mamy praktyczniejszy cel do ćwiczeń. :-)
  • 0

budo_fear
  • Użytkownik
  • Pip
  • 25 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:W.

Napisano Ponad rok temu

Re: Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących
Co do uwag kooniu'a i Romy, istotnie przesadziłem nieco ze śmiertelnością pchnięć. Myślałem o tym, że zazwyczaj celujemy w punkty gwarantujące szybki zjazd przeciwnika (bo wszak nie opłaca sie szarpać w celu wyciągania noża z ciała przeciwnika gdy ten jeszcze dycha ;-) ). Za błąd przepraszam.

gkiel, masz racje. Jeśli ktoś ćwiczy dużo i z poświęceniem, może rozwalić przeciwnika chociażby za pomocą noża zatkniętego za ucho. Sopel lodu we wprawnych rękach może narobić sporo szkód, ba, we wprawnych rękach może doprowadzić osobę oglądającą tego typu popisy do wniosku że jest to chwyt idealny, a stosowanie innych jest debilizmem.
Dać sie wywalić kopnięciem to był istotnie wyłącznie mój błąd, a sytuacji kontemplowania gleby z bliska mógłbym z łatwością uniknąć gdybym trochę szybciej myślał ;-)
Jeśli chodzi o uchwyt z "kombinacjami" palców, wszystko zależy od przyzwyczajenia (jak kriss powiedział). Przykładowo mojego chwytu stabilnym nazwać nie można, nóż wisi sobie uciskany praktycznie tylko przez siłę grawitacji. Ktoś mógłby nawet ów chwyt wyśmiać, ale nigdy mi jeszcze nóż nie upadł, mogę bez problemu zmieniać chwyty (szybko :-) ), nawet w momencie pchnięcia "przerzucić" dłoń tak, by jej podstawa dociskała nożyk. Każdy ma swój styl, każdemu co innego lepiej wychodzi.
Nigdzie w Twojej wypowiedzi nie ma praktycznie fałszu, więc nie zdziwi Cie że przyznam Ci racje również w sprawie motoryki. Chwyt jednak narzuca nam pewne określone sposoby ataku, a w przypadku sopelka zasób tych sposobów/możliwości wydał mi sie zbyt mały, dla tego nazwałem go "niepraktycznym" (mylnie zapewne, chociaż wszystko zależy od umiejętności).


Napisz proszę o sobie, gdzie uczysz, gdzie ćwiczyłeś.

Jestem samoukiem, liznąłem jedną szkółkę walki nożem, ale szybko sie zraziłem ("a teraz zróbcie tak, krok w te strone, ruch w te strone. Raz, dwa, trzy. Raz, dwa, trzy. Musi być dokładnie tak, jak nie będzie tak to jest be.").
Uczę każdego komu przyjdzie do głowy sie czegoś nauczyć, uczę się u każdego komu przyjdzie do głowy uczyć mnie. Bardzo praktyczne podejście (informacja pragnie być wolna xD).

Tutorial nie jest idealny. Jeżeli zauważyliście coś z czym wybitnie sie nie zgadzacie lub co do czego macie wątpliwości, mówcie. Gdy unikamy ostrych słów, to tak jakbyśmy unikali ostrych noży ;-)
A jesteśmy tu po to by zdobywać wiedze. Chyba.
  • 0

budo_puent
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1157 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław-kosmos

Napisano Ponad rok temu

Re: Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących
To kiedy odwiedzasz Wrocław?? :) :) (a moze to W. to Wrocław?? :P )

To jeszcze nieco 2grosze z mojej strony.Taka pierdoła no ale cóż ;)
W niektórych szkołach przy pchnięciu jest praktykowane zasada "włóż,przekręć,wyciągnij" radzę tego podczas starć realnych (nie bede pisał że to głupota bo są tutaj doświadczeni userzy ;) ) definitywnie unikać.Takie rany cholernie sie babrzą,długo się nie goją oraz nie zadajemy "czystych" penetrujących ran a "rany miksowane" jak to mawiał mój wykładowca ;)
I w takim momencie sąd ma niemal 100% pewność że naszym celem nie była obrona ale morderstwo. :-)

pzdr
  • 0

budo_fear
  • Użytkownik
  • Pip
  • 25 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:W.

Napisano Ponad rok temu

Re: Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących
"W." to "Warszawa" :)
"Rany miksowane" to faktycznie głupota, z resztą jak sie zastanowić - takie coś jest zupełnie niepotrzebne jeżeli pchniemy w odpowiedni punkt. No i zawsze pozostaje kwestia czasu. Szerokim ostrzem wcale nie jest łatwo pokręcić, szczególnie "w mięsku". A przeciwnik nie będzie grzecznie czekał aż łaskawie skończymy rozrywać mu mięśnie xD
  • 0

budo_puent
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1157 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław-kosmos

Napisano Ponad rok temu

Re: Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących
Damn... Wawa mimo że szpetna jak noc zawsze ma najlepsze zabawki :evil: :wink:
  • 0

budo_hellfire
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2404 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Minas Morgul
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących

. Chwyt jednak narzuca nam pewne określone sposoby ataku, a w przypadku sopelka zasób tych sposobów/możliwości wydał mi sie zbyt mały, dla tego nazwałem go "niepraktycznym" (mylnie zapewne, chociaż wszystko zależy od umiejętności).


