Skocz do zawartości


Zdjęcie

Trening w Japonii


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
19 odpowiedzi w tym temacie

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Trening w Japonii
Ten topik jest poswiecony opiniom na temat osobistych wrazen z treningu i pobytu w Japonii. Wszelkie inne komentarze prosze robic w innym miejscu. Wiem ze paru budowniczych bylo w Japonii, to dobre miejsce do podzielenia sie wspomnieniami, fotkami czy video.
Przyczynkiem do powstania tematu staly sie nasze przygotowania do 2 tyg. wakacji w Japonii. Wyjezdzamy 13 kwietnia. Planujemy byc w Tokyo, Kyoto, Kamakura, Nikko, Nara, Iwama, .....
Co do treningow, to pewnie Hombu aikikai, Kodokan, moze sie uda w dojo Tada sensei, Iwama, Yoshinkan.......konkretnie zobaczymy na miejscu. Znajomi na miejscu cos maja zorganizowac. Oprocz zdjec porobie video, ale poniewaz to jest dvd, to musze gdzies znalesc minimum 1G na serewerze, nie bede mial czasu przerabiac na mpeg.
Oczywiscie bede sie staral troche pisac.
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening w Japonii
Qrczaki, Japonia lezy naprawde na koncu swiata. Zajelo nam to 24 godziny zeby tu przyjechac.Dziwne, ale oboje z Majka poczulismy jak w domu; wiekszosc tego co zdarzylismy zobaczyc, przypomina warszawski Ursynow..........
Mieszkamy obok stacji metro Shibuya,super impresjonujace, na najblizszym skrzyzowaniu setki tysiecy ludzi przewalaja sie co godzine. Dzis rano na sniadanie kupilismy rozne dania japonskie juz gotowe, wszystko oparte na ryzu,swiezych rybach i z roznymi dziwnymi przyprawami.......baaaardzo dobre. Prawdziwa przygoda kulinarna. Teraz jedziemy do Ueno, jest tam troche starych rzeczy do zwiedzania, wspanialy park, muzeum sumo oraz dojo sumo. Potem splyniemy statkiem po rzece, na poludnie,

reszte napisze po powrocie.
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening w Japonii
oouuffff...........wlasnie wrocilismy skatowani, zrobilismy chyba 20 km na piechote.Zwiedzilismy chyba wszystkie tradycyjne zakatki, pare ogrodow/parkow. Mialem tez okazje sie przespacerowac po dzielnicach 'normalnych' czyli nie uczeszczanych przez turystow ---..............hmhmhhmhm..........tu nie ma wlasciwie zadnego stylu architekturalnego, zlepek roznych blokow, wiekszych i mniejszych, a czesto tuz obok jakies tradycyjne swiatynie, czy super interesujace cmentarze....Nowoczesne dzielnice na razie sobie kompletnie odpuscilismy, moze zwiedzimy w przyszlym tygodniu.
Jutro z samego rana jedziemy do Kamakury na caly dzien.
Jedzenie jest tu calkowicie oszalmiajace. Smakow nie da sie opisac, Maya tylko sie patrzy jak oni to przyzadzaja.A 1litr coca coli kosztuje ok 3 us$. Co za horror....Pisze na klawiaturze francuskiej, co za horror......
  • 0

budo_pio
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 243 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdańsk
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening w Japonii

oouuffff..........

Ty tam Szczepan nie sciemniaj tylko kosciolka poszukaj i jajeczka zanies...pokropic... :)
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening w Japonii

oouuffff..........

