Skocz do zawartości


Zdjęcie

Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
42 odpowiedzi w tym temacie

budo_badysław
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 260 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?

Tak jak w wojsku liczy sie funkcja a nie stopien, niejednokrotnie major jest dowodca pulku majac pod soba pulkownikow.


Owszem, funkcja liczy się, lecz nie do końca mogę się zgodzić do końca z tą wypowiedzią, ponieważ Regulamin Ogólny Sił Zbrojnych mówi, że przełożony musi posiadać stopień wyższy, lub równy swoim podwładnym :wink: .


Potwierdzam słowa Szamesa!! Regulamin SZ rzecz święta!!
  • 0

budo_martius
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4483 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Piastów / Wa-wa - EUROPA od ZAWSZE
  • Zainteresowania:JJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?
Czyli w duzej liczbie jednostek regulamin jest lamany z tego wynika
  • 0

budo_martius
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4483 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Piastów / Wa-wa - EUROPA od ZAWSZE
  • Zainteresowania:JJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?
4. Przełożonym jest żołnierz lub osoba nie będąca żołnierzem, której na mocy przepisu prawa, rozkazu lub decyzji właściwego przełożonego podporządkowano żołnierza, uprawnio-na do wydawania rozkazów lub poleceń podległym żołnierzom i kierowania ich czynnościami służbowymi.


ble ble ble ...

9. Przełożony powinien posiadać stopień wyższy lub równy swoim podwładnym.



I teraz widac powinien a nie musi a to roznica i to jest kruczek ktorym wszystko mozna ominac

Prezydent zadnego stopnia moze nie miec a tez jest zwierzchnikiem ;)
  • 0

budo_chemik
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 863 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?

Prezydent zadnego stopnia moze nie miec a tez jest zwierzchnikiem ;)


Bo zawsze może się mianować generalissimusem :wink:
  • 0

budo_szames
  • Użytkownik
  • Pip
  • 44 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Stąd
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?
Z jednej strony regulamin, a z drugiej strony życie, które potwierdza wyjątki. Niedawny zwierzchnik sił zbrojnych, pan Wałęsa, jeśli sie nie mylę......jest kapralem rezerwy :D . Sprostujcie, o ile jestem w błędzie.
  • 0

budo_martius
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4483 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Piastów / Wa-wa - EUROPA od ZAWSZE
  • Zainteresowania:JJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?
Kazde regulaminy i ogolnie przepisy prawne sa tak robione aby mialy furtki wyjscia. Wazne zeby rozsadnie do nich podchodzic. Kosciol rozwodow nie daje .... a 3 znajomych ma rozwody koscielne bo udowodnili ze spelnili warunki dla ktorych mogli dostac ;)
  • 0

budo_loot
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 387 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?

A miałem też chłopaka, który rok ćwiczył kiedyś tam, a potem bo nie miał możliwości ćwiczył w domu przez kilka lat. Jak przyszedł do mnie to był dużo lepszy od całej reszty (pilnie trenującej i mającej niebieskie pasy)....

to akurat nie świadczy o tobie zbyt dobrze...
  • 0

budo_itosu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3089 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Leszno
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?

Kosciol rozwodow nie daje .... a 3 znajomych ma rozwody koscielne bo udowodnili ze spelnili warunki dla ktorych mogli dostac ;)


Bo to nie jest rozwód tylko unieważnienie ślubu ;)
  • 0

budo_martius
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4483 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Piastów / Wa-wa - EUROPA od ZAWSZE
  • Zainteresowania:JJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?

Kosciol rozwodow nie daje .... a 3 znajomych ma rozwody koscielne bo udowodnili ze spelnili warunki dla ktorych mogli dostac ;)


Bo to nie jest rozwód tylko unieważnienie ślubu ;)

Fakt - jedno slowko inne i wszystko mozliwe ...;)
  • 0

budo_koźlak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 709 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?

A miałem też chłopaka, który rok ćwiczył kiedyś tam, a potem bo nie miał możliwości ćwiczył w domu przez kilka lat. Jak przyszedł do mnie to był dużo lepszy od całej reszty (pilnie trenującej i mającej niebieskie pasy)....

to akurat nie świadczy o tobie zbyt dobrze...