Nie wiem dlaczego, ale mam sentyment do tego chwytu i jak sparuję(niestety ostatnio nie mam czasu) to raz na jakiś czas nie mogę odmówić sobie spróbowania z tym uchwytem...

Moim zdaniem z "gwiazdki"(czyli linii po których przeprowadzamy ataki - i cięcie i pchnięcia), wylatują dwa.* Reszta jest mniej więcej podobna do tego co jest w normalnym uchwycie. Chociaż w praktyce używam mniejszej ilości niż jest to możliwe

To tak z teoretycznego gdybania :wink:

*Jeżęli trzymam w prawej ręce to niewygodne jest cięcie po skosie w dół z lewej strony na prawą oraz pchnięcie w górę z prawej na lewą(oczywiście jak przeciwnik stoi naprzeciw nas, bo jak jest odwrócony lub stoi bokiem to wchodzi)/.
  • 0

budo_fear
  • Użytkownik
  • Pip
  • 25 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:W.

Napisano Ponad rok temu

Re: Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących
Wszystko zależy od wytrenowania i upodobań ;-)
Mi Sopel wydaje się trudny do wykorzystania (w porównaniu z moim "luźnym zwisem").
Możesz opisać swoje doświadczenia z tym chwytem? Trudności w opanowaniu? Trudności przy wyprowadzaniu cięć? Jak idzie z pchnięciami w przód? Nadgarstek trzymasz sztywno czy luźno?
  • 0

budo_hellfire
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2404 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Minas Morgul
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących

Wszystko zależy od wytrenowania i upodobań ;-)

Otóż to - najskuteczniejsza technika to ta, ktora idzie z wewnątrz człowieka...

Możesz opisać swoje doświadczenia z tym chwytem? Trudności w opanowaniu?Trudności przy wyprowadzaniu cięć? Jak idzie z pchnięciami w przód? Nadgarstek trzymasz sztywno czy luźno?


Nadgarstek trzymam luźno - w ten sposób mam większa jego mobilność i mogę operować atrapą w wielu kierunkach, a za pomocą małego ruchu mogę wykonywać takie drobne "kąsania"(lekki ruch z góry na dół) - ale o ile w pozycji normalnej kąsanie wykonuję ostrzem, tak w odwrotnej robię to samym ostrzem. Wygląda to mniej więcej tak

[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
i do tego ruchu ten chwyt jest najlepszu...

Pchnięcia w przód - nie mam żadnych z tym problemów, ale ponieważ jestem dość wysoki(185cm) i mam dość długie łapy naturalnie wchodza mi pchnięcia na klatkę piersiową i szyję. Na brzuch rzadziej, ale się zdarzają. Nie widzę problemu w atakowaniu i lewej i prawej strony...

Cięcia - z nimi jest gorzej.
Najlepiej wchodzi cięcie po uderzeniu sierpem(czyli poziome, lub pracując nadgarstkiem z góry na dół), trudniej się robi cięcia(w sparingu raczej nie używam) - z lewej na prawą - tego ruchu nie czuję), ale czasem wchodzi cięcie na brodę czyli pionowe do góry.

To tak z tego co pamiętam(ostatnio sparowałem późną jesienią) - warto czasem pocwiczyc ten chwyt w ramach ciekawostki. Mi on wchodzi automatycznie(aczkolwiek na sparingach starałem się robić normalny, może dlatego, że sam uwierzyłem w jego większą skutecznosć, a może jestem po prostu konformistą :wink: )
  • 0

budo_kenjiro
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1799 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących
Jeśli Ray został "wywołany do tablicy" to tylko zaznaczę, że w jego metodzie ostrze jest po stronie "wewnętrznej" a nie zewnętrznej. Dlatego też "standardowe" cięcia w odwrotnym nie mają racji bytu z tego powodu. Innym powodem jest to, że nawet gdyby miały rację bytu, np przy obustronnym ostrzu, to mają zbyt ograniczony zasięg i są niewygodne. Cięcia we Floro Fighting Systems wykonuje się inaczej, bo jako szarpnięcia w ruchu "wstecznym". Ciężko to wytłumaczyć, ale wykonujemy cięcie identycznie jak pchnięcie i w ruchu powrotnym noża zahaczamy cięciem.
W ten sposób cięcie nie jest tak mocno sygnalizowane w zależności od celu i wygląda tak samo jak pchnięcie, przez to ciężko jest przewidzieć rodzaj ataku.
To takie małe wyjaśnienie ;)
  • 0

budo_qkiel
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1732 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących
jezeli kogos interesuje, jak to wyglada w praktyce mozna na stronie [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] wpisac swoj mail i dostac filmiki pt. Seven Vital Truths Of Edged Weapons
ladnie widac ciecia w 4 "odcinku" (filmiki sa 2-3 minutowe)
ewentualnie moge przeslac na mail (12mb sama czesc 4)
  • 0

budo_ros
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 321 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Kraków
  • Zainteresowania:FMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących
Kenjiro
Z tym chwytem ostrzem do "wewnątrz" to ciekawe założenie ale czy praktyczne?
Czy są jeszcze inne szkoły, które preferują takie trzymanie noża :?:
Czy to znaczy, że Floro Fighting Systems nastowione jest raczej na pchnięcia i ten dziwny sposób wykonywania cięć szarpanych :?:

