Skocz do zawartości


Zdjęcie

Karate tradycyjne - samoobrona


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
153 odpowiedzi w tym temacie

budo_death-wish
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2867 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:UK
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona
złoo
z tego co wiem ippon-kumite prosto wygląda, ale poprawnie nie jest łatwo go zrobić...
nie wypowiadam się na temat zawodów wg mnie akiekolwiek zawody w karate to poroniony pomysł... zdaje sobie sprawę że to jest niezbyt popularna opinia, ale wszystko zło jakie się wzięło w karate zostało spowodowane właśnie przez sport.
  • 0

budo_złooo
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 447 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona
zgadzam sie z tym, przez kumite rozni instruktorzy w roznych szkolach ucza zupelnie innego karate, nawet jesli technika wyjsciowa jest taka sama (np. shotokan i fudokan)

no a wprowadzanie walki na zawodach dla dzieci to juz czysta komercha
  • 0

budo_mistress
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 690 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznań
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona
Ale takie zawody dla dzieci są po to aby je bardziej zachęcić do ćwiczenia..Zdobędą od czasu do czasu jakieś puchary i to dodaje im otuchy, przez co starają się być coraz lepsi. A powiedz mi co jest złego w takich kameralnych zawodach, np. tylko dla danego województwa? Przecież zasieg ich nie jest ogólnopolski toteż uważam, że zawody dla dzieci sa jak najabrdziej OK. Jestem na tak 8) , do tego dodam, ze kupa radochy jest jak się widzi takie małe dzieciaczki starające się z całych sił, zeby wypaść jak najlepiej. Bo dziwne by było jakby 8-latek rozumiał całą istotę ćwiczenia karate ;) .

Pozdrawiam.
  • 0

budo_death-wish
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2867 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:UK
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona
złoo
a pamietasz nijakiego Śmierciaka z Karate Wszechstylowego i full kontakt dla dzieci?
  • 0

budo_wnuk
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 537 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona

ze kupa radochy jest jak się widzi takie małe dzieciaczki starające się z całych sił, zeby wypaść jak najlepiej. Bo


Może i tak, ale nie wiem czy im sprawia to taką przyjemnosc, jak się uda to napewno tak ale co jak poniosą klęskę, bywały przypadki że niktóre dzieciaki płakały (po przegranej). Osobiście nie wiem czy to takie fajne :wink: ale psychologiem nie jestem.

Veldrin czy jakoś tak, jesteś thebeściak :)
  • 0

budo_mistress
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 690 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznań
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona
WNUK trzeba sie liczyć z przegraną :>. Niektórych pierwsza przegrana zniechęci, a innych jeszcze bardziej zmotywuje. Poza tym każdy ma swoją wolę i nikt nikogo do zawodów nie zmusza...:>.

Pozdro.
  • 0

budo_veldrin
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 190 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Prowincja Warszawy
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona
Tak nas uczą :) Sam tego nie mymyślam. A co do małych dzieci( jak ja) to się zgodze z Mistress. Dla dzieci to radocha, nawet sam występ.

A co do wspomnianego fullcontact dzieci..... to łamanie prawa. Małe dzieci do lat 12 NIE MOGĄ walczyć w kumite.
  • 0

budo_pwl
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 347 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona

Zasunołęm mu parę razy kontrę porządną:D Standardzik, byle nie padł. Powietrze zejdzie i nie ma siły na kolejne ataki. Robi gorzej= dla ciebie lepiej.

Ja wiem, że w "szkoleniowym" Kihon-ippon kumite broniący ma za zadanie stosować kontrolę. Ale wystarczy pojechać na zawody. Tam o kontroli "nie ma mowy".
Na pewnych zawodach, dawno dawno temu( 4 lata), znajoma w wieku wtedy 8 lat, przegrała kihon z powodu, że trzy razy dostała centralnie w splot. Ledwo na nogach stała, a o jej atakach niemalże nie było mowy.

Wiem że w kihon-ippon to jest, aż głupie, ale tak rzeczywiście jest. Oczywiście sztuka polega na tym, aby nie uderzyć za mocno.