...albo świadczy bardzo dobrze o chłopaku. Trening to niestety nie wszystko. Nikt nie jest w stanie wniknąć w mózg drugiego człowieka. Nie ma myślenia, nie ma postępów.
  • 0

budo_shindojo
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 573 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Polska
  • Zainteresowania:Kyokushin

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?
Uważam, że w m.a. 90% to ciągła praca nad sobą a 10% to praca dobrego trenera.
Jednak bez tych 10% nie ma m.a. - jest tylko tylko gimnastyka. Trener ma ukierunkować studenta i przekazać mu swoją wiedzę. Reszta to długa i mozolna praca nad sobą...Bez niej nawet najlepszy trener nic nie zdziała. Dlatego wszyscy znani mi karateka ćwiczą kata / i inne elementy / we własnym zakresie i konsultują je potem ze swoimi mistrzami. Według mnie to właściwa droga. Jeśli chodzi o czysty sport w m.a. - tutaj proporcje wyglądają inaczej. Wzrasta rola trenera - ma on uczyć, wymagać, motywować itd. zawodnika.
Nawet z najlepszej książki czy kasety szkoleniowej nie można się nauczyć wszystkiego.
Znam karateka, który uczył się uechi - ryu z dostępnych publikacji i wychodziło mu to swietnie. Nie miał możliwości ćwiczyć w dojo, bo nie było takiego w naszym kraju. Pozostały mu publikacje, praca nad sobą i seminaria zagraniczne, podczas których niwelował błędy. W tej chwili od kilku lat siedzi w U.K. i ma większe możliwości kontaktu z uechi - ryu. Stwierdził, że jest mu teraz dużo łatwiej niż wcześniej - mimo, że praca "własna" nadal zajmuje mu dużo czasu.
Tak więc samoukom mówimy stanowcze tak ......ale pod kierunkiem trenera
:) Pozdrowionka
  • 0

budo_marek13
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 102 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Mrozy

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?
chyba muszę oddać pasek :)
jestem samoukiem :(
przez 9 lat biegałem bez pasa albo z białym, bez mistrza (poza Miłkowskim :P ), ogladając czasem różnych którzy się za takich uważali
późno się zacząłem konsultować :oops: , dopiero gdy spotkałem ludzi, których uznałem za moich sensei
jeden mieszka w kraju teutonów i jest mało znany
drugi to Rychu Jóźwiak
mam rozdwojenie jaźni bo pierwszy to karate drugi kempo
trenuję od 24 lat i dalej jestem beznadziejny :cry: bo przecierz nie można wyrosnąć bez mistrza...
  • 0

budo_mrozek
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 380 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?
A to ciekawostka, rozumiem że do kontaktowych sportów walki również można podejść "samoucznie"? Pozostaje mi więc tylko zorientować się, czy ESKK udostępniło już jakieś materiały do samouctwa Judo lub BJJ - zawsze chciałem poznać trochę rzutów i walki w parterze, dzięki Wam uwierzyłem, że mi się uda! Yeah!

Tylko pokój muszę posprzątać żeby mieć miejsce na sparringi ze sobą :?

A może by tak opanować jeszcze jeden styl karate? hmm...

  • 0

budo_poul sepek
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 977 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Dojo Enshin Karate United Kingdom

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?
Przez ostatnie 24 lata zawsze cwiczylem Kyokushin i Oyama pod okiem sensei ( juz shihan J.Dyduch,J.Pietras) 3 czasami 4 dni w tygodniu po 1.5 godz. w ciaglym kontakcie z sensei i chyba za bardzo tego nie docenialem :oops: W tej chwili cwicze Enshin Karate sam z plyt DVD i ksiazek dostarczonych przez mojego sensei ,tylko raz w tygodniu trenuje w dwoch grupach (poczatkujacej i zaawansowanej) okolo 3 godz. i konsultuje z nim moje bledy a powiem jest ich wiele, uwazam ze ani ksiazka ani DVD nie zastapi treningu z sensei.Wazna jest wlasna praca ale sa pewne niuanse techniczne ktorych samouk nie jest wstanie wychwycic. Wlasnie wczoraj na treningu walki jeden z sensei pokazal mi pewien rodzaj chwytu ( w ksiazce i na DVD chwyt jest za rekaw gi, w realu zawodnicy Enshin lapia za gi plus skore przciwnika na wysokosci tricepsu taka forma uszczypniecia cala dlonia , cholerny bol) nie do wychwycenia z ogladanej szkoleniowki. Pozdrawiam wszystkich samoukow i proponuje choc kilka konsultacji z dobrym sensei.
  • 0

budo_marek13
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 102 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Mrozy