A tak na marginesie, jestem zwolennikiem normalnego chwytu. Walczyłem kiedyś z kolegą który trzymał nóż w chwycie odwróconym i nie miał szans. Pracując dystansem można być nieuchwytnym celem dla takiego przeciwnika. Był mocno zawiedziony, że coś co mu się wydawało super (odwrócony chwyt) nie zadziałało. Oczywiście mógł słabo walczyć, ja mam duży zasięg ramion i dlatego tak się zakończył ten sparing.

Oczywiście można, i trzeba, stosować różne chwyty noża bo to myli przeciwnika co do naszego sposobu walki czy możliwego ataku.

Hellfire
" najskuteczniejsza technika to ta, ktora idzie z wewnątrz człowieka... "
Z tym to trzeba uważać, gdybyśmy się tylko opierali na własnych odczuciach "bo to mi pasuje, bo mi się wydaje, bo tak to widzę...itd" to kiedyś okazałoby się, że - się pomyliliśmy ale byłoby za późno :!:
Trzeba korzystać z doświadczeń innych, tych którzy przeżyli walki i widzieli jak inni giną :wink:
Niestety ciężko znaleźć takich ludzi a oszołomów jest pełno, i wystarczy że mają dobrą gadkę to im wierzymy. Na ich szczęście :!: :!: praktycznie nie ma możliwości sprawdzenia ich realnych umiejętności :twisted: Bo gdyby tak było, ilość mistrzów noża zmalałaby drastycznie 8)
  • 0

budo_hellfire
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2404 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Minas Morgul
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Tutorial: Nauka walki nożem dla początkujących

Walczyłem kiedyś z kolegą który trzymał nóż w chwycie odwróconym i nie miał szans. Pracując dystansem można być nieuchwytnym celem dla takiego przeciwnika. Był mocno zawiedziony, że coś co mu się wydawało super (odwrócony chwyt) nie zadziałało. Oczywiście mógł słabo walczyć, ja mam duży zasięg ramion i dlatego tak się zakończył ten sparing.

Mam dość duży zasięg ramion, więc nawet jeżeli chwyt odwrotny go trochę redukuje nadal wychodzę na plus.
Nie mówię, że ten chwyt jest super, ale jakoś jest dla mnie wygodny(pomimo jego paru wad)
sposobu walki czy możliwego ataku.

" najskuteczniejsza technika to ta, ktora idzie z wewnątrz człowieka... "
Z tym to trzeba uważać, gdybyśmy się tylko opierali na własnych odczuciach "bo to mi pasuje, bo mi się wydaje, bo tak to widzę...itd" to kiedyś okazałoby się, że - się pomyliliśmy ale byłoby za późno :!:
Trzeba korzystać z doświadczeń innych, tych którzy przeżyli walki i widzieli jak inni giną :wink:


Akurat jestem/jesteśmy w tej wygodnej sytuacji, że tylko trenujemy i możemy sobie próbować różnego rodzaju techniki. Kolega naprzeciwko ma atrapę, wiec mogę bawić się chwytem, zmienić rękę na lewą, zamknąć oczy, walczyć na jednej nodze czy spróbować techniki "od czapy".
Kiedyś sparujac ze swoją kobietą pozwoliłem sobie po pewnym czasie na zabawę. Na początku zastosowałem pchnięcie, ale po długim wyskoku w przód(coś jak na trailerze chyba z 300). Wyszło, bo było zrobione z zaskoczenia(w kolejnych próbach, co było do przewidzenia nadziewałem się na wystawioną rękę). Na innej wybiłem się pionowo - nawet jest z tego zdjęcie(i dodatkowo trzymam atrapę w lewej ręce, bo prawą miałem chorą - nawet widać stabilizator jak się dobrze przyjrzeć):

Dołączona grafika
(na zdjęciu także Malta, w tle Livien)

Wszyscy(no prawie) wiedzą jakie zagrożenia niosą techniki z wyskoku, obrotówki itp. Oczywiście gdyby w naszych rękach nie było piankowych atrap, ale prawdziwy nóż nawet bym tego nie próbował. Chwytu odwrotnego pewnie też nie. Ale dopóki poruszamy się w kategoriach: trening/zabawa - mam do tego chwytu sentyment.

Mając na myśli to, że technika, która wypływa z wewnątrz jest nalepsza miałem na myśli nie to, że tworzymy swój styl walki, czy swoje techniki, ale z szeregu dostępnych "na rynku" wybieramy te, które pasują nam(np. ze względu na budowę ciała). Inne techniki pasują osobie małej, i grubej a inne chudej i długiej. Dlatego każdy używać będzie "swoich firmowych" technik.
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017