PS. Był to Puchar Poslki dzieci PZKT :)


Fajne sędziowanie macie. Za "zasadzenie" komuś parę razy przy kontrze w jyiu-ippon kumite kontaktu powinna być od razu dyskwalifikacja. Jak napisał chemik - to żadna sztuka zdzielić w splot, nerki czy gdzie tam jeszcze przeciwnika który się nie broni i bronić się nie może. Spróbuj tak kogoś potraktować w jyiu-kumite, to może zrozumiesz różnicę jak sam dostaniesz parę razy. Przewaga zyskana dzięki temu, że przeciwnik walczy zgodnie z zasadami a ty nie to żadna przewaga, to po prostu oszustwo. Z duchem karate to wiele wspólnego nie ma.
  • 0

budo_złooo
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 447 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona

z tego co wiem ippon-kumite prosto wygląda, ale poprawnie nie jest łatwo go zrobić...

Bylem wczoraj na kolejnym treningu u tradycyjnych (cwicze tem ze wzgl. na wyjazd) i z dwoch godzin prawie jedna zostala poswiecona na rozne rodzaje kihon(..)kumite. Czy trudne? No moze na zawodach, ktore opisuje veldrin trudne - jesli ktos chce nas zlosliwie uszkodzic, ale generalnie trudne nie trudne - ale co to daje? Cwiczy sie pozycje, prawidlowe techniki i moze troche timing, ale jeszcze nie refleks bo przeciez wiemy co robi partner i zaczyna z okreslonej pozycji. A co ze sprytem, utrzymywaniem dystansu no i przede wszystkim mysleniem?
To troche tak jak z np. elementami akrobatyki na treningach - latwe to nie jest, ale czy warto poswiecac na to lwia czesc czasu?
  • 0

budo_złooo
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 447 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona

Ale takie zawody dla dzieci są po to aby je bardziej zachęcić do ćwiczenia..Zdobędą od czasu do czasu jakieś puchary i to dodaje im otuchy, przez co starają się być coraz lepsi. A powiedz mi co jest złego w takich kameralnych zawodach, np. tylko dla danego województwa? Przecież zasieg ich nie jest ogólnopolski toteż uważam, że zawody dla dzieci sa jak najabrdziej OK. Jestem na tak 8) , do tego dodam, ze kupa radochy jest jak się widzi takie małe dzieciaczki starające się z całych sił, zeby wypaść jak najlepiej. Bo dziwne by było jakby 8-latek rozumiał całą istotę ćwiczenia karate ;) .

Pozdrawiam.


(..) bywały przypadki że niktóre dzieciaki płakały (po przegranej). Osobiście nie wiem czy to takie fajne ale psychologiem nie jestem.


Karate nie jest dla pucharow.
A co jesli ktos tylko przegrywa?
A jesli nawet ktos wygrywa przez pare lat a potem calkowicie przestaje cwiczyc?
To sie nazywa sport wyczynowy i nie ma wiele wspolnego z istota karate.
Droga karate polega na zmudnym codziennym doskonaleniu kilku technik.
Zawody nie pomoga dzieciom tego zrozumiec.

Widzialem przypadek ze dziewczyna plakala po treningu gdy jeszcze nie wybierala sie na zadne konkretne zawody. Plakala bo cos jej za slabo/wolno wychodzilo, a juz myslala o sporcie. Presja.
  • 0

budo_risk
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 979 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona

A co z [...] utrzymywaniem dystansu ...

Utrzymywanie dystansu i timing mozna tu cwiczyc. Zarówno w ataku jak i w obronie. Na pewno.
  • 0

budo_mistress
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 690 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznań
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona
Eh Złoo :( , szkoda, że mnie nie rozumiesz. Wiesz wysyłając takiego 8-latka na pierwszy trening karate jak możesz go do tego zachęcić? Powiesz coś w stylu "jak będzie długo i mozolnie machał łapami to wkońcu Ci wyjdzie" ? No ja akurat nie uważam, ze to byłby dobry argument dla dziecka...Zresztą to wszytsko zależy od tego jak do tego podchodzi sensei. Jeśli niektórym się na początku nudzi ciągłe powtarzanie tych samych elementów, może ich przecież zachęcić mówiąc o zawodach, rywalizacji etc. Każdy lubi wygrywać. A jak takiemu dziecku nie wychodzi na początku to odpowiednia osoba wytłuamczy, że jak poświęci ćwiczeniom więcej uwagi to będa tego dobre wyniki. Reasumując - zachęta na zawody daje "im"(dzeciom) lepsze karate. Tak mi się wydaje. Wiesz takie dzieci nie zrozumieją tego po co tak naprawdę rodzice ich zapisali na treningi karate. Być może dojdą do tego za kilka lat, ale na pewno nie w takim wieku...A zawody to tylko pewna motywacja do stania się lepszym :-) .