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?
zapomniałem napisać że wiedzę czerpałem i czerpię z natchnienia spływającego z kosmosu, siedząc na krzesle bo w zazen nogi mnie bolą :)
a serio to nawet moje kiepskie doświadczenie uczy że nawet przy absolutnych podstawach potrzebna jest konsultacja... a szmatę razem z tricepsem łapią też chłopaki z judo
zazdroszczę Ci Paweł tak częstego kontaktu z nauczycielem - pozdrawiam
  • 0

budo_koźlak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 709 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?

A to ciekawostka, rozumiem że do kontaktowych sportów walki również można podejść "samoucznie"? Pozostaje mi więc tylko zorientować się, czy ESKK udostępniło już jakieś materiały do samouctwa Judo lub BJJ - zawsze chciałem poznać trochę rzutów i walki w parterze, dzięki Wam uwierzyłem, że mi się uda! Yeah!


heh, ale wiesz... to tak, jak ze studiami. Niektórzy chodzą na zajęcia bo bez nich nie ma papieru a wszystko sami opanowują w domu a innym nawet zajęcia nie wystarczają, żeby zrozumieć materiał. Sad but true.
  • 0

budo_zapas
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1015 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?
Czesc Marku no nie jest tak zle :) twoja wiedza z kosmosu jest calkiem bolesna w sparingach :P ,
Milo cie widziec na forum
  • 0

budo_mrozek
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 380 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?
Czy są to te same przekazy, które miał pewien kandydat na prezydenta w godzinach 21-22?;)
Prosiłbym wtedy o namiary jak ustawić satelitę, ew. gdzie wykupić abonament. :)
  • 0

budo_jan111
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1216 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:SEI BUDOKAI POLSKA
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?
A ja mysle ze lepiej jest cwiczyc samemu niz nie cwiczyc wcale :!: i oczywiscie lepiej cwiczyc pod okiem trenera niz samemu :!: A jesli to cwiczenie "solo" wynika z wybujalej ambicji to jest to strata czasu.
Cwiczac bez dobrego trenera lub chociaz okresowych konsultacji, popelnia sie bledy, co oczywiste ale oprocz tego bez wlasciwej korekty we wlasciwym czasie na efekty trzeba duzo dluzej czekac, duzo wiecej pracowac. (czyli niepotrzebna utrata czasu i sil)
Do tego, trzeba jeszcze miec partnera :!: do walki, rzutow, parteru (i tu Mrozek ma racje), a jesli chodzi o scislosc trzeba miec kilku partnerow zeby nie przywyknac do rytmu, zasiegu predkosci itd. Czyli potrzebny jest klub :wink:
Ale dla przeciwwagi sam znam przyklady gdy chlopcy (mieli jednak podstawy kontaktowego karate) cwiczyli sami korzystajac tylko z moich rad mailowych i konsultacji "na zywo" co jakis czas - rozwineli sie w calkiem normalny i dobrze prosperujacy klub! :-)
  • 0

budo_marek13
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 102 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Mrozy

Napisano Ponad rok temu

Re: Samouk ... dobry karateka. Możliwe czy nie?
znam też metodę chyba całkiem często stosowaną przez niektórych "mistrzów" a pochodzącą z króla lwa albo jakiejś kontynuacji :-) polega na powtarzaniu mantry, cyt z oryginału "timon ekstra, bardzo ekstra, super ekstra" :) do skutku czyli aż się w to uwierzy... nastepnie się tą nowinę głosi, czym głośniej tym lepiej :D
a troszkę bardziej serio to macie rację, bez partnerów d..a
a jeśli chodzi o mnie to pierwszy rok darłem sam, potem zawsze była ekipa i nie ma opcji zawsze są chętni
co do plusów bycia samoukiem to myślę że przynajmniej w moim wypadku była to ciągła analiza technik, słuchanie, czytanie, podglądanie i myślenie... zauważyłem brak czasami całkowity refleksji nad poszczególnymi ruchami - sensei pokazał więc robimy 8)
aha, moją dumą są 3 osoby, które wychowałem i noszą czarny pas no i nie zdawały u mnie :-)
pozdrawiam
PS Zapas miałeś rację co do ludzi piszących :wink:
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020 : 2021