Ty tam Szczepan nie sciemniaj tylko kosciolka poszukaj i jajeczka zanies...pokropic... :)

Prosilem, zeby komentarze pisac w oddzielnym topiku? :(
co do jajeczka, to tutaj mozna kupic 1 jajko, elegancko zapakowane, opakowanie zawiera mala torebke oleju i sol, wszystko co trzeba zeby usmazyc natychmiast :lol:
Z innych ciekawostek, tutaj sa miliony ludzi na ulicach, w metrze , no doslownie czuje sie jak w mrowisku.........stacje metra sa 3-4 poziomowe, przerazajaco zapelnione dziesiatkami tysiecy ludzi.....metro w motrealu wyklada przy tym jak zapyziale zadupie na pustyni :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Jak ide przez tlum, to czuje sie jak pilka pingpongowa odbijana ze wszystkich stron, a miejscowi, bez problemu nawiguja zgrabnie.....chodzi sie lewa strona chodnikow, inaczej, idziesz pod prod. Zabytki w Tokyo sa oblegane przez takie tlumy ze muslalem ze robia jakas wielka demostracje 8O
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening w Japonii
Siem znalezlismy jednak w Osace. TEraz szukamy adresu dojo w ktorym uczyl KObayashi sensei, coby sobie przypomniec stare dobre czasy i pocwiczyc smiertelne meguri 8)

Przez ostatnie pare dni zwiedzamy region Kansai, tu to jest dopiero prawdziwa JAponia. BYlismy w gorach u platnerza mieczy, asystowalismy przy podpisywaniu miecza, pogadalismy z gosciem chyba ze 2 godziny....Spalismy w malej osadzie Shimizu zagubionej gdzies na hali, w starym domu co miale takie dziury w scianach ze reke mozna wlozyc. Zimno bylo niech to licho, prawie nie spalismy w nocy. Odwiedzilismy tez Koya-san, rodzaj specjalnej miejscowosci z ponad 50 klasztorami buddyjskimi, shinto itd....nie sposob zwiedzic nawet polowy....Potem zwiedzalismy miejscowosc Nara, niezwykle piekne stare miasto z architektura tradycyjnej japonii, i oczywiscie cala kolekcja tysiacletnich klasztorow, superklasa...
Na koniec wyladowalismy w Osace, gdzie cwicza nasi przyjaciele - Shosenji dojo. Instruktor cwiczy aikido niezwykle bogate, wplywy Osawa sensei(starszego, co juz zmarl), oraz nawet troche KObayashi sensei, co przez 5 lat prowadzil tam trening raz w tyg.
Dzis jedziemy do Kyoto.

ps. walcze z klawiatura japonska, straszne rzeczy przestraszony przestraszony przestraszony przestraszony
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening w Japonii
Sie nam nie udalo pocwiczyc aikido niestety. PAncer przyslal mi adres do dojo uzywajacego meguri, ale sie okazalo 2 godziny pociagiem od dzielnicy w ktorej mieszkamy. Zalatwilismy sobie zatem trening w Hombu dojo Tomiki, ale tez niestety sie nie udalo, wrocilismy ze zwiedzania ogrodow w poblizu Kyoto za pozno.
Glownym celem wyprawy jest jednak zwiedzanie roznych ciekawych miejsc, cwiczenie aikido tym razem na 2 miejscu.

Najwiekszym problemem przy zwiedzaniu sa hordy turystow, a szczegolnie wycieczki szkolne. Nigdy nie ma spokoju, wrzeszczaca dzieciarnia wciska sie wszedzie, zwykla katastrofa. W znane turystycznie miesca przyjezdzaja tysiace autobusow pelne turystow, nie ma szans, zeby siasc sobie spokojnie w jakims ogrodzie Zen i pobyc z Przyroda sam na sam. Jednym slowem horror.