Pozdrawiam.
  • 0

budo_złooo
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 447 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona
Sami rodzice nie wiedza.

Ale skonczmy juz z tym bo temat nie dotyczy dzieci lecz samoobrony. 8)
  • 0

budo_veldrin
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 190 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Prowincja Warszawy
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona
Chyba nie zostałem zrozumiałem zrozumiany. Parę razy znaczyło, że parę kontra, a nie naraz.

Poza tym teraz mamy takie przepisy w Fudokanie. Obrona i musisz zdobyć wazari. W jyiu-ippon oczywiście. Zrobili nam takie połączenie.

Na kontre, więc także można zdobyć punkty. A twój przeciwnik, przecież po ataku nie stoi bezczynnie. Może uciec ciałem, zrobic zablokować gardą. Przecież nie atakuje na otwartego, nie spodziewającego się przeciwnika. Sam też dostaje i staram się nie dostać.

Nie wiem co w tym takiego dziwnego. U nas to jest już walka. To, że z zapowiedziami nic nie zmienia. Oczywiście kontra TYLKO giayku-zuki
  • 0

budo_nightwolf
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 686 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:P-sk
  • Zainteresowania:Judo

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona
jak cwiczysz jakis styl ktory nakazuje ci zatrzymywac ciosy przed cialem przeciwnika to JAK kazdy wie, zaczyna to wchodzic w krew i nabierasz pewnych niebezpiecznych nawykow (jesli twoim dazeniem jest umiejetnosc samoobrony) jesli nie masz kontaktu z cialem partnera, nie czujesz adrenaliny gdy walczycz i przyjmujesz kolejny cios, przynajmniej raz nie dostales w newralgiczne miejsce to twoja zdolnosc do samooborny na ulicy wynosi 1%

jednym slowem - po co marnowac czas i pieniadz (powtarzam jesli twoim dazeniem jest samoobrona - bo tak napisales) - dla uzupelnienia twoich wlasnych predyspozycji, umiejetnosci zachowania zimnej krwi w krytycznych sytuacjach, umiejetnosci myslenia zapisz sie na styl ktory skupia sie glownie na samoobronie (najlepiej jakis combative z nauka poslugiwania sie sprzetem oraz z parterem) gdy nie masz innych celow niz samoobrona to zapisywanie sie na style nie majace w naszych czasach wiele wspolnego z samoobrona to glupota
  • 0

budo_death-wish
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2867 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:UK
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona
złoo
Teraz już ciebie całkiem nie rozumiem. Jeżeli jestem zaawansowanym karateka i jeszcze liczysz na to że refleksem można wszytko zdziałać to naprawdę niewiele wiesz o kumite. Owszem refleks może ciebie uratować w trudnej sytuacji, ale walka nie bazuje na refleksie, tylko na kilku przesłankach taktyczno-technicznych jak technika, siła, operowanie dystansem i timing.
Oczywiście nie miałem zamiaru Ciebie urazić.
  • 0