Dzis uciekalismy przed nimi, ale wyniki sa skromne. NIe udalo sie nam zwiedzic prywatnego muzeum broni, moze jutro? Odwiedzilismy za to pare antykwariatow, ceny sa oszalamijace. Za skromna miseczke gliniana zadaja 80 tys us$.......
Polazilismy tez po miejscowym pchlim targu, fajne tanto z XIX wieku z dorobionym badziewiarskim ostrzem, za 200 dolcow, sama tsuba warta jest pewnie 5 razy tyle, ale i tak tego nie mozna wywiesc, a szkoda... Widzialem tez pare innych katan, ale tylko slinka mi leciala...coz zrobic....Spotkalismy tam Polke, co mieszka w Kyoto 30 lat, handluje tam bursztynami, nawet jeszcze dobrze mowi po polsku...
Poniewaz pilotuje nas miejscowa japonka, wiec wyzerke mamy niesamowita, nikt z turystow tego nie je to pewne. Nie mam pojecia co jemy, ale jest to zwykla rewelacja. Poniewaz deszcz zaczal padac, przy wyjsciu z jednego ogrodu/klasztoru, weszlismy do knajpy,gdzie pije sie zielona herbate - 15 us$ za porcje.
Ale ten region slynie z najlepszych herbat w Japonii, sprobowalismy zyje sie raz. Nie jest to latwa historia, napic to sie nie napijesz, ceregieli przy tym mnostwo, ale atmosfera wysmienita. No i nie bylo hordy turystow. Mielismy zwiedzac klasztor, gdzie maja specjalny ogrod pelen roznych gatunkow mchow, ale sie okazalo, ze trzeba rezerwowac listownie tydzien wczesniej, juz nie mowiac ze ta przyjemnosc kosztuje 30 dolcow na osobe.

Jutro znow Kyoto, a wieczorem wracamy do Tokyo. W niedziele moze do Hombu dojo aikikai, staz z Tada sensei 9 dan.
Sory ze nie wstawiam zdjec, ale naprawde caly dzien zwiedzamy, a wieczorem jestem tak zdechniety, ze ledwie dam rade sie wykapac....Keiko porobila troche zdjec swoim aparatem, jak zaladuje do kompa to moze mi sie uda wstawic.
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening w Japonii
tak wiec bylismy na stazu z Tada sensei w Hombu dojo. Bylo to w niedziele po poludniu, nikogo w recepcji, nikt nie chcial wziac kasy, wiec poszlismy cwiczyc. Moze kiedys wiecej o tym napisze, Tada sensei naucza rzeczy niezwykle wyrafinowanych, niestety kolega co mial nagrywac video byl na tyle niesmialy, ze nic nie nagral :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: Sensei pokazywal cale mnostwo specjalnych cwiczen, po okolo godzinnym wyjasnianiu po japonsku, nawet z uzyciem tablicy!!!!! wiec nic nie zrozumielismy. :? :( Ale cwiczenia nieslychanie dziwne i interesujace, jeszcze nigdy czegos podobnego nie widzialem w zyciu........Potem pocwiczylismy morotedori z é atakujacymi, znow zaskakujace techniki :) Potem odbieranie bokenu, tez jak to sie modnie mowi "wypasione", ale nieslychanie trudne. Na koniec suwari waza ikkyo do gokyo.... Piekny staz, spotkalem ludzi z ogolnoswiatowej listy dyskusyjnej.........

Dzis bylismy w Kodokanie, Maya wspaniale sobie pocwiczyla,oddala prezenty dla 10 danow ktore przeslal jej instruktor, porozstawiala miejscowe czarne pasy jak trzeba i zadowoleni wrocilismy do domu.
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening w Japonii
Wczoraj zwyklym cudem udalo nam sie pocwiczyc w Iwamie, wracajac z pieknego Nikko. Malo ludzi tam cwiczy, prawie sami poczatkujacy.
Dzis wracamy do domciu.
  • 0

budo_mr smail
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3937 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Opole
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening w Japonii
hej hej

ale gdzie te osobiste wrazenia z treningow
jakos miedzy wierszamik nie moge sie doczytac :)

p.s. to nie byl komentarz ale prosba, poniewaz tez sie tam wybieram i ciekaw jestem co i jak :)
  • 0

budo_leone re
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 369 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Polska

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening w Japonii

Qrczaki, Japonia lezy naprawde na koncu swiata...
reszte napisze po powrocie.

Ursynów to, to nie jest :wink: ale i tak ci zazdroszczę!
  • 0

budo_mr smail
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3937 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Opole
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening w Japonii
no i gdzie te wyznania itp!!
  • 0

budo_remik_
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 72 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening w Japonii

no i gdzie te wyznania itp!!


:o Koledze Smailowi się wykopalisk zachciało :) Pewie po roku to SzP
Moderator prawie nic z pobytu w Japoncko nie pamięta ! :wink:
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening w Japonii

no i gdzie te wyznania itp!!

Mr.Smail'u,
Zagladasz tu moze raz na rok, i nagle zaczynasz mnie poganiac..... 8O Jak nie umiesz czytac miedzy zdaniami, to w Japonii zginiesz marnie. Tam nikt nie mowi nic wprost.
Fajnie sie cwiczylo, poziom w kazdym dojo rozny. Zdaje sie ze schemat powtarza sie jak na calym swiecie: w dojo shihanow jest wysoki poziom, w innych dojo jest inny poziom. Co nie znaczy ze cwiczenie nie moze byc przyjemne, jesli zaakceptujesz miejscowy sposob wykonywania technik.
Poza tym, wydaje mi sie ze ogolnie cwiczy sie mieciutko, moze tylko w dojo na tamtejszych uniwerkach moze byc lekka rzeznia, bo mlodzi sa jeszcze naladowani testosteronem. Nie cwiczylem z z ludzmi z Tomiki aikido, ale to moze byc dobre doswiadczenie, jesli mialbys okazje.

Co do dojo w Iwama to sie mocno rozczarowalem, ale to dlatego ze za duzo oczekiwalem. moja wina. W koncu to tylko wioska zagubiona gdzies wsrod pol. Moze to wniosek zeby za duzo nie oczekiwac po takim wyjezdzie?
  • 0

budo_michalfl
  • Użytkownik
  • Pip
  • 18 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening w Japonii
Ciekawe fotki z pobytu mojego nauczyciela Grzegorza Krzywickiego w japoni :)
Zapraszam do galeri.

[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

Pozdrawiam
Danusia
  • 0

budo_mr smail
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3937 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Opole
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening w Japonii
no raz na rok, bo tyle sie tu dzieje ostatnio czyli od 3 lat :)

no ale to co napisales to juz cos osobistego :)

noi zobaczymy jak bedzie ze mna - puki co nawiazuje kontakty osobiste z zoltymi zeby bylo gdzie zyc :)
planuje wyjazd na 2 -3 miesiecy
zobaczymy jak bedzie :) )))
  • 0

budo_wardziak
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 58 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:BJJ/SF

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening w Japonii
Hmm - a mógłbyś napisać jaki był koszt takiego wyjazdu do Japonii wraz z przelotem i ile tam dokładnie byłeś??
  • 0

budo_garry
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2514 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:wawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening w Japonii
Podobno wreszcie doczekamy się bezpośredniego połączenia lotniczego z Tokyo.
  • 0

budo_ishikari
  • Użytkownik
  • 1 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening w Japonii
Może to być przydatne. Wynajem mieszkań dla obcokrajowców w Tokio:
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
Jeden apartament znajduje się obok Aikikai Hombu [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
  • 0