budo_budoka
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 310 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Ateny, Warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona
Giro, piszesz: "walka nie bazuje na refleksie, tylko na kilku przesłankach taktyczno-technicznych jak technika, siła, operowanie dystansem i timing...".
Rozumiem, że piszesz o walce sportowej lub "quasi sportowej" ?
Z tego, co ja wiem, ideą w karate tradycyjnym (a o nim mówimy) był/jest cios kończący, a walka co najwyżej kilkusekundowa, w której trudno mówić o taktyce (co najwyżej wpojonej wcześniej na treningach i realizowanej w błyskawicznej walce odruchowo, jako element zaskoczenia, z wyłączeniem myślenia). Technika, dystans, siła itp. były ćwiczone całymi latami na treningach, równolegle z uporczywą praktyką zen (zazen), która miała adepta karate przygotować mentalnie do tej błyskawicznej walki, aby wyeliminować myślenie - bazą walki miało być działanie odruchowe, "tu i teraz", z wyłączeniem myślenia, bazujące na latach uporczywego treningu. Działanie odruchowe wyuczone przez wieloletni trening, realizowane w stanie "pustego" umysłu przygotowanego praktyką zen, było o ułamki sekundy szybsze w starciu z "myślącym" przeciwnikiem i to dawało minimalną przewagę w czasie (wraz z zaskoczeniem) do zadania ciosu ostatecznego. Rozumiem, że pozaazjatyckie uczenie karate jest "obdarte" z jego nieodłącznej części, tj. zen, który jest/był trzonem mentalnym karate, ale uważam, że należy o tym mówić i to podkreślić.
Inną sprawą jest dzisiejsze karate w Polsce. Jeśli mówimy o formie karate, które nazywa siebie "tradycyjnym" dzisiaj, tutaj - to masz rację, Giro, pisząc o tym wszystkim (taktyce itp).
Pozdrawiam -
  • 0

budo_death-wish
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2867 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:UK
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona
budoka
moim zdaniem mylisz się
te cztery przesłankli dotycza każdej walki, w sporcie dochodzi jeszcze ocena cios kontrolowany, strefy dozwolone i tym podobne bzdury.
jeśli chodzi o zen, nigdy coś takiego na łonie karate nie zaistniało, no może z wyjątkiem kilku instruktorów, którzy przekombinowali, zen jest sekta buddyjską, czyli mówisz o mieszance religii i sztuki walki. o takim układzie można by raczej powiedziec o ninjitsu (właściwie ninpo - ale to zupełnie inna historia),gdzie twórcami systemu walki byli buddyjscy mnisi-wojownicy -yamabushi. dopiero w 20 wieku Funakoshi do trenowanego przez siebie karate dołaczył kilka przesłanek religijnych i to raczej wywodzących się z taoizmu niż z zen, ale to się nie ma nijak do walki jako takiej
jeśli chodzi o butsukari czyli automatyzację ruchu to idealne wydają się do tego celu kata...
jeśli chodzi o trening dystansu - do tego służyła i służy makiwara, timing - to tylko bunkai, ćwiczenia uodparniające na ciosy (kokyu-waza ćwiczenia oddechowe, go kensa ćwiczenia napięcia mięśni) i wiele innych...
  • 0

budo_druid
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 995 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznan

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona
Z tym ZEN to nie do końca jest jak piszesz chyba. DAN pisał o karate tradycyjnym rozumianym jako karate z ideą ciosu kończącego. To mimo nazwy, karate nowe. A idea ciosu kończącego została zapożyczona z tradycji japońskiej. Nie sądze zatem, żeby na początku ubiegłego wieku karateka poddawali sie praktykom ZEN.

Jeśł izaś mowa o karate tradycyjnym w sensie historycznym czyl wywodzącym się ( w prostej linii) z Okinawy to o jakichkolwiek praktykach ZEN chyba nie ma mowy bo nie ZEN tam dominowało, kiedy karate się tworzyło i trwało przez wiele lat.

Podsumowując, to jednak Giro poparłbym w dyskusji.

Eh. No i Giro w tym samym czasie napisalismy parę podobnych słów
  • 0

budo_złooo
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 447 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Karate tradycyjne - samoobrona
giro,

moje rozwazania byly na temat: kihon-jakiestam-kumite a walka/samoobrona;
piszesz potem ze w kumite wazna (..) sila i dystans (..)
wiec odpowiadam ze w tradycyjnym (a o tym jest topic niestety) podczas kihon-jakiegostam-kumite jest albo dystans i zero sily albo - i to akurat moj obecny trener nakazuje - sila+technika ale beznadziejny dystans bo kaze robic przed partnerem :roll:

oczywiscie sie nie obrazam bo nie twierdze ze (juz) umiem sie bic

Ed.
aha, jesli chodzi o walke to moze sie tez przydac spryt - w sensie - niestandardowe rozwiazania, nieliniowe; podczas kihon-jakiegostam-kumite zostaje za nie upomniany: "stwarzasz zagrozenie!" a w lepszym wypadku "ok, ladnie ci to wyszlo, ale teraz robimy inne cwiczenie"
i nie chodzi mi o atak wyprzedzajacy :twisted: lecz np. blok i zejscie w inna strone
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018