budo_nakazawa
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 143 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Śląsk
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Trening w Japonii
Witam wszystkich, nazywam się Grzegorz Krzywicki i reprezentuję w Polsce szkołę Yoshinkan Aikido dzięki czemu miałem już 5-cio krotnie przyjemność oraz zaszczyt podróżowania do Japonii w celu kontaktów z moimi mistrzami oraz zwiedzania tego pięknego kraju. Zwiedziliśmy z żoną oraz przyjaciółmi całą południową oraz centralną Japonię i jak dotychczas nie zapuściliśmy się na północ co mam nadzieję kiedyś nastąpi. Słuchajcie, trudno ustnie przekazać piękno Japonii oraz uprzejmość i wysoką kulturę Japończyków od, których na prawdę bardzo wiele moglibyśmy się nauczyć.
Miałem przyjemność treningu pod okiem mojego byłego mistrza Kyoyuki Terady Hanshi (10 Dan AYF) w dawnej stolicy Japonii - Kamakura- niedaleko Yokohamy. Pierwszy raz byłem tam w 2007 roku. Powiem szczerze, że gdy zobaczyłem cały kompleks świątyń (dojo było zlokalizowane w świątyni "Tsurugaoka Hachimangu") to przeżyłem pozytywny szok i "duchowy orgazm" bo zawsze marzyłem, żeby znaleźć się w miejscu w, którym od ponad 1000 lat tętni życie i ma tak ogromny wymiar kulturowo-duchowy. Życzę z całego serca wszystkim tym, którym Aikido bez względu na szkoły i różne podziały nie jest obojętne, aby mogli tego kiedykolwiek doświadczyć. Wspaniałe seminarium podczas, którego poznałem wielu wspaniałych ludzi nie tylko z Japonii, ale i z całego świata. Najśmieszniejszą historią podczas całej podróży był fakt, że nigdy wcześniej nie potrafiłem używać pałeczek do jedzenia zwanych "hashi". Wyobraźcie sobie, że ze wstydu 2 dni nic nie jadłem bo widelca nie znalazłem nigdzie łącznie z moim hotelem (stacjonuję zawsze w Toyoko Inn i polecam) więc jak mi już "żołądek się skleił" podczas obiadu zarzuciłem temat Japończykom, aby mnie nauczyli posługiwać się pałeczkami. Byłem taki głodny, że wszelką dumę schowałem do przysłowiowej kieszeni i pomimo tego, że połowa ryżu wypadła mi z plastikowego pudełka (jedliśmy gotowe lunch boxy), a część ryby zjadłem już palcami to wszyscy stwierdzili, że jak na pierwszy raz to i tak mi świetnie poszło śmiejąc się ze mnie do końca dnia. Cały następny tydzień (bo seminarium było weekendowe) spędziłem w przepięknej Yokohamie, gdzie mogłem trenować oraz zwiedzać okolice. Czy wiecie, że w Yokohamie jest największe "China town" w całej Japonii ? Naprawdę piękne miejsce choć w Chinach jeszcze nie miałem przyjemności być. Wspaniale wspominam tamten czas.

Drugą wizytę w Japonii w 2008 roku spędziłem wraz z moją żoną i znowu odwiedziliśmy naszego mistrza Terada Hanshi (10 Dan AYF) w Kamakurze. Niestety Terada Hanshi już był tak zaawansowanie chory, że osobiście nie prowadził treningów (miał wówczas jeśli się nie mylę 88 lat i był jednym z uczniów O`senseia Ueshiby zanim dołączył do szkoły Yoshinkan Aikido), ale jego obecność na macie była odczuwalna. Po seminarium w Kamakura udaliśmy się do jednego z najlepszych technicznie moim zdaniem Japończyków na świecie reprezntujących szkołę Yoshinkan Aikido, a mianowicie Tsuneo Ando Shihana (8 Dan AYF). Ando Sensei mieszka w małym mieście w prefekturze Chiba w Urayasu. Niewielkie Urayasu (bagatela około 600 tys. mieszkańców) słynie z tego, że jest tam japoński "Disney Land", którego nie omieszkałem odwiedzić wraz z "moim dzieckiem - żoną Moniką". Co zrobić ? Tak właśnie z "dziećmi" bywa. Spędzilismy tam kilka dni "szlifując formę", a następnie po raz pierwszy korzystając z "Rail Passów" moglismy podróżować japońskimi kolejami w tym Shinkansenami. Kochani !!!! Wspaniały wynalazek. tylko 320 km/h. Niech nikt nie próbuje przespać właściwej stacji. Zaczęliśmy od przepięknego Kyoto. Kto był zarówno w Tokio oraz Kyoto to wydaje mi się, że zakocha się od razu w Kyoto. Coś wspaniałego. Nie zliczę atrakcji takich jak zamek Nijo-jo (shoguna Tokugawy), Kiyomizudera, Kinkakuji, Gion oraz wiele, wiele innych. Dzięki biletowi mogliśmy udać się do Hiroshimy. Jeśli ktos odwiedził Obóz w Oświęcimiu lub Majdanku to odczucie jest bardzo podobne. Czułem poruszając się po Hiroshimie piętno jakbym chodził po cmentarzysku. Było mi bardzo ciężko na sercu, a patrząc na tych mieszkańców, którzy tam żyją czułem ich ból oraz ich spojrzenia na nas jako białych. Jak im powiedzieć, że nie przyjechaliśmy z Ameryki ? Całe miasto jest jednym wielkim mauzoleum, ale wybudowane na styl amerykański jeśli chodzi o ułożenie ulic, domów oraz całego miasta. Wizyta w muzeum oraz w punkcie "zero" nad, którym eksplodowała bomba atomowa. Brak słów. Byłem taki zmęczony atmosferą tego miasta, że jak najszybciej chciałem stamtąd uciec. I udało się w końcu, ale nie do hotelu tylko na przepiękną wyspę "Miyajima". Jeśli ktoś nie wie o czym piszę to bardzo często na zdjęciach o Japonii jest pokazywana taka brama do świątyni stojąca na wodzie. Mówią, że ta brama jest drugim symbolem Japonii po górze Fuji. Brama ta jest wizytówką świątyni "shintoistycznej" co jest w Japonii rzadkością ponieważ główną religią jest buddyzm. Świątynia ta była poświęcona "shintoistycznej" bogini słońca (jeśli się nie mylę) i liczyła ponad 1200 lat. Możemy sobie pomyśleć co nasi przodkowie robili 1200 lat temu. Przepiękne miejsce. Kolejnym etapem wycieczki był zamek "białej czapli" w Himeji. Przepiękny zamek mieszkalno-obronny, który ponoć nigdy nie został zdobyty przez żadne wojsko. Coś wspaniałego, te ogrody. Byliśmy w maju więc wyobraźcie sobie jak tam było pięknie. Często myślami wracam do tych ogrodów, które tak kojąco wpływają na człowieka. Odnotowaliśmy, krótką wizytę w Hakone, ale nie będę się nad tym rozpisywał. Chciałbym natomiast napisać o wizycie w pierwszej stolicy Japonii - Nara. Tak samo jak na wyspie Myiajima witają nas "Daniele", które można karmić zakupując pokarm u lokalnych sprzedawców. Trzeba ponoć uważać bo Daniele są na tyle odważne, że potrafią porwać cokolwiek z ręki człowiekowi na przykład powrotny bilet kolejowy, którego nie zdążyliśmy jeszcze schować. Udajemy się do świątyni gdzie czeka na nas "Daibutsu" czyli największy (jeśli się nie mylę 24 metrowy) posąg Buddy w Japonii. Niedaleko Kakamury jest również posąg "Daibutsu", ale mniejszych rozmiarów. Wspaniała świątynia, warto odwiedzić to miejsce. Nie pamiętam wszystkiego dokładnie, ale jeśli ktokolwiek będzie zainteresowany naszymi wspomnieniami z kolejnych wizyt z Japonii to napiszę 2 część, ale teraz wybaczcie muszę niedługo zbierać się na zajęcia. Powiem tyle, że kto chce może zobaczyć czynny wulkan "Aso" - polecam. Również wspaniała sprawa. Pozdrawiam Wszystkich Serdecznie. Grzegorz Krzywicki :cool: .
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017